Przedświąteczny, książkowy poradnik zakupowy dla łakomych świata

Przedświąteczny, książkowy poradnik zakupowy dla łakomych świata


W tym roku przeczytałam około 50 książek i wiele, o ile nie większość z nich, była naprawdę dobra i godna polecenia. Przez ostatnie lata czytam głównie reportaże i dzienniki. Lubię autorów, którzy w czasie podróży szukają emocji i spotkania z inną kulturą, bardziej niż muzeum czy życia nocnego.

Poniżej znajdziesz 6 książek, które będą świetnym prezentem pod choinkę dla ludzi łakomych świata, albo po prostu dobrej lektury.

JutroPrzyplynieKrolowa1. Jutro przypłynie królowa, Maciej Wasilewski

Autor zabiera nas na wyspę Pitcairn, położoną na środku Oceanu Spokojnego. Sprawdź na mapie gdzie to jest, to zdasz sobie sprawdę jak bardzo mieszkańcy wyspy są odcięci od świata. Przez wiele lat bardzo zacięcie bronili swojej prywatności i nie wpuszczali obcych. Pewnien Anglik, a potem Francuz, autorzy książek podróżniczych, zostali deportowani zanim zdążyli zejść z pokładu statku, inna reporterka usłyszała: „Powiesimy cię, jeśli źle o nas napiszesz”. Co się takiego działo na niecałych 4 kliometrach kwadratowych wyspy? Przedsmak znajdziesz w wywiadzie w Wysokich Obcasach z autorem. Jak dla mnie ta książka jest głównie o demonach, które siedzą w człowieku. O nieposkromionym złu.

 

 

biala goraczka_62835922. Biała gorączka, Jacek Hugo-Bader

Dość powiedzieć, że przeczytałam tę książkę dwa razy, a zdażyło mi się to chyba pierwszy raz w życiu. Jestem fanką twórczości Jacka Hugo-Badera i czytałam wszystkie jego książki, ale „Biała gorączka” jest moją ulubioną. Autor zabiera nas w podróż przez Syberię, zapoznaje z trudnościami i absurdami życia w bardzo ciężkich warunkach klimatycznych. Spotykamy miejscowych, idziemy z nimi na wódkę, podwozimy ich stopem, bierzmy udział w codziennym życiu, w którym za duży udział ma wódka i śmierć. Dla mnie osobiście jest to książka w dużym stopniu o przegrywaniu, dlatego że niestety wiele ludów Syberii powoli się samo-eskterminuje za pomocą wódki.

 

 

czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszlosci-b-iext83200393. Czarnobylska modlitwa, Kronika Przyszłości, Swietłana Aleksijewicz

Kiedy wybuchła elektrownia w Czarnobylu byłam jeszcze berbeciem, więc nic nie pamiętam z tego czasu. Czarnobyl obrósł mitem i opowieściami nie z tej ziemi, tak myślałam kiedy zabierałam się za lekturę tej książki. Chciałam się zmierzyć z prawdą… teraz po przeczytaniu wiem, że większość z tego co słyszałam to wcale nie były mity, a prawda jest o wiele, wiele gorsza od najgorszych wyobrażeń. Świadomość tego co się tam wydarzyło, jak do tego doszło i co rząd z tym zrobił jest cholernie przygnębiająca, odziera z poczucia bezpieczeństwa i zaufania do świata w którym żyjemy. Wiele razy w czasie czytania miałam ochotę krzyczeć Co wy do cholery robicie?!? Polecam dla tych, którzy chcą znać prawdę i jest to dla nich ważniejsze niż kilka nieprzespanych nocy.

Tak w ogóle to polecam wszystkie książki tej autorki, są niesamowite.

56076-ameksyka-ed-vulliamy-14. Ameksyka, Ed Vulliamy

Nie była to łatwa książka do czytania. Świat, który opisuje autor jest bardzo daleki od naszej rzeczywistości i kultury, tym bardziej dla mnie interesujący. Autor zabiera nas na przejście graniczne amerykańsko-meksykańskie, gdzie rządzą miejscowe gangi i ani rząd Amerykański, ani Meksykański nie umie (albo nie chce) nad tym zapanować. W grę wchodzą olbrzymie pieniądze i narkotyki, co jest zarazem przyczyną i skutkiem tego bezprawia. Ta książka to portret ludzi i ulicy w czasie wojny.

 

 

cygan-to-cygan-b-iext86497135. Cygan to cygan, Lidia Ostałowska

W zasadzie to, tak jak i przy poprzednich książkach – z czystym sercem polecam wszystkie książku tej autorki. Uwielbiam czytać autorami. Lidia portretuje Romów, czy też po prostu Cyganów jak ich przecież nazywamy na codzień. W Polsce żyje całkiem spora grupa Cyganów, ale kto z nas zna ich bliżej? Co więcej o nich wiemy poza sterotypami, że kradną i żyją w brudzie? Autorka odkrywa dla nas ich świat, ich kulturę, a opowiada przy tym wiele niesamowitych historii, którą połamią w nas wiele przekonań. Świetna!

 

 

379823-prowadzacy-umarlych-opowiesci-prawdziwe-chiny-z-perspektywy-nizin-spolecznych6. Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych, Liao Yiwu

Zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale to jest najweselsza książka ze wszystkich tu wymienionych. Pomimo tego, że opowiada o trudnym życiu, to jest napisana ze sporą dawką poczucia humoru, pewnie głównie dlatego, że opisani Chińczycy są pogodzeni ze swoim życiem i zamiast złości i rozgoryczenia, prezentują pogodę ducha i spokój. To wszystko nie zmienia oczywiście faktu, że oczy będą Ci się szeroko otwierały w czasie czytania. Autor opisuje niezwykłe zawody, tak jak tytułowy – prowadzenie umarłych, ale także kierownik szaletu publicznego,  trędowaty czy handlarz ludźmi. Ludzie wykonujący te zawody często żyją na marginesie życia społecznego i w ubóstwie, a jednak tak jak pisałam wcześniej nie tracą pogody ducha. Niesamowita lekcja życia, polecam!

Na koniec dodam, że dzięki temu, że napisałam dla Was ten artykuł, po raz pierwszy zobaczyłam wszystkie okładki książek, bo ja je czytałam na czarno-białym Kindlu. Jestem bardzo wdzięczna za taką możliwośc, bardzo ułatwia mi to moje emigranckie życie :-) Zauważyłam również, że mogę być żywą reklamą Wydawnictwa Czarne, bo chyba wszystkie polecane książki są przez nie wydane ;-)

  • Dominika B.

    Ja „Ameksykę” męczę już któryś miesiąc na zmianę z innymi książkami, powiem tak: ciężko jest :) Ja mam czas na czytanie wyłącznie wieczorami, to też na pewno nie ułatwia… Ale chętnie sprawdzę inne pozycje z tej listy!

  • Sadeem

    Z tej listy czytałam jedynie ‚Cygan to
    Cygan’. Chętnie sięgnę po wymienione tytuły przy kolejnej dostawie czytadeł, uwielbiam książki tego typu i to w jaki sposób pozwalają się wczuć w klimat opisywanych miejsc :) Pozdrawiam

  • Kiedy znajdujesz czas na czytanie? zastanawiam sie nad projektem czytania jednej ksiazki na tydzien w przyszlym roku, ale nie potrafie znajdowac codziennie czasu.

    • Ja czytam głównie w podróży :) Codziennie w drodze do i z pracy (to jest prawie 1,5h dziennie), oraz przed snem – bo jeśli czegoś nie przeczytam, nie jestem w stanie zasnąć. W ciepłe miesiące lubię też iść z kocem do parku i czytać.
      Dla mnie czytanie to jak oddychanie, nie umiem nie znaleźć na to czasu ;)

      • jak jezdzilam pociagiem to tez wiecej czytalam. teraz samochodem a przerwy na lunch czasem nawet nie mam a juz napewno nie zeby usiasc i poczytac. no ale wyzwanie chyba podejme. tez uwielbiam czytac.

      • Ja też miewam okresy kiedy czytam mniej lub wcale przed dłuższy czas. A potem kupuje kilka książek i czytam całe dnie z przerwą na pracę i sen :D

  • „Kiedy przypłynie królowa” to też jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w tym roku. I gdybym miała utworzyć podobny ranking, też większość zajęłyby reportaże z Czarnego :D Z tej samej serii poleciłabym jeszcze „Światu nie mamy czego zazdrościć” o Korei Północnej, „Dom nad rzeką Loes” o Timorze Wschodnim, „Irak. Piekło w raju”, „Południe” (genialne!) oraz „81:1. Opowieści z Wysp Owczych”.

    • Ojej wielkie dzięki – żadnej z wymienionych poleconych książek nie znam, nawet o nich nie słyszałam! Wrzucam na listę i wysyłam Mikołajowi :D
      Będzie tyyyyyleee czytania!!!! Jeszcze raz dziękuję!