<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Irlandia &#8211; marta.ninja</title>
	<atom:link href="https://marta.ninja/category/podroze/irlandia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://marta.ninja</link>
	<description>by Marta Tatarynowicz</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Jun 2017 17:24:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Mini przewodnik po Dublinie </title>
		<link>https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2015 20:08:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[Mini Przewodniki]]></category>
		<category><![CDATA[Przewodnik po Dublinie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w Dublinie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dublin nie ma najlepszej passy wśród moich znajomych w Londynie, określili to miasto jako nudne, zaściankowe i nie warte odwiedzenia. Jak dla mnie zabrzmiało to jak wyzwanie. Nie chciałam w to wierzyć, postanowiłam sama sprawdzić i napisać swój mini przewodnik po Dublinie. No dobra, nie sama, acz w doborowym towarzystwie, co było zresztą świetną decyzją. Dodać należy jeszcze, dla porządku, że do Dublina przylecieliśmy prosto z długich wakacji nad Morzem Śródziemnym, a że było to na początku października, to już zaczynajcie sobie wyobrażać nasz szok termiczny. Był to również pierwszy wypad weekendowy do którego w ogóle się nie przygotowaliśmy. I kiedy mówię w ogóle, to mam na myśli, że nie przeczytaliśmy na temat Dublina jednego zdania. Całą robotę odwaliła Dominika z bloga Jedno oko na, za co szczerze jej dziękuję. Dominka jest doskonałym travel-plannerem :D Mijasz się z powołaniem Kochana!...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/">Mini przewodnik po Dublinie </a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Dublin nie ma najlepszej passy wśród moich znajomych w Londynie, określili to miasto jako nudne, zaściankowe i nie warte odwiedzenia. Jak dla mnie zabrzmiało to jak wyzwanie. Nie chciałam w to wierzyć, postanowiłam sama sprawdzić i napisać swój mini przewodnik po Dublinie. No dobra, nie sama, acz w doborowym towarzystwie, co było zresztą świetną decyzją.</p>
<p>Dodać należy jeszcze, dla porządku, że do Dublina przylecieliśmy prosto z długich wakacji nad Morzem Śródziemnym, a że było to na początku października, to już zaczynajcie sobie wyobrażać nasz szok termiczny.</p>
<p>Był to również pierwszy wypad weekendowy do którego w ogóle się nie przygotowaliśmy. I kiedy mówię w ogóle, to mam na myśli, że nie przeczytaliśmy na temat Dublina jednego zdania. Całą robotę odwaliła Dominika z bloga <a href="http://jedno-oko-na.blogspot.co.uk/" target="_blank" rel="noopener">Jedno oko na</a>, za co szczerze jej dziękuję. Dominka jest doskonałym travel-plannerem :D Mijasz się z powołaniem Kochana!</p>
</div>
<div>I jeszcze jedna, malutka dygresja. (btw &#8211; skąd ich się tyle nazbierało?!?!?) W każdym razie, 10 lat temu w wakacje dorabiałam w pubie, który serwował irlandzkie jedzenie i od tamtej pory mam na jego punkcie kompletnego fioła. SŁUCHAJCIE! Bacon&amp;Cabbage należy do tych dań, które trzeba spróbować w życiu, po prostu trzeba. W ciągu weekendu zajadałam się nim dwa razy, na końcu wpisu podam namiary na knajpę z fajnym, lokalnym jedzeniem, do której wracaliśmy dwa razy aby się dobrze najeść.</div>
<div></div>
<h2>Mini przewodnik po Dublinie &#8211; co zobaczyć?</h2>
<div id="attachment_1299" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1299" class="size-full wp-image-1299" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik.jpg" alt="Fot. Giuseppe Milo, Flickr" width="1200" height="800" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik-1024x683.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik-400x267.jpg 400w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1299" class="wp-caption-text">Fot. Giuseppe Milo, Flickr</p></div>
<h3><a href="https://www.guinness-storehouse.com/en" target="_blank" rel="noopener">Browar i Muzeum Guinnessa</a></h3>
<div>Pytanie brzmi moi drodzy, czy wizyta w browarze Guinnessa jest nieodłączną częścią wizyty w Dublinie? Odpowiedź brzmi &#8211; być może. Mnóstwo osób bardzo nam odradzało wizytę w tej “fabryce” turystycznej, a już gwoździem do trumny była opinia naszych przyjaciół, którzy przylecieli do Dublina dzień wcześniej, byli tam i powiedzieli, że zupełnie nie warto. Oprowadzają Was telebimy, ciągle jesteście w pośpiechu, a końcowe delektowanie się piwem w pubie, z którego widać panoramę Dublina odbywa się w tłumie, z łokciem sąsiada w plecach, bo po prostu nie ma miejsca. Ja sobie to odpuściłam.</div>
<h3><a href="http://www.tripadvisor.co.uk/Attraction_Review-g186605-d214996-Reviews-St_Michan_s_Church-Dublin_County_Dublin.html" target="_blank" rel="noopener">Krypty pod St Michans Church</a></h3>
<div>Muszę przyznać, że nie udało nam się zobaczyć tej atrakcji, ale nasi przyjaciele byli nią absolutnie zachwyceni! Podobno wrażenie ze zwiedzania krypt jest niesamowite, a mumie są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Podobno jeszcze całkiem niedawno można było ich dotknąć i nie było żadnych barierek, ale jakiś pijany turysta wpadł na mumię i się skończyło.</div>
<h3><a href="http://www.irishwhiskeymuseum.ie/" target="_blank" rel="noopener">Irish Whiskey Museum</a></h3>
<div>Jeśli lubicie whiskey, polecam opcję za €18 VIP, która gwarantuje spróbowanie jednego smaku whiskey więcej podczas degustacji (a także prezent w postaci stylowej szklaneczki). Ja jej nie wybrałam, bo nie znoszę smaku whiskey, ale za to z przyjemnością dowiedziałam się więcej o historii tego trunku. Muzeum jest młode, dobrze zorganizowane, a przewodnicy opowiadają z pasją, co jest bardzo ważne.</div>
<h3><a href="http://www.littlemuseum.ie/" target="_blank" rel="noopener">The Little Museum of Dublin</a></h3>
<div>To jest perełka, myślę, że może być dość kontrowersyjna, (wstęp kosztuje €8) bo to muzeum jest naprawdę malutkie, składa się z… 2 pokoi. Mieści się w starym domu wiktoriańskim, jednym z kilku dobrze zachowanych tego typu domów w Dublinie. Warto się tam wybrać ze względu na totalnie szalonego, kompletnie odjechanego na punkcie historii Dublina przewodnika. Nigdy w życiu nie byłam “oprowadzana” (wzrokiem chyba, hehe ;)) z taką pasją i poczuciem humoru, bo momentami cała grupa ryczała ze śmiechu. Moim zdaniem warte każdego centa gratka dla miłośników kultury i historii, ludzi choć trochę zainteresowanych miastem, w którym się znajdują.</div>
<h3><a href="http://www.heritageireland.ie/en/kilmainhamgaol/" target="_blank" rel="noopener">Kilmainham Gaol (czyli inaczej mówiąc więzienie)</a></h3>
<div>Oj to miejsce to moje nr 1 w Dublinie. Polecam wcześniej zarezerwować bilety, bo inaczej prawie na pewno będziecie musieli czekać. Fantastycznie zorganizowane (i tanie &#8211; €4.00 ) muzeum, które zatrudnia prawdziwych pasjonatów jako przewodników. Zapewniam, że będzie wzruszeni, dotknięci do żywego, przejęci i we łzach przynajmniej kilka razy. Niestety historia pisze najbardziej smutne i niewiarygodne scenariusze.</div>
<div></div>
<h2>Mini przewodnik po Dublinie &#8211; gdzie i co zjeść?</h2>
<div id="attachment_1297" style="width: 2058px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1297" class="size-full wp-image-1297" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta.jpg" alt="Fot. Tobias Abel, Flickr" width="2048" height="872" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta-300x128.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta-1024x436.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta-400x170.jpg 400w" sizes="(max-width: 2048px) 100vw, 2048px" /></a><p id="caption-attachment-1297" class="wp-caption-text">Fot. Tobias Abel, Flickr</p></div>
<h3><a href="http://www.oneillsbar.com/index.php" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Neill&#8217;s Bar &amp; Restaurant</a></h3>
<div>Wspomniane na początku miejsce, w którym jadłam bacon &amp; cabbage, koniecznie z sosem pietruszkowym (parsley sauce). Polecamy zarówno na wieczór przy piwku (choć wtedy jest ciasno, szczególnie w weekend), bo można poczuć klimat Dublina. Jak w wielu pubach w Dublinie, tutaj też wieczorem grała muzyka na żywo, udało nam się również zobaczyć pokaz irlandzkiego tańca.</div>
<h3>The Porterhouse Temple Bar</h3>
<div>Kultowe miejsce na mapie Dublina. Wybór piw jest nieskończony, dekoracją są butelki po piwach z całego świata. Pub jest piętrowy i tutaj również w weekend gra muzyka na żywo. Nam przygrywały szanty, wspaniały koncert na żywo.</div>
<h3>The Ferryman</h3>
<div>Typowy irlandzki pub, nie kupicie tam nic oprócz piwa, natomiast mieści się tuż nad rzeką i oferuje bardzo fajny widok. Tam wylądowaliśmy tuż po przyjeździe do Dublina i było to świetne, wręcz idealne miejsce na przywitanie się z miastem. Poza tym &#8211; być może będziecie mieli szczęście (tak jak my) być świadkami wieczoru panieńskiego kobiet w wieku 70+ i będziecie mieli możliwość obserwacji jak starsi ludzie na Wyspach cieszą się życiem.</div>
<h3>Kilkenny Restaurant</h3>
<div>Polecam jako dobrą miejscówkę na śniadanie. Mieści się na piętrze sklepu, jest tam bardzo luźna atmosfera i pyszne jedzenie. Świetnie położona w centrum miasta, tuż przy Trinity College.</div>
<div></div>
<h2>Na koniec informacje praktyczne:</h2>
<div>&#8211; <strong>Zostawienie walizki</strong> &#8211; polecamy punkty informacji turstycznej, które znajdują się w centrum Dublina.</div>
<div>&#8211; poruszanie się komunikacją miejską w Dublinie &#8211; my wybraliśmy <strong>Leap Visitor Card</strong> &#8211; uprawnia ona do nielimitowanych przejazdów przez 72h od momentu skasowania. Można ją kupić na lotniksu, po przylocie na miejsce. Bardzo polecam. Koszt na 3 dni: €19.50</div>
<div>&#8211; Do szukania dobrych miejsc do zjedzenia, <strong>polecam aplikację Yelp</strong>, która jest szczególnie pomocna w Anglii i Irlandii właśnie</div>
<div>&#8211; Ostatni dzień zaplanowaliśmy przy porannej kawie w 20 minut za pomocą aplikacji tripadvisor, która jest nie do przecenienia w sytuacjach, kiedy planujesz dzień w ostatniej chwili</div>
<div></div>
<div><em>Autorem fantastycznego zdjęcia tytułowego jest Philip Hay, <a href="https://www.flickr.com/photos/minipixel/1458892602/" target="_blank" rel="noopener">Flickr</a></em></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/">Mini przewodnik po Dublinie </a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
