W pogoni za fokami, czyli road trip po wschodnim wybrzeżu Anglii

W pogoni za fokami, czyli road trip po wschodnim wybrzeżu Anglii


Nie wiem jak Ty, ale ja zwykle podróżuję w małym, żeby nie rzec maleńkim gronie – ja + mój chłopak. Zawsze zazdrościłam grupom przyjaciół podróżujących razem i miałam nadzieję, że może kiedyś znajdziemy ludzi, którzy zniosą nas dłużej niż przez jeden wieczór ;-) Tak oto w tej historii pojawiają się Dominika i Bartek! To był już nasz drugi wyjazd razem i muszę przyznać, że było super :-D Dzięki Kochani! Oby więcej takich okazji!

Niniejszy artykuł to wpis gościnny Dominiki z bloga Jedno Oko Na, bo muszę przyznać, że jak przeczytałam jak opisała nasz mini weekendowy road trip, stwierdziłam, że nie mam kompletnie nic do dodania i zapytałam, czy byłaby uprzejma mi go udostępnić. Na szczęście się zgodziła! Dzięki Dominika :-)

W pogoni za fokami

Jak się okazuje, aby obejrzeć foki, wcale nie trzeba lecieć na Islandię! Można wykorzystać super atrakcyjne ceny tanich lotów do Londynu i pooglądać te piękne zwierzęta wylegujące się na wybrzeżu angielskim :) W informacjach znalezionych w internecie podaje się, że najlepiej oglądać je od kwietnia od września, ale my udaliśmy się do na wschodnie wybrzeże Anglii w okolicy 11 listopada i zaświadczamy, że wtedy też można jak najbardziej.

Oto nasza trasa:

mapa_foki

Londyn-Lavenham-Norwich-Cromer-Hunstanton Cliffs-Cambridge-Londyn.

Krzywe ściany i XV-wieczny kościół, czyli prześliczne Lavenham

Wjeżdżając do Lavenham, jednej z najlepiej zachowanych średniowiecznych wiosek w Anglii, masz wrażenie, że czas stanął tam w miejscu już dawno temu. Budynki są uroczo krzywe, z drewnianymi nadgryzionymi przez korniki belkami w pobielonych ścianach oraz małymi szybkami, załamującymi światło w oknach.

DSC_0870kadr DSC_0874kadr

Po zwiedzaniu XV-wiecznego Kościoła Świętego Piotra i Pawła , warto zajrzeć na mały klimatyczny cmentarzyk tuż za kościołem.

DSC_0881kadr

Norwich – kadry jak z World of Warcraft

Na to piękne, w XI wieku drugie co do wielkości angielskie miasto po Londynie, warto przeznaczyć więcej czasu. My niestety byliśmy tam dosłownie niecałe 2 godziny, także ruszyliśmy od razu do normańskiej katedry. Wstęp jest bezpłatny, choć mile widziane dobrowolne wsparcie. Do katedry dobudowany jest nowoczesny refektarz, ale architektonicznie tworzy to piękną całość. Widok na wewnętrzny dziedziniec jest jak kadr z World of Warcraft, wierni fani tej gry na pewno rozglądaliby się nerwowo, czy z pomiędzy krużganków nie wyłania się wróg :)

DSC_0885 DSC_0886

DSC_0884kadr

Cromer – morska bryza i zatopione miasto

Noc spędziliśmy w Cromer w wynajętym na Airbnb mieszkaniu, swoją drogą serdecznie pozdrawiamy naszego gospodarza i polecamy miejscówkę: KLIK Ciekawostką jest, że u wybrzeża Cromer leży zatopiona miejscowość Shipden, która została zabrana przez morze w XIV wieku, a odkryta ponownie w 1888 roku, kiedy to parowiec Victoria uderzył w zatopioną kościelną wieżę. Mieszkańcy Cromer opowiadają, że w zimne burzowe noce, słychać czasem dziwny głęboki dźwięk przebijający się przez fale, zupełnie jakby dzwon kościelnej wieży wzywający wiernych na modlitwę…

DSC_0890kadr

Foki, foki, foki!

Nareszcie to, po co tu przyjechaliśmy! Zarezerwowaliśmy godzinny rejs łodzią w Beans Seal Trips (10 funtów/osobę) i była to bardzo dobra decyzja. Są miejsca, gdzie foki leżą sobie na plaży i można się teoretycznie do nich dostać na piechotę, ale nie byliśmy dokładnie pewni gdzie te miejsca są, oraz czy na nasz widok nie wskoczą w popłochu do wody. Zwiedzanie z łodzi to gwarancja zobaczenia ich naprawdę z bliska, bez ryzyka, że nasz widok zakłóci ich spokojne plażowanie :) Poniżej punkt zborny, przed załadowaniem nas do łodzi.

DSC_0887

A oto te niesamowite stworzenia, bardzo zresztą wesołe, przyjacielskie i ciekawskie!

DSC_0918kadr DSC_0925kadr

Dwukolorowe klify w Hunstanton i plażing po angielsku

Zanim opuścisz wschodnie wybrzeże, zatrzymaj się na spacer przy klifach w Hunstanton, które zajmują zaszczytne 7 miejsce wśród geocudów w Wielkiej Brytanii. Ranking i inne ciekawostki geologiczne znajdziecie na stronie esriuk.com
Niektóre zahartowane angielskie babcie brodziły w wodzie po kostki, my tchórzliwie pozostaliśmy w kaloszach :) Na plaży znaleźliśmy mnóstwo pięknych muszli dla dzieci, a widoki zapierały dech w piersiach!

DSC_094120141109_124802

Uniwersytecka perełka, czyli Cambridge

To miasto trzeba zobaczyć! Wyobrażam sobie, że zdobywanie wiedzy w takim miejscu przychodzi łatwiej…

Studenci biegnący na uroczystości w togach przywiedli nam na myśl Hogwarts :) Zdjęcia nie opiszą klimatu tego pięknego miasta, którego korzenie sięgają czasów jeszcze sprzed (!) Imperium Rzymskiego.

DSC_0956 DSC_0960kadr

Czas wracać do Londynu, gdzie czekała na nas jakże radosna informacja :) Pozdrawiamy!

20141110_124924

  • Dominika B.

    Marta, wstęp poruszył me serce :) Oby więcej wspólnych wyjazdów!