#MojaWarmia – Stoczek Klasztorny

#MojaWarmia – Stoczek Klasztorny


Wychowałam się na Warmii, ale do niedawna w ogóle nie interesowałam się historią tego regionu. Wstyd mi. Jak to zwykle w życiu bywa, dopiero kiedy wyjechałam, zrozumiałam swój błąd i teraz gorliwie nadrabiam zaległości.

Warmia kojarzy mi się z kolorowymi dywanami pól uprawnych, które zmieniają swoją szatę w zależności od pory roku. Są tu ogromne połacie lasów, łąk i wszelkiej maści zieleni, która otumania zapachem i siłą przetrwania. To także czyste jeziora i piękne, w dużej mierze dzikie rzeki, którymi z rzadka można spotkać spływających turystów.

To mój dom, który opuściłam, także wybaczcie mi ten nostalgiczny ton :-)

Tereny wokół miasta w którym się wychowałam znam na pamięć. Latami zwiedzałam je pieszo, rowerem i samochodem, znałam każdą ścieżkę i najmniejszy zaułek, bo od zawsze uwielbiałam się szwędać.

Dzisiaj pojechałam na spacer do Stoczka Klasztornego i postanowiłam odświeżyć sobie pamięć o tym miejscu. Stoczek Klasztorny to część małej miejscowości liczącej 330 mieszkańców, położonej na północy województwa Warmińsko-Mazurskiego. Co ciekawe, całe życie mieszkałam obok tego miejsca i odwiedziłam je tylko raz, ale nie miałam wtedy pojęcia o jego bogatej historii. W regionie (i nie tylko) Stoczek znany jest z pielgrzymek i klasztoru, który góruje nad dachami domów wsi. Klasztor został zbudowany w latach 1639-1641 w podziękowaniu za bezkrwawe zakończenie wojny ze Szwecją. Na początku pieczę nad tym miejscem mieli bernardyni, ale obecnie przejeli je marianie. (To ci sami, który zbudowali kościół w Licheniu).
Stoczek Klasztorny Kościół Klasztor

To co naprawdę czyni to miejsce sławnym, to fakt, że w klasztorze przez około dwa lata więziony był Kardynał Stefan Wyszyński. Pokój kardynała jest bezpłatnie udostępniony zwiedzającym, można też obejrzeć kilka stron jego dziennika i listów z tego okresu. Co ciekawe, z głównego wejścia nie ma żadnych znaków i drogowskazów do tej niewątpliwej atrakcji, także gdyby nie przypadek, nie trafiłabym tam. Może dlatego ja i mama byłyśmy jedynymi zwiedzającymi. Wskazówka: trzeba iść w lewo po przekroczeniu pierwszej bramy, która prowadzi do kościoła.

Oprócz tego warto zajrzeć do ogrodów klasztornych, które są bardzo zadbane i cieszą oko. Kilka zdjęć poniżej. Dzisiaj podczas spaceru spotkałam tam kilka kobiet przy sztaludze i okazało się, że akurat trafiłam na plener malarski „Praktyczna szkoła rysunku i malarstwa” organizowany w ramach Międzypokoleniowej Akademii Rozwoju.
Stoczek Klasztorny Klasztor Ogród Stoczek Klasztorny Ogród Stoczek Klasztorny Ogród Stoczek Klasztorny Ogród

Polecam zajrzeć do tego miejsca, a najlepiej wybrać się tam na wycieczkę rowerową, bo okoliczne drogi są właściwie puste, a trasy przepiękne, oferujące typowo warmińskie widoki. Jak te:
Warmia gmina Kiwity Warmia gmina Kiwity

Chciałabym, aby artykuł o Stoczku Klasztornym był pierwszym z serii #MojaWarmia, w których oprowadzę Was po swoich rodzinnych stronach.

  • Aleksandra

    Bardzo mile wspominam to miejsce. ma swoja magie i moc!

  • To również i moje rodzinne strony, ale do Stoczka nigdy nie dotarłam. Piękne zdjęcia, oddają charakter całej Warmii :)

    • Dziękuję pięknie :-) to naprawdę niezwykle miłe to słyszeć :-) ja tez niestety dopiero teraz penetruje okolice dokladnie. Dzisiaj bylam w raju dla grzybiarzy, rowerzystow, zbieraczy jagód, obserwatorów ptaków i amatorów rozbijania namiotów na dziko. To wszystko w promieniu 20 km. Nie moge się doczekać aż o tym napiszę :D

  • Pięknie tam. My pod koniec tygodnia też ruszamy na Warmię. W otoczeniu zielonych lasów i czystych jezior człowiek łapie detoks po całym roku! :)