<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>marta.ninja</title>
	<atom:link href="https://marta.ninja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://marta.ninja</link>
	<description>by Marta Tatarynowicz</description>
	<lastBuildDate>Sat, 23 Feb 2019 17:55:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Jak to jest wrócić do Polski z emigracji?</title>
		<link>https://marta.ninja/2018/01/jak-to-jest-wrocic-do-polski-z-emigracji/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2018/01/jak-to-jest-wrocic-do-polski-z-emigracji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jan 2018 18:23:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<category><![CDATA[powrót z emigracji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://marta.ninja/?p=1479</guid>

					<description><![CDATA[<p>No właśnie, jak to jest wrócić do Polski z emigracji? Poniżej kilka refleksji dwa lata po powrocie do Polski. Jedzenie znowu ma smak! Mieszkając w Londynie mieliśmy łatwy dostęp do jedzenia z całego świata. W sklepie na rogu było mango, ajvar, marakuja, oliwki na wagę z Grecji, świeżo wypieczony naam&#8230; wszystko, czego dusza zapragnie. Jednocześnie ciężko nam było znaleźć pomidory, które były tak pełne smaku i słodyczy jak te, które pamiętałam. Nie wspominając o wędlinach i chlebie, które smaku nie miały, niezależnie od tego, w jak drogim sklepie były kupione. Po powrocie do Polski rzuciłam się na owoce i warzywa, a także zapisałam do kooperatywy spożywczej, gdzie znalazłam smaki z dzieciństwa. Ciekawe jest to, że zupełnie przestałam gotować dania kuchni polskiej, które towarzyszyły mi na emigracji. Od dwóch lat w mojej kuchni króluje curry, kolendra, awokado, mleczko kokosowe i chilli....</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2018/01/jak-to-jest-wrocic-do-polski-z-emigracji/">Jak to jest wrócić do Polski z emigracji?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, jak to jest wrócić do Polski z emigracji?</p>
<p>Poniżej kilka refleksji dwa lata po powrocie do Polski.</p>
<p><span id="more-1479"></span></p>
<h2>Jedzenie znowu ma smak!</h2>
<p>Mieszkając w Londynie mieliśmy łatwy dostęp do jedzenia z całego świata. W sklepie na rogu było mango, ajvar, marakuja, oliwki na wagę z Grecji, świeżo wypieczony naam&#8230; wszystko, czego dusza zapragnie. Jednocześnie ciężko nam było znaleźć pomidory, które były tak pełne smaku i słodyczy jak te, które pamiętałam. Nie wspominając o wędlinach i chlebie, które smaku nie miały, niezależnie od tego, w jak drogim sklepie były kupione. Po powrocie do Polski rzuciłam się na owoce i warzywa, a także zapisałam do kooperatywy spożywczej, gdzie znalazłam smaki z dzieciństwa. Ciekawe jest to, że zupełnie przestałam gotować dania kuchni polskiej, które towarzyszyły mi na emigracji. Od dwóch lat w mojej kuchni króluje curry, kolendra, awokado, mleczko kokosowe i chilli.</p>
<h2><span style="color: #1a1919; font-family: 'Open Sans';">Problemy językowe</span></h2>
<p>Nie da się zapomnieć języka ojczystego przez dwa lata emigracji, to pewne. Można jednak stracić pewność co do pewnych wyrażeń czy wymowy poszczególnych słów. W moim przypadku na przykład problematycznym słowem było wi-fi. W Polsce mówi się <em>wifi</em>, a w Angli <em>łaj-faj</em>. Z jakiegoś powodu straciłam pewność co do polskiej wymowy, w ogóle wydawało mi się niemożliwe, że można literalnie czytać to słowo. Zapytałam więc koleżankę, &#8222;słuchaj, jak w Polsce wymawia się <em>łaj-faj</em>?&#8221;. Obrzuciła mnie takim spojrzeniem, zrobiła taką minę, że dogłębnie zrozumiałam, iż stałam się dla niej jedną z tych ludzi, którzy udają, że zapomnieli ojczystej mowy, jedną z tych amerykańskich Polaków z dowcipów, na których patrzy się z politowaniem. Nie odpowiedziała, tylko odwróciła się i zaczęła rozmawiać z kimś innym, a ja już nigdy nie zapytałam nikogo poza moim mężem o wymowę jakiegoś słowa. Nie ma to jak wrócić do Polski z emigracji ;-)<br />
Nie dalej jak dwa tygodnie temu w czasie rozmowy z kuzynką powiedziałam &#8222;nie wiem na co spędziłam wszystkie pieniądze&#8221;. Przy rozmowie był jej chłopak, który jest nauczycielem języka angielskiego i skomentował radośnie, &#8222;o! widzę anglicyzmy&#8221;. (Po angielsku mówi się <em>spend money</em>,  a słowo <em>spend</em> znaczy wydawać, ale też spędzać np. weekend w innym kontekście).</p>
<p>Być może tak jest, ponieważ <a href="https://marta.ninja/2015/11/12-oznak-ze-mieszkasz-w-londynie-za-dlugo/">bardzo dobrze czułam się w Londynie</a> i uwielbiam mówić w języku angielskim, zaczęłam też w nim myśleć krótko po przeprowadzce. Sądzę, że wpłynęło na to też moje przekonanie, że wyprowadzam się z Polski na zawsze i muszę nauczyć się posługiwać językiem angielskim najlepiej jak to możliwe.</p>
<h2>Ludzie są&#8230; inni</h2>
<p>Słyszeliście na pewno, że ludzie w Anglii są uprzedzająco mili i że to jest fałszywe? Ale jak to ułatwia życie na codzień to jest nie do przecenienia. W Londynie kiedy kupowałam bilet w kiosku albo kawę, już nie wspominając o restauracjach, zawsze ucinałam sobie miłą pogawędkę ze sprzedawcą. Ja to uwielbiam! Chwila relaksującej rozmowy, która daje ciepło na serduszku. Bardzo mi tego brakowało po powrocie do Polski, miałam wrażenie że ludzie są ponurzy i niemili.<br />
Po kilku miesiącach przestałam to zauważać i wygląda na to, ze się dostosowałam ;-)</p>
<h2>Polska jest taka piękna!</h2>
<p>Po powrocie do Polski czułam się tu jak turystka. Wszystko mi się podobało, krajobrazy mnie zachwycały, byłam po prostu zauroczona. Dokładnie tak samo było, kiedy przeprowadziłam się do Londynu. W Anglii bardzo dużo zwiedzaliśmy, byliśmy w prawie każdym regionie i doświadczyliśmy ich różnic. To mi uświadomiło, że jest naprawdę dużo części Polski, których nie widziałam. Sporo w międzyczasie nadrobiliśmy, w zeszłe wakacje objechałam Zachodniopomorskie, byłam w Szczecinie, Katowicach, Krakowie, zobaczyliśmy kolejne zakątki Mazur i Warmii. W zeszłą jesień byłam pierwszy raz w życiu na grzybach i złapałam bakcyla, kolejną jesień planuję już pod tym kątem. Przypomniałam sobie też, jak piękny jest Szlak Wielkich Jezior Mazurskich oraz jak bardzo uwielbiam żeglowanie.</p>
<h2>Zagrożenie pożarowe przestało mi spędzać sen z powiek</h2>
<p>Krótko po przeprowadzce do Londynu wynajęliśmy mieszkanie przy Archway. Byliśmy nim zachwyceni z dwóch powodów: miało typowe wielkie angielskie okna z widokiem na czerwone autobusy i było częścią wiktoriańskiego domu. Któregoś dnia siedząc na kanapie w salonie usłyszeliśmy skwierczenie, taki charakterystyczny dźwięk spięcia elektrycznego. Po chwili całe mieszkanie zaczęło się zapełniać dymem, a my zlokalizowaliśmy źródło problemu w pralce. W panice biegaliśmy po mieszkaniu i szukaliśmy korków, bo wyłączenie pralki nic nie dało. Nie mogliśmy znaleźć, więc ja w desperacji postanowiłam zadzwonić do właściciela mieszkania. Warto wiedzieć, że był to człowiek&#8230; konkretny, kibol, który za agresywne zachowania został wyrzucony ze swojego ukochanego klubu piłkarskiego. Dzwonię do niego i wrzeszczę w panice do słuchawki <em>fire! fire! fire!!!!!</em> i w tym momencie uprzytamniam sobie, że nie wiem jak są korki elektryczne po angielsku. W ogóle zapominam języka w gębie i nie umiem mu wytłumaczyć co się dzieje, więc rzucam słowami <em>wasching machine!! fire!!! electricity!!!</em>&#8230; a on, też w panice, krzyczy, że jest poza Londynem. W międzyczasie mój mąż znajduje korki i wyłącza prąd. Uff. Tak oto uratowaliśmy mieszkanie przed spaleniem.<br />
Mieszkając w Londynie widziałam sporo spalonych mieszkań czy domów, mówi się, że ogień często powstaje w wyniku spięcia w starej instalacji elektrycznej. Miałam też taką sytuację w biurze, w którym byliśmy pierwszymi lokatorami. Po dwóch tygodniach od wprowadzenia się tam, usłyszałam to samo charakterystyczne skwierczenie z gniazdka elektrycznego, ale nikt sobie z tego nic nie robił&#8230;</p>
<h2>Jazda samochodem znowu dostarcza sporych dawek adrenaliny</h2>
<p>Kiedy przyjeżdżają do nas znajomi z Anglii w odwiedziny, zwykle zaczynam od wykładu jak mają się zachowywać jako piesi na drodze. Jeśli stoją na przejściu na pieszych i rozglądając się widzą nadjeżdżający samochód, mają zakładać w ciemno, że on nie zwolni i ich nie przepuści, a jeśli już to przyspieszy. W Anglii w takiej samej sytuacji, nawet na czerwonym świetle bym przeszła przez ulicę, bo to oczywiste że kierowca zwolni. Uprzejmość Anglików widać (i czuć!) również na drogach. Nie ma problemu z zawracaniem na środku drogi czy szukaniem miejsca parkingowego. Kultura jazdy jest tam bardzo ważna. W Polsce, ekhm, niekoniecznie. Codziennie jeżdżę samochodem, sporo też jeździmy po Polsce i naprawdę można się tu spodziewać wszystkiego. Mamy mały samochód, więc to jest oczywiste, że jeśli chociaż przez chwilę wjedziemy na lewy pas, zaraz ktoś podjeżdża nam do zderzaka czy świeci długimi. Nie ma to związku z prędkością czy faktem, że przed nami jest setka innych samochodów, które jadą taką samą prędkością. Zajeżdżanie drogi, skręcanie z pasa do jazdy prosto czy trąbienie jeśli sekundę za późno ruszę na zielonym to smaczki codzienności, na które już nawet nie zwracam uwagi.</p>
<h2>Niemożliwe jest wrócić do Polski z emigracji i czuć się tutaj tak samo jak przed wyjazdem, niestety.</h2>
<p>To jest oczywiście nasze doświadczenie. Oboje mamy tak, że tęsknimy i wciąż się zastanawiamy czy zostać w Polsce, czy znowu gdzieś wyjechać. Od dwóch lat nie udało nam się tutaj poczuć jak u siebie. Kiedy mieszkałam w Londynie, ciągle tęskniłam za znajomymi i przyjaciółmi. Po powrocie okazało się, że z częścią ludzi nie mieliśmy o czym rozmawiać i nasze drogi się rozeszły. Kiedyś w jakiejś dyskusji przeczytałam, że powrót do Polski po pięciu latach i więcej jest bardzo ciężki, albo niemożliwy. Wypowiadały się tam osoby, które wróciły do Polski po dziesięciu latach i nie udało im się zaaklimatyzować. Dobrze rozumiem dlaczego tak jest. Kiedy się dotknie życia gdzie indziej, to siłą rzeczy niektóre aspekty życia tam są lepsze, a inne gorsze. Potem już nie da się tego &#8222;odwiedzieć&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2018/01/jak-to-jest-wrocic-do-polski-z-emigracji/">Jak to jest wrócić do Polski z emigracji?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2018/01/jak-to-jest-wrocic-do-polski-z-emigracji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy warto pojechać na wyspę Koh Jum w Tajlandii?</title>
		<link>https://marta.ninja/2017/12/czy-warto-pojechac-wyspe-koh-jum/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2017/12/czy-warto-pojechac-wyspe-koh-jum/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Dec 2017 10:55:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tajlandia]]></category>
		<category><![CDATA[dojazd z Krabi na Koh Jum]]></category>
		<category><![CDATA[jak dojechać na Koh Jum]]></category>
		<category><![CDATA[Koh Jum]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://marta.ninja/?p=1467</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bardzo ciężko było mi podjąć decyzję które wyspy w Tajlandii wybrać. Czytałam mnóstwo przewodników, które często podawały sprzeczne informacje, frustrowałam się i nie mogłam się zdecydować. W związku z tym podjęłam decyzję, że wybiorę pensjonat, a nie wyspę. Wybrałam oceniany na 9,1 na booking.com malutki pensjonacik z czterema bambusowymi domkami, wszystkimi nad samym morzem na wyspie Koh Jum (Ko Pu). To był strzał w dziesiątkę. Wyspa Koh Jum, inaczej też nazywana Ko Pu (pierwsze to wioska na południu, drugie na północy wyspy), jest cichą oazą spokoju położoną w prowincji Krabi, niedaleko znanej i dużej wyspy Koh Lanta. Wyspa jest naprawdę mała, kilka minut potrzeba aby przejechać skuterem z północy na południe. Plaże są piaszczyste, w większości puste. Człowiek czasami ma wrażenie, że świat zapomniał o tym miejscu. A już na pewno backpakerzy… Miejscowi są niezwykle mili i pomocni, co już...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2017/12/czy-warto-pojechac-wyspe-koh-jum/">Czy warto pojechać na wyspę Koh Jum w Tajlandii?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciężko było mi podjąć decyzję które wyspy w Tajlandii wybrać. Czytałam mnóstwo przewodników, które często podawały sprzeczne informacje, frustrowałam się i nie mogłam się zdecydować. W związku z tym podjęłam decyzję, że wybiorę pensjonat, a nie wyspę. Wybrałam oceniany na 9,1 na <a href="https://www.booking.com/s/35_6/afcbf305">booking.com</a> malutki pensjonacik z czterema bambusowymi domkami, wszystkimi nad samym morzem na wyspie Koh Jum (Ko Pu). To był strzał w dziesiątkę.</p>
<div id="attachment_1471" style="width: 4618px" class="wp-caption alignleft"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1471" class="size-full wp-image-1471" src="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy.jpg" alt="" width="4608" height="3456" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy.jpg 4608w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy-768x576.jpg 768w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-domki-na-plazy-400x300.jpg 400w" sizes="(max-width: 4608px) 100vw, 4608px" /><p id="caption-attachment-1471" class="wp-caption-text">Koh Jum domki na plaży</p></div>
<p>Wyspa Koh Jum, inaczej też nazywana Ko Pu (pierwsze to wioska na południu, drugie na północy wyspy), jest cichą oazą spokoju położoną w prowincji Krabi, niedaleko znanej i dużej wyspy Koh Lanta. Wyspa jest naprawdę mała, kilka minut potrzeba aby przejechać skuterem z północy na południe. Plaże są piaszczyste, w większości puste. Człowiek czasami ma wrażenie, że świat zapomniał o tym miejscu. A już na pewno backpakerzy… Miejscowi są niezwykle mili i pomocni, co już nie jest wcale takie oczywiste w innych częściach kraju.</p>
<h2>Atrakcje dostępne na Koh Jum</h2>
<p>Wyspa jest rajem dla plażowiczów i poszukiwaczy cichych zakątków z dala od utartych turystycznych ścieżek. Piasek jest mięciutki, woda cudowna i czysta. Śmieci brak. Na samej wyspie nie ma dodatkowych atrakcji oprócz oczywistych wyspowych, ale bez problemu można sobie w przystępnej cenie zorganizować np. wypad na wyspy Phi Phi czy Ko Poda. Jest to też dobre miejsce aby poćwiczyć jazdę na skuterze, bo ruch na głównej (i jedynej;) ) drodze jest znikomy.</p>
<div id="attachment_1472" style="width: 4618px" class="wp-caption alignleft"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1472" class="size-full wp-image-1472" src="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow.jpg" alt="" width="4608" height="3456" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow.jpg 4608w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow-768x576.jpg 768w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-walka-kogutow-400x300.jpg 400w" sizes="(max-width: 4608px) 100vw, 4608px" /><p id="caption-attachment-1472" class="wp-caption-text">Koh Jum walki kogutów</p></div>
<h2>Jak się dostać na Koh Jum?</h2>
<p>Najlepszy jest dojazd z Krabi do Koh Jum.</p>
<p>Najtaniej jest tu dostać się z portu Lam Kruat, 100 THB za osobę za prom. Promy kursują bardzo często, do godziny 15.00 &#8211; 16.00. To co piszę jest sprzeczne z informacjami w sieci/na forach/na blogach &#8211; ale wiem co mówię, sama to przetestowałam. Do Lam Kruat można się dostać bezpośrednio z lotniska w Krabi lub z samego miasta Krabi, miejscowe otwarte busiki odjeżdżają niedaleko banku Siam i marketu w centrum. 200 THB od osoby.</p>
<h2>Komu spodoba się wyspa Koh Jum?</h2>
<p>Komuś, kto szuka ciszy i spokoju, pięknych plaż i dobrego jedzenia. Jak już wspomniałam jest to wyspa z dala od turystycznych szlaków, imprez i miejsc do całonocnego balowania tu nie ma. Aczkolwiek w moim pensjonacie wieczorami barmani organizowali ogniska, grali na gitarze i bawili się z gośćmi, więc to nie jest tak, że trzeba iść spać z kurami. Ktoś kto szuka cudownych miejsc do snurkowania niestety tutaj się zawiedzie. Takie miejsca są co prawda na wyciągniecie ręki, ale trzeba do nich dopłynąć łódką.</p>
<div id="attachment_1470" style="width: 4618px" class="wp-caption alignleft"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1470" class="size-full wp-image-1470" src="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum.jpg" alt="" width="4608" height="3456" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum.jpg 4608w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum-768x576.jpg 768w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/plaza-koh-jum-400x300.jpg 400w" sizes="(max-width: 4608px) 100vw, 4608px" /><p id="caption-attachment-1470" class="wp-caption-text">Plaża Koh Jum</p></div>
<p>Do odpoczynku, relaksu, plażowania, kąpieli, spacerów, prawdziwego jedzenia w normalnych cenach &#8211; tak.</p>
<p>Do imprezowania, snurkowania &#8211; nie.</p>
<h2>Czy na Koh Jum jest bankomat?</h2>
<p>Wbrew temu co jest napisane w wielu miejscach w internecie &#8211; bankomat jest od kilku lat na wyspie, w hostelu. Ważne jest to, że nie działa to na zasadzie bankomatu, ale tak jakby się płaciło kartą, co podobno jest korzystniejsze w rozliczeniu walutowym (6% prowizja). My korzystamy z karty Revolut.</p>
<h2>Kiedy jechać na wyspę Koh Jum?</h2>
<p>Nasza właścicielka pensjonatu powiedziała, że sezon zwykle trwa od końca listopada do kwietnia. My mieliśmy pecha, bo w tym roku sezon mokry był wyjątkowo długi i jak trafiliśmy tu pod koniec listopada to jeszcze padało. Wbrew pozorom dla nas było to błogosławieństwo, bo mogliśmy się przyzwyczaić do zmiany temperatury bez ryzyka udaru słonecznego ;-)</p>
<h2>Koh Jum czy Ko Phi Phi? Koh Jum czy Ko Lanta?</h2>
<p>To są zupełnie inne wyspy i nie da się prosto odpowiedzieć na to pytanie. Te wyspy mają zupełnie inny charakter i Ty musisz się zastanowić czego szukasz. Ja jestem typem podróżnika, który nie znosi miejsc typu Phi Phi czy Phuket. Obejrzeć jasne, ale mieszkać tam kilka dni &#8211; nigdy. Nie lubię tłumów, komercji, hałasu, szukam czegoś innego w czasie moich podróży. Koh Jum nie ma białego piasku, ale dla mnie jest to raj na ziemi.<br />
Poza tym jest to najczęściej zadawane pytanie na forach i w grupach, do których zaglądam, w kontekście Koh Jum. Pod postami jest mnóstwo komentarzy o tym jaka to cudowna wyspa i jak beznadziejnie tam jest. Zwariować można, nie wiadomo czemu wierzyć. To mnie skłoniło do modyfikacji planowania podróży, teraz szukam informacji u osób czy blogerów, którzy cenią to co ja w podróżowaniu, a to naprawdę ważne.</p>
<h2>Gdzie nocować?</h2>
<p>Nie znam innego miejsca niż to w którym wynajęliśmy domek na plaży, ale mogę je szczerze polecić &#8211; Loma Sea Views. Domek kosztował 700 THB za dzień. W pensjonacie jest też restauracja serwująca pyszne jedzenie, pad thai jest tam znakomity. Mają też happy hour 17.00-20.00 na drinki, a także prywatną, zwykle całkowicie pustą plażę. Minusy &#8211; dojście do ośrodka jest bardzo utrudnione, prowadzi wąską, stromą ścieżką do samych domków. Osoby starsze i z utrudnioną mobilnością się tam lądem nie dostaną. Widziałam za to parę z trójką małych dzieci, byli zachwyceni, dzieci całe dnie z miejscowymi bawiły się na plaży, ale nie wiem jak się tam dostali ;-)</p>
<div id="attachment_1469" style="width: 4618px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1469" class="size-full wp-image-1469" src="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views.jpg" alt="" width="4608" height="3456" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views.jpg 4608w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views-768x576.jpg 768w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2017/12/koh-jum-loma-sea-views-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 4608px) 100vw, 4608px" /><p id="caption-attachment-1469" class="wp-caption-text">Koh Jum Loma Sea Views</p></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2017/12/czy-warto-pojechac-wyspe-koh-jum/">Czy warto pojechać na wyspę Koh Jum w Tajlandii?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2017/12/czy-warto-pojechac-wyspe-koh-jum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roadtrip po Malezji &#8211; poradnik, ceny i garść dobrych rad</title>
		<link>https://marta.ninja/2016/04/roadtrip-po-malezji/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2016/04/roadtrip-po-malezji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2016 15:38:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Malezja]]></category>
		<category><![CDATA[jazda samochodem w Malezji]]></category>
		<category><![CDATA[roadtrip w Malezji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1376</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zacznę od tego, że wszyscy nam odradzali roadtrip po Malezji. Rozmawiałam z kilkoma osobami, czytałam bardzo dużo relacji na blogach i portalach podróżniczych (po polsku), niestety nigdzie nie znalazłam ani krzty zachęty. Ba! Niektórzy wprost mówili, że czeka mnie śmierć na drodze, ale jeśli już jestem taka uparta to radzą mi na pewno nie zjeżdżać z autostrad oraz nie wjeżdżać do miast (hę? że niby jak?). Wypożyczyliśmy jednak samochód i przejechaliśmy ponad 1300 kilometrów autostradami, drogami górskimi, w miastach i w samym sercu Malezji.  Chciałabym podzielić się z Wami swoim doświadczeniem. W poniższym artykule przeczytasz: opis procesu decyzyjnego z &#8222;na pewno nie wypożyczamy samochodu, gdzie się rezerwuje bilety na autobus?&#8221; aż do &#8222;czy zarezerwowałeś już naszego Protona?&#8221; linki do miejsc w sieci, które pomogły nam podjąć decyzję mapkę naszego roadtripu ceny wynajęcia samochodu, paliw, opis wypożyczalni z której skorzystaliśmy i całego...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2016/04/roadtrip-po-malezji/">Roadtrip po Malezji &#8211; poradnik, ceny i garść dobrych rad</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zacznę od tego, że wszyscy nam odradzali roadtrip po Malezji. Rozmawiałam z kilkoma osobami, czytałam bardzo dużo relacji na blogach i portalach podróżniczych (po polsku), niestety nigdzie nie znalazłam ani krzty zachęty. Ba! Niektórzy wprost mówili, że czeka mnie śmierć na drodze, ale jeśli już jestem taka uparta to radzą mi na pewno nie zjeżdżać z autostrad oraz nie wjeżdżać do miast (hę? że niby jak?).</p>
<h3>Wypożyczyliśmy jednak samochód i przejechaliśmy ponad 1300 kilometrów autostradami, drogami górskimi, w miastach i w samym sercu Malezji.  Chciałabym podzielić się z Wami swoim doświadczeniem.</h3>
<p>W poniższym artykule przeczytasz:</p>
<ul>
<li>opis procesu decyzyjnego z &#8222;na pewno nie wypożyczamy samochodu, gdzie się rezerwuje bilety na autobus?&#8221; aż do &#8222;czy zarezerwowałeś już naszego Protona?&#8221;</li>
<li>linki do miejsc w sieci, które pomogły nam podjąć decyzję</li>
<li>mapkę naszego roadtripu</li>
<li>ceny wynajęcia samochodu, paliw, opis wypożyczalni z której skorzystaliśmy i całego procesu</li>
<li>słowniczek najważniejszych terminów w języku Malajskim + zasady które stosowaliśmy bezwzględnie poruszając się drogami Malezji</li>
</ul>
<h2>Jak to się stało, że zdecydowaliśmy się na ten jakże szalony pomysł wynajęcia samochodu w Malezji?</h2>
<p>Wszystko zaczęliśmy planować około 4 tygodnie przed wylotem, tuż po tym jak kupiliśmy bilety. Po przeczytaniu już prawie całego internetu zauważyłam, że w zasadzie wszyscy, których czytałam poruszali się po Malezji autobusami. Muszę przyznać, że wielką fanką autobusów nie jestem, i nie ma tu żadnego znaczenia, że autobusy w Malezji są szybkie, nowoczesne i kursują dość często. Ja po prostu lubię wolność jaką daje samochód, lubię móc zmieniać zdanie, a przede wszystkim zatrzymywać się tam gdzie chcę i kiedy chcę.</p>
<p>Tak jak wspomniałam we wstępie bardzo dużo ludzi (nawet mieszkających w Malezji) odradzało mi roadtrip. Powody to głównie szalona jazda Malajów i ruch lewostronny. Bardzo zbiło mnie to z tropu, bo chciałam prawdziwych, wyluzowanych wakacji, a nie walki o przetrwanie na drodze. Rozpoczęłam poszukiwanie wiadomości na tem temat w języku angielskim i to był moment przełomowy, bo znalazłam mnóstwo tekstów o tym jak prowadzić samochód w Malezji, jakie są plusy i minusy tego rozwiązania, a przede wszystkim &#8211; zero straszenia śmiercią ;) Kolejnym etapem było włączenie google street view i &#8222;pojeżdżenie&#8221; po drogach w najróżniejszych punktach kraju. To co zobaczyłam zaskoczyło mnie bardzo &#8211; nowe, normalne asfaltowe drogi oraz dużo nowych, nowoczesnych samochodów. Z rozmów można było wysnuć wniosek, że Malezja to kraj trzeciego świata, w szczególności na drogach, ale powoli, krok za krokiem obalaliśmy ten mit. Oczywiście nie byliśmy ślepi na minusy &#8211; wiedzieliśmy, że luźno się tam stosuje do przepisów drogowych, a także nie używa kierunkowskazów. Ponadto jest mnóstwo motorów i skuterów, które jeżdżą iście szaleńczo&#8230; ale to wszystko mówiło nam, że prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z sytuacją jak w Polsce lat 90. i to była najbardziej trafna diagnoza, bo rzeczywiście tak jest. Na koniec obejrzeliśmy <a href="https://www.youtube.com/watch?v=tFgkPrziIh4" target="_blank" rel="noopener">video na youtube</a>, które ostatecznie przypieczętowało naszą decyzję &#8211; wypożyczamy samochód!</p>
<p>Ważne! Mieszkaliśmy prawie 2 lata w Wielkiej Brytanii, więc ruch lewostronny nie stanowi dla nas żadnego problemu. Zanim Wy jednak wypożyczycie samochód, przemyślcie jak to może wpłynąć na Wasz roadtrip. Naszym znajomym mówimy, że przestawienie się zajmuje około 30 minut, po czym jazda po lewej staje się naturalna.</p>
<h2>Roadtrip po Malezji &#8211; nasza trasa<br />
<iframe loading="lazy" style="width: 100%!important; height: 600px!important;" src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=zLLQ5Eovs1Nw.kEq-wnTv2KOo" width="100%" height="600px"></iframe></h2>
<h2>Wynajęcie samochodu w Malezji &#8211; proces, ceny i kilka rzeczy, które zrobilibyśmy teraz inaczej</h2>
<p>Po dłuższej analizie dostępnych wypożyczalni, zdecydowaliśmy się na regionalną &#8211; HAWK. Miała po prostu najlepsze opinie w każdej porównywarce cen wynajmu samochodów z jakiej korzystamy. Rezerwację zrobiliśmy bezpośrednio przez stronę Hawk, wysyła się formularz, a następnie dostaje potwierdzenie mailowe. W czasie wypełnienia formularza jest napisane, że to tylko estymacja ceny, ale to formalność &#8211; cena jest taka jak na stronie. Wybraliśmy najtańszy samochód &#8211; Proton Saga, miejscową markę. Stwierdziliśmy, że to dobrze, bo nie będziemy się wyróżniać, ale potem trochę żałowaliśmy&#8230; bo samochód wyglądał i miał wyposażenie mniej więcej jak Dacia Logan w podstawowej wersji, inaczej mówiąc &#8211; nie miał nic, oprócz klimatyzacji. Krzysiek się czasami bardzo frustrował, bo kopa to ten samochód nie miał, oj nie miał&#8230; ale jechał i nie sprawiał kłopotów, więc ja nie narzekałam. Teraz byśmy jednak dopłacili za lepszy model, co i Tobie polecamy. (za lepszy samochód trzeba dopłacić zaledwie 80 MYR i wtedy juz można jeździć Mitsubishi albo lepszym modelem Protona (Persona 1.6)</p>
<p>Informacje praktyczne:</p>
<ul>
<li>użyliśmy polskiego prawa jazdy do rezerwacji samochodu przez internet, natomiast do odbioru musieliśmy mieć dokument międzynarodowy (wyrobienie go przed wyjazdem trwało 3 dni robocze, ważny 10 lat)</li>
<li>kaucja nie jest pobierana w formie gotówki ani jako zablokowana kwota na karcie kredytowej. Hawk robi to po staremu &#8211; trzeba podpisać dokument, że &#8222;w razie czego&#8221; zgadzacie się na obciążenie karty, której użyliście do rezerwacji</li>
<li><strong>autostrady w Malezji są płatne, ale bardzo tanie</strong>. Aby przejeżdżać bez problemu polecam kupienie karty w pierwszej bramce, do której podjedziecie (lub na stacji benzynowej) i naładowanie jej na początek za około 30 zł (30 RM). Można też płacić gotówką za każdy przejazd, ale jest ciut drożej i trzeba stać w kolejkach. Jeśli wybieracie tę opcję, lub chcecie kupić kartę czy też doładować już posiadaną kartę, trzeba podjeżdżać do budek, nad którymi jest napis tambah nilai (jak na poniższym zdjęciu) lub tunai. Kartę można również doładować w bankomatach i na stacjach benzynowych.<br />
Jeśli się pomylicie i podjedziecie do niewłaściwej bramki, co nam zdażyło się kilka razy, bez obaw &#8211; strażnicy Wam pomogą i nie będziecie musieli cofać razem z 15 samochodami za Wami, czy też biegać szaleńczo bez pojęcia co trzeba zrobić;)</li>
</ul>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2016/03/p3190422.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1377 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2016/03/p3190422.jpg" alt="Autostrada Malezja" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2016/03/p3190422.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2016/03/p3190422-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2016/03/p3190422-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2016/03/p3190422-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<ul>
<li>zasada jest taka, że <strong>trzeba tankować kiedy widzisz stację benzynową</strong>, bo bywają momenty, że długo żadnej nie ma. To oczywiście nie dotyczy jazdy autostradami, bo tam zjazdy i stacje są w miarę regularnie.</li>
<li><strong>Paliwo kosztuje około RM 1.60</strong> (czyli mniej więcej 1.53 PLN) za litr. (cena aktualna w marcu 2016)</li>
<li>Policję na drogach spotyka się rzadko, ale za to widzieliśmy kilka razy jak straż miejska odholowywała samochody czy wypisywała mandaty, więc polecamy parkować na wyznaczonych miejscach i opłacać bilety parkingowe</li>
</ul>
<p><strong>Wynajęcie samochodu na 10 dni kosztowało nas łącznie 1367 RM</strong> (= 1308 PLN). Oddanie samochodu ustaliliśmy w innym miejscu niż odbiór, więc za to była mała dopłata (minimum RM80 jesli w godzinach pracy oddzialu, RM150 poza godzinami pracy). W cenę jest również wliczone ubezpieczenie (35 RM dziennie), dzięki któremu w razie szkody maksymalne obciążenie wynosiło 900 RM (bez ubezpieczenia &#8211; 1800 RM). Długo nad tym dyskutowaliśmy, aż w końcu stwierdziliśmy, że nie wiemy jak tam jest, więc dokupimy to dodatkowe (czytaj większe niż zwykle) ubezpieczenie.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Słowniczek podstawowych terminów:</span></p>
<table>
<tbody>
<tr>
<td><b>Malajski</b></td>
<td><b>Polski</b></td>
<td><b>Malajski</b></td>
<td><b>Polski</b></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-weight: 400;">Utara</span></td>
<td>Północ</td>
<td><span style="font-weight: 400;">Berhenti</span></td>
<td><span style="font-weight: 400;">Stop</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-weight: 400;">Selatan</span></td>
<td>Południe</td>
<td><span style="font-weight: 400;">Dilarang meletak kereta</span></td>
<td><span style="font-weight: 400;">Nie można parkować</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-weight: 400;">Barat</span></td>
<td>Wschód</td>
<td><span style="font-weight: 400;">Beri Laluan</span></td>
<td>Ustąp pierwszeństwa</td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-weight: 400;">Timur</span></td>
<td>Zachód</td>
<td><span style="font-weight: 400;">Dilarang Masuk</span></td>
<td>Nie ma wjazdu</td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-weight: 400;">Awas</span></td>
<td>UWAGA</td>
<td><span style="font-weight: 400;">Lebuhraya</span></td>
<td><span style="font-weight: 400;">Autostrada/ droga ekspresowa</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-weight: 400;">Jalan sehala</span></td>
<td><span style="font-weight: 400;">Ulica </span><span style="font-weight: 400;">jednokierunkowa</span></td>
<td><span style="font-weight: 400;">Pusat bandar/bandaraya</span></td>
<td><span style="font-weight: 400;">Centrum Miasta</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Co ważne najważniejszy znak Stop ma taki sam kształt jak w Polsce, także bez czytania napisów instynktownie będziecie wiedzieli co oznacza.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2016/04/roadtrip-po-malezji/">Roadtrip po Malezji &#8211; poradnik, ceny i garść dobrych rad</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2016/04/roadtrip-po-malezji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Moja lista marzeń</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/11/lista-marzen/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/11/lista-marzen/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Nov 2015 18:24:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1342</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dawno nie byłam tak szczęśliwa jak tej nocy, kiedy spisywałam te marzenia. Gwoli wyjaśnienia &#8211; uważam, że życie nie polega na zaliczaniu kolejnych krajów, miast czy zabytków i nie po to ta lista marzeń powstała Moim zdaniem ważne jednak jest, aby stawiać sobie cele i widzieć progres w ich realizacji. Ja tego bardzo potrzebuję, bo niestety pamięć mnie często zawodzi (a raczej zwodzi&#8230;) i mam takie momenty, że myślę, że moje życie stoi w miejscu. Kiedy jeszcze nie pisałam bloga (czyli jakieś 15 lat temu), co roku spisywałam sobie marzenia i cele na kartce i potem ogromną radość sprawiało mi wracanie do nich i skreślanie kolejnych podpunktów. Nauczyło mnie to długodystansowego planowania i dyscypliny, bo jeśli masz w pamięci po co coś robisz, jest o wiele łatwiej nie tracić motywacji. Tak czy inaczej, poniżej znajdziecie listę moich marzeń do realizacji,...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/lista-marzen/">Moja lista marzeń</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno nie byłam tak szczęśliwa jak tej nocy, kiedy spisywałam te marzenia.<br />
<span id="more-1342"></span></p>
<h2>Gwoli wyjaśnienia &#8211; uważam, że życie nie polega na zaliczaniu kolejnych krajów, miast czy zabytków i nie po to ta lista marzeń powstała</h2>
<div>Moim zdaniem ważne jednak jest, aby stawiać sobie cele i widzieć progres w ich realizacji. Ja tego bardzo potrzebuję, bo niestety pamięć mnie często zawodzi (a raczej zwodzi&#8230;) i mam takie momenty, że myślę, że moje życie stoi w miejscu.</div>
<div></div>
<div>Kiedy jeszcze nie pisałam bloga (czyli jakieś 15 lat temu), co roku spisywałam sobie marzenia i cele na kartce i potem ogromną radość sprawiało mi wracanie do nich i skreślanie kolejnych podpunktów. Nauczyło mnie to długodystansowego planowania i dyscypliny, bo jeśli masz w pamięci po co coś robisz, jest o wiele łatwiej nie tracić motywacji.</div>
<div></div>
<div>Tak czy inaczej, poniżej znajdziecie listę moich marzeń do realizacji, głównie podróżniczych, ale nie tylko. Dziękuję <a href="http://wesolowski.co/2015/11/26/bucket-list/" target="_blank" rel="noopener">Wojażerowi</a> za inspirację, nie wiem jak mogłam o tym zapomnieć na kilka lat!</div>
<h2>Moja bucket lista wygląda następująco:</h2>
<div>1. Nauczyć się rozpoznawać wiele odcieni bieli na Grenlandii</div>
<div>2. Złapać jachtostop</div>
<div><del>3. Jechać kabrioletem w Kalifornii, mieć rozwianą jedwabną chustkę na szyi, okulary na nosie i na cały głos spiewać “Hotel California”. Krzysiek za kółkiem</del>. <em>Zrobione, co prawda bez kabrio ale w innym, wielkim typowo amerykańskim samochodzie. Styczeń 2017.</em></div>
<div><del>4. Mieszkać w Londynie</del> <em>Zrobione, łącznie prawie trzy wspaniałe lata.</em><del> </del></div>
<div>5. Zwiedzić, a najlepiej zamieszkać z Krzyśkiem na jakiś czas w Nowej Zelandii. Objechać ją dookoła (6), nocować na dziko w namiocie (7), a nocami wpatrywać się w rozgwieżdżone niebo (8)</div>
<div>9. Kupić samochód i zrobić wielki road trip po Australii</div>
<div>10. Ćwiczyć jogę “u źródła”, w ośrodku dla joginów w Indiach, lub na Bali</div>
<div>11. Zrobić kurs fotografii i nauczyć się choć podstawowej obróbki zdjęć</div>
<div>12. Przepłynąć Amazonkę</div>
<div>13. <del>Wybrać się na solo-trip</del> <em>Zrobione! Jerozolima, czerwiec 2015.</em></div>
<div>14. Mieć puszystego, mruczącego kota (a najlepiej 2)</div>
<div>15. Zjechać polskie wybrzeże śladami moich rodziców</div>
<div>16. Przejechać się Drogą Transfogarską</div>
<div>17. Zobaczyć Bajkał</div>
<div>18. Podumać w świątyni buddyjskiej</div>
<div>19. <del>Powrót do i nocleg na Isle of Skye</del> <em>Zrobione! <a href="http://marta.ninja/2015/07/wyspa-skye-przewodnik-atrakcje/" target="_blank" rel="noopener">Maj 2015.</a></em></div>
<div>20. Przejechać samochodem dziką Kanadę</div>
<div>21. Leżeć z Krzyśkiem na plaży z żółwiami w Kostaryce</div>
<div><del>22. Roadtrip przez USA.</del> <em>Styczeń 2017</em></div>
<div>23. Spędzić kilka dni w Lizbonie</div>
<div>24. Zwiedzić Obwód Kaliningradzki</div>
<div>25. Nocować w willi na wzgórzu, z basenem z którego krawędzi można obserwować góry lub morze</div>
<div>26. Przejechać się koleją transsyberyjską</div>
<div>27. Zwiedzić Białoruś</div>
<div>28. Zrobić zdjęcie niedźwiedziowi na Alasce</div>
<div>29. <del>Road trip w Szkocji</del><em> Zrobione! <a href="http://marta.ninja/category/podroze/wielka-brytania/szkocja/" target="_blank" rel="noopener">Sierpień 2014 i maj 2015.<del></del></a></em></div>
<div>30. Mówić płynnie jeszcze co najmniej jednym językiem</div>
<div>31. Spędzić błogi tydzień w tropikach w domku na plaży</div>
<div>32. Zobaczyć na własne oczy Wyspy Owcze</div>
<div>33. <del>Popływać łódką po Morzu Śródziemnym</del> <em>Udało się zrealizować w październiku 2015.</em></div>
<div><del>34. Mieć to uczucie na codzień, że komuś pomagam, że dzięki mnie czyjeś życie jest lepsze.</del> <em>Zrobione :) od listopada 2016</em></div>
<div><del>35. Zobaczyć wschód słońca w Wielkim Kanionie.</del><em> Styczeń 2017</em></div>
<div>36. Zjeść sushi i ramen w Japonii</div>
<div>37. Przeczytać wszystkie dostępne książki Hanny Krall</div>
<div>38. Wybrać się do Gruzji</div>
<div>39. <del>Roadtrip po Bałkanach</del> <em>Już dwa razy byliśmy! W sierpniu 2013 i październiku 2015.</em></div>
<div>40. Housesitting w jakimś cudownym miejscu</div>
<div>41. Zobaczyć zorzę polarną najlepiej w jednym z tych hoteli w Norwegii z ogromną szybą nad łóżkiem, przez którą widać niebo (42)</div>
<div>43. Zapalić cygaro w Hawanie</div>
<div>44. <del>Zjeść wursta w Berlinie</del> <em>Spełnione latem 2013.</em></div>
<div>45. <del>Pić wino i je zagryzać bagietką na wzgórzu Montmartre w Paryżu</del> <em>Och, dwa razy spełnione, maj 2009 i wrzesień 2010</em></div>
<div>46. Skończyć szkołę psychoterapii</div>
<div>47. Nigdy, w czasie żadnej ze swoich podróży nie mieć bliskiego spotkania trzeciego stopnia z wielkim pająkiem, a już najbardziej nie z wielkim, czarnym pająkiem z włochatym, obleśnym odwłokiem</div>
<div>48. Przebiec maraton</div>
<div>49. Zobaczyć ogromne drzewa na Madagaskarze</div>
<div>50. Nocować na oazie na pustyni</div>
<div></div>
<div>&#8230; Mamy jakieś wspólne punkty? :-)</div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/lista-marzen/">Moja lista marzeń</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/11/lista-marzen/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>19</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najpiękniejsze lodowiska w Londynie</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/11/najpiekniejsze-lodowiska-w-londynie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/11/najpiekniejsze-lodowiska-w-londynie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2015 17:23:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<category><![CDATA[najpiękniejsze lodowiska w Londynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1322</guid>

					<description><![CDATA[<p>Poniżej przedstawiam moim zdaniem najpiękniejsze lodowiska w Londynie, kolejność przypadkowa. Jeśli chcecie poczuć ducha świąt, proponuję odwiedzić którąkolwiek z wymienionych poniżej lokalizacji, następnie udać się na spacer pięknie oświetlonymi ulicami Londynu z kubkiem gorącej czekolady w ręku, rozmyślając o tegorocznych podarunkach na Gwiazdkę. Mmmm, rozmarzyłam się. Canary Wharf Ice Rink Omawiamy najpiękniejsze lodowiska w Londynie, nie możemy więc zapomnieć o małym cudzie jakim jest lodowisko w Canary Wharf, czyli tak zwanym centrum biznesu w Londynie. W tym przypadku będziecie jeździć między szklanymi, biurowcami, co wraz z pięknie oświetlonymi drzewami, które otulają lodowisko tworzy niepowtarzalny klimat. Bilety zaczynają się od £9.95, można je kupić tutaj. Lodowisko przy Natural History Museum Położone tuż przy najsłynniejszych muzeach w Londynie, czyli Muzeum Historii Naturalnej, Muzeum Nauki, a także niedaleko Victoria i Albert Muzeum, jest łatwo dostępne i dostosowane do wszystkich grup wiekowych. Główne lodowisko...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/najpiekniejsze-lodowiska-w-londynie/">Najpiękniejsze lodowiska w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Poniżej przedstawiam moim zdaniem najpiękniejsze lodowiska w Londynie, kolejność przypadkowa. Jeśli chcecie poczuć ducha świąt, proponuję odwiedzić którąkolwiek z wymienionych poniżej lokalizacji, następnie udać się na spacer pięknie oświetlonymi ulicami Londynu z kubkiem gorącej czekolady w ręku, rozmyślając o tegorocznych podarunkach na Gwiazdkę. Mmmm, rozmarzyłam się.</p>
<div class="feature-item__column">
<h2>Canary Wharf Ice Rink<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-canary-wharf.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1325 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-canary-wharf.jpg" alt="Najpiękniejsze lodowiska w Londynie" width="640" height="360" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-canary-wharf.jpg 640w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-canary-wharf-300x169.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-canary-wharf-400x225.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></h2>
</div>
<p>Omawiamy najpiękniejsze lodowiska w Londynie, nie możemy więc zapomnieć o małym cudzie jakim jest lodowisko w Canary Wharf, czyli tak zwanym centrum biznesu w Londynie. W tym przypadku będziecie jeździć między szklanymi, biurowcami, co wraz z pięknie oświetlonymi drzewami, które otulają lodowisko tworzy niepowtarzalny klimat. Bilety zaczynają się od £9.95, można je kupić <a href="http://www.icerinkcanarywharf.co.uk/ice-skating.php#tickets" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<h2>Lodowisko przy Natural History Museum<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-natural-history-museum-londyn.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1327 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-natural-history-museum-londyn.jpg" alt="Najpiękniejsze lodowiska w Londynie" width="640" height="360" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-natural-history-museum-londyn.jpg 640w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-natural-history-museum-londyn-300x169.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-natural-history-museum-londyn-400x225.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></h2>
<p>Położone tuż przy najsłynniejszych muzeach w Londynie, czyli Muzeum Historii Naturalnej, Muzeum Nauki, a także niedaleko Victoria i Albert Muzeum, jest łatwo dostępne i dostosowane do wszystkich grup wiekowych. Główne lodowisko ma 1000 metrów kwadratowych, a tuż obok znajduje się kawiarnia, w której można się nagordzić gorącą czekoladą za wysiłek :-) Ceny biletów zaczynają się od £8.80, a można je zarezerwować <a href="http://www.nhm.ac.uk/visit/exhibitions/ice-rink.html" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<h2>Lodowisko przy London Eye &#8211; Eyeskate</h2>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-eyeskate.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1323 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-eyeskate.jpg" alt="Londyn Eyeskate" width="617" height="347" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-eyeskate.jpg 617w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-eyeskate-300x169.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-eyeskate-400x225.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 617px) 100vw, 617px" /></a></h2>
<p>Czy może być coś piękniejszego, niż jazda na łyżwach z widokiem na London Eye? Lokalizacja tego lodowiska jest fantastyczna &#8211; tuż przy Southbank centre, przy Tamizie, a po drugiej stronie znajduje się Big Ben. To jest jedno z moich ulubionych miejsc do spacerowania w Lodnynie, co z tego że mega turystyczne. Warto jednak wziąć pod uwagę, że to lodowisko jest całkiem małe, chociaż na zdjęciach widać coś zupełnie przeciwnego ;-) Bilety zaczynają się od £9.45, można że kupić <a href="https://www.londoneye.com/frostival/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>. Ważne! Dzieci wchodzą za darmo na tzw. early bird familty tickets.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Lodowisko przy Tower of London<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-tower-of-london.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1329 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-tower-of-london.jpg" alt="Najpiękniejsze lodowiska w Londynie" width="640" height="360" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-tower-of-london.jpg 640w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-tower-of-london-300x169.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-tower-of-london-400x225.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></h2>
<p>Okej, zdjęcie nie jest super imponujące, ale wyobraźcie sobie: tuż obok są mury Tower of London, które kryją w sobie tyle historii, sąsiedztwo Tower Bridge oraz rzut kamieniem do scieżki nad Tamizą. Kiedy omawiałam najpiękniejsze lodowiska w Londynie ze znajomymi, często właśnie to miejsce było według nich najbardziej warte polecenia. No cóż, sugeruję abyście sami sprawdzili i dali mi znać co myślicie. W tym przypadku polecam <a href="http://www.ticketlineuk.com/event/tower-of-london-ice-rink" target="_blank" rel="noopener">rezerwację online</a>, bo może być niemożliwym dostać się tam bez wcześniej kupionego biletu. Ceny zaczynają się od £8.50.</p>
<h2>Lodowisko przy Somerset House<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-somerset-house.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1328 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-somerset-house.jpg" alt="Najpiękniejsze lodowiska w Londynie" width="640" height="360" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-somerset-house.jpg 640w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-somerset-house-300x169.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/lodowisko-przy-somerset-house-400x225.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></h2>
<p>Somerset House został zbudowany w XVIII wieku i wierzcie mi, jest to budowla, która wygląda olśniewająco na codzień, a co dopiero w grudniu oświetlona świątecznymi lampkami. Jest to jesdno z ulubionych lodowisk londyńczyków. Otwarte jest od połowy listopada aż do początku stycznia.  Ceny biletów zaczynają się już od £7.50, wszelkie informacje znajdziecie <a href="http://www.somersethouse.org.uk/ice-rink/times-and-tickets" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/najpiekniejsze-lodowiska-w-londynie/">Najpiękniejsze lodowiska w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/11/najpiekniejsze-lodowiska-w-londynie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mini przewodnik po Dublinie </title>
		<link>https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2015 20:08:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[Mini Przewodniki]]></category>
		<category><![CDATA[Przewodnik po Dublinie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w Dublinie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dublin nie ma najlepszej passy wśród moich znajomych w Londynie, określili to miasto jako nudne, zaściankowe i nie warte odwiedzenia. Jak dla mnie zabrzmiało to jak wyzwanie. Nie chciałam w to wierzyć, postanowiłam sama sprawdzić i napisać swój mini przewodnik po Dublinie. No dobra, nie sama, acz w doborowym towarzystwie, co było zresztą świetną decyzją. Dodać należy jeszcze, dla porządku, że do Dublina przylecieliśmy prosto z długich wakacji nad Morzem Śródziemnym, a że było to na początku października, to już zaczynajcie sobie wyobrażać nasz szok termiczny. Był to również pierwszy wypad weekendowy do którego w ogóle się nie przygotowaliśmy. I kiedy mówię w ogóle, to mam na myśli, że nie przeczytaliśmy na temat Dublina jednego zdania. Całą robotę odwaliła Dominika z bloga Jedno oko na, za co szczerze jej dziękuję. Dominka jest doskonałym travel-plannerem :D Mijasz się z powołaniem Kochana!...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/">Mini przewodnik po Dublinie </a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Dublin nie ma najlepszej passy wśród moich znajomych w Londynie, określili to miasto jako nudne, zaściankowe i nie warte odwiedzenia. Jak dla mnie zabrzmiało to jak wyzwanie. Nie chciałam w to wierzyć, postanowiłam sama sprawdzić i napisać swój mini przewodnik po Dublinie. No dobra, nie sama, acz w doborowym towarzystwie, co było zresztą świetną decyzją.</p>
<p>Dodać należy jeszcze, dla porządku, że do Dublina przylecieliśmy prosto z długich wakacji nad Morzem Śródziemnym, a że było to na początku października, to już zaczynajcie sobie wyobrażać nasz szok termiczny.</p>
<p>Był to również pierwszy wypad weekendowy do którego w ogóle się nie przygotowaliśmy. I kiedy mówię w ogóle, to mam na myśli, że nie przeczytaliśmy na temat Dublina jednego zdania. Całą robotę odwaliła Dominika z bloga <a href="http://jedno-oko-na.blogspot.co.uk/" target="_blank" rel="noopener">Jedno oko na</a>, za co szczerze jej dziękuję. Dominka jest doskonałym travel-plannerem :D Mijasz się z powołaniem Kochana!</p>
</div>
<div>I jeszcze jedna, malutka dygresja. (btw &#8211; skąd ich się tyle nazbierało?!?!?) W każdym razie, 10 lat temu w wakacje dorabiałam w pubie, który serwował irlandzkie jedzenie i od tamtej pory mam na jego punkcie kompletnego fioła. SŁUCHAJCIE! Bacon&amp;Cabbage należy do tych dań, które trzeba spróbować w życiu, po prostu trzeba. W ciągu weekendu zajadałam się nim dwa razy, na końcu wpisu podam namiary na knajpę z fajnym, lokalnym jedzeniem, do której wracaliśmy dwa razy aby się dobrze najeść.</div>
<div></div>
<h2>Mini przewodnik po Dublinie &#8211; co zobaczyć?</h2>
<div id="attachment_1299" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1299" class="size-full wp-image-1299" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik.jpg" alt="Fot. Giuseppe Milo, Flickr" width="1200" height="800" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik-1024x683.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-spacerownik-400x267.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1299" class="wp-caption-text">Fot. Giuseppe Milo, Flickr</p></div>
<h3><a href="https://www.guinness-storehouse.com/en" target="_blank" rel="noopener">Browar i Muzeum Guinnessa</a></h3>
<div>Pytanie brzmi moi drodzy, czy wizyta w browarze Guinnessa jest nieodłączną częścią wizyty w Dublinie? Odpowiedź brzmi &#8211; być może. Mnóstwo osób bardzo nam odradzało wizytę w tej “fabryce” turystycznej, a już gwoździem do trumny była opinia naszych przyjaciół, którzy przylecieli do Dublina dzień wcześniej, byli tam i powiedzieli, że zupełnie nie warto. Oprowadzają Was telebimy, ciągle jesteście w pośpiechu, a końcowe delektowanie się piwem w pubie, z którego widać panoramę Dublina odbywa się w tłumie, z łokciem sąsiada w plecach, bo po prostu nie ma miejsca. Ja sobie to odpuściłam.</div>
<h3><a href="http://www.tripadvisor.co.uk/Attraction_Review-g186605-d214996-Reviews-St_Michan_s_Church-Dublin_County_Dublin.html" target="_blank" rel="noopener">Krypty pod St Michans Church</a></h3>
<div>Muszę przyznać, że nie udało nam się zobaczyć tej atrakcji, ale nasi przyjaciele byli nią absolutnie zachwyceni! Podobno wrażenie ze zwiedzania krypt jest niesamowite, a mumie są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Podobno jeszcze całkiem niedawno można było ich dotknąć i nie było żadnych barierek, ale jakiś pijany turysta wpadł na mumię i się skończyło.</div>
<h3><a href="http://www.irishwhiskeymuseum.ie/" target="_blank" rel="noopener">Irish Whiskey Museum</a></h3>
<div>Jeśli lubicie whiskey, polecam opcję za €18 VIP, która gwarantuje spróbowanie jednego smaku whiskey więcej podczas degustacji (a także prezent w postaci stylowej szklaneczki). Ja jej nie wybrałam, bo nie znoszę smaku whiskey, ale za to z przyjemnością dowiedziałam się więcej o historii tego trunku. Muzeum jest młode, dobrze zorganizowane, a przewodnicy opowiadają z pasją, co jest bardzo ważne.</div>
<h3><a href="http://www.littlemuseum.ie/" target="_blank" rel="noopener">The Little Museum of Dublin</a></h3>
<div>To jest perełka, myślę, że może być dość kontrowersyjna, (wstęp kosztuje €8) bo to muzeum jest naprawdę malutkie, składa się z… 2 pokoi. Mieści się w starym domu wiktoriańskim, jednym z kilku dobrze zachowanych tego typu domów w Dublinie. Warto się tam wybrać ze względu na totalnie szalonego, kompletnie odjechanego na punkcie historii Dublina przewodnika. Nigdy w życiu nie byłam “oprowadzana” (wzrokiem chyba, hehe ;)) z taką pasją i poczuciem humoru, bo momentami cała grupa ryczała ze śmiechu. Moim zdaniem warte każdego centa gratka dla miłośników kultury i historii, ludzi choć trochę zainteresowanych miastem, w którym się znajdują.</div>
<h3><a href="http://www.heritageireland.ie/en/kilmainhamgaol/" target="_blank" rel="noopener">Kilmainham Gaol (czyli inaczej mówiąc więzienie)</a></h3>
<div>Oj to miejsce to moje nr 1 w Dublinie. Polecam wcześniej zarezerwować bilety, bo inaczej prawie na pewno będziecie musieli czekać. Fantastycznie zorganizowane (i tanie &#8211; €4.00 ) muzeum, które zatrudnia prawdziwych pasjonatów jako przewodników. Zapewniam, że będzie wzruszeni, dotknięci do żywego, przejęci i we łzach przynajmniej kilka razy. Niestety historia pisze najbardziej smutne i niewiarygodne scenariusze.</div>
<div></div>
<h2>Mini przewodnik po Dublinie &#8211; gdzie i co zjeść?</h2>
<div id="attachment_1297" style="width: 2058px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1297" class="size-full wp-image-1297" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta.jpg" alt="Fot. Tobias Abel, Flickr" width="2048" height="872" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta-300x128.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta-1024x436.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/dublin-panorama-miasta-400x170.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 2048px) 100vw, 2048px" /></a><p id="caption-attachment-1297" class="wp-caption-text">Fot. Tobias Abel, Flickr</p></div>
<h3><a href="http://www.oneillsbar.com/index.php" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Neill&#8217;s Bar &amp; Restaurant</a></h3>
<div>Wspomniane na początku miejsce, w którym jadłam bacon &amp; cabbage, koniecznie z sosem pietruszkowym (parsley sauce). Polecamy zarówno na wieczór przy piwku (choć wtedy jest ciasno, szczególnie w weekend), bo można poczuć klimat Dublina. Jak w wielu pubach w Dublinie, tutaj też wieczorem grała muzyka na żywo, udało nam się również zobaczyć pokaz irlandzkiego tańca.</div>
<h3>The Porterhouse Temple Bar</h3>
<div>Kultowe miejsce na mapie Dublina. Wybór piw jest nieskończony, dekoracją są butelki po piwach z całego świata. Pub jest piętrowy i tutaj również w weekend gra muzyka na żywo. Nam przygrywały szanty, wspaniały koncert na żywo.</div>
<h3>The Ferryman</h3>
<div>Typowy irlandzki pub, nie kupicie tam nic oprócz piwa, natomiast mieści się tuż nad rzeką i oferuje bardzo fajny widok. Tam wylądowaliśmy tuż po przyjeździe do Dublina i było to świetne, wręcz idealne miejsce na przywitanie się z miastem. Poza tym &#8211; być może będziecie mieli szczęście (tak jak my) być świadkami wieczoru panieńskiego kobiet w wieku 70+ i będziecie mieli możliwość obserwacji jak starsi ludzie na Wyspach cieszą się życiem.</div>
<h3>Kilkenny Restaurant</h3>
<div>Polecam jako dobrą miejscówkę na śniadanie. Mieści się na piętrze sklepu, jest tam bardzo luźna atmosfera i pyszne jedzenie. Świetnie położona w centrum miasta, tuż przy Trinity College.</div>
<div></div>
<h2>Na koniec informacje praktyczne:</h2>
<div>&#8211; <strong>Zostawienie walizki</strong> &#8211; polecamy punkty informacji turstycznej, które znajdują się w centrum Dublina.</div>
<div>&#8211; poruszanie się komunikacją miejską w Dublinie &#8211; my wybraliśmy <strong>Leap Visitor Card</strong> &#8211; uprawnia ona do nielimitowanych przejazdów przez 72h od momentu skasowania. Można ją kupić na lotniksu, po przylocie na miejsce. Bardzo polecam. Koszt na 3 dni: €19.50</div>
<div>&#8211; Do szukania dobrych miejsc do zjedzenia, <strong>polecam aplikację Yelp</strong>, która jest szczególnie pomocna w Anglii i Irlandii właśnie</div>
<div>&#8211; Ostatni dzień zaplanowaliśmy przy porannej kawie w 20 minut za pomocą aplikacji tripadvisor, która jest nie do przecenienia w sytuacjach, kiedy planujesz dzień w ostatniej chwili</div>
<div></div>
<div><em>Autorem fantastycznego zdjęcia tytułowego jest Philip Hay, <a href="https://www.flickr.com/photos/minipixel/1458892602/" target="_blank" rel="noopener">Flickr</a></em></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/">Mini przewodnik po Dublinie </a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/11/przewodnik-po-dublinie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>12 oznak, że mieszkasz w Londynie (za) długo</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/11/12-oznak-ze-mieszkasz-w-londynie-za-dlugo/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/11/12-oznak-ze-mieszkasz-w-londynie-za-dlugo/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2015 20:18:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1270</guid>

					<description><![CDATA[<p>1. Czekanie na metro dłużej niż 3 minuty wydaje ci się grubą przesadą! &#8230;a kiedy czytałeś to zdanie to słyszałeś w głowie swój głos wewnętrzny ridiculous. 2. Całkowicie normalne zaś wydaje Ci się stanie po kilka godzin w pubach na friday drinks. 3. Najpierw kochałeś metro&#8230; Nie mogłeś uwierzyć, że wszędzie tak szybko i wygodnie można dojechać, cieszyłeś się każdym dniem. Potem jednak przeczytałeś, że 30% powietrza w metrze to naskórek, pogadałeś z Londyńczykami, którzy byli w Londynie w czasie zamachów w metrze, obiła Ci się również o uszy historia o wielkim pożarze na stacji Kings Cross i jakoś tak&#8230; znienawidziłeś metro. Codzienne czterdziestopięciominutowe dojazdy (w jedną stronę) do pracy są dla Ciebie koszmarną udręką. 4&#8230; Nie zmienia to jednak faktu, że 15 minutowy spacer do restauracji wydaje Ci się zbyt męczący (znowu w głowie ridiculous). Ba! Nawet jeśli odległość...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/12-oznak-ze-mieszkasz-w-londynie-za-dlugo/">12 oznak, że mieszkasz w Londynie (za) długo</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1270"></span></p>
<h3>1. Czekanie na metro dłużej niż 3 minuty wydaje ci się grubą przesadą!</h3>
<p>&#8230;a kiedy czytałeś to zdanie to słyszałeś w głowie swój głos wewnętrzny <em>ridiculous</em>.</p>
<h3>2. Całkowicie normalne zaś wydaje Ci się stanie po kilka godzin w pubach na friday drinks.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/london-puby.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1273" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/london-puby.jpg" alt="London puby" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/london-puby.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/london-puby-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/london-puby-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/london-puby-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></h3>
<h3>3. Najpierw kochałeś metro&#8230; Nie mogłeś uwierzyć, że wszędzie tak szybko i wygodnie można dojechać, cieszyłeś się każdym dniem. Potem jednak przeczytałeś, że 30% powietrza w metrze to naskórek, pogadałeś z Londyńczykami, którzy byli w Londynie w czasie zamachów w metrze, obiła Ci się również o uszy historia o wielkim pożarze na stacji Kings Cross i jakoś tak&#8230; znienawidziłeś metro. Codzienne czterdziestopięciominutowe dojazdy (w jedną stronę) do pracy są dla Ciebie koszmarną udręką.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/metro-london-bridge.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1275" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/metro-london-bridge.jpg" alt="Londyn metro" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/metro-london-bridge.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/metro-london-bridge-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/metro-london-bridge-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/metro-london-bridge-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></h3>
<h3>4&#8230; Nie zmienia to jednak faktu, że 15 minutowy spacer do restauracji wydaje Ci się zbyt męczący (znowu w głowie <em>ridiculous</em>).</h3>
<p>Ba! Nawet jeśli odległość między stacjami to 5 minut pieszo, postanawiasz jechać metrem. Tak, tak, tym znienawidzonym, koszmarnym metrem.</p>
<h3>5. Grzecznie stoisz w kolejce do autobusu.</h3>
<p>To nic, że zaczęło padać, to nic, że kolejka ciągnie się przez 100 metrów chodnkiem &#8211; Ty potulnie stoisz w kolejsce i ze stoickim spokojem przeglądasz fejsa. Jedyne na co Cię stać, to wrzucenie zdjęcia na instagram z hasztagiem&#8230; <em>Ridiculous</em>.</p>
<h3>6. Piątkowe fish&amp;chips grubo podlane sosem vinegar to dla Ciebie pokarm bogów.</h3>
<p>W piątki z radością łamiesz zakaz przynoszenia do biura smelly food, przecież to must na kacu! A również dobry podkład pod friday drinks&#8230;</p>
<h3>7. Naturalnie przychodzi Ci zwracanie się do ludzi <em>darling</em>, <em>sweetheart</em> czy też <em>ladies</em>. Na poczcie, w warzywniaku czy w rozmowie z szefową, normalka.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-katedra-swietego-pawa.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1272" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-katedra-swietego-pawa.jpg" alt="Londyn katedra swietego pawla" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-katedra-swietego-pawa.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-katedra-swietego-pawa-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-katedra-swietego-pawa-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-katedra-swietego-pawa-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></h3>
<h3>8. Kiedy pada śnieg, rzecz oczywista, nie idziesz do pracy. Metro nie działa, autobusy prawie nie jeżdżą, lotniska stoją&#8230; no to jak Ty masz pracować?</h3>
<h3>9. Doskonale wiesz, że z czpisy najlepiej smakują z kanapką.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-kanapka-z-czipsami.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-1271 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-kanapka-z-czipsami-225x300.jpg" alt="Londyn kanapka z czipsami" width="225" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-kanapka-z-czipsami-225x300.jpg 225w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-kanapka-z-czipsami-400x533.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/11/londyn-kanapka-z-czipsami.jpg 640w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /></a></h3>
<p>Tak, tak, łączenie węglowodanów z tłuszczami to zdecydowanie najlepsza kombinacja, szczególnie jeśli kanapka (jak zawsze) jest z majonezem. Cudownie, wyjątkowo chrupiące czipsy są doskonałym uzupełnieniem lunchu i już sam nie rozumiesz, jak to możliwe, że kiedyś tego nie wiedziałeś&#8230;</p>
<h3>10. Jeździsz metrem wystarczająco długo, aby wiedzieć w które drzwi musisz wsiąść, aby wysiąść tuż przy wyjściu z metra na stacji docelowej.</h3>
<p>Wiesz również czy z nothern line na victria line lepiej się przesiąść na Camden Town czy na Euston. Na pamięć znasz skróty do omijania kolejki na Oxford Street, jak również doskonale wiesz, że na tej stacji pomiędzy 18.00 a 19.00 nie ma sensu wsiadać, bo zwykle jest zamknięta. Nienawidzisz Central Line za duchotę, District Line i Overground za wieczne spóźnienia, za to darzysz wielką miłością victoria line, bo jest to najszybsza linia metra.</p>
<h3>11. Nic co się dzieje w nocnych autobusach czy metrze Cię już nie zdziwi.</h3>
<p>Rzyganie na prawo i lewo w weekendowe wieczory wydaje Ci się naturalną składową sobotniego wypadu na piwo. Śpiewający kierowca czy przestraszony lis w kącie wagonu nie robią na Tobie najmniejszego wrażenia.</p>
<h3>12. Po tylu latach mieszkania w ośmiomilionowym mieście, doceniasz samotność jak nigdy wcześniej. Czujesz rozkoszne dreszcze na myśl o jakże modnym ostatnio, dwutygodniowym wypadzie do zakonu, w którym panują śluby milczenia.</h3>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/11/12-oznak-ze-mieszkasz-w-londynie-za-dlugo/">12 oznak, że mieszkasz w Londynie (za) długo</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/11/12-oznak-ze-mieszkasz-w-londynie-za-dlugo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czarnogóra, kraj u progu przemian, z perspektywy nieprzygotowanej turystki</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/10/czarnogora-kraj-u-progu-przemian-z-perspektywy-nieprzygotowanej-turystki/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/10/czarnogora-kraj-u-progu-przemian-z-perspektywy-nieprzygotowanej-turystki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2015 21:06:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czarnogóra]]></category>
		<category><![CDATA[Montenegro]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1247</guid>

					<description><![CDATA[<p>Państwo, które na mapie istnieje samodzielnie dopiero od 2006 roku, za walutę wzięło sobie Euro, a ludności ma trzy razy mniej niż Warszawa. Najpierw opowiem o perspektywie morskiej Zatoka Kotorska wygląda najpiękniej właśnie z perspektywy morskiej. Wiem co mówię, bo poznałam to miejsce już kilka lat wcześniej. Góry otaczają wody zatoki bezpieczną, zdaje się nieprzepuszczalną barierą. Magia. Dla mnie osobiście najpiękniejszym momentem był ten, w którym stanęliśmy na kotwicy i kąpaliśmy się na samym środku zatoki. Pływałam, rozglądałam się w okół i napawałam własnym szczęściem. Bardzo, ale to bardzo dobrze pamiętam ten moment, minuta po minucie. Kiedy wpływa się do Czarnogóry, płynąc od strony Chorwacji, nagle pojawiają się coraz większe i bardziej skaliste zbocza oraz dzika, zielona i jakaś bardziej soczysta przyroda. Pierwszy port do którego zawijamy &#8211; Tivat &#8211; oszałamia luksusami. W porównaniu do Chorwacji, gdzie niekiedy w bardzo...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/10/czarnogora-kraj-u-progu-przemian-z-perspektywy-nieprzygotowanej-turystki/">Czarnogóra, kraj u progu przemian, z perspektywy nieprzygotowanej turystki</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>Państwo, które na mapie istnieje samodzielnie dopiero od 2006 roku, za walutę wzięło sobie Euro, a ludności ma trzy razy mniej niż Warszawa.</div>
<p><span id="more-1247"></span></p>
<h2>Najpierw opowiem o perspektywie morskiej<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-gory-w-zatoce-kotorskiej.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1249" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-gory-w-zatoce-kotorskiej.jpg" alt="Czarnogóra góry w zatoce kotorskiej" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-gory-w-zatoce-kotorskiej.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-gory-w-zatoce-kotorskiej-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-gory-w-zatoce-kotorskiej-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-gory-w-zatoce-kotorskiej-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></h2>
<div>Zatoka Kotorska wygląda najpiękniej właśnie z perspektywy morskiej. Wiem co mówię, bo poznałam to miejsce już kilka lat wcześniej. Góry otaczają wody zatoki bezpieczną, zdaje się nieprzepuszczalną barierą. Magia. Dla mnie osobiście najpiękniejszym momentem był ten, w którym stanęliśmy na kotwicy i kąpaliśmy się na samym środku zatoki. Pływałam, rozglądałam się w okół i napawałam własnym szczęściem. Bardzo, ale to bardzo dobrze pamiętam ten moment, minuta po minucie.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-kapiel-w-zatoce-kotorskiej.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1248" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-kapiel-w-zatoce-kotorskiej.jpg" alt="Czarnogóra kapiel w zatoce kotorskiej" width="1280" height="960" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-kapiel-w-zatoce-kotorskiej.jpg 1280w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-kapiel-w-zatoce-kotorskiej-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-kapiel-w-zatoce-kotorskiej-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-kapiel-w-zatoce-kotorskiej-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></a></div>
<div></div>
<div>Kiedy wpływa się do Czarnogóry, płynąc od strony Chorwacji, nagle pojawiają się coraz większe i bardziej skaliste zbocza oraz dzika, zielona i jakaś bardziej soczysta przyroda. Pierwszy port do którego zawijamy &#8211; Tivat &#8211; oszałamia luksusami. W porównaniu do Chorwacji, gdzie niekiedy w bardzo drogich portach nie ma łazienki, ani toalety (pozdrawiam Cavtat!), w Czarnogórze czujemy się jak goście VIP. Nasza marina jest piękna, nowa i cała w marmurach. Witają nas z uśmiechem, a na odprawę paszportową podwożą meleksem. W łazienkach jest (chyba) 20 pokoi, z toaletami i prysznicami. Na zdjęciu poniżej budynek toalet:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/tivat-marina.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1252" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/tivat-marina.jpg" alt="Czarnogóra Tivat Marina" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/tivat-marina.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/tivat-marina-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/tivat-marina-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/tivat-marina-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></div>
<div>Przy porcie jest mnóstwo pięknych knajpek i kawiarenek oraz…sklepy Prady czy Chanel. Człowiek myśli sobie, że zawitał do nowego, pięknego świata, dopóki nie uda się na spacer do centrum miasta. Już za bramami luksusowej mariny maska opada i robi się normalnie, swojsko. W sklepach nie ma białych, wypucowanych na połysk podłóg, a sprzedawcy omijają Cię wzrokiem dopóki nie udasz się do kasy.</div>
<div></div>
<div>Nie miałam więc wątpliwości, że chcę tam wrócić na roadtrip i zmierzyć się jeszcze raz z tym krajem.</div>
<div></div>
<div>Pierwszą próbę podjęłam kilka lat temu, kiedy zupełnie spontanicznie stwierdziłam, że skoro dojechałam już na południe Chorwacji, to równie dobrze mogę pojechać dalej. Pamiętam doskonale kiedy wjeżdżaliśmy na drogę otaczającą Zatokę Kotorską, zamarłam z zachwytu. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam na oczy &#8211; gór, które w taki sposób otulałyby zatokę. Bardzo wysokich, skalistych gór. Znaleźliśmy mały camping i postawiliśmy namiot tuż nad brzegiem morza. Kiedy wstawałam o 7 rano, słońce wyłaniało się zza gór, ale mgła jeszcze unosiła się nad wodą, czułam się jakbym wygrała milion dolarów. Piękno, którego nie da się opisać.</div>
<h2>I to jest właśnie to, czego nie można odmówić Czarnogórze &#8211; oszałamiającej przyrody<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-morze.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1251" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-morze.jpg" alt="Czarnogóra morze" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-morze.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-morze-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-morze-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/10/czarnogora-morze-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></h2>
<div></div>
<div>Co do reszty… może mocno rozczarowywać.</div>
<div></div>
<div>Na przykład to, że Czarnogórcy nie dbają za bardzo o tę przyrodę.</div>
<div></div>
<div>Prysznic na naszym campingu w zasadzie stanowiła zasłonka, nad którą był zawieszony baniak ogrzewany promieniami słońca. Mydliny i cały bród płynął prosto do wód zatoki. Nawet nie był kanalizowany, płynął tak sobie przez asfalt i potem tryskał prosto obok kąpieliska. Jak można się domyślić, woda w zatoce przy brzegu nie była też zbyt czysta, oprócz mydlin widać też było benzynę czy odpadki. Fuj.</div>
<div></div>
<div>Wszędzie walały się śmieci. Ludzie byli średnio mili. Było taniej, ale też poziom usług był na bardzo niskim poziomie.</div>
<div></div>
<h2>Czy po dwóch latach coś się zmieniło?</h2>
<div></div>
<div>No tak, na przykład to, że dwa razy bardzo brzydko Czarnogórcy chcieli nas oszukać. Ceny na wybrzeżu były bardzo wysokie, czasami wyższe niż w sąsiedniej, “rozpuszczonej” Chorwacji. Widać, że Czarnogórcy zrobili się trochę bardziej świadomi ekologicznie i w wielu miejscach, nawet bardzo dzikich, pojawiły się kosze na śmieci. No ale co z tego, kiedy śmieci nadal leżą obok koszów. (Choć za to obwiniam też turystów). Taki obrazek z gór &#8211; idziemy sobie i widzimy na ziemi puszkę po coli. Nasz wzrok spotkał się ze sprzedawcą z pobliskiego straganu, który z uśmiechem podszedł do puszki i… wykopał ją w wąwóz, do rzeki. Auć.</div>
<div>Żeby nie było, pamiętam dobrze lata 90. w Polsce i naszą znikomą świadomość ekologiczną, wyrzucanie śmieci do rowów przy drogach, brudne chodniki i właśnie z tym okresem w Polsce kojarzy mi się teraźniejsza Czarnogóra. Z młodym, niedojrzałym krajem, który szuka swojego miejsca, tożsamości i cały czas dojrzewa. Niewątpliwie jest tak, że za parę lat to już będzie zupełnie inny kraj i wielu rzeczy już się da ani doświadczyć, ani zobaczyć. Na przykład.</div>
<div>Kiedy przejeżdżaliśmy przez Podgoricę, czyli stolicę Czarnogóry, na obrzeżach miasta spotkaliśmy stado dzikich koni, które posilały się przy śmietnikach. Tak nas to wbiło w fotele, że nawet telefonu nie wyciągneliśmy aby zrobić im zdjęcie.</div>
<div>W restauracjach i środkach komunikacji publicznej można palić. Co więcej, wydaje się że wszyscy palą, wszędzie stoją popielniczki i walają się niedopałki.</div>
<div>Cały kraj to jeden wielki plac budowy, wszędzie stoją dźwigi, betoniarki i domy bez ram okiennych. Bez problemu można zaobserwować sąsiadujące ze sobą nowe, wypasione wille, w fikuśnych kolorach i z obowiązkowymi wielkimi kolumnami przy wejściu, oraz stare, chwiejące się w posadach chaty. Architektura w Czarnogórze to jeden wielki misz-masz, kolorowe bloki wyrastające pośrodku wzgórza, na którym wcześniej były tylko niskie domki, to zupełna normalka. Widać, że nikt tego nie planuje, ani o to nie dba.</div>
<h2>Czy na tej podstawie można wyciągać wnioski, że Czarnogóra to dziki kraj, do którego nie ma po co jechać?</h2>
<div>O nie. Zdecydowanie nie.</div>
<div>Jest to kraj, który jest w tym niesamowitym momencie przemian i który z każdym miesiącem będzie inny. Ma tysiąc plusów, o których rozpisują się przewodniki i agencje turystyczne, a także o których i ja napiszę wkrótce.</div>
<div></div>
<div>Moim zdaniem jest to po prostu kraj, do którego trzeba podejść z realistycznymi oczekiwaniami, a najlepiej po prostu nie zaczynać zwiedzania od portów pokrytych marmurami, a wszystko będzie dobrze ;-)</div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/10/czarnogora-kraj-u-progu-przemian-z-perspektywy-nieprzygotowanej-turystki/">Czarnogóra, kraj u progu przemian, z perspektywy nieprzygotowanej turystki</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/10/czarnogora-kraj-u-progu-przemian-z-perspektywy-nieprzygotowanej-turystki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>10 dobrych rad jak najtaniej i bezstresowo ogarnąć wynajem samochodu</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/09/wynajem-samochodu/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/09/wynajem-samochodu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2015 18:25:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Wynajem samochodu]]></category>
		<category><![CDATA[Wypożyczenie samochodu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1230</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od kilku lat regularnie wypożyczamy samochody na krótsze i dłuższe wypady w Europie. Poniżej  w 10 punktach przedstawiam podsumowanie naszego doświadczenia w tym zakresie, uczcie się na naszych błędach ;) 1.  Bardzo często koszt samochodu wypożyczonego od czwartku do niedzieli będzie niższy niż na weekend Od kiedy to odkryliśmy to zawsze, o ile mamy możliwość wcześniejszego odbioru samochodu, unikamy wynajmowania auta tylko na weekend. My najczęściej wynajmujemy auto w Londynie i zwiedzamy okolice przez weekend, także dodatkowy dzień to na przykład możliwość wyskoczenia do upiornej IKEI ;) 2. Trzeba sprawdzać jakie inni mają doświadczenie z naszą przyszłą wypożyczalnią aut. Polecamy tripadvisor i google, a także opinie w porównywarkach cenowych samochodu. Kiedyś wynajęliśmy samochód w Barcelonie i niestety zapomnieliśmy sprawdzić opinie wypożyczalni. Okazało się, że są gorzej niż fatalne i postanowiliśmy zapłacić koszty rezygnacji z samochodu, aby nie fundować sobie dodatkowego...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/09/wynajem-samochodu/">10 dobrych rad jak najtaniej i bezstresowo ogarnąć wynajem samochodu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku lat regularnie wypożyczamy samochody na krótsze i dłuższe wypady w Europie.</p>
<p><span id="more-1230"></span></p>
<p>Poniżej  w 10 punktach przedstawiam podsumowanie naszego doświadczenia w tym zakresie, uczcie się na naszych błędach ;)</p>
<h2>1.  Bardzo często koszt samochodu wypożyczonego od czwartku do niedzieli będzie niższy niż na weekend</h2>
<p>Od kiedy to odkryliśmy to zawsze, o ile mamy możliwość wcześniejszego odbioru samochodu, unikamy wynajmowania auta tylko na weekend. My najczęściej wynajmujemy auto w Londynie i zwiedzamy okolice przez weekend, także dodatkowy dzień to na przykład możliwość wyskoczenia do upiornej IKEI ;)</p>
<h2>2. Trzeba sprawdzać jakie inni mają doświadczenie z naszą przyszłą wypożyczalnią aut. Polecamy tripadvisor i google, a także opinie w porównywarkach cenowych samochodu.</h2>
<p>Kiedyś wynajęliśmy samochód w Barcelonie i niestety zapomnieliśmy sprawdzić opinie wypożyczalni. Okazało się, że są gorzej niż fatalne i postanowiliśmy zapłacić koszty rezygnacji z samochodu, aby nie fundować sobie dodatkowego stresu w czasie wakacyjnego wypadu. Generalnie znane wypożyczalnie mają dobre opinie, więc w większości przpadków nie trzeba się martwić.</p>
<h2>3. Polecam zabrać się za wynajem samochodu najwcześniej jak to możliwe</h2>
<p>To na pewno nie jest nowość dla wytrawnych podróżników, ale uważam warto o tym napisać. Przez te lata zauważyliśmy, że ceny są raczej stałe i nie ma sensu czekać do ostatniej chwili ani na specjalne promocje i obniżki cen.</p>
<h2>4. Sprawdźcie wcześniej wielkość depozytu za auto</h2>
<p>Koniecznie trzeba sprawdzić wcześniej jaka będzie wielkość depozytu, aby na miejscu nie dostać zawału (tak tak drodzy czytelnicy, mamy to za sobą;)). Ta kwota różni się w zależności od wypożyczalni i czasami jest naprawdę szokująco, niewspółmiernie wysoka.</p>
<h2>5. Niektóre wypożyczalnie akceptują tylko karty kredytowe</h2>
<p>Koniecznie trzeba wcześniej sprawdzić jaka forma płatności depozytu jest akceptowana. Czasami jest możliwość zapłaty gotówką, ale wtedy często depozyt jest większy. Dodatkowo &#8211; jeśli macie Visę, to nie ma się co martwić, ale  na przykład w Anglii są miejsca, gdzie karta Maestro nie jest akceptowana. To samo, a może w szczególności, dotyczy karty American Express.</p>
<h2>6. Ubezpiecznie samochodu najlepiej kupić poza wypożyczalnią</h2>
<p>Przyznaję, że my nie kupujemy ubezpieczenia. Wyjątek stanowiły Włochy, gdzie depozyt był tak wysoki, że nasza karta kredytowa go nie ogarnęła i musieliśmy wykupić bardzo drogie ubezpieczenie, aby zmniejszyć kwotę depozytu. Generalnie jeśli chcecie wykupić ubezpieczenie, kupcie na zewnętrznych serwisach, bo jest wielokrotnie tańsze. Nauczeni doświadczeniem naszych przyjaciół, w szczególności do Szkocji polecamy takie, które obejmuje koła. Dlaczego szczególnie tam? Bo są bardzo wąskie drogi, na których trzeba zjeżdżać na pobocze aby się minąć z samochodem jadącym z naprzeciwka&#8230; a ponieważ nie będziecie przyzwyczajeni do szacowania odległości jeżdżąc po lewej stronie, może Wam się zdarzyć kuku.<br />
Dobra rada: jeśli już Wam się zdarzy szkoda, to nie kłóćcie się z osobą, która odbiera samochód z ramienia wypożyczalni, bo to nic nie da. Napiszcie maila do centrali i poproście o zniżkę. My dostaliśmy 20%.</p>
<h2>7. Zapiszcie się na newslettery z porównywarek cen wynajmu samochodów</h2>
<p>Takie strony jak holidayautos.co.uk czy rentalcars.com regularnie mają promocje na przykład na poszczególne kraje i warto z nich skorzystać, jeśli i tak planujecie wynająć samochód.</p>
<h2>8. Najlepsze ceny znajdziecie na porównywarkach cen wynajmu samochodów</h2>
<p>Oprócz dwóch wymienionych powyżej, bardzo polecamy jeszcze porównywarkę <a href="http://www.skyscanner.net/carhire" target="_blank">Skyscannera</a>.</p>
<h2>9. Zwracajcie uwagę na limit kilometrów i krajów</h2>
<p>Jeśli planujecie roadtrip, to koniecznie sprawdźcie czy Wasza wypożyczalnia ma dzienny limit kilometrów. Niektóre miejsca w ogóle tego nie stosują, a inne owszem i z radością Was skasują miliony $$ za dodatkowe przejechane kilometry. Dodatkowo jeśli planujecie pojechać do innego kraju, niż ten w którym wypożyczacie samochód, to koniecznie sprawdźcie czy to jest możliwe, bo akrat w tym zakresie zawsze są surowe ograniczenia.</p>
<h2>10. Sprawdźcie godziny otwarcia wypożyczalni</h2>
<p>Szczególnie jeśli lądujecie późno lub w nocy, bo większość wypożyczalni nie jest czynna 24/h.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przydatne? To podaj dalej! Dziękuję :)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/09/wynajem-samochodu/">10 dobrych rad jak najtaniej i bezstresowo ogarnąć wynajem samochodu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/09/wynajem-samochodu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>19</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>#MojaWarmia &#8211; Pałac w Galinach</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/08/palac-w-galinach/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/08/palac-w-galinach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2015 18:47:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[#MojeMazury]]></category>
		<category><![CDATA[Galiny]]></category>
		<category><![CDATA[Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac i folwark w Galinach]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Galinach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1217</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przejeżdżałam obok tego miejsca co najmniej kilkadziesiąt razy. Ba! Mieszkałam rzut kamieniem przez 18 lat i nie miałam pojęcia co kryje się za ładnym, białym murem. Dopiero podczas mojej ostatniej wizyty w domu, pojechałam tam od niechcenia, wpisując jako jeden z punktów do odwiedzenia tego dnia. Okazało się jednak, że spędziłam tam cały dzień i nie mogłam pojąć jak to możliwe, że wcześniej nic nie słyszałam o tym miejscu. Pałac w Galinach powstał w 1589 roku. Zdjęcia z tamtych czasów ukazują piękny, majestatyczny budynek otoczony ogrodem w stylu angielskim, do którego moża się było dostać tylko za pomocą mostu zwodzonego. Później dobudowano między innymi folwark i kuźnię, a pałac zmieniał swój kształt kilka razy. Po 1945 roku, kiedy właściciel majątku zginął podczas zsyłki na Sybir, miejsce zaczęło niszczeć, aż przeszło w ręce skarbu państwa. Potem były tam organizowane kolonie dla...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/08/palac-w-galinach/">#MojaWarmia &#8211; Pałac w Galinach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przejeżdżałam obok tego miejsca co najmniej kilkadziesiąt razy. Ba! Mieszkałam rzut kamieniem przez 18 lat i nie miałam pojęcia co kryje się za ładnym, białym murem. Dopiero podczas mojej ostatniej wizyty w domu, pojechałam tam od niechcenia, wpisując jako jeden z punktów do odwiedzenia tego dnia. Okazało się jednak, że spędziłam tam cały dzień i nie mogłam pojąć jak to możliwe, że wcześniej nic nie słyszałam o tym miejscu.</p>
<p>Pałac w Galinach powstał w 1589 roku. Zdjęcia z tamtych czasów ukazują piękny, majestatyczny budynek otoczony ogrodem w stylu angielskim, do którego moża się było dostać tylko za pomocą mostu zwodzonego. Później dobudowano między innymi folwark i kuźnię, a pałac zmieniał swój kształt kilka razy. Po 1945 roku, kiedy właściciel majątku zginął podczas zsyłki na Sybir, miejsce zaczęło niszczeć, aż przeszło w ręce skarbu państwa. Potem były tam organizowane kolonie dla dzieci, a pałac wraz folwarkiem popadały w coraz większą ruinę. W 1995 roku pałac został sprzedany prywatnej osobie i od tego momentu odzyskuje, krok po kroku, swoją dawną wspaniałość i blask.</p>
<p>Obecnie w skład tego majątku wchodzi pałac i folwark, w których są hotel i restauracja, kuźnia w której odbywają się między innymi wernisaże, stadnina koni ze szkółką dla dzieci, korty tenisowe, przepiękny, odrestaurowany ogród oraz mnóstwo hektarów łąk, oczek wodnych i zarybionych jezior.</p>
<p>Pałac zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo wyglądem, dbałością o szczegóły i dobre samopoczucie klientów, zupełnie nie odstaje od europejskich standardów. Co tu dużo mówić, po prostu szczęka mi opadła&#8230; Nie widziałam podobnego miejsca nigdzie indziej na Warmii, ale już doszły mnie słuchy, że instnieją, także będę eksplorować dalej. Dodam jeszcze, że w restuacji w folwarku jadłam najlepsze pierogi ruskie w życiu. Nawet moja mama, koneserka pierogów ruskich przyznała, że są doskonałe. Na <a href="http://www.palac-galiny.pl/oferty-specjalne" target="_blank">stronie pałacu</a> oglądałam ceny za wypad weekendowy i wygląda to całkiem w porządku, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich ofertę.</p>
<p>Acha! I w samym środku sezonu, w weekend, pomimo ślubu i małego wesela, kiedy spacerowałam po obiekcie i ogrodach, byłam pratycznie sama. Jest to ogromny majątek, w którym wyobrażam sobie, że można cudownie oderwać się od rzeczywistości na weekend. Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach poniżej :)</p>
<div id="attachment_1220" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1220" class="size-full wp-image-1220" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac.jpg" alt="Folwark w pałacu w Galinach" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1220" class="wp-caption-text">Folwark w pałacu w Galinach</p></div>
<div id="attachment_1226" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paacyk-w-galinach.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1226" class="size-full wp-image-1226" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paacyk-w-galinach.jpg" alt="Brama wjazdowa do pałacu." width="1200" height="933" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paacyk-w-galinach.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paacyk-w-galinach-300x233.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paacyk-w-galinach-1024x796.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paacyk-w-galinach-400x311.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1226" class="wp-caption-text">Brama wjazdowa do pałacu.</p></div>
<div id="attachment_1224" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-ogord.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1224" class="size-full wp-image-1224" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-ogord.jpg" alt="Wspomniane w tekście ogrody angielskie, które mieszczą się tuż przy pałacu. Bajka! Do tego w weekend puste :)" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-ogord.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-ogord-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-ogord-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/galiny-paac-ogord-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1224" class="wp-caption-text">Wspomniane w tekście ogrody angielskie, które mieszczą się tuż przy pałacu. Bajka! Do tego w weekend puste :)</p></div>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/ogrod-w-galinach.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1223" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/ogrod-w-galinach.jpg" alt="Ogród przy pałacu w Galinach" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/ogrod-w-galinach.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/ogrod-w-galinach-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/ogrod-w-galinach-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/ogrod-w-galinach-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-ogrod.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1221" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-ogrod.jpg" alt="Ogród w pałacu w Galinach" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-ogrod.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-ogrod-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-ogrod-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-ogrod-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<div id="attachment_1222" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-kuznia.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1222" class="size-full wp-image-1222" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-kuznia.jpg" alt="Wspomniana Kuźnia w której odbywają się wernisaże." width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-kuznia.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-kuznia-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-kuznia-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-kuznia-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1222" class="wp-caption-text">Wspomniana Kuźnia w której odbywają się wernisaże.</p></div>
<div id="attachment_1218" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-jeziorko.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1218" class="size-full wp-image-1218" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-jeziorko.jpg" alt="Zarybiony staw przy pałacu." width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-jeziorko.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-jeziorko-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-jeziorko-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/08/paac-w-galinach-jeziorko-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1218" class="wp-caption-text">Zarybiony staw przy pałacu.</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/08/palac-w-galinach/">#MojaWarmia &#8211; Pałac w Galinach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/08/palac-w-galinach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>#MojaWarmia &#8211; śladem bocianów, jagód i jezior ukrytych w lasach. Żywkowo i okolice.</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/07/warmia-zywkowo/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/07/warmia-zywkowo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2015 09:41:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[#MojaWarmia]]></category>
		<category><![CDATA[Solno]]></category>
		<category><![CDATA[Warmia]]></category>
		<category><![CDATA[Żywkowo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1203</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niniejszy artykuł zaciekawi i dostarczy informacji praktycznych amatorom bocianów, zbierania jagód w lesie, łowienia ryb w stawach i jeziorach, spania na dziko w namiotach i pedałowania przez dziewicze tereny. A wszystko to w obrębie trzech malutkich wiosek na Warmii o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Wspaniale jest eksplorować tereny na których się wychowałam i nareszcie docenić bogactwo mojego regionu. Wszystkie te miejsca znałam jako dziecko, a niektóre nawet można powiedzieć znam na pamięć, bo przyjeżdżałam tam bardzo często zaczerpnąć świeżego powietrza i nacieszyć się dziką przyrodą. Miejsca o których piszę to Żywkowo, Nowa Wieś Iławecka i lasy w których się znajduje, Woryny i Solno. Jestem absolutnie przekonana, że dla 99,99% z Was nazwy te są czarną magią ;-) W mieście z którego pochodzę mówi się, że są to tereny gdzie diabeł mówi dobranoc. Tuż przy granicy z Kaliningradem, rzut mokrym...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/warmia-zywkowo/">#MojaWarmia &#8211; śladem bocianów, jagód i jezior ukrytych w lasach. Żywkowo i okolice.</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niniejszy artykuł zaciekawi i dostarczy informacji praktycznych amatorom bocianów, zbierania jagód w lesie, łowienia ryb w stawach i jeziorach, spania na dziko w namiotach i pedałowania przez dziewicze tereny. A wszystko to w obrębie trzech malutkich wiosek na Warmii o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.</p>
<p><span id="more-1203"></span></p>
<p>Wspaniale jest eksplorować tereny na których się wychowałam i nareszcie docenić bogactwo mojego regionu. Wszystkie te miejsca znałam jako dziecko, a niektóre nawet można powiedzieć znam na pamięć, bo przyjeżdżałam tam bardzo często zaczerpnąć świeżego powietrza i nacieszyć się dziką przyrodą.</p>
<p>Miejsca o których piszę to Żywkowo, Nowa Wieś Iławecka i lasy w których się znajduje, Woryny i Solno. Jestem absolutnie przekonana, że dla 99,99% z Was nazwy te są czarną magią ;-) W mieście z którego pochodzę mówi się, że są to tereny gdzie diabeł mówi dobranoc. Tuż przy granicy z Kaliningradem, rzut mokrym beretem i jest już Rosja. Na mapie wygląda to tak:</p>
<p><iframe loading="lazy" style="height: 600px!important; width: 100%;" src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=zV6ui7c-E1mQ.kLGJm82XRKM8" width="600px" height="600px"></iframe></p>
<p>Żywkowo (punkt A) nazywane jest bocianią stolicą Polski. Znajduje się tam od 40 do 60 gniazd bocianich. Droga wjazdowa do wioski jest iście magiczna, po obu stronach szosy znajdują się przepiękne stawy, nad którymi żeruje mnóstwo bocianów. Mnóstwo, czyli 20-30 bocianów, co wydaje się nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka. Podczas spaceru po wsi cały czas niesie się głośny klekot, a ponieważ wieś jest malutka i liczy maksymalnie kilkanaście gospodarstw, to cały czas w zasięgu wzroku jest najmniej 10 gniazd bocianich. W samym sercu wsi znajduje się ośrodek Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, a tuż obok niego wieża widokowa, która jest za darmo udostępniona zwiedzającym. Z owej wieży naliczyłam 21 gniazd bocianich. Sami zobaczcie:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-widok-z-wiezy-widokowej.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1205" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-widok-z-wiezy-widokowej.jpg" alt="Żywkowo widok z wieży widokowej" width="1200" height="568" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-widok-z-wiezy-widokowej.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-widok-z-wiezy-widokowej-300x142.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-widok-z-wiezy-widokowej-1024x485.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-widok-z-wiezy-widokowej-400x189.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-gniazda-bocianie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1197" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-gniazda-bocianie.jpg" alt="Żywkowo gniazda bocianie" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-gniazda-bocianie.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-gniazda-bocianie-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-gniazda-bocianie-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-gniazda-bocianie-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1201" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo.jpg" alt="Żywkowo" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Żywkowo jest piękną, zadbaną wsią. Tuż przy wjeździe znajduje się małe pole namiotowe, na którym stoi również domek do wynajęcia (25zł/os). Więcej informacji można uzyskać w domu numer 8 lub pod numerem telefonu 662 209 493. Jeśli szukacie miejsca na końcu świata, gdzie oderwiecie się od życia i codzienności, to polecam Żywkowo. Oprócz doglądania bocianów, można również rowerami zwiedzać okolice, bo przez wieś przechodzi ścieżka rowerowa.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_trasy-rowerowe.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1200" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_trasy-rowerowe.jpg" alt="Żywkowo_trasy rowerowe" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_trasy-rowerowe.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_trasy-rowerowe-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_trasy-rowerowe-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_trasy-rowerowe-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_gospodarstwo-agroturystyczne.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1195" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_gospodarstwo-agroturystyczne.jpg" alt="Żywkowo_gospodarstwo agroturystyczne" width="1200" height="799" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_gospodarstwo-agroturystyczne.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_gospodarstwo-agroturystyczne-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_gospodarstwo-agroturystyczne-1024x682.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/zywkowo_gospodarstwo-agroturystyczne-400x266.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><br />
W Żywkowie znajduje się również muzeum bociana, ale akurat podczas mojej wieczornej wizyty było zamknięte. W jednym z gospodarstw można kupić świeży miód i konfitury, a i świeże jajka od wolnej i szczęśliwej kury na pewno by się znalazły. Co ciekawe, Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków jak się okazuje nie tylko ogląda ptaki, ale również organizuje różne ciekawe spotkania i akcje, na przykład regularnie szukają wolontariuszy do <a href="http://www.ptop.org.pl/o-nas/stacje-terenowe-/zywkowo/aktualnosci.html" target="_blank" rel="noopener">Akcji Wierzba, czyli ogławiania wierzb</a>. Dla chętnych jest zapewniony nocleg, pokazy edukacyjne w ośrodku i część wyżywienia. Jak na tak małą wieś, całkiem dużo się tam dzieje!</p>
<p>Jeszcze zanim dojechałam do Żywkowa, po drodze we wsi Woryny odkryłam wielkie stawy rybne (punkt D na mapie), gdzie można złowić pstrągi, karpie, liny, sumy i inne ryby. Stawy wyglądały imponująco, było tam zaledwie 2 wędkarzy, więc jest całkiem intymna atmosfera ;-)</p>
<p>Prosto z Żywkowa pojechałam do Nowej Wsi Iławeckiej, bo moja mama zapamiętała, że jest to piękna, sielska wieś. Wieś jest taka sobie, ale za to po drodze odkryłam ogromne połacie krzaczków jagód! (punkt B na mapie) Kiedy z drogi 511 skręcicie na Nową Wieś Iławecką, to polną drogą, w większości pokrytą płytami betonowymi, dojedziecie do lasu. Po obu stronach drogi w lesie, jak okiem sięgnąć ciągną się krzaczki z jagodami. Coś niesamowitego! Część jest przebrana, ale wystarczy wejść 2 minuty w las, aby móc je zbierać garściami.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/nowa-wies-iawecka-las-jagodowy.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1194" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/nowa-wies-iawecka-las-jagodowy.jpg" alt="Nowa Wieś Iławecka las jagodowy" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/nowa-wies-iawecka-las-jagodowy.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/nowa-wies-iawecka-las-jagodowy-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/nowa-wies-iawecka-las-jagodowy-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Na zachód słońca zajechałam do Solna, gdzie w samym środku lasu znajduje się jezioro. (punkt C na mapie) Jest to miejsce, które odwiedzałam wiele razy w dzieciństwie, wiem też że sporo osób jeździ tam na grzyby. Podobno w jeziorze można się kąpać, ale ja nigdy tam nie pływałam. Słyszałam również, że można tam spać na dziko w namiocie.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1196" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie.jpg" alt="Solno jezioro w lesie" width="3000" height="941" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie.jpg 3000w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie-300x94.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie-1024x321.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie-2048x642.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/solno-jezioro-w-lesie-400x125.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 3000px) 100vw, 3000px" /></a><br />
Samo miejsce jest z reguły wyludnione, no chyba że akurat jest tam kilku wędkarzy. Polecam zarówno długie spacery po lesie, jak i wycieczki rowerowe.</p>
<p>Wszystkie miejsca, które dzisiaj opisałam najlepiej ułożyć sobie na trasie rowerowej i objechać polnymi drogami. Da się to zrobić bez problemu, pomimo że google nie pokazuje dróg leśnych, na przykład tych, którymi jechałam. Jak zawsze w takich przypadkach, bezcenna jest wiedza tubylców. Trzeba pamiętać, że tam w większości nie ma zasięgu a gps wariuje, także mapa papierowa wskazana.</p>
<p>To teraz wystarczy się spakować w samochód czy też sakwy rowerowe i wyruszyć na odrywanie Warmii. Polecam z całego serca :-)</p>
<p><span style="color: #808080;"><em>Cover photo by <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/zz77/6295320420/" target="_blank" rel="noopener">Evgeni Zotov</a></em></span></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/warmia-zywkowo/">#MojaWarmia &#8211; śladem bocianów, jagód i jezior ukrytych w lasach. Żywkowo i okolice.</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/07/warmia-zywkowo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>#MojaWarmia &#8211; Stoczek Klasztorny</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/07/warmia-stoczek-klasztorny/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/07/warmia-stoczek-klasztorny/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2015 20:41:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[#MojaWarmia]]></category>
		<category><![CDATA[Stoczek Klasztorny]]></category>
		<category><![CDATA[Warmia]]></category>
		<category><![CDATA[Warmińsko-Mazurskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1171</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wychowałam się na Warmii, ale do niedawna w ogóle nie interesowałam się historią tego regionu. Wstyd mi. Jak to zwykle w życiu bywa, dopiero kiedy wyjechałam, zrozumiałam swój błąd i teraz gorliwie nadrabiam zaległości. Warmia kojarzy mi się z kolorowymi dywanami pól uprawnych, które zmieniają swoją szatę w zależności od pory roku. Są tu ogromne połacie lasów, łąk i wszelkiej maści zieleni, która otumania zapachem i siłą przetrwania. To także czyste jeziora i piękne, w dużej mierze dzikie rzeki, którymi z rzadka można spotkać spływających turystów. To mój dom, który opuściłam, także wybaczcie mi ten nostalgiczny ton :-) Tereny wokół miasta w którym się wychowałam znam na pamięć. Latami zwiedzałam je pieszo, rowerem i samochodem, znałam każdą ścieżkę i najmniejszy zaułek, bo od zawsze uwielbiałam się szwędać. Dzisiaj pojechałam na spacer do Stoczka Klasztornego i postanowiłam odświeżyć sobie pamięć o...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/warmia-stoczek-klasztorny/">#MojaWarmia &#8211; Stoczek Klasztorny</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wychowałam się na Warmii, ale do niedawna w ogóle nie interesowałam się historią tego regionu. Wstyd mi. Jak to zwykle w życiu bywa, dopiero kiedy wyjechałam, zrozumiałam swój błąd i teraz gorliwie nadrabiam zaległości.<br />
<span id="more-1171"></span></p>
<h2>Warmia kojarzy mi się z kolorowymi dywanami pól uprawnych, które zmieniają swoją szatę w zależności od pory roku. Są tu ogromne połacie lasów, łąk i wszelkiej maści zieleni, która otumania zapachem i siłą przetrwania. To także czyste jeziora i piękne, w dużej mierze dzikie rzeki, którymi z rzadka można spotkać spływających turystów.</h2>
<p>To mój dom, który opuściłam, także wybaczcie mi ten nostalgiczny ton :-)</p>
<p>Tereny wokół miasta w którym się wychowałam znam na pamięć. Latami zwiedzałam je pieszo, rowerem i samochodem, znałam każdą ścieżkę i najmniejszy zaułek, bo od zawsze uwielbiałam się szwędać.</p>
<p>Dzisiaj pojechałam na spacer do Stoczka Klasztornego i postanowiłam odświeżyć sobie pamięć o tym miejscu. Stoczek Klasztorny to część małej miejscowości liczącej 330 mieszkańców, położonej na północy województwa Warmińsko-Mazurskiego. Co ciekawe, całe życie mieszkałam obok tego miejsca i odwiedziłam je tylko raz, ale nie miałam wtedy pojęcia o jego bogatej historii. W regionie (i nie tylko) Stoczek znany jest z pielgrzymek i klasztoru, który góruje nad dachami domów wsi. Klasztor został zbudowany w latach 1639-1641 w podziękowaniu za bezkrwawe zakończenie wojny ze Szwecją. Na początku pieczę nad tym miejscem mieli bernardyni, ale obecnie przejeli je marianie. (To ci sami, który zbudowali kościół w Licheniu).<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_koscio.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1179" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_koscio.jpg" alt="Stoczek Klasztorny Kościół Klasztor" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_koscio.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_koscio-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_koscio-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>To co naprawdę czyni to miejsce sławnym, to fakt, że w klasztorze przez około dwa lata więziony był Kardynał Stefan Wyszyński. Pokój kardynała jest bezpłatnie udostępniony zwiedzającym, można też obejrzeć kilka stron jego dziennika i listów z tego okresu. Co ciekawe, z głównego wejścia nie ma żadnych znaków i drogowskazów do tej niewątpliwej atrakcji, także gdyby nie przypadek, nie trafiłabym tam. Może dlatego ja i mama byłyśmy jedynymi zwiedzającymi. Wskazówka: trzeba iść w lewo po przekroczeniu pierwszej bramy, która prowadzi do kościoła.</p>
<p>Oprócz tego warto zajrzeć do ogrodów klasztornych, które są bardzo zadbane i cieszą oko. Kilka zdjęć poniżej. Dzisiaj podczas spaceru spotkałam tam kilka kobiet przy sztaludze i okazało się, że akurat trafiłam na plener malarski <a href="http://miedzypokoleniowa.pl/Plener-malarski.php" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Praktyczna szkoła rysunku i malarstwa&#8221;</a> organizowany w ramach Międzypokoleniowej Akademii Rozwoju.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_ogrod.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1178" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_ogrod.jpg" alt="Stoczek Klasztorny Klasztor Ogród" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_ogrod.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_ogrod-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/stoczek_klasztorny_ogrod-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261953.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1174" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261953.jpg" alt="Stoczek Klasztorny Ogród" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261953.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261953-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261953-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261953-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261949.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1175" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261949.jpg" alt="Stoczek Klasztorny Ogród" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261949.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261949-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261949-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261949-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261961.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1173" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261961.jpg" alt="Stoczek Klasztorny Ogród" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261961.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261961-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261961-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261961-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Polecam zajrzeć do tego miejsca, a najlepiej wybrać się tam na wycieczkę rowerową, bo okoliczne drogi są właściwie puste, a trasy przepiękne, oferujące typowo warmińskie widoki. Jak te:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261936.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1176" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261936.jpg" alt="Warmia gmina Kiwity" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261936.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261936-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261936-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261936-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261937.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1177" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261937.jpg" alt="Warmia gmina Kiwity" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261937.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261937-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261937-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p7261937-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Chciałabym, aby artykuł o Stoczku Klasztornym był pierwszym z serii #MojaWarmia, w których oprowadzę Was po swoich rodzinnych stronach.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/warmia-stoczek-klasztorny/">#MojaWarmia &#8211; Stoczek Klasztorny</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/07/warmia-stoczek-klasztorny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkocja, Wyspa Skye &#8211; przewodnik, najważniejsze atrakcje i trasy samochodowe</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/07/wyspa-skye-przewodnik-atrakcje/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/07/wyspa-skye-przewodnik-atrakcje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2015 19:41:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mini Przewodniki]]></category>
		<category><![CDATA[Szkocja]]></category>
		<category><![CDATA[isle of skye]]></category>
		<category><![CDATA[Neist Point]]></category>
		<category><![CDATA[Skye Museum of Island Life]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja]]></category>
		<category><![CDATA[Talisker]]></category>
		<category><![CDATA[The Fairy Glen]]></category>
		<category><![CDATA[The Fairy Pools]]></category>
		<category><![CDATA[The Old Man of Storr]]></category>
		<category><![CDATA[The Oyster Shed]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa Skye]]></category>
		<category><![CDATA[Wyspa Skye road trip]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1137</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jest takie powiedzenie, że Wyspa Skye to najlepszy dowód na to, że Bóg lubi się popisywać. Totalnie się z tym zgadzam. Skye to druga największa aktracja turystyczna Szkocji po Edynburgu, a jednak będąc tam zupełnie tego nie czuć. Jedyne co jest tego niezbitym dowodem, to ceny noclegów, które są naprawdę odstraszające szczególnie dla tych, którzy chcą oszczędzić i zastanawiają się, gdzie nocować w Szkocji. A jednak mimo wszystko twierdzę, że noclegi na Skye są warte każdych pieniędzy. Zresztą, zobaczcie moją pełną emocji relację ze Skye po pierwszej wizycie tam. Kiedy jechać na Wyspę Skye? Ja byłam dwa razy &#8211; pod koniec sierpnia i na początku maja. Pod koniec sierpnia mieliśmy cudowną, słoneczną pogodę, wyspa miała więcej kolorów. W maju było za to bardzo mgliście, deszczowo i dość zimno. Średnia temperatura na Wyspie w ciągu roku waha się w granicach 4...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/wyspa-skye-przewodnik-atrakcje/">Szkocja, Wyspa Skye &#8211; przewodnik, najważniejsze atrakcje i trasy samochodowe</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jest takie powiedzenie, że Wyspa Skye to najlepszy dowód na to, że Bóg lubi się popisywać.</p>
<p><span id="more-1137"></span></p>
<p>Totalnie się z tym zgadzam.</p>
<p>Skye to druga największa aktracja turystyczna Szkocji po Edynburgu, a jednak będąc tam zupełnie tego nie czuć. Jedyne co jest tego niezbitym dowodem, to ceny noclegów, które są naprawdę odstraszające szczególnie dla tych, którzy chcą oszczędzić i zastanawiają się, gdzie nocować w Szkocji. A jednak mimo wszystko twierdzę, że noclegi na Skye są warte każdych pieniędzy. Zresztą, <a href="http://marta.ninja/2014/08/isle-of-skye/" target="_blank" rel="noopener">zobaczcie moją pełną emocji relację ze Skye</a> po pierwszej wizycie tam.</p>
<h2>Kiedy jechać na Wyspę Skye?</h2>
<p>Ja byłam dwa razy &#8211; pod koniec sierpnia i na początku maja. Pod koniec sierpnia mieliśmy cudowną, słoneczną pogodę, wyspa miała więcej kolorów. W maju było za to bardzo mgliście, deszczowo i dość zimno. Średnia temperatura na Wyspie w ciągu roku waha się w granicach 4 &#8211; 13 stopni, najzimniejszy miesiąc to styczeń, a najcieplej jest w lipcu i sierpniu. Na wyspie jest zawsze bardzo wietrznie, także zabranie kurtki chroniącej przed wiatrem jest wskazane przez cały rok.</p>
<h2>Jak zwiedzać Wyspę Skye?</h2>
<p>My dwa razy zwiedzaliśmy Wyspę samochodem, bo jest to nasz ulubiony środek transportu. Kochamy road tripy. Raz jechaliśmy z Inverness, a potem z Glasgow. Nasi znajomi, którzy nie mają prawa jazdy i pojechali na jednodniową wycieczkę autobusową z Edynburga na Skye, nie wrócili jednak zadowoleni. Stwierdzili, że w zasadzie biegali od punktu do punktu i nic nie pamiętają. Moim zdaniem super pomysłem jest wyprawa rowerowa na Skye &#8211; niejednokrotnie widzieliśmy po drodze rowerzystów, no ale trzeba być trochę zaprawionym w boju, bo wyspa jest bardzo górzysta. Drogi są puste, widoki przepiękne, miejsc na namioty mnóstwo. Jeśli chodzi o stopa, to znam osobę, która z powodzeniem dostała się w głąb wyspy w ten sposób, ale też taką, która musiała zrezygnować z tego pomysłu po paru godzinach machania kciukiem. No i na koniec najważniejsze &#8211; pociąg! Można się na przykład dostać pociągiem do miasteczka położonego u stóp Skye, Kyle of Lochalsh. Notabene stacja ta ma prawie 120 lat, a linia kolejowa do niej doprowadzona była ówczas najdroższą linią kolejową w Wielkiej Brytanii; koszt budowy jednej mili wyniósł £20,000. Mówi się, że wspomniana trasa kolejowa należy do jednej z najpiękniej położonych na świecie. Cóż, wierzę, marzę o tym aby zwiedzić kiedyś całą Szkocję pociągiem.</p>
<h2>Mapa i zasięg na Wyspie Skye</h2>
<p>Trzeba pamiętać o tym, ze na wyspie prawie w ogóle nie ma zasięgu, a nawet jak jest, to niestety i tak nie ma internetu. Polecam zakup mapy papierowej, lub ściągnięcie wcześniej map na telefon.</p>
<h2>Owce, wszędzie owce widzę</h2>
<p>No tak :-) możecie mieć takie myśli, bo owce są naprawdę wszędzie. Ludzie się śmieją ze Skye, że tam jest więcej owiec niż ludzi. Wiele razy owce zgradzały nam drogę, pasły się tuż przy drodze, albo po prostu były tak słodkie, że musieliśmy się zatrzymać i robić im zdjęcia. Przyzwyczaicie się!<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041134.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1146" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041134.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041134.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041134-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041134-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041134-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<h2>Jazda samochodem po Skye</h2>
<p>Mam swoją ulubioną trasę na Skye, którą polecam poniżej, ale najbardziej polecam po prostu zjechanie tej wyspy w całości. Kiedy pierwszy raz byliśmy na Skye, nie mieliśmy żadnego planu i w wiele przepięknych miejsc trafiliśmy przypadkiem. Tam każda trasa jest tak piękna, że zapiera dech w piersi. Oprócz tego trzeba pamiętać, że na Skye w zasadzie nie na dróg dwukierunkowych. Ruch jest bardzo mały, więc co jakiś czas po obu stronach są miejsca do mijania. Wygląda to tak<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041120.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1138" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041120.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041120.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041120-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041120-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041120-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>:</p>
<h2></h2>
<h2></h2>
<h2></h2>
<h1>Wyspa Skye &#8211; przewodnik</h1>
<p>Wszystkie rzeczy, które opisuję poniżej są zanaczone na mapie, którą wstawiłam na koniec tekstu.</p>
<h2>Neist Point &#8211; nieczynna latarnia</h2>
<p><strong>Neist Point</strong> to moje ulubione miejsce na Wyspie. Jedzie się tam wyjątkowo malowniczą trasą. Po drodze zatrzymywaliśmy się niezliczoną ilość razy, aby spróbować chociaż złapać to piękno na zdjęciach. Kiedy już będziecie się zbliżać do Neist Poit, polecam podjechać jak najbliżej się da. Parkuje się po lewej stronie na trawie, nie ma tam nigdzie zorganizowanego parkingu. Kiedy już staniecie na wzgórzu, na wprost cypla z latarnią morską, ścieżka zaprowadzi Was we właściwe miejsce. Polecam jednak też rozważyć wejście na skały po prawej stronie, skąd będzie się rozpościerał niesamowity widok &#8211; jak na zdjęciu poniżej. Super miejsce na przekąskę lub lunch, przy czym trzeba mieć swój prowiant, bo na miejscu nic nie ma (2015). Dla fanów szlajania się po opuszczonych budynkach (czy też urban exploring) to może być nie lada gratka, bo da się wejść na teren nieczynnej latarni, zajrzeć przez okna, a takżę pooglądać dawno już nieużywane przyrządy morskie. Jest to wycieczka na conajmniej 2 godziny.</p>
<div id="attachment_1139" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2261.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1139" class="size-full wp-image-1139" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2261.jpg" alt="Neist Point - nieczynna latarnia morska" width="1200" height="948" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2261.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2261-300x237.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2261-1024x809.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2261-400x316.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1139" class="wp-caption-text">Neist Point &#8211; nieczynna latarnia morska</p></div>
<h2>The Old Man of Storr &#8211; spacer na górę z widokiem na sąsiednie wyspy i morze</h2>
<p><strong>Old Man of Storr</strong> (Stary Człowiek ze Storr) to poniekąd wizytówka Skye. Ta gigantyczna wulkaniczna maczuga widziana jest praktycznie z całej północnej części wyspy. Przyroda jak zawsze na Skye &#8211; zachwyca! Kiedy na nią wchodziliśmy, akurat było mgliście i padało, ale i tak nas to nie powstrzymało. Widoki są niesamowite, na pewno jeszcze lepsze przy bezchmurnym niebie ;-) Jest to wycieczka na około 2 godziny.</p>
<div id="attachment_1140" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5031013.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1140" class="size-full wp-image-1140" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5031013.jpg" alt="The Old Man of Storr" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5031013.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5031013-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5031013-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5031013-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1140" class="wp-caption-text">The Old Man of Storr</p></div>
<h2>The Fairy Pools &#8211; świetny spacer</h2>
<p>&#8230; w kaloszach lub innych nieprzemakalnych butach. Piękne naturalne wodospady i baseny. Koniecznie trzeba się tam wybrać przy dobrej pogodzie, bo widoki są niesamowite. Najlepiej nigdzie się nie spieszyć, aby mieć czas delektować się niesamowicie soczystymi kolorami pobliskich wzgórz i olśniewającą przyrodą. Magiczne miejsce!</p>
<h2>Destylarnia whisky Talisker</h2>
<p>Zanim się tam wybierzecie, polecam sprawdzić <a href="http://www.discovering-distilleries.com/talisker/" target="_blank" rel="noopener">na stronie internetowej Talisker</a> w jakich godzinach to miejsce jest czynne. Niestety nam nie udało nam się tam dotrzeć z powodu braku czasu, czego bardzo żałujemy. Zwiedzanie destylarni pozwala poznać proces produkcji whisky &#8211; od ziarna i wody po gotowy produkt. Podobno whisky jest świetne! Jak to ktoś napisał &#8211; nawet jak nie lubisz whisky, to ta wycieczka będzie ciekawa, a jeśli lubisz &#8211; to będzie doskonała.</p>
<h2>Skye Museum of Island Life</h2>
<p>Dodaję ten punkt, dlatego że jest on zawarty w wielu przewodnikach po Skye. My też chcieliśmy odwiedzić to muzeum, ale było zamknięte. Muszę jednak przyznać, że z zewnątrz nie wyglądało to zbyt dobrze, ale <a href="http://pl.tripadvisor.com/Attraction_Review-g1513727-d218459-Reviews-Skye_Museum_of_Island_Life-Kilmuir_Isle_of_Skye_The_Hebrides_Scotland.html" target="_blank" rel="noopener">recencje na tripadvisor</a> są bardzo dobre, szczególnie jeśli zwiedzacie z dziećmi. Jest to niewielka wioska, w której są domy pokryte strzechą, a wszystko ma na celu pokazać jak na Skye żyło się w XIX wieku.</p>
<h2>The Oyster Shed &#8211; czyli jedzenie!</h2>
<p>Ujmę to następująco &#8211; tam trzeba zjeść. Dostaniecie tam doskonałe, świeżo złowione (kilka godzin wcześniej), przepyszne owoce morza w bardzo dobrej cenie. Widziałam, że ludzie popadają tam w szał i kupują szalone ilości jedzenia, w stylu &#8211; 4 porcje na dwie osoby, ale naprawdę się nie dziwię&#8230; Kiedy pierwszy raz zwiedzaliśmy Skye, nie udało nam się znaleźć tego miejsca. Za drugim razem Krzysiek był bardzo zdeterminowany ;-) Porcja owoców morza na dwie osoby kosztowała £15, polecam zjeść na miejscu z przepięknym widokiem na Skye.  Budka w której się zamawia nie wygląda imponująco, ale nie to nic wspólnego z jakością jedzenia tam serwowanego. Mniam mniam mniam! Najlepsze owoce morza w moim życiu!</p>
<div id="attachment_1141" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041162.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1141" class="size-full wp-image-1141" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041162.jpg" alt="W białej budce się zamawia. Świeże ostrygi można zamówić w hali po lewej." width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041162.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041162-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041162-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041162-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1141" class="wp-caption-text">W białej budce się zamawia. Świeże ostrygi można zamówić w hali po lewej.</p></div>
<div id="attachment_1142" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041158.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1142" class="size-full wp-image-1142" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041158.jpg" alt="Sharing Platter - pół homara i milion innych żyjątek" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041158.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041158-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041158-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041158-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1142" class="wp-caption-text">Sharing Platter &#8211; pół homara i milion innych żyjątek</p></div>
<h2>The Fairy Glen</h2>
<p>To miejsce zalicza się na poczet tych, których również nie udało mi się zobaczyć ze względu na brak czasu. Bardzo żałuję! Jest to jedno z tych miejsc na Skye, gdzie można paść z zachwytu nad pięknem przyrody. Zresztą sami zobaczcie <a href="http://pl.tripadvisor.com/Attraction_Review-g186585-d191356-Reviews-Faerie_Glen-Isle_of_Skye_The_Hebrides_Scotland.html" target="_blank" rel="noopener">zdjęcia na tripsdvisorze z The Fairy Glen</a> &#8211; zwalają z nóg.</p>
<h2>Trasa widokowa &#8211; droga B885</h2>
<p>Na koniec zostawiłam sobie absolutny brylancik w tej relacji. Nie umiem ująć w słowa, jak bardzo byłam wbita w fotel jadąc drogą B885 za pierwszym razem, a potem za drugim, i trzecim&#8230; Trafiliśmy tam przypadkiem, bo uwielbiamy wybierać sobie dziwne, malutkie drogi na mapie. Znaki będą ostrzegać, że droga może być nieprzejezdna, że jest okresowo zamknięta, ale na szczęście w maju i w sierpniu nie było problemu. Szosa jest bardzo wąska, wszędzie pasą się owce, ale możecie mi wierzyć na słowo, że nie ma się tam po co rozpędzać, bo i tak będziecie chcieli co chwilę się zatrzymywać na zdjęcia, albo zadumę. Tam się nie da inaczej. Przejechaliśmy tą trasę kilka razy, z obu stron. Nadal czuję niedosyt. Na mapie poniżej trasa ta jest zaznaczona niebieską kreską, A &#8211; B. A na koniec kilka zdjęć z drogi B885 na Wyspie Skye:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2303.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1143" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2303.jpg" alt="IMG_2303" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2303.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2303-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2303-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_2303-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041105.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1144" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041105.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041105.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041105-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041105-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041105-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041108.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1145" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041108.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041108.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041108-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041108-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p5041108-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p><iframe loading="lazy" style="height: 600px!important; width: 100%;" src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=zV6ui7c-E1mQ.kS3-uz_ofMTk" width="600px" height="600px"></iframe></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/wyspa-skye-przewodnik-atrakcje/">Szkocja, Wyspa Skye &#8211; przewodnik, najważniejsze atrakcje i trasy samochodowe</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/07/wyspa-skye-przewodnik-atrakcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy podróżowanie samemu jest fajne?</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/07/czy-podrozowanie-samemu-jest-fajne/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/07/czy-podrozowanie-samemu-jest-fajne/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2015 18:49:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[podroż w pojedynkę]]></category>
		<category><![CDATA[podróżowanie samemu]]></category>
		<category><![CDATA[Podróżowanie solo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1122</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od zawsze wydawało mi się, że podróżowanie samemu to rzecz tylko dla wybranych, a już na pewno nie dla mnie. Kiedy więc dowiedziałam się, że moja firma wysyła mnie na 2 tygodnie do Izraela, oprócz wrzasków szczęścia zaczęłam się zastanawiać, jak to będzie podróżować samemu? Przecież weekendy będę miała wolne. Jak sobie poradzę z tą sytuacją? Od razu uprzedzam, że nie jest to poradnik podróżowania solo, a raczej przemyślenia osoby, która od lat podróżuje, ale dopiero pierwszy raz niedawno wybrała się na solo trip. Wbrew pozorom, nie o bezpieczeństwo bałam się najbardziej, tylko o to, że będę siedzieć sama, zamknięta w pokoju i się nudzić Obawiałam się, że kombinacja w postaci niepewności co mnie spotka, lekkiego stresu nowością, braku bodźców zewnętrzych, które by mnie osobiście mogły wykopać z łóżka plus zmęczenie pracą, spowodują, że będę sama spędzać wieczory, zamknięta w pokoju hotelowym. No ale&#8230;...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/czy-podrozowanie-samemu-jest-fajne/">Czy podróżowanie samemu jest fajne?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>Od zawsze wydawało mi się, że podróżowanie samemu to rzecz tylko dla wybranych, a już na pewno nie dla mnie.</div>
<div></div>
<div>Kiedy więc dowiedziałam się, że moja firma wysyła mnie na 2 tygodnie do Izraela, oprócz wrzasków szczęścia zaczęłam się zastanawiać, jak to będzie podróżować samemu? Przecież weekendy będę miała wolne. Jak sobie poradzę z tą sytuacją?</div>
<div>Od razu uprzedzam, że nie jest to poradnik podróżowania solo, a raczej przemyślenia osoby, która od lat podróżuje, ale dopiero pierwszy raz niedawno wybrała się na solo trip.</div>
<h3>Wbrew pozorom, nie o bezpieczeństwo bałam się najbardziej, tylko o to, że będę siedzieć sama, zamknięta w pokoju i się nudzić</h3>
<div>Obawiałam się, że kombinacja w postaci niepewności co mnie spotka, lekkiego stresu nowością, braku bodźców zewnętrzych, które by mnie osobiście mogły wykopać z łóżka plus zmęczenie pracą, spowodują, że będę sama spędzać wieczory, zamknięta w pokoju hotelowym.</div>
<div>No ale&#8230; gdzie tam! Nic z tych rzeczy, było zupełnie odwrotnie &#8211; miałam taką motywację, że wstawałam przed pracą i szłam na plażę, jeździłam rowerem, zawsze wracałam piechotą i zawsze inną drogą, plus w weekendy na maksa eksplorowałam miasto… także prawdę mówiąc, ani chwili nie spędziłam samotnie zamknięta w pokoju, zastanawiając się czy wyjść od ludzi. W jakimś sensie jestem w końcu Ninją ;-) i do rzeczy których się boję, podchodzę z podwójną energią. <b>Zawsze chcę się z tym zmierzyć, aby sprawdzić, czy moje strachy mają w ogóle sens. W 99% nie mają, a ja jestem dzięki temu coraz silniejsza.</b></div>
<h3>Czego nie przewidziałam?</h3>
<div>Okazało się, że kiedy podróżowałam sama, o wiele łatwiej łapałam kontakt z otoczeniem. Wydaje mi się, że w zasadzie wtedy nie ma wyjścia &#8211; jesteśmy zwróceni do świata zewnętrznego, ja z pewnością o wiele więcej się rozglądałam i uśmiechałam (choćby ze stresu…) co powodowało, że inni byli bardziej śmiali w kontakcie ze mną. Nawiązałam na przykład całkiem ciekawą znajomość z recepcjonistą z mojego hotelu. Bardzo miły starszy pan, który opowiadał mi o swojej żonie Polce i synu, który studiuje w Berlinie. Już nie wspomnę o sytuacji, kiedy jako jedyna turystka jechałam autobusem z Tel Awiwu do Jerozolimy, a kiedy nie byłam pewna na którym przystanku mam wysiąść (były dwa &#8211; lol), to wystarczyło ze mową ciała, zupełnie nieświadomie, zasygnalizowałam swoją niepewność, a od razu kilka osób mi powiedziało, że to następny przystanek. Bez pytania i ani jednego słowa ode mnie. W ogóle bardzo dużo życzliwości na mnie spływało &#8211; obcy ludzie mi pożyczali swoje ładowarki, zagadywali na plażach i autobusach, czy podprowadzali pod właściwy adres.</div>
<h3>No to co z tym bezpieczeństwem?</h3>
<div>Ano nic. Jedną jedyną sytuację w której czułam się niepewnie, sama sobie stworzyłam. Mianowicie pojechałam do Jerozolimy bez żadnej mapy, ani backupu dla sytuacji w której padłaby bateria/został ukradziony telefon, ponieważ miałam ze sobą bank energii na 7 naładowań. Zwiedzałam sobie stare miasto, a raczej szwędałam po targowisku, po czym nagle zrobiło się bardzo tłoczno,  więc domyśliłam się, że były wezwania na modlitwy. Czułam się coraz bardziej nieswojo w niekończącym się potoku mężczyzn podążających do meczetu, szczególnie, że musiałam iść pod prąd. Bardzo wąsko, gorąco, ciasno. Nieprzyjemnie. Sięgam więc po telefon, aby spojrzeć na mapę czy dobrze idę, i co? Bateria padła. I wtedy dowiedziałam się, że prąd w banku jest za słaby, aby “podnieść” telefon. Czekałam ze 30 minut, coraz bardziej się stresując. Wpadłam przez chwilę w lekką panikę &#8211; co ja zrobię, kiedy nawet nie wiem jaki mam numer autobusu do Tel Awiwu, ani w ogóle gdzie jest dworzec. Po czym się opanowałam, ruszyłam z miejsca, zaczęłam szukać znaków i w końcu przyczepiłam do grupy starszych Japończyków, którzy też szli pod prąd ;-) Kiedy wylazłam już z tego targowiska, popukałam się w głowę i poszłam dalej. Potraktowałam to jako dobrą lekcję na przyszłość.</div>
<div></div>
<div>To wszystko spowodowało, że mam ochotę na więcej i szukam okazji, zastanawiam się, jakby to kontynuować. Podróżowanie samemu wciąga. Nie ukrywam, że pod tym względem bardzo inspirujaca była dla mnie rozmowa z Anitą z bloga <a href="http://www.banita.travel.pl/" target="_blank" rel="noopener">banita.travel.pl</a>, z którą miałam okazję porozmawiać na imprezie po Wachlarzu. Anita ma w tym temacie co nieco do powiedzenia, bo podróżowała sama na przykład przez Amerykę Środkową. <strong>To było jak olśnienie, bo moi drodzy, nie ma ludzi stworzonych do podróżowania solo i nie ma takich, którzy się nigdy niczego nie boją. Różnimy się tylko tym, czy pozwalamy tym lękom kontrolować nasze życie i czy one są w stanie powstrzymać nas przed odkrywaniem siebie i świata.</strong></div>
<div></div>
<div></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/czy-podrozowanie-samemu-jest-fajne/">Czy podróżowanie samemu jest fajne?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/07/czy-podrozowanie-samemu-jest-fajne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>16</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przewodnik po Tel Awiwie</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/07/przewodnik-po-tel-awiwie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/07/przewodnik-po-tel-awiwie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2015 18:39:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Mini Przewodniki]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Tel Awiwu]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Tel Awiwie]]></category>
		<category><![CDATA[Tel Aviv]]></category>
		<category><![CDATA[Tel Awiw]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1084</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tel Awiw mnie zachwycił na kilku wymiarach: otwartości ludzi, wielokulturowości, cudownej pogody i jedzenia. Przez dwa tygodnie pobytu przeszłam dziesiątki kilometrów i trafiłam na mnóstwo miejsc, z których większość to miejscówki polecone przez miejscowych, z którmi spędzałam bardzo dużo czasu w pracy. Swoje doświadczenie zebrałam w niniejszy przewodnik po Tel Awiwie. Czy w Tel Awiwie jest bezpiecznie? Heh, to jest bardzo dobre pytanie. Moim zdaniem jest tam bezpiecznie i to na wielu wymiarach. Ja zwiedzałam i szwędałam się głównie sama, łaziłam nocami przez różne części miasta i nie miałam ani jednej sytuacji w której czułam jakiekolwiek zagrożenie. Trzeba jednak dodać, że kiedy na przykład wiedziałam, że wybieram się do dzielnicy Old Jaffa, to ze względu na to, że jest ona zamieszkana głównie przez konserwatystów, ubierałam długie spodnie i generalnie wyglądałam raczej skromnie. Przy czym widziałam mnóstwo turystek w miniówkach i...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/przewodnik-po-tel-awiwie/">Przewodnik po Tel Awiwie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tel Awiw mnie zachwycił na kilku wymiarach: otwartości ludzi, wielokulturowości, cudownej pogody i jedzenia. Przez dwa tygodnie pobytu przeszłam dziesiątki kilometrów i trafiłam na mnóstwo miejsc, z których większość to miejscówki polecone przez miejscowych, z którmi spędzałam bardzo dużo czasu w pracy. Swoje doświadczenie zebrałam w niniejszy przewodnik po Tel Awiwie.</p>
<h2>Czy w Tel Awiwie jest bezpiecznie?</h2>
<p>Heh, to jest bardzo dobre pytanie. Moim zdaniem jest tam bezpiecznie i to na wielu wymiarach. Ja zwiedzałam i szwędałam się głównie sama, łaziłam nocami przez różne części miasta i nie miałam ani jednej sytuacji w której czułam jakiekolwiek zagrożenie. Trzeba jednak dodać, że kiedy na przykład wiedziałam, że wybieram się do dzielnicy Old Jaffa, to ze względu na to, że jest ona zamieszkana głównie przez konserwatystów, ubierałam długie spodnie i generalnie wyglądałam raczej skromnie. Przy czym widziałam mnóstwo turystek w miniówkach i z odkrytymi plecami, one także nie wyglądały na przestraszone.<br />
Jest jeszcze inny wymiar &#8211; wojna. W czasie mojego pobytu nie było alarmu bombowego, ale wiem że rok temu nad Tel Awiwem było gorąco, czytaj latały rakiety. Izrael ma jeden z najnowocześniejszych systemów antyrakietowych na świecie, także wszystkie te rakiety są zestrzelane, ale odłamki spadają na ziemię i mogą kogoś ranić lub, rzadko, ale jednak &#8211; zabić. Fakty są takie, że jeśli konflikt byłby aktywny, lub trwałaby wojna z którymś z krajów sąsiadujących, ja bym na pewno w tym terminie nie chciałam tam jechać. Nie dlatego, że bałabym się śmierci, raczej stresu i alarmów bombowych.</p>
<h2>Jak się poruszać po Tel Awiwie?</h2>
<p>Tel Awiw to zaskakująco małe miasto (pamiętaj, że piszę to z perspektywy Londynu, gdzie mieszkam:)), po którym spokojnie da się poruszać pieszo, lub jeszcze lepiej &#8211; rowerem, szczególnie że przez całe wybrzeże Tel Awiwu ciągnie się ścieżka rowerowa aż do kolejnego miasta na północ.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201851.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1092" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201851.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201851.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201851-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201851-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201851-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<h2>Gdzie się zatrzymać w Tel Awiwie?</h2>
<p>Kiedy pytałam o to miejscowych, jedna znajoma poleciła mi The Old North, a inni znajomi centrum, chociaż nie sprecyzowali co dokładnie mają na myśli. Zatrzymałam się na Dizengoff Sqare, co okazało się samym sercem Tel Awiwu i jednocześnie strzałem w dziesiątkę z punktu widzenia zwiedzania. Do plaży &#8211; 10 minut piechotą, do Portu &#8211; 25 minut piechotą, do Old Jaffa &#8211; 50 minut piechotą.<br />
Mój znajomy z kolei zabukował sobie pokój na <a href="http://www.airbnb.co.uk/c/mtatarynowicz?s=8" target="_blank" rel="noopener">airbnb</a> i był super zadowolony. Gospodyni go oprowadzała po oklicy, pożyczyła rower, generalnie była do rany przyłóż.</p>
<h2>Kiedy jechać do Tel Awiwu?</h2>
<p>Podobno najgorszym momentem są miesiące wakacyjne, czyli lipiec, sierpień i większość września, kiedy temperatury dochodzą do 40 stopni w cieniu i nie da się wtedy zrobić nic, oprócz czekania w klimatyzowanym pomieszczeniu na wieczór. Ja byłam w czerwcu i uważam, że pogoda była cudowna &#8211; około 25-28 stopni i dużo słońca. Woda była idealnie ciepła. Podobno miejscowi najbardziej lubią właśnie maj i czerwiec.</p>
<h2>Przewodnik po Tel Awiwie</h2>
<h3>Polecam trasy rowerowe:</h3>
<p>Bardzo polecam Ci wypożyczenie roweru i zwiedzenie w ten sposób przynajmniej części tego miasta. Na pewno trzeba się przejechać z południa na północ promenadą, a moim zdaniem <strong>warto też udać się ścieżką rowerową, która wiedzie przez Port, obok elektrowni, potem obok nieturystycznych plaż, na północ od Tel Awiwu</strong>. Tam się da dotrzeć tylko rowerem lub na pieszo, a trasa jest naprawdę malownicza. Dodatkowym bonusem jest to, że wiedzie tuż przy lotnisku, więc można sobie zrobić przerwę na kąpiel i poobserować lądujace i startujące samoloty. Jeśli nie macie na miejscu internetu, to po dotarciu do portu trzeba się kierować na widoczne kominy elektrowni ścieżką rowerową, która jest wyznaczona na chodniku. Nie ma możliwości się zgubić. Będzie to wyglądało mniej więcej tak:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131743.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1087" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131743.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131743.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131743-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131743-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131743-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131748.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1086" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131748.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131748.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131748-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131748-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131748-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<div id="attachment_1085" style="width: 1210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131746.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1085" class="size-full wp-image-1085" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131746.jpg" alt="Wspomniane plaże, na których na próżno szukać turysty" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131746.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131746-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131746-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6131746-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><p id="caption-attachment-1085" class="wp-caption-text">Wspomniane plaże, na których na próżno szukać turysty</p></div>
<p>Plaże są jak widać pustawe, ale też moim zdaniem gorsze jakościowo od tych w mieście, które są czyste, zadbane i bez glonów.</p>
<h3>Shuk Ha&#8217;Carmel Market</h3>
<p>Wszyscy moi miejscowi znajomi mi polecali, abym rano przed pracą zaszła na market, bo podobno jest to wciąż bardzo izraelskie miejsce, a wielu miejscowych wciąż robi zakupy tylko tam. Trzeba się przygotować na absolutne szaleństwo &#8211; ludzie, zapachy, krzyki i ogólny wesoły harmider, który ja osobiście uwielbiam. Polecam chałwę na wagę, przyprawy, chałkę i wszelkiej maści owoce (także suszone) i warzywa. Ważne! Otwarty jest w porannych godzinach, podobno do około 9 rano, od niedzieli do czwartku.</p>
<h3>Market w Porcie</h3>
<p>Dla tych co lubią spać jest też inna, ciut droższa, ale za to cały dzień otwarta opcja &#8211; zadaszony market w Porcie. Są tam stoiska z chałwą, owocami i warzywami, przyprawami ale też międzynarodowe z żywnością z Włoch czy Hiszpanii. Ja osobiście jadłam tam przepyszne tarty, sałatki i kanapki, oraz kupowałam świeżo wyciskane soki. Warto tu na przykład zajechać rowerem po drodze na północ od Tel Awiwu, na małą przerwę i przekąskę.</p>
<h3>Neve Tzedek</h3>
<p>Kiedy w okolicy II Wojny Światowej Żydzi z całego świata zjeżdżali się do Izraela, stwierdzili, że nie chcą mieszkać w konserwatywnej Jaffie (wtedy to było osobne miasto) i postanowili od nowa zbudować sobie nowe miejsce do życia. W taki właśnie sposób powstała dzielnica Neve Tzedek, która do dzisiaj ma klimat małego miasteczka. Jest to przepiękny kawałek Tel Awiwu, siedziba wielu galerii sztuki, sklepów z rzemiosłem, jest tam też sporo kafejek i małych restauracji czy winiarni. Byłam tam zarówno za dnia i nocą, co bardzo polecam, bo dzielnica jest bardzo ładnie oświetlona. Ciekawostka &#8211; kiedy się szwędałam między ulicami usłyszałam rozmowę pewnego Amerykanina z Izraelczykiem, w której Amerykanin dopytywał gdzie jest ten Neve Tzedek, bo to przecież niemożliwe, żeby to było kilka ulic na krzyż?!? Miał desperację w głosie, dlatego napotkany Izrelczyk z uśmiechem na twarzy i spokojem tłumaczył mu, że owszem Neve Tzedek jest małą dzielnicą, ale nadrabia innymi walorami&#8230; Także nie spodziewajcie się zbyt wielkiej powierzchni &#8211; to jest dosłownie kilka ulic, ale ja spędziłam tam około 2-3 godziny spacerując i odpoczywając w parku, z mrożoną kawą w ręku, delektując się muzyką na żywo. Cudne chwile.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201865.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1089" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201865.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201865.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201865-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201865-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201865-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201860.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1088" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201860.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201860.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201860-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201860-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201860-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201879.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1090" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201879.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201879.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201879-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201879-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201879-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201872.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1091" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201872.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201872.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201872-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201872-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/p6201872-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<h3>Old Jaffa</h3>
<p>To jest najstarsza część Tel Awiwu. Przepiękna dzielnica, która odróżnia się atmsferą od reszty miasta. Ożywa szczególnie wieczorem, kiedy to nad morzem zbierają się miejscowi aby zjeść wspólnie kolację, a ulice miasta wypełniają się turystami i miejscowymi. Bardzo polecam spędzić tam trochę czasu spacerując po uliczkach, kosztując jedzenia ulicznego, które tam jest naprawdę pyszne i całkiem tanie.<br />
Pierwszy raz zobaczyłam tą dzielnicę kiedy wieczorem spacerowałam brzegiem morza i na końcu horyznotu zobaczyłam pięknie oświetlone&#8230; coś.. pałac? zamek? kościół? Stwierdziłam, że pójdę w tamtą stronę zobaczyć co to jest. Był to piątek wieczór. Kiedy znalazłam się bliżej swojego celu, zobaczyłam, że na trawnikach przy morzu odbywają się grille, rodzinne spotkania, a nawet potańcówki! Potem wspięłam się na wzgórze i zobaczyłam to:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6121720.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1095" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6121720.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6121720.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6121720-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6121720-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6121720-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Poczułam się trochę jak w innym wymiarze, bo jak już wspomniałam, Jaffa jest naprawdę totalnie inna od reszty Tel Awiwu. Szczególnie miło wspominam ostatnią sobotę, kiedy wspinałam się na wzgórze, na którym stoi powyższy kosciół, a z obu meczetów wydobywały się śpiewy &#8211; wołanie do modlitwy. Słońce chyliło się ku zachodowi, a ja miałam wrażenie, że znajduję się w najpiękniejszym miejscu widokowym w Tel Awiwie, z którego rozpościera się niesamowita panorama miasta.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201894.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1096" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201894.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201894.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201894-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201894-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201894-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201897.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1097" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201897.jpg" alt="" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201897.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201897-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201897-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/p6201897-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Miejsce, z którego rozpościera się powyższy widok zaznaczyłam na mapie poniżej. Jest tam kilka ławek, idealne miejsce dla romantycznej duszy. Naprzeciwko tego miejsca znajduje się opuszczony kościół, ruiny w zasadzie, tuż przy ulicy, gdzie przez kraty można poobserwować i posłuchać latających i polujących nietoperzy. Ogromną ilosc nietoperzy&#8230; widok zaiste niespotykany. Odrobinę dalej, na szczycie znajduje się jeszcze wyżej położony punkt widokowy na miasto, też zaznaczyłam go na mapie.</p>
<h3>Plaże Tel Awiwu</h3>
<p>Plaże w Tel Awiwie są cudowne &#8211; piaszczyste, czyste, a woda ma idealną temperaturę i jest super przeźroczysta. Co może dziwić to dużo znaków zakazu kąpieli &#8211; i mnóstwo ludzi w wodzie&#8230;<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_4809.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1099" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_4809.jpg" alt="IMG_4809" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_4809.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_4809-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_4809-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/07/img_4809-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Chodzi o to, że ta część plaży jest niestrzeżona, jak wyjaśnili mi litościwie miejscowi, kiedy zapytałam ich czy nie można się kąpać przez meduzy? ;-) Ja zawsze plażowałam solo i zostawiałam swoje rzeczy kiedy wchodziłam do wody bez większych obaw, ale wiem, że są tam też zamykane szafki do wynajęcia. Gdzie plażować? W zasadzie to wszędzie, ale z moich obserwacji wynika, że plaże mniej więcej na wysokości Dizengoff Sqare były najmniej oblegane. Z jakiegoś powodu najsłynniejszą plażą jest plaża Hilton Beach, ale doprawdy nie wiem czego tam szukać pomiędzy tłumem ludzi i leżakami, jeden na drugim.</p>
<p>Mapa opisanych wyżej atrakcji w Tel Awiwie:<br />
<iframe loading="lazy" style="height: 600px!important; width: 100%;" src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=zV6ui7c-E1mQ.kxX4-rdIK8JU" width="600px" height="600px"></iframe></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/07/przewodnik-po-tel-awiwie/">Przewodnik po Tel Awiwie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/07/przewodnik-po-tel-awiwie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii i kultury od Izraelczyka</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/06/izrael-lekcja-historii-od-izraelczyka/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/06/izrael-lekcja-historii-od-izraelczyka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Jun 2015 21:01:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Tel Aviv]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1074</guid>

					<description><![CDATA[<p>Właśnie skończyłam arcyciekawe spotkanie z pewnym Izraelczykiem. Trzy godziny rozmowy, wymiany zdań i dla mnie osobiście jedna z lepszych lekcji historii i kultury jaką miałam w życiu. No bo jestem sobie w tym Tel Avivie i wszystko wydaje się takie normalne, europejskie, światowe i zupełnie zwykłe. A jednak trzeba sobie uświadomić, że nie dalej jak rok temu w tym samym miejscu wyły syreny, a niebem przelatywały palestyńskie rakiety. To mi się wydaje tak odległe, absolutnie nie do pojęcia. Kompletne science fiction. Wyobrażasz sobie, że wyją syreny wojenne? A nad głową przelatują Ci rakiety? Boże, co robić? Gdzie się schować? Serce bije Ci jak oszalałe, nie wiesz co robić, gdzie się udać&#8230; czyż nie? Bo jeśli jesteś Izraelczykiem to wiesz co robić i wiesz gdzie się udać, idziesz po prostu do schronu na przykład. A wiesz to dlatego, że jeśli jesteś...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/06/izrael-lekcja-historii-od-izraelczyka/">Lekcja historii i kultury od Izraelczyka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie skończyłam arcyciekawe spotkanie z pewnym Izraelczykiem. Trzy godziny rozmowy, wymiany zdań i dla mnie osobiście jedna z lepszych lekcji historii i kultury jaką miałam w życiu.</p>
<p>No bo jestem sobie w tym Tel Avivie i wszystko wydaje się takie normalne, europejskie, światowe i zupełnie zwykłe. A jednak trzeba sobie uświadomić, że nie dalej jak rok temu w tym samym miejscu wyły syreny, a niebem przelatywały palestyńskie rakiety.</p>
<p>To mi się wydaje tak odległe, absolutnie nie do pojęcia. Kompletne science fiction. Wyobrażasz sobie, że wyją syreny wojenne? A nad głową przelatują Ci rakiety? Boże, co robić? Gdzie się schować? Serce bije Ci jak oszalałe, nie wiesz co robić, gdzie się udać&#8230; czyż nie?<br />
Bo jeśli jesteś Izraelczykiem to wiesz co robić i wiesz gdzie się udać, idziesz po prostu do schronu na przykład. A wiesz to dlatego, że jeśli jesteś mężczyzną to pewnie odbyłeś 3 lata służby wojskowej, jeśli kobietą &#8211; &#8222;tylko&#8221; 2 lata. Wysoce prawdopodobne jest też, że brałeś udział w jednej z niedawnych wojen, strzelałeś, byłeś może strażnikiem na granicy izraelsko &#8211; palestyńskiej. Trening jaki miałeś nauczył Cię walczyć z chwytającym za gardło strachem, że Oni chcą Cię zabić, unicestwić, zmieść z powierzchni Ziemi. Chcą żebyś nie istniał, chcą przejąć Twój kraj, chcą zabić Twoją rodzinę. Od zawsze jesteś tego uczony.</p>
<p>Oni tu mają wojnę mniej więcej co dwa lata. Poza tym, przecież wciąż mnóstwo ludzi w tym kraju ma powojenny PTSD. Nie mieści mi się to mojej rozpuszczonej, europejskiej głowie.</p>
<p>Trochę to brzmi jakby I. zrobił mi pranie mózgu, ale spokojnie &#8211; nie jest tak, bo niesamowite w tej rozmowie było to, że przedstawił mi racje wszystkich stron, mało tego &#8211; totalnie zgadza się z tym, że co się dzieje pomiędzy Izraelem i Palestyną jest nie do zaakceptowania, a nauczył się tego, kiedy był w armii i patrolował palestyńskie wioski i granicę. Widział, ze to są przecież normalni ludzie, tacy jak on i jego znajomi, którzy chcą po prostu wieść normalne życie. Powiedział, że widział straszne rzeczy, Izraelskich żołnierzy zachowujących się absolutnie skandalicznie. Z drugiej strony, kiedy patrolowali wioski palestyńskie, bywały takie w których zawsze byli obrzucani kamieniami i wszystkim co było pod ręką. Był świadkiem wielu napaści obu stron na siebie nawzajem.</p>
<p>Siedzę sobie z nim, świetnie nam się rozmawia i on opowiada o tej wojnie i mówi o tym, jak o części swojego życia, szczególnie że co roku jest wzywany przez armię na szkolenie, czasami krótsze, a czasami dłuższe. Oczywiście nie może odmówić. Dalej opowiada jak mieszkał w Paryżu, a potem w Ameryce Południowej i jak to mu pomogło nabrać innego spojrzenia na sytuację swojego kraju i nabrać dystansu.</p>
<p>A na koniec dodaje, już ciszej, że nawet gdyby mu ktoś dał milion dolarów, to nigdy by nie wrócił na kolejne 3 lata do armii.</p>
<p>I wtedy dociera do mnie, że przecież on nie miał wyjścia.<br />
To jest jego świat i jego życie.</p>
<p><em>How fucked up is that, huh?<br />
</em><br />
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-1" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-1" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/06/izrael-lekcja-historii-od-izraelczyka/">Lekcja historii i kultury od Izraelczyka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/06/izrael-lekcja-historii-od-izraelczyka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tel Awiw &#8211; pierwsze wrażenia</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/06/tel-awiw-pierwsze-wrazenia/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/06/tel-awiw-pierwsze-wrazenia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2015 15:42:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Tel Aviv]]></category>
		<category><![CDATA[Tel Awiw]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1049</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tel Awiw - pierwsze wrażenia tuż po wylądowaniu. Co w Tel Awiwie zachwyca, co odrzuca. Zapraszam!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/06/tel-awiw-pierwsze-wrazenia/">Tel Awiw &#8211; pierwsze wrażenia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>A było tak. W pracy dostałam kilku klientów z Izraela i się z nimi zaprzyjaźniłam. Rozmawialiśmy o wspólnej historii naszych krajów, wzruszałam się kiedy mi opowiadali o losach swojej rodziny, no i mówili mi też dużo o Tel Awiwie, o swoim codziennym życiu. To wszystko spowodowało, że Izrael znalazł się w top 3 miejsc, które chciałam odwiedzić jak najszybciej. Sprawdzałam bilety z Londynu, ale były drogie, więc odpuściłam. Po czym przyszłam do pracy w pewien poniedziałek i okazało się, że firma mnie wysyła na konferencję do Tel Awiwu, a chwilę po tym jak mój klient dowiedział się, że przyjeżdżam, dogadał się z moją szefową i tak wpadłam tu na prawie 2 tygodnie.</p>
<p>2 tygodnie ciężkiej pracy co prawda, bo oni się tutaj nie oszczędzają, ale nie będę narzekać &#8211; jest cudownie! A piszę do Was z tarasu na dachu mojego hotelu:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4828.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1052" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4828.jpg" alt="IMG_4828" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4828.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4828-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4828-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4828-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Pierwsze wrażenie po wyjściu z samolotu &#8211; z jakiegoś powodu byłam zaskoczona, że powietrze pachnie tu słoną wodą. Tak jak w Egipcie i trochę tak jak na Cyprze. Kiedy taksówkarz wiózł mnie do hotelu, to już zupełnie miałam flashbacki z Egiptu &#8211; jazda na drodze to szkoła przetrwania, może nie trąbią tak jak w Kairze, ale spokojnie można spotkać samochody jadące na dwóch pasach, szybko mijające samochód za samochodem. To wszystko nie zmienia faktu, że już w samym Tel Awiwie wszystko wygląda zupełnie normalnie, także mam zamiar dojeżdżać do pracy na rowerze, jadąc promenadą nad morzem.</p>
<p>Morze! Jest cudownie ciepłe, kąpiel to sama przyjemność. Plaże miejskie są czyste i zadbane, piasek złoty i drobny. Jeszcze nie rozgryzłam dlaczego pomimo znaków zakazu kąpieli, w wodzie jest pełno ludzi, ale pewnie wkrótce rozwikłam i tę zagadkę ;-) Jutro wybieram się na bardziej odosobnione plaże na północy Tel Awiwu, także ciekawe jak tam jest.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4810.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1056" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4810.jpg" alt="IMG_4810" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4810.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4810-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4810-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4810-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Poza tym, co ciekawe &#8211; na ulicach widać mnóstwo młodzieży w mundurach, obojga płci. W Izraelu służba wojskowa jest obowiązkowa dla wszystkich, wiedziałam o tym, ale i tak jest to dziwny widok. Młodym ludziom mundury nie pasują&#8230;</p>
<p>Jak wiecie w Izraelu mówi się w języku hebrajskim. W piśmie wygląda on trochę jak arabski (ale mówienie, że są podobne jest &#8222;troszkę&#8221; obraźliwe dla Izraelczyków), także nic nie można rozpoznać. Wynikają z tego czasami bardzo zabawne sytuacje, takie jak&#8230; Szukałam dzisiaj miejsca aby zjeść obiad i na tripadvisorze znalazłam tą super polecaną knajpę wegańską. Na miejscu okazało się, że mają menu tylko po hebrajsku więc zamówiłam jedzenie (ojezusmaria jakie dobre) i miętową lemoniadę.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/index1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1054" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/index1.jpg" alt="index" width="1200" height="800" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/index1.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/index1-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/index1-1024x683.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/index1-400x267.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><br />
Lemoniada była pyszna, więc zamówiłam drugą. Kiedy zaczęło mi się kręcić w głowie, poprosiłam o wodę, ewidentnie się odwodniłam&#8230; kiedy już poprosiłam o rachunek, zobaczyłam na nim &#8211; margarita i w ten oto sposób dowiedziałam się, że ta jakże pyszna lemoniada była z alkoholem i chcąc nie chcąc się lekko wstawiłam :D Kelnerka padła ze śmiechu, a ja chwiejnym krokiem udałam się do supermarketu na zakupy, bo przecież zaraz zaczyna się szabat, więc wszystko będzie zamknięte. Tam chodziłam bez celu między półkami, kupiłam wodę i trochę owoców, po czym nie wiem jak i kiedy, zostawiłam przy kasie swoją kartę kredytową&#8230; na szczęście jakaś dziewczyna mnie dogoniła i zapytała czy to ja zostawiłam ową kartę. Ekhm.</p>
<p>Oprócz tego dzisiaj odbyła się w Tel Awiwie Gay Parade &#8211; czyli jak rozumiem odpowiednik naszej Parady Równości. Uczestniczenie w niej to było niesamowitym doświadczeniem kulturowym, ale więcej chciałabym opisać w osobnym poście. Tak na marginesie &#8211; umieściłam na swoim prywatnym profilu zdjęcia i opis z parady, po czym straciłam kilku znajomych, którzy chyba uznali, że jestem zbyt&#8230; no nie wiem &#8211; rozwiązła? tolerancyjna? Kto tam ich wie ;-)<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4798.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1057" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4798.jpg" alt="IMG_4798" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4798.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4798-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4798-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/06/img_4798-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Poza tym bardzo dużo video dodaje na bieżąco na snapchacie, więc jeśli chcecie wiedzieć jak wygląda Tel Awiw na codzień &#8211; wpadajcie na marta.ninja.</p>
<p>Tymczasem &#8211; stay tuned!<br />
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-2" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-2" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/06/tel-awiw-pierwsze-wrazenia/">Tel Awiw &#8211; pierwsze wrażenia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/06/tel-awiw-pierwsze-wrazenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krótka lekcja podróżowania z małym dzieckiem</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/05/podroze-z-dzieckiem/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/05/podroze-z-dzieckiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 May 2015 20:27:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[podróże z dzieckiem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1028</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wybrałam się z przyjaciółką i jej 2 letnią córeczką na kilka dni nad morze. Kurcze to niesamowite, że w ogóle wcześniej nie myślałam nad tym jaki wypływ ta dwulatka może mieć na moje plany. Pewnie dlatego, że to pierwsze moje tak długie wakacje w towarzystwie dziecka. Czego się nauczyłam? Czy da się zwiedzać, podróżować i w ogóle cokolwiek robić z małym szkrabem? ;-) 1. Mała zupełnie nie przeszkadzała nam spędzić całego dnia spacerując po Gdańsku, albo dzisiaj &#8211; zrobić 17 kilometrów bulwarami nadmorskimi. Albo się z nami ganiała, a potem spała, albo spacerowała i z zaciekawieniem obserwowała innych spacerowiczów. Zero problemu, jedyne co musiałyśmy ogarnąć, to aby po drzemce znajdować się w okolicy jakiejś jadłodajni. 2. Dla dziecka każdy powód jest dobry do radości. Że można obierać jajko na twardo i potem je zjeść wpychając sobie prawie w całości do...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/05/podroze-z-dzieckiem/">Krótka lekcja podróżowania z małym dzieckiem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wybrałam się z przyjaciółką i jej 2 letnią córeczką na kilka dni nad morze. Kurcze to niesamowite, że w ogóle wcześniej nie myślałam nad tym jaki wypływ ta dwulatka może mieć na moje plany. Pewnie dlatego, że to pierwsze moje tak długie wakacje w towarzystwie dziecka. Czego się nauczyłam? Czy da się zwiedzać, podróżować i w ogóle cokolwiek robić z małym szkrabem? ;-)</p>
<p>1. Mała zupełnie nie przeszkadzała nam spędzić całego dnia spacerując po Gdańsku, albo dzisiaj &#8211; zrobić 17 kilometrów bulwarami nadmorskimi. Albo się z nami ganiała, a potem spała, albo spacerowała i z zaciekawieniem obserwowała innych spacerowiczów. Zero problemu, jedyne co musiałyśmy ogarnąć, to aby po drzemce znajdować się w okolicy jakiejś jadłodajni.</p>
<p>2. Dla dziecka każdy powód jest dobry do radości. Że można obierać jajko na twardo i potem je zjeść wpychając sobie prawie w całości do buzi, że plaża to wielka piaskownica i można się w niej tarzać, że wielka mewa pije wodę na plaży, oraz że w piasku błyszczą w słońcu piękne muszelki. Przecież to piękna lekcja życia, którą z rozkoszą biorę od małej.</p>
<p>3. Każdy powód jest też dobry do płakania (albo udawania, że się płacze) &#8211; że też chce czyścić zęby nicią dentystyczną, że dziwny zawiany pan wszedł do baru i gra na pianinie, że wcale nie chce spać (pewnie to wszyscy znają? ;-)) i że chce jeszcze więcej biegać. A teraz, w czasie pisania tekstu &#8211; że mama śpiewa drugi raz pod rząd tą samą piosenkę do snu :D</p>
<p>4. Dwulatka ma taką samą frajdę z robienia zdjęć co ja. K kupiła małej gazetę, do której był dodatek w postaci plastikowego aparatu. Niesamowite jaką jej to sprawiło radochę, że mogłyśmy razem chodzić pod Gdańsku i robić zdjęcia. Mała nie przepuściła żadnego kadru, a potem już tak się zapędziła, że robiła &#8222;zdjęcia&#8221; wszystkiemu co się rusza, mówiąc, że musi przecież pokazać wszystko tacie.</p>
<p>5. Dziecko nie potrzebuje fury zabawek aby się świetnie bawić. Kiedy zobaczyłam, że K nie przywiozła ze sobą żadnych zabawek dla małej, ani jednej sztuki, zdębiałam i zdrętwiałam równocześnie. Trochę się bałam co to będzie ;-) A Mała super się bawiła w piasku na plaży &#8211; hitem było zakopywanie nóżek w piasku, a dzisiaj jej najlepszą zabawą było przeganianie cioci. Biegała ze 2 kilometry i wyła w niebogłosy, kiedy jej mama zdecydowała, że już koniec zabawy :D</p>
<p>6. Niewątpliwie są pewne rzeczy z których trzeba zrezygnować, ale z tego co widzę, to zawsze można dopasować plan do możliwości i chęci. W pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie w górach byłby większy problem, ale przecież zaraz sobie przypomniałam, że są specjalne plecaki do noszenia dzieci i mnóstwo ludzi ich używa. Na pewno trzeba czasem chodzić na kompromisy, ale przecież zrezygnowanie z jedzenia w ogródku na rzecz zacienionego i bezpiecznego miejsca w budynku, to nie koniec świata?</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc dziękuję temu na górze, że mogę robić co chcę, planować szalone road tripy i podróże, kłaść się spać no i przede wszystkim wstawać kiedy chcę, ale od jakiegoś czasu obserwuję w blogosferze popularyzację podróży z dziećmi i naprawdę napawa to optymizmem :D w końcu jeśli Podróżniccy mogli polecieć z malutkim dzieckiem na drugi koniec świata, a następnie zrobić szalony road trip przez bezdroża, to wszystko jest możliwe.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/05/podroze-z-dzieckiem/">Krótka lekcja podróżowania z małym dzieckiem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/05/podroze-z-dzieckiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Łamiąc stareotypy &#8211; 10 ciekawostek o Niemcach</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/05/niemcy-ciekawostki/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/05/niemcy-ciekawostki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2015 21:24:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=1004</guid>

					<description><![CDATA[<p>Powiem szczerze, że weekend w Niemczech mi wystarczył, żeby zupełnie zmienić zdanie o tym kraju i zapragnąć dowiedzenia się więcej i pojechania tam jeszcze raz. I potem jeszcze, i jeszcze&#8230; A czego się nauczyłam? 1. Niemcy nie zawsze są tacy na tip-top…;-) Ale od czego by tu zacząć. A! Od pochwały Deutsche Bahn najlepiej. Do Niemiec postanowiliśmy się wybrać pociągiem. A konkretnie 4 pociągami, bo z Londynu jednak jest kilka przesiadek do Ulm. Na pierwszy pociąg, Eurostar do Brukseli się spóźniliśmy… długa historia, z której najlepiej zapamiętać to, że Eurostar trzeba traktować jak samolot i być CO NAJMNIEJ 30 minut przed startem. Tak więc staliśmy ze szczękami do podłogi przed panem w okienku, który mówił nam, że nie mamy szans już zdążyć na pociąg do Brukseli… i że mamy nierefundowalny bilet, oraz że jesteśmy kretynami, ale da nam nowe bilety do Brukseli, a...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/05/niemcy-ciekawostki/">Łamiąc stareotypy &#8211; 10 ciekawostek o Niemcach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Powiem szczerze, że weekend w Niemczech mi wystarczył, żeby zupełnie zmienić zdanie o tym kraju i zapragnąć dowiedzenia się więcej i pojechania tam jeszcze raz. I potem jeszcze, i jeszcze&#8230;</p>
<p>A czego się nauczyłam?</p>
<h3>1. Niemcy nie zawsze są tacy na tip-top…;-)</h3>
<div>Ale od czego by tu zacząć. A! Od pochwały Deutsche Bahn najlepiej. Do Niemiec postanowiliśmy się wybrać pociągiem. A konkretnie 4 pociągami, bo z Londynu jednak jest kilka przesiadek do Ulm. Na pierwszy pociąg, Eurostar do Brukseli się spóźniliśmy… długa historia, z której najlepiej zapamiętać to, że Eurostar trzeba traktować jak samolot i być CO NAJMNIEJ 30 minut przed startem. Tak więc staliśmy ze szczękami do podłogi przed panem w okienku, który mówił nam, że nie mamy szans już zdążyć na pociąg do Brukseli… i że mamy nierefundowalny bilet, oraz że jesteśmy kretynami, ale da nam nowe bilety do Brukseli, a potem będziemy się martwić jak dojechać dalej. No cóż, dalej to już w zasadzie było z górki, bo w Brukseli bez problemu dostaliśmy pieczątkę od DB na bilecie, że możemy sobie jechać którykolwiek pociągiem, plus miły pan wydrukował nam wszystkie możliwe połączenia. A potem jechaliśmy… cóż mogę dodać &#8211; pociągi Deutsche Bahn są mega wygodne. Kiedy wsiedliśmy do pierwszego, gorączkowo rozglądaliśmy się za oznaczeniem I klasy, bo wagon wydał nam się za nowy i przestronny ;-) Ach, nasze kochane PKP nauczyło nas szacunku do nowoczesnych rozwiązań. W każdym razie każdy z 3 pociągów, którymi jechaliśmy był spóźniony, w co dosłownie nie mogliśmy uwierzyć, bo sami wiecie, niemiecki ordnung i w ogóle. Mój brat tylko potwierdził, że niemieckie pociągi niestety do najpunktualniejszych nie należą. No i cóż z tego, skoro po całej tej przygodzie zaczęliśmy rozmyślać na objechaniem Niemiec pociągami wzdłuż i wszerz? Morał może być tylko jeden &#8211; nikt nie lubi rzeczy doskonałych, i za to kochamy DB ;-)</div>
<h2>2. Tapetowanie mieszkań</h2>
<div>A wiecie, że Niemcy kochają tapety? Tak jak w Anglii kochają dywany i kładą je dosłownie wszędzie, włącznie z łazienką czy korytarzem w bloku, tak w Niemczech kocha się tapety. Jak się dowiedziałam, zamiast gruntowania ścian i kładzenia gładzi, tapetują! Brat mi opowiadał, że nawet u jego znajomych w nowym domu na nowe ściany kładzie się tapetę i potem maluje. W gabinetach dentystycznych też, ale to mnie aż tak bardzo nie dziwi, bo w UK u dentysty kładzie się dywany ;-)</div>
<h2>3. Dzień święty święcą</h2>
<div>Niedziela w Niemczech jest dniem w którym pozostaje Ci leżeć i się relaksować, tak jak przykazano. Sklepy są zamknięte, piekarnie nieczynne. Nie można hałasować &#8211; włącznie z tłuczeniem kotletów i pralką, a także odkurzaniem i chodzeniem w drewniakach po mieszkaniu ;-) Uwielbiam!</div>
<h2>4. Śmieci!</h2>
<div>To jest dopiero temat! W Londynie mamy mieszane śmieci, potem osobno recykling i jeszcze kompost, przy czym kompost jest jeden przed domem dla wszystkich mieszkańców. W Niemczech (a w każdym razie w Ulm) każdy ma swoje kontenery na śmieci. Mój brat ma następujące śmietniki w domu: opakowania, kompost, butelki szklane (które trzeba potem dzielić na zielone, brązowe i przezroczyste), papier, mieszane, baterie i leki. Dodatkowo ubrań i materiału nie można wyrzucać do śmietnika, tylko są raz na jakiś czas odbierane, tak samo jak elektrośmieci. Nieźle, co? Dla mnie to był totalny zawrót głowy i panikowałam przed wyrzuceniem czegokolwiek. Muszę jednak przyznać, że imponuje mi to, że ten kraj jest tak zaawansowany w tym zakresie.</div>
<h2>5. Dyżury do sprzątania klatki i odszraniania chodników</h2>
<div>Często jest tak, że w blokach są ustalane dyżury do sprzątania klatki i oszraniania, tudzież odśnieżania chodników. Lista wisi publicznie na tablicy ogłoszeń, także nie ma opcji się wymigać ;-)</div>
<h2>6. Niemcy są przepiękne. Bezapelacyjnie.</h2>
<div>Nie wiem dlatego wrzucam to dopiero jako szósty punkt, ale z jakiegoś powodu nie spodziewałam się, że Niemcy są takie piękne! Kiedy kupowałam bilety, planowałam bardziej wizytę rodzinną niż zwiedzanie. Nic nie czytałam i nie przygotowałam się wcale, czyli zachowałam jak totalna ignorantka. Wstyd. Niemcy są przepiękne, i wiem to na 100% chociaż zobaczyłam tylko ich mały wycinek. Poniżej kilka zdjęć z okolicy gdzie mój brat mieszka:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250540.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1010" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250540.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250540.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250540-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250540-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250540-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250591.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1008" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250591.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250591.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250591-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250591-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4250591-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260652.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1007" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260652.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260652.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260652-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260652-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260652-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260666.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1006" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260666.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260666.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260666-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260666-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260666-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260674.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-1005" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260674.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260674.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260674-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260674-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/05/p4260674-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></div>
<h2>7. Duże zaufanie społeczne</h2>
<div>No dobrze, może to nie jest jakieś największe zaskoczenie, ale jednak trochę jest. Kiedy spacerowaliśmy po Monachium widzieliśmy mnóstwo nieprzypiętych rowerów, albo na bezobsługowej stacji benzynowej odkurzacz i pełen ekwipunek do umycia samochodu. Bratowa powiedziała mi też, że kurierzy mają w zwyczaju zostawiać paczki albo pod wejściem do bloku (tak, tak!!!), albo pod skrzynkami w bloku jeśli drzwi są otwarte. To jest kapitał społeczny, który widać też w UK, szczególnie w małych miastach. Pamiętam jak nocowaliśmy w airbnb w Szkocji w zeszłym roku i zapytaliśmy hosta jak mamy się dostać do domu w nocy, to powiedziała nam, ze normalnie &#8211; przez drzwi. Widząc nasze zdziwione miny dodała, ze u nich na wsi zamykać drzwi nie ma potrzeby.</div>
<h2>8. Nie lubią pożyczać pieniędzy</h2>
<div>Brat mi opowiedział całkiem zabawną historię z pracy, kiedy jak zwykle zbierali się na lunch, ale wyglądało na to, że jeden z kolegów tym razem nie zamierzał dołączyć, więc Kuba zapytał go dlaczego, na co ten odpowiedział, że dzisiaj wystarczy mu jabłko, bo zapomniał pieniędzy. Na to mój jakże dobroduszny brat powiedział, że mu z przyjemnością pożyczy, po czym dodał, że na mały procencik i puścił oko. Taki żarcik.W każdym razie następnego dnia kolega był gotów zwracać pożyczkę z odpowiednim procentem i kiedy Kuba mu powiedział, że żartował, tamten ewidentnie się ucieszył i bardzo wylewnie dziękował.</div>
<h2>9. Zdrowie jest najważniejsze</h2>
<div>Czy Wy też macie przed oczami roześmiane i zrelaksowane grupy niemieckich turystów-emerytów? Bo ja na Mazurach widziałam ich mnóstwo, i co wtedy mnie szokowało &#8211; oni wszyscy mieli piękne, białe zęby. (No cóż, w przeciwieństwie…) W każdym razie w Niemczech zdrowie jest bardzo ważne, a sport jest absolutną codziennością dla ludzi w każdym wieku. Widzieliśmy bardzo, bardzo dużo osób w starszym wieku na rowerach, szczupłych i ewidentnie bardzo wysportowanych. Próbowaliśmy im zrobić zdjęcie, ale za szybko jeździli :D Serio, serio, ostatniego dnia, spacerując po Monachium wiedziałam już, że muszę o tym napisać, bo naprawdę mocno rzuca się to w oczy. Tak jak w Anglii fakt, że niestety dużo ludzi jest otyłych.</div>
<h2>10. Płatne wstępy na festyny czy markety ogrodnicze</h2>
<div>Pojechaliśmy do Lindau przejśc się promenadą, a tam… cała zajęta i ogrodzona z powodu targowiska rzeczy do ogrodu. Bezkres krasnali grodowych :D W każdym razie, nie mogliśmy dostać się do najpiękniejszej części miasta, bo trzeba było zapłacić 10 euro wstępu do targowiska. Hm. Czyli mam zapłacić 10 euro wstępu, żeby móc coś kupić do ogrodu? To ja podziękuję.</div>
<div></div>
<div>
<hr />
</div>
<div>Pozostaje tylko pakować walizkę i jechać tam na wakacje, przy czym  zdecydowanie omijać festyny ;-)</div>
<div><script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-3" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-3" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin --></div>
<div></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/05/niemcy-ciekawostki/">Łamiąc stareotypy &#8211; 10 ciekawostek o Niemcach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/05/niemcy-ciekawostki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>#1 Londyńskie Spotkanie Blogerów</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/05/1-londynskie-spotkanie-blogerow/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/05/1-londynskie-spotkanie-blogerow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 May 2015 12:38:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=997</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tajemnicą poliszynela jest fakt, że zajęłam się ostatnio organizacją spotkania blogerów Londynie. Wszystko zaczęło się od innego spotkania zorganizowanego przez Ilonę Patro w czasie jej wizyty w Londynie, gdzie byłyśmy w następującym blogowym składzie: ja, Ilona ze swoim projektem #TravelAroundTheBlogs, Aga z bloga I saw pictures, Kasia z bloga TheOwner.co, Marta z riennahera.com i Ania znana również jako Miss Playground ;-) W moim odczuciu było wspaniale &#8211; buzie nam się nie zamykały, każda powiedziała coś o sobie i w zasadzie nie wiadomo kiedy minęło te kilka godzin. Stwierdziłyśmy, że chcemy to kontynuować i zorganizować spotkanie w szerszym Londyńskim gronie, a ja powiedziałam, że chętnie się za to wezmę. Aby przypieczętować umowę utworzyłyśmy zamkniętą grupę na fejsbuku, a w zasadzie to Aga utowrzyła, bo ja ostatnio jestem bardzo w biegu ;-) Aga napisała: Osobiście myślę, że możemy jakieś fajne rzeczy razem...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/05/1-londynskie-spotkanie-blogerow/">#1 Londyńskie Spotkanie Blogerów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tajemnicą poliszynela jest fakt, że zajęłam się ostatnio organizacją spotkania blogerów Londynie. Wszystko zaczęło się od innego spotkania zorganizowanego przez Ilonę Patro w czasie jej wizyty w Londynie, gdzie byłyśmy w następującym blogowym składzie: ja, Ilona ze swoim projektem <a href="http://ilonapatro.com/" target="_blank" rel="noopener">#TravelAroundTheBlogs</a>, Aga z bloga <a href="http://isawpictures.blog.pl/" target="_blank" rel="noopener">I saw pictures</a>, Kasia z bloga <a href="http://www.theowner.co/" target="_blank" rel="noopener">TheOwner.co</a>, Marta z <a href="http://www.riennahera.com/" target="_blank" rel="noopener">riennahera.com</a> i Ania znana również jako <a href="http://www.missplayground.com/" target="_blank" rel="noopener">Miss Playground</a> ;-)</p>
<p>W moim odczuciu było wspaniale &#8211; buzie nam się nie zamykały, każda powiedziała coś o sobie i w zasadzie nie wiadomo kiedy minęło te kilka godzin. Stwierdziłyśmy, że chcemy to kontynuować i zorganizować spotkanie w szerszym Londyńskim gronie, a ja powiedziałam, że chętnie się za to wezmę. Aby przypieczętować umowę utworzyłyśmy zamkniętą grupę na fejsbuku, a w zasadzie to Aga utowrzyła, bo ja ostatnio jestem bardzo w biegu ;-)</p>
<p>Aga napisała: <em>Osobiście myślę, że możemy jakieś fajne rzeczy razem zrobić, oprócz tego, że dla przyjemności się spotykać. Co dokładnie? Tego jeszcze nie wiem, ale choćby zdjęcia, wspólny projekt, zrobić warsztaty blogerskie dla Polaków w Londynie, zainspirować się sobą (ja już Wami jestem!), zrobić video jakieś fajne, akcję głośną, pić kawę i wino, gotować, wydać londyńską gazetę w formie pdfu np. serię londyńskie blogerki o kawie, londyńskie blogerki o modzie, o stanikach, o facetach itd</em></p>
<p>I właśnie to jest myśl przewodnia pierwszego spotkania. Chcemy się poznać, spędzić ze sobą chwilę czasu, poczuć chemię i potem zrobić coś razem. Czy nam się uda? Nie wiem, ale będę się o to bardzo starać!</p>
<blockquote>
<h3><a href="https://www.facebook.com/events/1065744233453553/" target="_blank" rel="noopener">Wydarzenie jest zaplanowane na 17 maja 2015, o godzinie 12:00 na wzgórzu Primrose Hill</a></h3>
</blockquote>
<p>Na ten moment za event wybiera się 18 osób, <a href="https://www.facebook.com/events/1065744233453553/">wpadnijcie za stronę wydarzenia</a> i poznajcie blogerów, którzy się wybierają na piknik. No właśnie, piknik&#8230; Nie wiem czy pogoda dopisze :D Jak to w Londnynie, ciężko przewidzieć. Pewnie w przyszłym tygodniu będę organizować plan B, bo narazie pogoda w kratkę.</p>
<p>Jestem bardzo podekscytowana i niezwykle się cieszę, że tyle osób się wybiera na nasz piknik, co daje podstawy do myślenia, że takie spotkanie było potrzebne. Trzymajcie kciuki za ciąg dalszy!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/05/1-londynskie-spotkanie-blogerow/">#1 Londyńskie Spotkanie Blogerów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/05/1-londynskie-spotkanie-blogerow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>A może chcesz poznać Londyn z innej strony? Przedstawiam kilka świetnych tras spacerowych</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/04/trasy-spacerowe-londyn/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/04/trasy-spacerowe-londyn/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2015 21:39:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywny przewodnik]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Londyn spacerem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=974</guid>

					<description><![CDATA[<p>Już drugą niedzielę z rzędu spędziliśmy spacerując po Londynie i odkrywając miejsca, o których nie mieliśmy pojęcia, mimo że na przykład mieszkaliśmy od nich 10 minut piechotą przez długi czas. Lepiej późno niż wcale, co? Nie, nie zaopatrzyliśmy się w przewodniki Lonely Planet, nie ściągneliśmy też tras z tripadvisora, ale za to skorzystaliśmy z przewodników przygotowanych przez miasto Londyn i miejscowe MZK, czyli Transport for London. Są genialne, świetnie przygotowane i wspaniale się ich używa! Do tego jest ich całe mnóstwo do wyboru, o czym piszę poniżej. A zaczęło się od tego, że kolega nam powiedział o Capital Ring Walk i poinformował, że w najbliższą niedzielę wybiera się spacerem na odcinek zaczynający się w Highate, czyli północnym Londynie. Czytaj &#8211; niedaleko nas. Dołączyliśmy do niego i świetnie się bawiliśmy odkrywając niesamowite miejsca, lasy, parki oraz na przykład ogromną huśtawkę na...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/trasy-spacerowe-londyn/">A może chcesz poznać Londyn z innej strony? Przedstawiam kilka świetnych tras spacerowych</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Już drugą niedzielę z rzędu spędziliśmy spacerując po Londynie i odkrywając miejsca, o których nie mieliśmy pojęcia, mimo że na przykład mieszkaliśmy od nich 10 minut piechotą przez długi czas. Lepiej późno niż wcale, co?</p>
<p>Nie, nie zaopatrzyliśmy się w przewodniki Lonely Planet, nie ściągneliśmy też tras z tripadvisora, ale za to skorzystaliśmy z przewodników przygotowanych przez miasto Londyn i miejscowe MZK, czyli Transport for London. Są genialne, świetnie przygotowane i wspaniale się ich używa! Do tego jest ich całe mnóstwo do wyboru, o czym piszę poniżej.</p>
<p>A zaczęło się od tego, że kolega nam powiedział o Capital Ring Walk i poinformował, że w najbliższą niedzielę wybiera się spacerem na odcinek zaczynający się w Highate, czyli północnym Londynie. Czytaj &#8211; niedaleko nas. Dołączyliśmy do niego i świetnie się bawiliśmy odkrywając niesamowite miejsca, lasy, parki oraz na przykład ogromną huśtawkę na drzewie.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/fotorcreated.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-976" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/fotorcreated.jpg" alt="FotorCreated" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/fotorcreated.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/fotorcreated-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/fotorcreated-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><a href="http://www.tfl.gov.uk/modes/walking/top-walking-routes" target="_blank" rel="noopener">Tutaj znajdziecie wszystkie informacje o spacerach i przewodniki do ściągnięcia</a> do każdego odcinka spaceru osobno. Cała trasa jest dobrze oznaczona, a w przewodniach znajdziesz trochę historii, informacji gdzie można sobie zrobić małą przerwę z toaletą oraz mnóstwo ciekawostek o miejscach w których się znajdujesz. Nasz spacer jak już wcześniej wspomniałam to Capital Ring Walk, co oznacza, że mamy do przejścia łącznie 125 kilometrów. Moim zdaniem nie ma większego znaczenia który spacer wybierzesz, na pewno każdy z nich odkryje przed Tobą części miasta, których inaczej pewnie byś nie odkrył.</p>
<h2>Poniżej przedstawiam kilka propozycji na spacery turystyczne</h2>
<p><a href="http://www.cityoflondon.gov.uk/things-to-do/visiting-the-city/walks-tours-and-architecture/Documents/Roads-to-Rome.pdf" target="_blank" rel="noopener">Roads to Rome</a> &#8211; Moim zdaniem fantastycznym pomysłem byłoby zaplanowanie wizyty w Museum of London w godzinach przedpołudniowych, a następnie udanie się na spacer, gdzie na własne oczy zobaczysz ślady po początkach Londynu, czyli de facto po wizycie Rzymian wtedy jeszcze w Londinium. W muzeum dowiesz się sporo kiedy to się działo, dlaczego i kiedy Rzymianie sobie poszli, co po nich zostało i jak się później miasto rozwijało.</p>
<p>Jesteś kinomaniakiem? Koniecznie wybierz się na <a href="http://www.cityoflondon.gov.uk/things-to-do/visiting-the-city/walks-tours-and-architecture/Documents/film-self-guided-walk.pdf" target="_blank" rel="noopener">spacer przez miejsca znane ze scen</a> takich filmów jak Harry Potter, Love Actually, V for Vendetta, Batman i wiele, wiele innych. Spacer prowadzi przez wiele ikonicznych miejsc w Londynie, także nie ominą Cię również główne punkty turystyczne (niestety?).  Punktów jest aż 25, więc trzeba się szykować na kilkugodzinną wyprawę.</p>
<p>Jesteś fanem architektury i designu? Dobrą propozycją dla Ciebie będzie <a href="http://www.cityoflondon.gov.uk/things-to-do/visiting-the-city/walks-tours-and-architecture/Documents/designs-of-the-times-self-guided-walk.pdf" target="_blank" rel="noopener">spacer &#8222;Design of the times&#8221;</a>. Mini przewodnik zabierze Cię do 30 miejsc w Londynie ważnych z punktu widzenia współczesnej architektury.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4190406.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-977" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4190406.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4190406.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4190406-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4190406-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4190406-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>A może mam tutaj fana zieleni? Może architekta krajobrazu? Sądzę, że warto by rozważyć <a href="http://www.cityoflondon.gov.uk/things-to-do/green-spaces/city-gardens/Documents/Tree-trail-City-of-London.pdf" target="_blank" rel="noopener">spacer &#8222;Tree trail&#8221;</a>, to tylko 2 mile w centralnym Londynie, pośród miejsc które i tak będziesz chciał odwiedzić w czasie wizyty w Londynie, jak na przykład Katedrę Św. Pawła czy Millenium Bridge. Przewodnik prowadzi i zabawnie opowiada o najważniejszych drzewach w Londynie.</p>
<p>Wymienione powyżej i inne spacery można znaleźć na stronie <a href="http://www.cityoflondon.gov.uk/things-to-do/visiting-the-city/walks-tours-and-architecture/Pages/self-guided-walks-and-tours.aspx" target="_blank" rel="noopener">cityoflondon.gov.uk</a>. Jestem pozytywnie zaskoczona jak wspaniale miasto, w którym żyję, potrafi pięknie promować to co w nim najlepsze. Tutaj naprawdę wystarczy tylko chcieć wychylić nos poza dom.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-4" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-4" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/trasy-spacerowe-londyn/">A może chcesz poznać Londyn z innej strony? Przedstawiam kilka świetnych tras spacerowych</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/04/trasy-spacerowe-londyn/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Networking w Londynie &#8211; konkrety</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2015 14:19:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[networking]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=962</guid>

					<description><![CDATA[<p>W poprzednim wpisie wyjaśniłam Wam jak się nauczyłam networkingu w Londynie. Niniejszy artykuł jest dopełnieniem poprzedniego tekstu, bo piszę o konkretach, od czego zaczęłam i gdzie aktualnie szukam informacji o spotkaniach. Networking w Londynie &#8211; konkrety meetup.com &#8211; byłam wniobowzięta kiedy odkryłam tę stronę, od niej zaczęłam przygodę z poznawaniem ludzi w Londynie. Znajdziecie tam wszystko &#8211; od spotkań dla przedsiębiorczych kobiet, po darmową jogę, wycieczki piesze z przewodnikiem po Londynie i wiele, bardzo wiele innych spotkań z chyba każdej dziedziny jaka istnieje na Ziemi. Oprócz tego warto dodać, że meetup to międzynarodowa strona. Moje ulubione grupy: Interesting Talks &#8211; tutaj poznałam coacha JP Morgana oraz parę innych osób, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Matt, który jest założycielem i organizatorem tej grupy, twierdzi, że jest to największa tego typu grupa na meetup.com, czego nie czuć jakoś szczególnie, bo spotkania...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/">Networking w Londynie &#8211; konkrety</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>W poprzednim wpisie <a title="Jak w Londynie nauczyłam się networkingu" href="http://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie/" target="_blank" rel="noopener">wyjaśniłam Wam jak się nauczyłam networkingu w Londynie</a>. Niniejszy artykuł jest dopełnieniem poprzedniego tekstu, bo piszę o konkretach, od czego zaczęłam i gdzie aktualnie szukam informacji o spotkaniach.</div>
<div></div>
<h2>Networking w Londynie &#8211; konkrety</h2>
<ol>
<li><a href="http://www.meetup.com/" target="_blank" rel="noopener">meetup.com</a> &#8211; byłam wniobowzięta kiedy odkryłam tę stronę, od niej zaczęłam przygodę z poznawaniem ludzi w Londynie. Znajdziecie tam wszystko &#8211; od spotkań dla przedsiębiorczych kobiet, po darmową jogę, wycieczki piesze z przewodnikiem po Londynie i wiele, bardzo wiele innych spotkań z chyba każdej dziedziny jaka istnieje na Ziemi. Oprócz tego warto dodać, że meetup to międzynarodowa strona. Moje ulubione grupy:
<ul>
<li><a href="http://www.meetup.com/Interesting-Talks-London/" target="_blank" rel="noopener">Interesting Talks</a> &#8211; tutaj poznałam coacha JP Morgana oraz parę innych osób, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Matt, który jest założycielem i organizatorem tej grupy, twierdzi, że jest to największa tego typu grupa na meetup.com, czego nie czuć jakoś szczególnie, bo spotkania nadal odbywają się w intymnej atmosferze w podziemiach kościoła. Po wykładach można dołączyć do organizatorów w pobliskim pubie.</li>
<li><a href="http://www.meetup.com/EntrepreneurialWomensNetwork/" target="_blank" rel="noopener">Entrepreneurial Women&#8217;s Network</a> &#8211; Svietlana, czyli założycielka jest wspaniałą, ciepłą i dostępną dla każdego osobą. W tej gupie zaliczyłam pierwsze spotkanie networkingowe, było super! Poza tym &#8211; tylko dla kobiet ;-)</li>
</ul>
</li>
<li>Silicon <a href="http://www.meetup.com/SiliconRoundabout/" target="_blank" rel="noopener">roundabout</a> &amp; <a href="https://www.facebook.com/SiliconDrinkabout?fref=ts" target="_blank" rel="noopener">drinkabout</a> &#8211; to są dwa zupełnie inne spotkania, ale tej samej grupy. Silicon roundabout to spotkania w Google Campus, tam też jest piwko i networking, ale krótko, zwięźle i na temat. Silicon Drinkabout to spotkanie, które przyniosło mi najwięcej ciekawych znajomości, ale być może też dlatego, że pierwszy raz tak naprawdę z determinacją, przez cały wieczór podchodziłam do nowych osób aby się przedstawić. Prezentacje startupów i wymiana wizytówek to jest to czego możesz się tam spodziewać.</li>
<li><a href="http://www.meetup.com/InstagramersLondon/" target="_blank" rel="noopener">Instagrammers</a> London &#8211; to jest trochę z innej beczki, ale ta grupa organizuje bardzo fajne spotkania plenerowe w Londynie. Jeśli używasz instagramu i masz ochotę zrobić kilka zdjęć, dlaczego nie zrobić tego w grupie i przy okazji poznać kilka osób? Tak się składa, że bardzo niedługo oddział z Gdańska przyjeżdża w odwiedziny do Londyńskiego. Och co to będzie za wyjście!</li>
<li><a href="https://www.campuslondon.com/events/calendar" target="_blank" rel="noopener">Google Campus</a> &#8211; przyznaję, że tutaj jeszcze nie byłam, ale słyszałam tyle dobrego! Poza tym to jest legendarne miejsce, także istnieje duże prawdopodobieństwo, że o nim słyszałeś ;-) oprócz spotkań networkingowych, są jeszcze mentoringowe i na pewno wiele, wiele innych możliwości o których ja też jeszcze nie mam pojęcia.</li>
<li><a href="https://www.facebook.com/nomadlist?fref=ts" target="_blank" rel="noopener">Digital Nomads</a> &#8211; moje niedawne odkrycie i muszę przyznać, że czuję miętę do tej idei. Grupa założona przez Pietera (<a href="https://twitter.com/levelsio" target="_blank" rel="noopener">@levelsio</a> na twitterze) o ile dobrze pamiętam w Chiang Mai w Tajlandii. Mają wspaniałą stronę internetową <a href="https://nomadlist.com/" target="_blank" rel="noopener">nomadlist.com</a>, na której znajdziesz porównanie różnych miast i krajów pod względem kosztów utrzymania, wifi, pogody i innych parametrów. Są tam też przewodniki, praca i dużo innych ciekawych informacji dla osób, które są zainteresowane pracą zdalną/ pracą nad swoją firmą z różnych miejsc w świecie. Jak widać na poniższym zdjęciu Warszawa też jest na liście!</li>
</ol>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-16-at-13.53.40.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-963" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-16-at-13.53.40.png" alt="Screen Shot 2015-04-16 at 13.53.40" width="1200" height="577" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-16-at-13.53.40.png 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-16-at-13.53.40-300x144.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-16-at-13.53.40-1024x492.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-16-at-13.53.40-400x192.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Żyjemy we wspaniałych czasach, kiedy to jest na wyciągnięcie ręki i mnóstwo ludzi już tak żyje.</p>
<p>6. Mój kolega należy do grupy na facebooku <a href="https://www.facebook.com/groups/200520773349137/" target="_blank" rel="noopener">I work in Digital Marketing and like a knee&#8217;s up!</a>, która jest bardziej dla pracowników sektora internetowego. 445 członków, spotykają się od czasu do czasu na drinki, dają sobie znać o innych spotkaniach na które się wybierają lub wrzucają bieżące ciekawostki. To jest tylko przykład &#8211; na facebooku jest mnóstwo różnych grup z każdej możliwej dziedziny.</p>
<p>7. Na koniec zostawiłam smaczek &#8211; <a href="http://adaslist.co/" target="_blank" rel="noopener">Ada&#8217;s list</a>. To jest zamknięta grupa dla kobiet pracujących w sektorze technologicznym, moje najwspanialsze znalezisko. Głównie przydatna dla osób mieszkających w Londynie i ostatnio też w Nowym Jorku, wspaniałe miejsce w którym można podyskutować na przykład o pracy w sektorze technologicznym z punktu widzenia kobiety. Dziewczyny opowiadają o swoich sukcesach, porażkach, prezentują startupy, zapraszają na wydarzenia, skrzykują się na coworking i również spotykają na kawę od czasu do czasu. Bezinteresownie kocham tę grupę, bo jeszcze się im nawet nie przedstawiłam, mimo że należę od miesięcy.</p>
<p>Zachęcam do dzielenia się tym artykułem, jako że mnóstwo tu dobra szczególnie dla mieszkańców Londynu!</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-5" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-5" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p><span style="color: #808080;"><em>Photograph by <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/futureshape/6936225959" target="_blank" rel="noopener">Alexander Baxevanis</a></em></span></p>
<div></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/">Networking w Londynie &#8211; konkrety</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak w Londynie nauczyłam się networkingu</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 21:13:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[networking]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=943</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#8230; czyli w zasadzie chcę Wam napisać, jak nauczyłam się w Londynie zawierać znajomości. Najpierw postaram się wyjaśnić co oznacza networking w Anglii, potem opowiem jaka była moja droga do zupełnie swobodnego podchodzenia do obcych ludzi i rozmawiania o swoim projekcie, aby na koniec podać kilka przykładów miejsc gdzie można w Londynie pójść i poznać ludzi którzy mogą wspomóc radą i podzielić się doświadczeniem lub pasją. Zacznę może od tego, że w Anglii popularne są tak zwane &#8222;Friday drinks&#8221;, czyli drinki pod koniec tygodnia, na które często wybiera się cała firma. W każdy piątek, i czwartek tak na dobrą sprawę, kiedy wracam z pracy, widzę puby wypełnione po brzegi osobami, po których widać, że właśnie wyszły z pracy. Poluzowane krawaty, laptopy w nogach i szklanka piwa w ręku. Wydaje mi się, że właśnie ta kultura swobodnej rozmowy &#8222;o dupie Maryni&#8221;...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie/">Jak w Londynie nauczyłam się networkingu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230; czyli w zasadzie chcę Wam napisać, jak nauczyłam się w Londynie zawierać znajomości.</p>
<p>Najpierw postaram się wyjaśnić co oznacza networking w Anglii, potem opowiem jaka była moja droga do zupełnie swobodnego podchodzenia do obcych ludzi i rozmawiania o swoim projekcie, aby na koniec podać kilka przykładów miejsc gdzie można w Londynie pójść i poznać ludzi którzy mogą wspomóc radą i podzielić się doświadczeniem lub pasją.</p>
<p>Zacznę może od tego, że w Anglii popularne są tak zwane &#8222;Friday drinks&#8221;, czyli drinki pod koniec tygodnia, na które często wybiera się cała firma. W każdy piątek, i czwartek tak na dobrą sprawę, kiedy wracam z pracy, widzę puby wypełnione po brzegi osobami, po których widać, że właśnie wyszły z pracy. Poluzowane krawaty, laptopy w nogach i szklanka piwa w ręku. Wydaje mi się, że właśnie ta kultura swobodnej rozmowy &#8222;o dupie Maryni&#8221; przy piwku daje świetny podkład do spotkań networkingowych, gdzie z kieliszkiem wina wymieniasz się wizytówkami z totalnie obcymi ludźmi, zupełnie swobodnie konwersując najpierw o pogodzie, aby od planów na weekend przejść do opowieści o tym, skąd wziąłeś kasę na rozwój startupu. Rozmówcy są zrelaksowani, wymieniają się wizytówkami, następnego dnia odnajdują na linkedinie, po czym wymieniają mailami i konkretnymi informacjami np. gdzie można zapisać się na spotkania mentoringowe w Google Campus, albo skąd można ściągnąć darmowe podręczniki do coachingu. To wszystko przykłady z mojego życia wzięte.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/" target="_blank" rel="noopener">&gt;&gt; Zajrzyj do tekstu &#8211; Co, gdzie i jak, konkrety o spotkaniach w Londynie&lt;&lt;</a></p>
</blockquote>
<h2>Jak się przygotować do spotkania networkingowego?</h2>
<p>Kiedy idziesz na takie spotkanie, musisz się zastanowić nad <strong>3 zdaniami o sobie</strong>, bo każdy zada Ci pytanie &#8211; what do you do? rozumiane jako czym aktualnie się zajmujesz i chciałbyś się ze mną tym podzielić? Ja na przykład mówiłam z uśmiechem, że mam dzienną pracę i nocne hobby, co ściągało uwagę rozmówcy i było moim unique selling pointem na ostatnim spotkaniu, dlatego że następnego dnia rano dostałam kilka maili z życzeniami aby moje nocne hobby obróciło się w dobrze prosperującą firmę ;-)</p>
<p>Do tego bardzo polecam wzięcie <strong>wizytówek</strong>, bo są super przydatne jako souvenir na koniec rozmowy. Gwarantuję Ci, że 90% osób, którym dasz wizytówkę, odnajdzie Cię na linkedinie i napisze krótką wiadomość o tym, że miło było Cię poznać. Ty zrób to samo, a pomoże Ci to nie dać się zapomnieć.</p>
<p>Jeśli jesteś nieśmiały tak jak ja i podchodzenie do zupełnie obcych osób nie jest dla Ciebie rutyną codzienności, polecam rzecz następującą. Idź do baru (tak, zawsze jest bar), kup sobie kieliszek wina/szklankę piwa, odwróć się do sali, rozejrzyj i poszukaj kogoś kto stoi i się rozgląda. To jest osoba, która tak samo jak Ty zastanawia się co ze sobą robić. Rusz do niej bez zastanowienia, podejdź, <strong>szeroko się uśmiechnij i przedstaw w kilku słowach</strong>. Pozwoli Ci to przełamać pierwsze lody, a do każdej kolejnej osoby podejdziesz już znacznie pewniej. Także dlatego, że w międzyczasie wypijesz ten kieliszek wina. Ja dokładnie tak zrobiłam na ostatnim spotkaniu i ta pierwsza osoba w moim przypadku okazała się mentorem młodych startupów w Googlu. Wspaniały zbieg okoliczności, bo to była najbardziej wartościowa rozmowa ze wszystkich, które przeprowadziłam przez kilka godzin tego wieczoru.</p>
<p>Z jednej strony czytam co napisałam i widzę, że piszę oczywiste oczywistości, ale z drugiej bardzo żałuję, że ktoś mi tego nie powiedział rok temu kiedy uczyłam się czym jest networking w Londynie. Moje życie byłoby o wiele łatwiejsze, bo na pierwszym takim evencie około 12 miesięcy temu, stałam jak ta koza w kącie i zastanawiałam się co mam ze sobą zrobić.</p>
<p>Co jeszcze charakterystyczne na tych spotkaniach, nikt nie boi się opowiadać o swoim pomyśle ze szczegółami, bo masz właściwie pewność, że ludzie z którmi rozmawiasz pracują nad swoimi projektami i ostatnia rzecz jaką mają w głowie, to ukraść Ci Twój pomysł. Poza tym jeśli nie powiesz co Ci jest potrzebne i czym się zajmujesz, po prostu wyjdziesz z takiego spotkania z pustymi rękami i poczuciem straconego czasu. <strong>Jeśli chcesz coś dostać, najpierw naucz się dawać coś z siebie.</strong></p>
<p>Acha, najważniejsze &#8211; <strong>polecam chodzić samemu</strong>. Unikniesz pokusy uwieszania się na kimś. W 100% sprawdzone.</p>
<p>Nie będę udawać że jestem jakimś gigantem networkingu, ale krótko opowiem Wam co zyskałam dzięki takim spotkaniom:</p>
<ul>
<li>Poznałam grupę osób, początkujących coachów, które zaoferowały mi darmowy coaching</li>
<li>Dostałam propozycję i przez chwilę byłam wolontariuszką-coachem w fundacji pomagającej osobom z problemami w znalezieniu pracy. To było moje spełnienie marzeń o pomaganiu, a propozycję tę dostałam po 10 minutach wspólnej jazdy metrem</li>
<li>Dostałam propozycję pomocy w zbieraniu funduszy na mój startup</li>
<li>Dostałam bardzo dobre rady jak zmonetyzować swój pomysł</li>
<li>a nawet namiar na API, które pomoże ulepszyć wyszukiwanie na mojej stronie</li>
<li>pewna dziewczyna przysłała mi bardzo szczegółową listę książek, które pomogły jej w nauce</li>
<li>usłyszałam też słowa, które sprawiły że zaczęłam działać:</li>
</ul>
<blockquote><p><strong>&#8222;Jeśli prezentujesz swój produkt i nie jest Ci wstyd, że nie jest niedokończony, to znaczy że prezentujesz go za późno&#8221; :D</strong></p></blockquote>
<p>Po każdym takim spotkaniu jestem bardzo pozytywnie naładowana energią do działania i czuję, że mogę przenosić góry. Bardzo polecam.</p>
<h2><a title="Networking w Londynie – konkrety" href="http://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie-konkrety/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj znajdziesz mój artykuł z listą spotkań i namiarami na różne ciekawe grupy, w których ja jestem członkiem.</a></h2>
<p>Brzmi nieźle? Polecam metodę małych kroków, z których pierwszym może być networking na linkedinie. <a href="https://uk.linkedin.com/in/martatatarynowicz" target="_blank" rel="noopener">Tutaj masz link do mojego profilu</a>, napisz mi kilka słów o sobie i zaproś do znajomych. Kto wie, może możemy sobie w czymś pomóc?</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-6" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-6" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie/">Jak w Londynie nauczyłam się networkingu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/04/networking-w-londynie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>London Pass &#8211; czy warto?</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/04/london-pass-czy-warto/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/04/london-pass-czy-warto/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2015 17:51:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[London Pass]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=919</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu napisałam subiektywną notkę o najlepszych darmowych atrakcjach w Londynie, jednakże jak wiadomo nie wszędzie da się wejść za darmo, a niektóre atrakcje są warte tego, aby za nie zapłacić. Ba, są więcej niż warte swojej ceny, są warte tego, aby w wolne dni wstawać o 7.30 i zasuwać, tfu zwiedzać, od rana do nocy, tak jak my przez ostatnie trzy dni. Mieliśmy w perspektywie kilka dni wolnych i zastanawialiśmy się co z nimi zrobić. Wchodziły w grę standardowe pomysły typu wypożyczyć samochód i pojechać do Kornwalii, albo polecieć do Edynburga, czy innego Leeds&#8230; aż natknęłam się na stronę London Pass i już wiedziałam, że to jest to. London Pass to karta, która upoważnia do wejścia do dowolnej ilości obiektów, w okreśionym czasie. Można ją kupić na 1, 2, 3 czy nawet 6 dni, a w tym czasie...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/london-pass-czy-warto/">London Pass &#8211; czy warto?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu napisałam subiektywną notkę o najlepszych <a title="Darmowe atrakcje w Londynie" href="http://marta.ninja/2014/11/darmowe-atrakcje-w-londynie/" target="_blank" rel="noopener">darmowych atrakcjach w Londynie</a>, jednakże jak wiadomo nie wszędzie da się wejść za darmo, a niektóre atrakcje są warte tego, aby za nie zapłacić. Ba, są więcej niż warte swojej ceny, są warte tego, aby w wolne dni wstawać o 7.30 i zasuwać, tfu zwiedzać, od rana do nocy, tak jak my przez ostatnie trzy dni.</p>
<p>Mieliśmy w perspektywie kilka dni wolnych i zastanawialiśmy się co z nimi zrobić. Wchodziły w grę standardowe pomysły typu wypożyczyć samochód i pojechać do Kornwalii, albo polecieć do Edynburga, czy innego Leeds&#8230; aż natknęłam się <a href="http://www.londonpass.com/" target="_blank" rel="noopener">na stronę London Pass</a> i już wiedziałam, że to jest to. London Pass to karta, która upoważnia do wejścia do dowolnej ilości obiektów, w okreśionym czasie. Można ją kupić na 1, 2, 3 czy nawet 6 dni, a w tym czasie zwiedzać bez liku. (Tzn są ograniczenia, ale moim zdaniem niemożliwe jest ich przekroczenie bez opcji przemieszczania się w czasie lub helikopterem). <a href="https://www.londonpass.com/london-pass-prices.php?ref=4" target="_blank" rel="noopener">Cennik</a> przedstawia się następująco:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-07-at-18.19.33.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-920" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-07-at-18.19.33.png" alt="Screen Shot 2015-04-07 at 18.19.33" width="1268" height="694" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-07-at-18.19.33.png 1268w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-07-at-18.19.33-300x164.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-07-at-18.19.33-1024x560.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/screen-shot-2015-04-07-at-18.19.33-400x219.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1268px) 100vw, 1268px" /></a></p>
<p>Jak widać tanio nie jest. Zdecydowaliśmy się na opcję trzydniową.</p>
<p>Czy się opłaca? Poniżej zestawienie co zwiedziliśmy i ile normalnie kosztuje bilet dla jednej osoby dorosłej:</p>
<ul>
<li>Tower of London &#8211; £22</li>
<li>Tower Bridge &#8211; £9</li>
<li>Westminster Abbey &#8211; £20</li>
<li>Rejs kanałami z Camdem Town do Little Venice &#8211; £9</li>
<li>London Bridge Experience &#8211; £24</li>
<li>Churchill War Rooms &#8211; £16.35</li>
<li>Windsor Castle &#8211; £19.20</li>
<li>Kew Gardens &#8211; £15</li>
<li>HMS Belfast (statek) &#8211; £15</li>
</ul>
<p style="text-align: left;">Łącznie zapłacilibyśmy za bilety: £149.55<br />
3-dniowy London Pass: £76.50<br />
<strong>Różnica: £73.05</strong></p>
<p style="text-align: left;">Celowo nie napisałam, że £73.05 to oszczędność, bo jestem na 99% pewna, że nie odwiedziłabym wszystkich wymienionych atrakcji, gdybym musiała za nie zapłacić, czyli oszczędności są trochę wirtualne. ALE. Jedną z tych atrakcji, za którą nie paliłabym się do zapłaty za bilet wstępu jest Churchill War Rooms, £16.35. Straciłabym bardzo wiele, bo to wspaniałe muzeum, audioprzewodnik jest w cenie, sale są świetnie zachowane i czuć tam wzniosłą atmosferę, dodatkowo jest sporo świadectw osób, które pracowały tam w czasie wojny. Inną taką atrakcją było zwiedzanie statku HMS Belfast (już widzę jak mój chłopak podnosi brwi ze zdziwienia), na który ledwo dałam się zaciągnąć i byłam bardzo nieszczęśliwa, że tam wchodzę&#8230; po czym wyszliśmy kiedy zamykali i stanowczo stwierdzam, że 2 godziny na zwiedzanie to za mało. Zdjęcie dla zwizualizowania mojego (nie)szczęścia:<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4050148.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-921" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4050148.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4050148.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4050148-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4050148-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/04/p4050148-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Moim zdaniem London Pass bardzo się opłaca, ale trzeba to sobie dobrze zaplanować wcześniej, pamiętać o godzinach otwarcia itp. Większość miejsc zamyka się w okolicach 17.00 &#8211; 18.00, a biorąc pod uwagę kolejki do wejścia (chociaż tu trzeba przyznać, że London Pass w większości miejsc daje możliwość pierwszeństwa w kolejce, czyli fast track entry) i dojazdy, trzeba się dobrze zorganizować i pogrupować atrakcje według lokalizacji.<br />
Planuję osobny wpis, w którym opowiem Wam co mi się najbardziej podobało oraz dam kilka tipów jak zaplanować takie zwiedzanie. Ale to za milion lat, bo napisanie tego zajmie mi wieki  ;-)</p>
<p style="text-align: left;"><script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-7" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-7" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/04/london-pass-czy-warto/">London Pass &#8211; czy warto?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/04/london-pass-czy-warto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cuda niewidy w angielskim supermarkecie i warzywniaku</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/03/cuda-niewidy-w-angielskim-supermarkecie-i-warzywniaku/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/03/cuda-niewidy-w-angielskim-supermarkecie-i-warzywniaku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2015 18:02:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=845</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zakupy w sklepie osiedlowym to dla mnie żelazny punkt każdej wycieczki. Zaszywam się między półkami, podglądam miejscowych i analizuję różnice międzykulturowe ;-) Prawda jest taka, że w Londynie mam tak przy każdej wizycie w sklepie na rogu, bo każdy, nawet najmniejszy sklep ma prawdziwe cuda i niewidy na półkach. Londyn jest niesamowicie zróżnicowany pod względem kulturowym i rasowym, a przecież każdy z nas emigrantów chce od czasu do czasu sięgać po produkty kojarzone z domem czy Ojczyzną. Prośba &#8211; jeśli rozpoznacie na zdjęciach niecodzienne warzywo czy inną podnietę kulinarną, a wiecie co się z tym robi w kuchni &#8211; dajcie znać! Linki do przepisów także mile widziane :D Lubię poszerzać horyzonty, także w kuchni! Zacznijmy od Waitrose, dział warzywny po prawej od wejścia. Pamiętam, że po przeprowadzce uderzyło mnie, że bardzo dużo warzyw i owoców w Anglii jest pakowanych w...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/03/cuda-niewidy-w-angielskim-supermarkecie-i-warzywniaku/">Cuda niewidy w angielskim supermarkecie i warzywniaku</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zakupy w sklepie osiedlowym to dla mnie żelazny punkt każdej wycieczki. Zaszywam się między półkami, podglądam miejscowych i analizuję różnice międzykulturowe ;-) Prawda jest taka, że w Londynie mam tak przy każdej wizycie w sklepie na rogu, bo każdy, nawet najmniejszy sklep ma prawdziwe cuda i niewidy na półkach.</p>
<h3>Londyn jest niesamowicie zróżnicowany pod względem kulturowym i rasowym, a przecież każdy z nas emigrantów chce od czasu do czasu sięgać po produkty kojarzone z domem czy Ojczyzną.</h3>
<p>Prośba &#8211; jeśli rozpoznacie na zdjęciach niecodzienne warzywo czy inną podnietę kulinarną, a wiecie co się z tym robi w kuchni &#8211; dajcie znać! Linki do przepisów także mile widziane :D Lubię poszerzać horyzonty, także w kuchni!</p>
<p>Zacznijmy od Waitrose, dział warzywny po prawej od wejścia. Pamiętam, że po przeprowadzce uderzyło mnie, że bardzo dużo warzyw i owoców w Anglii jest pakowanych w folię. Sporo jest też przygotowanych do podgrzania i podania na talerz, na to jest tutaj ogromny popyt. Na przykład ziemniaki, czego do dzisiaj nie mogę pojąć&#8230;<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3792.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-847" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3792.jpg" alt="IMG_3792" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3792.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3792-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3792-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3792-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3771.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-848" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3771.jpg" alt="IMG_3771" width="1200" height="834" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3771.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3771-300x209.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3771-1024x712.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3771-400x278.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3769.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class=" size-full wp-image-850 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3769.jpg" alt="IMG_3769" width="1200" height="734" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3769.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3769-300x184.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3769-1024x626.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3769-400x245.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Uwielbiam to, że można tu kupić grzyby w najróżniejszych odmianach, o każdej porze roku. Na przykład te brązowe z półki poniżej są niesamowicie aromatycze i kiedy dodaję je do makaronu, to trochę się czuję jakbym wsuwała runo leśne :D <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3767.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class=" size-full wp-image-851 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3767.jpg" alt="IMG_3767" width="1200" height="867" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3767.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3767-300x217.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3767-1024x740.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3767-400x289.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>W niektórych przypadkach pakowanie w folię jest bardzo wygodne (drogie też, ale cóż..), bo zamiast batona można kupić ananasa lub arbuza gotowego do spożycia na miejscu.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3773.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-849" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3773.jpg" alt="IMG_3773" width="1200" height="1009" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3773.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3773-300x252.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3773-1024x861.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3773-400x336.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Sałatki albo inne przygotowanie na miejscu produkty jak hummus czy zupy, mają na etykiecie bardzo dokładne informacje na temat zawartości wartości odżywczych. To jest naprawdę super!<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-846" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/1.jpg" alt="1" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/1.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/1-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/1-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Anglicy niewątliwie cenią łatwość przygotowania &#8211; dlatego w każdym markecie znajdziecie mnóstwo produktów gotowych do upieczenia czy podgrzania. Muszę przyznać, że zwykle są to dania bardzo dobrej jakości, a mięsa i ryby pierwszego sortu. Po co się więc męczyć, jak nie wiesz jak przyprawić rybę kiedy można ją kupić w zestawie z masełkiem? ;-)<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3782.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-853" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3782.jpg" alt="IMG_3782" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3782.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3782-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3782-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3782-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Sosy to jest temat rzeka. Nie wiem jak to możliwe, ale w każdej angielskiej kuchni w jakiej byłam, znajdowało się co najmniej kilkanaście różnych sosów, minimum: sos chilli w 15 odmianach, HP sauce, sos sojowy. To wszystko mamy nawet w kuchni pracowej! Poza tym &#8211; na zdjęciu poniżej chilli, bacon i chorizo dżem. Padam :D<br />
<img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-854" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/2.jpg" alt="2" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/2.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/2-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/2-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Chipsy &#8211; kolejny temat rzeka. W większych marketach znajdziesz całe rzędy regałów tylko z chipsami, to jest istne szaleńtwo. Pakowane po 10 paczek, po 20&#8230; Od jakiegoś czasu jest szał na popcorn w różnych smakach, jest to niby mniej kaloryczna i zdrowsza alternatywa dla chipsów.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-855" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/3.jpg" alt="3" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/3.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/3-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/3-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>A wiecie, że Anglicy szaleją za płatkami śniadaniowymi i owsianką? Tej ostatniej znajdziesz niezliczone odmiany na półkach. Można kupić popakowaną w pojedyńcze porcje, którą zalewa się mlekiem i podgrzewa w mikrofali&#8230; jest to super ławe i zdrowe śniadanie dla leniwych :-) (tzn. nasze przez pierwsze kilka miesięcy w Anglii&#8230;) Zdjęcie poniżej &#8211; marka Oat So Simple &#8211; to właśnie te saszetki. Pycha.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-856" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/4.jpg" alt="4" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/4.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/4-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/4-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
Mniej więcej w tym momencie ochroniarz zauważył, że robię zdjęcia i poprosił mnie o zaprzestanie ;-) Także poszliśmy do kasy i postanowiliśmy w drodze powrotnej zajść jeszcze do naszego warzywniaka.<br />
A tam &#8211; może ze 30% produktów rozpoznaję, reszta to dla mnie niestety czarna magia. Czy ktoś wie do czego służy olej palmowy? <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-862" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/7.jpg" alt="7" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/7.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/7-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/7-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Albo proszę &#8211; liście winogrona, ajvar (om nom nom nom!) i&#8230; no właśnie, co?<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/6.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-863" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/6.jpg" alt="6" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/6.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/6-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/6-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Poza tym &#8211; mnóstwo świezych, pachnących owoców i warzyw. Te papryki poniżej ze zdjęcia pachną tak intensywnie, że można je stawiać w kuchni jako odświeżacz do powietrza :D<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3836.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-869" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3836.jpg" alt="IMG_3836" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3836.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3836-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3836-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3836-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3831.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-871" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3831.jpg" alt="IMG_3831" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3831.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3831-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3831-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3831-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3839.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-872" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3839.jpg" alt="IMG_3839" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3839.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3839-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3839-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3839-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Na koniec, mój ulubiony dział &#8211; napoje!!! Ostatnio szaleję za wodą kokosową &#8211; pycha! Ale nie ta z supermarektu, tylko z mojego sklepu osiedlowego.<br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-859" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/10.jpg" alt="10" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/10.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/10-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/10-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3842.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-870" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3842.jpg" alt="IMG_3842" width="1200" height="756" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3842.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3842-300x189.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3842-1024x645.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/03/img_3842-400x252.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Tego powyżej jeszcze nie piłam, ale wygląda obłędnie, także pewnie zaopatrzę się następnym razem.</p>
<p>Jeśli chodzi o sprawy kulinarne, to nie wcale nie trzeba się ruszać w świat, żeby próbować smaków z najróżniejszych zakątków Ziemi. Londyn w tym sensie jest centrum świata :-)</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-8" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-8" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/03/cuda-niewidy-w-angielskim-supermarkecie-i-warzywniaku/">Cuda niewidy w angielskim supermarkecie i warzywniaku</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/03/cuda-niewidy-w-angielskim-supermarkecie-i-warzywniaku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>20</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Poradnik dla przyjaciół emigrantów</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/03/emigracja-poradnik-dla-przyjaciol-emigrantow/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/03/emigracja-poradnik-dla-przyjaciol-emigrantow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2015 17:16:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[Przyjaźń]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=817</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyjemy w czasach kiedy przeprowadzka nawet na antypody nie jest czymś bardzo niezwykłym i nieosiągalnym. A przynajmniej dla tej części społeczeństwa do której ja należę ;-) Doskonale wiem, że emigracja jest niełatwa nie tylko dla samych wyjeżdżających, ale także dla ich bliskich, dlatego postanowiłam napisać kilka słów do osób, które zostają&#8230; bo w sieci jest mnóstwo informacji o drugiej stronie medalu. Do rzeczy. Przede wszystkim, ciocia Ninja radzi: Nie obrażaj się, nie odrzucaj i nie traktuj emigracji jako opuszczenia Mogę się założyć, że każdy kto wyjeżdża chce zachować jak najlepsze relacje z bliskimi, dlatego miej na uwadze, że emigrant nie wyjeżdża po to, żeby Cię zostawić. Wiem, że to jest bolesne i nie jest fajnie machać na pożegnanie, ale osoba która wyjeżdża nigdy tak bardzo nie potrzebuje Twojego wsparcia jak teraz. Ona potrzebuje właśnie teraz od Ciebie usłyszeć, że wszystko...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/03/emigracja-poradnik-dla-przyjaciol-emigrantow/">Poradnik dla przyjaciół emigrantów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjemy w czasach kiedy przeprowadzka nawet na antypody nie jest czymś bardzo niezwykłym i nieosiągalnym. A przynajmniej dla tej części społeczeństwa do której ja należę ;-) Doskonale wiem, że emigracja jest niełatwa nie tylko dla samych wyjeżdżających, ale także dla ich bliskich, dlatego postanowiłam napisać kilka słów do osób, które zostają&#8230; bo w sieci jest mnóstwo informacji o drugiej stronie medalu.</p>
<p>Do rzeczy.</p>
<p>Przede wszystkim, ciocia Ninja radzi:</p>
<h2>Nie obrażaj się, nie odrzucaj i nie traktuj emigracji jako opuszczenia</h2>
<p>Mogę się założyć, że każdy kto wyjeżdża chce zachować jak najlepsze relacje z bliskimi, dlatego miej na uwadze, że emigrant nie wyjeżdża po to, żeby Cię zostawić. Wiem, że to jest bolesne i nie jest fajnie machać na pożegnanie, ale osoba która wyjeżdża nigdy tak bardzo nie potrzebuje Twojego wsparcia jak teraz. Ona potrzebuje właśnie teraz od Ciebie usłyszeć, że wszystko będzie dobrze, że zrobisz wszystko, żeby utrzymać kontakt i że mocno trzymasz kciuki. Może być tak, że tam gdzie jedzie nie ma nikogo, nie ma jeszcze swojego miejsca ani pracy&#8230; nie jest to łatwe, wiesz? Mów o swoich emocjach, dziel się tym co się z Tobą dzieje, ale nie obciążaj drugiej osoby mówieniem &#8222;szkoda, że wyjeżdżasz&#8221; czy też &#8222;czy to już koniec?&#8221;, to jest egoistyczne podejście które niczego nie buduje, oprócz nieporozumień.</p>
<h2>Nie oczekuj od drugiej strony więcej pracy nad Waszą relacją</h2>
<p>Jak Monika w komentarzu do tego tekstu słusznie zauważyła, bardzo często to od nas emigrantów oczekuje się podtrzymywania znajomości.</p>
<p>Ja uważam, że oczekując od przyjaciela na emigracji stania na straży znajomości, robisz coś co w psychologii nazywa się samospełniającym się proroctwem. Siedzisz z założonymi rękami, prawdopodobnie zezłoszczony i czekasz na ruchy z drugiej strony? To zrujnuje Waszą przyjaźń i spowoduje, że będziesz mógł powiedzieć &#8222;wiedziałem, że tak będzie&#8221;, a to tylko dlatego, że sam przyłożyłeś się do tej katastrofy.</p>
<p>Rozwiązaniem tego klinczu jest rozmowa o emocjach, o tym, że jesteś wkurzony, że przyjaciel wyjechał i nie możesz już na niego liczyć na codzień. Ale tak jak w punkcie pierwszym &#8211; nie obwiniaj, bo ten wyjazd nie został zaplanowany Tobie na złość przecież&#8230;</p>
<h2>Nie obiecuj, że przyjedziesz</h2>
<p>Żeby było jasne &#8211; przyjeżdżaj! Ale jeśli na pewno nie wiesz, że to zrobisz to proszę nie opowiadaj przy każdej okazji jak to na 100% wpadniesz w odwiedziny, po czym 2 lata później nadal nie masz nawet kupionych biletów&#8230; To naprawdę bardzo boli i wzmacnia tęsknotę.</p>
<p>Ja bardzo często myślę o tym jak o papierze lakmusowym znajomości. Czy naprawdę nie możesz znaleźć czasu dla bliskiej Ci osoby?</p>
<h2>Poszukajcie nowego sposobu komunikowania się</h2>
<p>Jako że kawa czy spacer w weekend odpada, trzeba pomyśleć o nowym sposobie podtrzymywania bliskości. Może zaczniesz pisać długie maile? Ja dostaję od mojej przyjaciółki i je uwielbiam. A może po prostu wysyłaj zdjęcia od czasu do czasu? Dostaję takie maile od przyjaciółek, widzę jak dzieci rosną, mam fotorelację z wizyty w zoo czy fotki z wakacji i nadal czuję się częścią ich życia. Bardzo miłe to uczucie :-)</p>
<p>Może sposobem dla Was będzie umawianie się na Skype co dwa tygodnie w piątek, z piwkiem? Albo szybkie, spontaniczne rozmowy w czasie lunchu?</p>
<h2>Organizujcie spotkania!</h2>
<p>No wiem, że to wcale nie jest takie proste ;-) Mieszkam w Londynie, więc mam tanią i szybką podróż, bez problemu mogę wpaść na weekend do Polski. Ale przyznam, że nie chcę całego urlopu przeznaczyć na podróżowanie do Ojczyny, bo jednak mi trochę szkoda czasu. To nie jest odpoczynek, uwierz mi. Dlatego nie widzę powodów aby nie spotykać się&#8230; w Rzymie? W Dublinie? Pod koniec maja jadę na kilka dni do Gdańska z przyjaciółką, dla mnie to jest mocne 2 w 1, bo się urlopuję i odpoczywam w fajnym miejscu, plus spotykam się z Karoliną. Cudowny miks. Mój Krzysiek za to jedzie z przyjacielem na trekking do Walii.</p>
<p>Nie będę pisać o oczywistościach w stylu słuchaj, a nie tylko mów, czy bądź wsparciem w trudnych chwilach, bo to przecież nie jest tekst o tym jak się przyjaźnić w ogóle.</p>
<p>Jeśli tylko chcesz dalej być blisko, znajdziesz na to sposób. Przecież tyle się znacie :-)</p>
<hr />
<p>Masz znajomych, którzy mają bliskich na emigracji? Podaj dalej ten tekst aby wszystkim nam żyło się lepiej!</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-9" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-9" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p><span style="color: #808080;"><em>Zdjęcie autorstwa <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/e-mariano/" target="_blank" rel="noopener">Mariano García-Gaspar</a></em></span></p>
<div id="yui_3_16_0_1_1425747403882_679" class="view attribution-view requiredToShowOnServer clear-float photo-attribution"></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/03/emigracja-poradnik-dla-przyjaciol-emigrantow/">Poradnik dla przyjaciół emigrantów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/03/emigracja-poradnik-dla-przyjaciol-emigrantow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Anglia &#8211; wpadnij do kościoła na zakupy albo kawę</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/03/anglia-wpadnij-kosciola-na-zakupy-albo-kawe/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/03/anglia-wpadnij-kosciola-na-zakupy-albo-kawe/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Mar 2015 07:25:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=773</guid>

					<description><![CDATA[<p>To zdecydowanie nie jest wpis o postępującej laicyzacji kościołów, a raczej o tym jak kościoły w Anglii przyciągają ludzi za pomocą różnych trików ;-) A potem w doskonały sposób monetyzują te wizyty. Uwielbiam zwiedzać kościoły w czasie wakacji. Kocham te miejsca za ciszę, nastrój kontemplacyjny&#8230; i dlatego bardzo się zdziwiłam, kiedy zauważyłam, że w Anglii wygląda to troszkę inaczej niż w Polsce. Na przykład można przy okazji wizyty w kościele wypić kawę. Kiedy zwiedzaliśmy katedrę w Norwich, zaszliśmy do kawiarni przylegającej do budynku. Kawiarnia wygląda tak: Zdjęcie autorstwa .Martin. Jak widać nie jest to jakieś zdziadziałe pomieszczenie w zawilgoconej piwnicy, tylko przepiękny budynek zaprojektowany przez Hopkins Architects. My byliśmy tam akurat w niedzielę i widzieliśmy, że po mszy rodziny z dziećmi przyszły tu na gorącą czekoladę i ciastka. Czyż nie tak buduje się pozytywne skojarzenia? ;-) Całkiem niedawno spędziliśmy weekend...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/03/anglia-wpadnij-kosciola-na-zakupy-albo-kawe/">Anglia &#8211; wpadnij do kościoła na zakupy albo kawę</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To zdecydowanie nie jest wpis o postępującej laicyzacji kościołów, a raczej o tym jak kościoły w Anglii przyciągają ludzi za pomocą różnych trików ;-) A potem w doskonały sposób monetyzują te wizyty.</p>
<p>Uwielbiam zwiedzać kościoły w czasie wakacji. Kocham te miejsca za ciszę, nastrój kontemplacyjny&#8230; i dlatego bardzo się zdziwiłam, kiedy zauważyłam, że w Anglii wygląda to troszkę inaczej niż w Polsce.</p>
<p>Na przykład można przy okazji wizyty w kościele wypić kawę. Kiedy zwiedzaliśmy katedrę w Norwich, zaszliśmy do kawiarni przylegającej do budynku. Kawiarnia wygląda tak:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/332747563_840c8bcd9f_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-774" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/332747563_840c8bcd9f_b.jpg" alt="332747563_840c8bcd9f_b" width="1024" height="683" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/332747563_840c8bcd9f_b.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/332747563_840c8bcd9f_b-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/332747563_840c8bcd9f_b-400x267.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><em><span style="color: #808080;">Zdjęcie autorstwa <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/martinrp/332747563/in/photolist-vppUu-vpqfX-vppUt-vpqfZ-vpqga-vppUv-vpqg4-3a1m9J-3a1ohJ-39W4bT-ndm1TP-5YMdQo-7rwn1m-5K3Z2-ddYCB7" target="_blank" rel="noopener">.Martin.</a></span></em><br />
Jak widać nie jest to jakieś zdziadziałe pomieszczenie w zawilgoconej piwnicy, tylko przepiękny budynek zaprojektowany przez <a href="http://www.hopkins.co.uk/projects/1/99/" target="_blank" rel="noopener">Hopkins Architects</a>. My byliśmy tam akurat w niedzielę i widzieliśmy, że po mszy rodziny z dziećmi przyszły tu na gorącą czekoladę i ciastka. Czyż nie tak buduje się pozytywne skojarzenia? ;-)</p>
<p>Całkiem niedawno spędziliśmy <a title="Spędziłam weekend w bajce, polecam ;-)" href="http://marta.ninja/2015/02/cotswolds/" target="_blank" rel="noopener">weekend w Cotswolds</a> i przy okazji zwiedzaliśmy katedrę w Tewkesbury, czyli jednym z miasteczek tego regionu. Właśnie podczas wizyty w tym kościele (zdjęcie tytułowe) pomyślałam, że warto by napisać o tych różnicach artykuł, bo naprawdę mnie zadziwiły. Na przykład mała księgarnia i sklep z pamiątkami albo bankomat do zostawienia ofiary, jeśli ktoś nie ma gotówki ;-) W kościele było mnóstwo ludzi krążących we wszystkich zakątkach, pomimo tego, że w jednej nawie odbywała się msza. Może nie do końca można tam było się zanurzyć w ciszy, ale za to był bardzo swobodny &#8222;nastrój&#8221;. Co kilkanaście kroków była też możliwość zapalenia świeczki za dobrowolną opłatą. Skarbonki były przeźroczyste, co jest dobrym marketingowym chwytem &#8211; widzisz, że inni wrzucili £5 za świeczkę, więc zaswędzi cię sumienie jak będziesz chciał dać 10 pensów ;-) Były też normalne skarbonki a także bankomat! Super nowoczesne podejście.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-780" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated.jpg" alt="FotorCreated" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>W wielu kościołach odbywają się koncerty, akcje charytatywne czy nawet targ staroci. Bardzo podoba mi się to podejście, jest to trafny chwyt marketingowy &#8211; przyzwyczajasz ludzi do przychodzenia do tego miejsca, buduje się w ten sposób relację i pozytywne skojarzenia.</p>
<p>Poza tym kościoły, kawiarnie i sklepiki są pełne osób starszych, które mają czas i chcą go poświęcić dla dobra wspólnoty. To wpisuje się w trend,  o którym pisałam <a title="Starość w UK" href="http://marta.ninja/2015/02/starosc-w-uk/">w moim tekście o starości w UK</a> &#8211; Ci ludzie są potrzebni i można świetnie wykorzystać ich potencjał na przykład jako wolontariuszy w przykościelnej kafejce.</p>
<p>Lubię to.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-10" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-10" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/03/anglia-wpadnij-kosciola-na-zakupy-albo-kawe/">Anglia &#8211; wpadnij do kościoła na zakupy albo kawę</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/03/anglia-wpadnij-kosciola-na-zakupy-albo-kawe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Darmowe wakacje w luksusowym domu w Miami? Proszę bardzo!</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/02/darmowe-domy-housesitting/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/02/darmowe-domy-housesitting/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2015 22:12:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[house sitting]]></category>
		<category><![CDATA[housesitters]]></category>
		<category><![CDATA[housesitting]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=786</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy odkryłam, że mogę na wakacje za darmo zamieszkać w domu na tytułowym zdjęciu, w Miami, prawie wpadłam pod stół ze zdziwienia. Potem znalazłam inne oferty w Nowej Zelandii, Australii czy południowej Francji. To było dla mnie jak otwarcie wrót do zupełnie nowego świata. Może się mylę, ale wydaje mi się, że ta forma podróżowania nie jest jeszcze w pełni odkryta przez polskich podróżników. Ale o co chodzi? Z angielskiego: Housesitting O osoby, które w zamian za opiekę nad domem albo zwierzętami udostępniają dom za darmo. Brzmi jak szaleństwo? No nie, bo mnóstwo ludzi chce wyjeżdżać na wakacje mając zwierzaki, ogród albo basen i nie ma nikogo, kto chciałby się tym wszystkim zająć w pełnym wymiarze. Ogłoszenia są czasami naprawdę niesamowite, na przykład znaleźliśmy dom w Szkocji do opieki na dwa lata, którego właściciele wybierają się na dwuletni, bardzo niespieszny...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/darmowe-domy-housesitting/">Darmowe wakacje w luksusowym domu w Miami? Proszę bardzo!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy odkryłam, że mogę na wakacje za darmo zamieszkać w domu na tytułowym zdjęciu, w Miami, prawie wpadłam pod stół ze zdziwienia. Potem znalazłam inne oferty w Nowej Zelandii, Australii czy południowej Francji. To było dla mnie jak otwarcie wrót do zupełnie nowego świata. Może się mylę, ale wydaje mi się, że ta forma podróżowania nie jest jeszcze w pełni odkryta przez polskich podróżników.</p>
<h3>Ale o co chodzi?</h3>
<h3>Z angielskiego: Housesitting</h3>
<p>O osoby, które w zamian za opiekę nad domem albo zwierzętami udostępniają dom za darmo. Brzmi jak szaleństwo? No nie, bo mnóstwo ludzi chce wyjeżdżać na wakacje mając zwierzaki, ogród albo basen i nie ma nikogo, kto chciałby się tym wszystkim zająć w pełnym wymiarze. Ogłoszenia są czasami naprawdę niesamowite, na przykład znaleźliśmy dom w Szkocji do opieki na dwa lata, którego właściciele wybierają się na dwuletni, bardzo niespieszny rejs dookoła Wielkiej Brytanii. Inne &#8211; penthouse w centrum Londynu, z przepięknym kotem do opieki, właściciele wyjeżdżają na 2 tygodnie na wakacje i szukają kogoś kto podrapie za uchem ich Puszka.</p>
<h3>Portale o których mówię to:</h3>
<ul>
<li><a href="http://www.trustedhousesitters.com/gb/" target="_blank">Trusted Housesitters &#8211; </a>członkostwo na 3 miesiące kosztuje 257 zł (£44.97), a na rok 411 zł (£71.88) &#8211; to jest największy portal jaki znalazłam, bardzo dużo ogłoszeń ze Stanów, Australii i Wielkiej Brytanii</li>
<li><a href="http://www.housecarers.com/" target="_blank">House Carers</a> &#8211; roczne członkostwo kosztuje 170 zł (£30), tutaj szczególnie dużo ofert jest z Wielkiej Brytanii i Australii</li>
<li><a href="http://www.mindmyhouse.com/" target="_blank">Mind My House</a> &#8211; 111 zł za rok ($30), ten portal jest moim zdaniem najmniej wygodny do przeglądania ogłoszeń</li>
</ul>
<h3>Plusy tego rozwiązania:</h3>
<ul>
<li>Budżet: Dostajesz dom za darmo, no może za opłaty. Możesz zamieszkać w pięknym mieszkaniu w Nowym Jorku na Manhattanie, albo w apartamencie na Jamajce. Z A  D A R M O. Mnóstwo zagranicznych blogerów z tego korzysta.</li>
<li>Poznajesz z bliska miejsce do którego jedziesz, masz sąsiadów, a nawet zwierzęta domowe ;-) Często też samochód i inne udogodnienia, których nie ma w hostelu, hotelu czy airbnb</li>
</ul>
<h3>Ograniczenia:</h3>
<ul>
<li>Przede wszystkim czas &#8211; raczej najpierw trzeba szukać domu, a potem dopiero zastanawiać się czy termin nam pasuje, także dla osób które mogą wyjeżdżać tylko w ściśle określonym terminie może być ciężej</li>
<li>Zwykle trzeba się opiekować zwierzętami &#8211; jeden kotek czy piesek to nic, ale my widzielśmy domy za opiekę nad gospodarstwem z krowami, koniami, 6 psami, 3 kotami i rybkami. Do tego ogromny ogród, który trzeba podlewać dwa razy dziennie. Bardzo często właściciele piszą o tym, że chcieliby aby osoba pilnująca zwierzaka spędzała z nim na przykład co najmniej 5 czy też 8 godzin dziennie, co stanowi dodatkowe ograniczenie</li>
<li>Bariera wejścia &#8211; wiadomo, że właściciele najpierw wybiorą kogoś kto ma już 5 referencji na koncie, dlatego sądzę, że trzeba zacząć małymi kroczkami</li>
</ul>
<h3>Aktualne ogłoszenia:</h3>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/hawaje-domek.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-787" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/hawaje-domek-150x150.png" alt="Hawaje domek" width="150" height="150" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/hawaje-domek-150x150.png 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/hawaje-domek-177x177.png 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/hawaje-domek-380x380.png 380w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a> Domek na Hawajach</p>
<p>Opieka nad trzema ślicznymi kotkami, różne terminy</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.trustedhousesitters.com/house-and-pet-sitting-assignments/1494-haiku-haiku-pauwela-hi-96708-usa-multiple-dates/" target="_blank">Trusted House Sitters</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-788" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm-150x150.png" alt="Screen Shot 2015-02-27 at 9.35.57 PM" width="150" height="150" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm-150x150.png 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm-300x298.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm-400x397.png 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm-177x177.png 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm-380x380.png 380w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.35.57-pm.png 532w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>Domek na wyspie Timor</p>
<p>Opieka nad 2 psami i farmą rybną :D, różne terminy</p>
<p>Źródło:<a href="http://www.trustedhousesitters.com/house-and-pet-sitting-assignments/23248-howard-springs-nt-0835-australia-multiple-dates/" target="_blank"> Trusted House Sitters</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-789" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm-150x150.png" alt="Screen Shot 2015-02-27 at 9.39.49 PM" width="150" height="150" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm-150x150.png 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm-300x300.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm-400x399.png 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm-177x177.png 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm-380x380.png 380w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-27-at-9.39.49-pm.png 912w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>Dom z ogronem w Londynie, dzielnica Hammersmith</p>
<p>Opieka nad kotem</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.mindmyhouse.com/sitters/assignment/1595" target="_blank">Mind My House</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na pewno będziemy próbować zamieszkać w takim domu, niejednym najlepiej, podczas podróży dookoła świata. Będę informować o postępach :-)<br />
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-11" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-11" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/darmowe-domy-housesitting/">Darmowe wakacje w luksusowym domu w Miami? Proszę bardzo!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/02/darmowe-domy-housesitting/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kilka pytań, które warto sobie zadać zanim zdecydujesz się na emigrację</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/02/kilka-pytan-ktore-warto-sobie-zadac-przed-decyzja-o-emigracji/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/02/kilka-pytan-ktore-warto-sobie-zadac-przed-decyzja-o-emigracji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2015 18:28:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=764</guid>

					<description><![CDATA[<p>W moim przypadku emigracja poprzedzona była dwoma dłuższymi pobytami za granicą &#8211; najpierw wyjechałam na trzy miesiące, potem na pół roku a następnie po kilku latach na… jeszcze nie zdecydowałam. Obserwuję i spotykam się z wieloma ekspatami i widzę, że różnie to wygląda. Dla niektórych decyzja o emigracji to kwestia impulsu, chwili, a dla innych akcja zaplanowana z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. W jednym i drugim przypadku warto zadać sobie kilka pytań&#8230; 1. Czy chcesz od czegoś uciec? Nie układa Ci się w rodzinie? Małżeństwo podupada? Nie jesteś popularny? W pracy szef Cię nie lubi? Masz depresję? Emigracja to nie magiczna pigułka, która pozwoli Ci uciec od problemów. Mam złą wiadomość &#8211; na emigracji wszystkie te problemy będą w Ciebie uderzać ze zdwojoną siłą. Będziesz z dala od swoich bezpiecznych i znanych miejsc, bez możliwości kawy z przyjacielem, w nowym i obcym otoczeniu, wśród osób, które nie znają Cię...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/kilka-pytan-ktore-warto-sobie-zadac-przed-decyzja-o-emigracji/">Kilka pytań, które warto sobie zadać zanim zdecydujesz się na emigrację</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>W moim przypadku emigracja poprzedzona była dwoma dłuższymi pobytami za granicą &#8211; najpierw wyjechałam na trzy miesiące, potem na pół roku a następnie po kilku latach na… jeszcze nie zdecydowałam.</div>
<div>Obserwuję i spotykam się z wieloma ekspatami i widzę, że różnie to wygląda. Dla niektórych decyzja o emigracji to kwestia impulsu, chwili, a dla innych akcja zaplanowana z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. W jednym i drugim przypadku warto zadać sobie kilka pytań&#8230;</div>
<h2>1. Czy chcesz od czegoś uciec?</h2>
<div>Nie układa Ci się w rodzinie? Małżeństwo podupada? Nie jesteś popularny? W pracy szef Cię nie lubi? Masz depresję?</div>
<div>Emigracja to nie magiczna pigułka, która pozwoli Ci uciec od problemów. Mam złą wiadomość &#8211; na emigracji wszystkie te problemy będą w Ciebie uderzać ze zdwojoną siłą. Będziesz z dala od swoich bezpiecznych i znanych miejsc, bez możliwości kawy z przyjacielem, w nowym i obcym otoczeniu, wśród osób, które nie znają Cię najlepiej. Emigracja to ekstremalne warunki, dlatego warto mieć wsparcie w sobie i bliskich osobach.</div>
<h2>2. Jeśli emigrujesz w pojedynkę, jak znosisz samotność?</h2>
<div>To jest bardzo, bardzo ważne pytanie. Niestety na emigracji częściej i mocniej odczuwa się samotność. Zbudowanie nowej sieci znajomości trwa chwilę, dlatego warto sobie uświadomić, że na początku może być ciężko. Oczywiście bez problemu można znaleźć remedium na puste wieczory i weekendy, przecież jako emigrant masz tyle do zobaczenia i poznania, moje doświadczenie jest jednak takie, że nawet jeśli otaczają Cię życzliwi i otwarci ludzie, oraz umiesz sobie zapełnić grafik &#8211; z poczuciem samotności i tak będziesz musiał się zmierzyć. Bo to nie są Twoim przyjaciele i nie znają Cię tak dobrze.</div>
<div>Jeszcze.</div>
<div></div>
<h2>3. Czy masz poczucie, że jakby Ci nie wyszło, to możesz wrócić?</h2>
<div>Jeśli tak &#8211; to proszę Cię, odpuść sobie ciśnienie, że od razu musisz wszystko zrobić najszybciej i najlepiej. Daj sobie czas i delektuj się początkową euforią bycia w nowym miejscu. Poznawaj otoczenie, chodź na spacery po sąsiedztwie &#8211; pomoże Ci to szybciej uporać się z uczuciem obcości.</div>
<div>Jeśli nie, proponuję poszukać w głowie takiego wentylu, bo bardzo się przydaje na początku.</div>
<h2>4. Jak dobrze znasz obowiązujący język w kraju, do którego chcesz wyemigrować?</h2>
<div>O tym można dyskutować godzinami, ale z mojej perspektywy jedno jest pewne &#8211; im lepiej znasz język, tym szybciej i lepiej się przystosujesz do nowej rzeczywistości. To jest super ważne.</div>
<h2>5. Czy wiesz, że bez przerwy będziesz musiał się żegnać?</h2>
<div>Emigracja to ciągłe pożegania. Z rodziną i przyjaciółmi jak wracasz po weekendzie, czy też wakacjach w Polsce. Albo jak oni wracają do domu po pobycie u Ciebie. Ze złudzeniami, że uda Ci się utrzymać znajomości i przyjaźnie w nienaruszonym stanie. Z poczuciem bycia u siebie (to na jakiś czas) i wracania do domu (to na dłuższy czas). Z przyzwyczajeniami i komfortem, że wiesz jak się zachować w danej sytuacji.</div>
<h2>6. Czy lubisz poznawać nowe osoby, miejsca, kultury?</h2>
<div>Nie?… To po co wyjeżdżasz? Jeśli tylko za pracą to pewnie spotkamy się w polskim sklepie w polskiej dzielnicy, gdzie będziesz wpadać co drugi dzień po świeżą dostawę gołąbków i pierogów z mięsem. Będziesz też narzekać na beznadziejnych obcokrajowców, tragiczną służbę zdrowia, tępego premiera/prezydenta itp.</div>
<div>Nie życzę Ci tego.</div>
<h2>Oraz na deser:</h2>
<h2>7. Umiesz gotować polskie jedzenie?</h2>
<div>Brzmi całkiem zabawnie, ale nawet jeśli wydaje Ci się to abstrakcyjne, to zatęsknisz za kotletem mielonym, pierogami ruskimi, leniwymi czy buraczkową.</div>
<h2>8. Jak się czujesz ze znajomością faktów o Polsce?</h2>
<div>Ile Polska ma mieszkańców? Z jakimi krajami sąsiaduje? Jak wygląda głosowanie? Te pytania będą padały bez przerwy, jako że emigracja to ciągłe poznawanie nowych ludzi, którzy w większości mają blade pojęcie o naszym kraju ;-)</div>
<div><script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-12" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-12" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin --></div>
<div></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/kilka-pytan-ktore-warto-sobie-zadac-przed-decyzja-o-emigracji/">Kilka pytań, które warto sobie zadać zanim zdecydujesz się na emigrację</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/02/kilka-pytan-ktore-warto-sobie-zadac-przed-decyzja-o-emigracji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Starość w UK</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/02/starosc-w-uk/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/02/starosc-w-uk/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2015 12:01:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[AGE UK]]></category>
		<category><![CDATA[Starość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=757</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwszego dnia po przeprowadzce do Londynu wygrzebaliśmy się z hotelu koło południa i wyszliśmy na poszukiwanie śniadania. Chcieliśmy koniecznie znaleźć typowy angielski pub i zjeść english breakfast. Po chwili spaceru byliśmy u celu, wchodzimy rozglądamy się, a tam pub pełen osób w wieku 60+. Roześmiani, piją piwko, czytają gazety, wesoło debatują i przyjaźnie się do nas uśmiechają, bo wyraźnie było widać, że jesteśmy zagubieni. Na pewno do nas zagadali, ale już nie pamiętam, w pamięć wryło mi się natomiast moje osłupienie, kiedy zdałam sobie sprawę, że to nie jest spotkanie kółka emerytów czy też różańcowego, ale dzień jak co dzień dla nich. To był szok kulturowy. Mam wrażenie, że osoby starsze w Polsce są niewidzialne, wymazane z życia publicznego. Pewnie to też kwestia pieniędzy i niskich emerytur, że nie widać ich w restauracjach, kawiarniach czy kinach, ale wydaje mi się, że u podłoża tego leżą nie tylko...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/starosc-w-uk/">Starość w UK</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>Pierwszego dnia po przeprowadzce do Londynu wygrzebaliśmy się z hotelu koło południa i wyszliśmy na poszukiwanie śniadania. Chcieliśmy koniecznie znaleźć typowy angielski pub i zjeść english breakfast. Po chwili spaceru byliśmy u celu, wchodzimy rozglądamy się, a tam pub pełen osób w wieku 60+. Roześmiani, piją piwko, czytają gazety, wesoło debatują i przyjaźnie się do nas uśmiechają, bo wyraźnie było widać, że jesteśmy zagubieni.</div>
<div>Na pewno do nas zagadali, ale już nie pamiętam, w pamięć wryło mi się natomiast moje osłupienie, kiedy zdałam sobie sprawę, że to nie jest spotkanie kółka emerytów czy też różańcowego, ale dzień jak co dzień dla nich.</div>
<div></div>
<div>To był szok kulturowy.</div>
<div></div>
<div>Mam wrażenie, że osoby starsze w Polsce są niewidzialne, wymazane z życia publicznego. Pewnie to też kwestia pieniędzy i niskich emerytur, że nie widać ich w restauracjach, kawiarniach czy kinach, ale wydaje mi się, że u podłoża tego leżą nie tylko czynniki materialne, ale i psychologiczne.</div>
<h2>Proszę Państwa, czy w Polsce wypada się dobrze bawić na starość?</h2>
<div>Całkiem niedawno <a title="Spędziłam weekend w bajce, polecam ;-)" href="http://marta.ninja/2015/02/cotswolds/" target="_blank" rel="noopener">spędziliśmy weekend w przepięknym Cotswolds</a>. Lubimy zwiedzać miejscowe, małe muzea, dlatego też postanowiliśmy wybrać się do <a title="Muzeum Gordona Russela" href="http://www.tripadvisor.co.uk/Attraction_Review-g186421-d3975719-Reviews-Gordon_Russell_Design_Museum-Broadway_Cotswolds_England.html" target="_blank" rel="noopener">Muzeum Gordona Russela</a> i <a title="Jet Age Muzeum" href="http://www.tripadvisor.co.uk/Attraction_Review-g187047-d4928308-Reviews-Jet_Age_Museum-Gloucester_Cotswolds_England.html" target="_blank" rel="noopener">Jet Age Muzeum</a>. Gordon Russel to znany i zasłużony designer, projektował głównie meble. Muzeum jest położone w pięknym, odnowionym budynku. No więc wchodzimy, a w recepcji wita nas dwóch roześmianych starszych panów, bardzo odświętnie ubranych, przy czym jeden z nich miał tylko kilka zębów, ale zupełnie nie przeszkadzało mu to szczerzyć się do nas radośnie. Jeden z nich zapytał nas czy chcielibyśmy, aby nam opowiedział o Russelu i eksponatach. Była to jedna z najlepszych wizyt w muzeum w moim życiu &#8211; Ron opowiadał Gordonie, jakby to był jego kolega z ławki, pozwalał a wręcz zachęcał do dotykania eksponatów, widać było że niesamowicie go to pasjonuje.</div>
<div>Następnie udaliśmy się do Jet Age muzeum &#8211; muzeum samolotów, tam też cała obsługa to byli starsi ludzie, niektórzy ubrani w mundury, miejscowi zapaleńcy.</div>
<h2>Są potrzebni. Jest dla nich miejsce w społeczeństwie.</h2>
<div>Kiedy wychodzimy w sobotę na kawę lub spacer, z lubością podpatruję starsze pary, na wózkach, albo i nie, które siedzą razem w kawiarni i czytają gazety. Bo dlaczego mieliby tego nie robić?</div>
<div>Na mojej siłowni ćwiczą też osoby starsze, wydaje mi się, że mają karnety dofinansowane przez państwo. Zresztą nie tylko ćwiczą, kilku trenerów to osoby na emeryturze. Dlaczego nie?</div>
<div>A i jeszcze kiedy byliśmy w Cotswolds, nocowaliśmy w Airbnb u emerytowanej nauczycielki. Vivien ma 3 synów i 4 wnuków. Poranki spędza w świetlicy przedszkolnej, to jest jej praca. Wieczory i weekendy z synem i jego rodziną, która mieszka nieopodal i koniem, którego ma od lat. Dłuższe wolne &#8211; w Azji, gdzie mieszka jeden z synów. Leci właśnie znowu na najbliższą Wielkanoc. Ona wręcz tryskała energią i radością.</div>
<div></div>
<div>A słyszeliście może o <a href="http://www.ageuk.org.uk/" target="_blank" rel="noopener">Age UK</a>, fundacji charytatywnej? Robią naprawdę fantastyczne rzeczy, polecam ich <a href="https://www.facebook.com/ageuk?fref=ts" target="_blank" rel="noopener">profil na facebooku</a>. Przywraca wiarę w ludzkość. Mają teraz ściskającą za serce kampanię reklamową w metrze:</div>
<div><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/age-uk-poster.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-758" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/age-uk-poster.png" alt="Age UK Poster" width="851" height="315" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/age-uk-poster.png 851w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/age-uk-poster-300x111.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/age-uk-poster-400x148.png 400w" sizes="auto, (max-width: 851px) 100vw, 851px" /></a></div>
<div>A wiecie co jest najlepsze?</div>
<div></div>
<div>W Anglii uważa się, że sytuacja osób starszych jest bardzo zła, żeby nie powiedzieć tragiczna. Przecież nadal są osoby, które starzeją się samotnie, które cierpią i nikt im nie pomaga.</div>
<div></div>
<div>Nie wiem jeszcze gdzie chciałabym się zestarzeć, ale na pewno chciałabym mieć taki komfort jak Anglicy.</div>
<div></div>
<div><script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-13" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-13" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin --></div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/starosc-w-uk/">Starość w UK</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/02/starosc-w-uk/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak szukać lekarza pierwszego kontaktu/ GP w UK</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/02/lekarz-pierwszego-kontaktu-anglia/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/02/lekarz-pierwszego-kontaktu-anglia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 23:11:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[GP]]></category>
		<category><![CDATA[Lekarz pierwszego kontaktu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=746</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaskoczyli mnie tym. Jak w Polsce szuka się lekarza pierwszego kontaktu? Pytasz sąsiadów/szukasz w necie/spacerujesz po okolicy. W UK służba zdrowia zrobiła coś cudownego, mianowicie wyszukiwarkę lekarzy pierwszego kontaktu/przychodni (i nie tylko) online na stronie NHS. Trzeba wpisać swój kod pocztowy i dostaje się piękną listę placówek. Wraz z: ocenami użytkowników, informacją w jakich językach innych niż angielski mówią lekarze, informację czy można się zapisać online, ile % pacjentów stanowią Ci z cukrzycą/chorobami nerek. Co więcej &#8211; w wynikach głównych od razu widać, która przychodnia ma najlepsze oceny, a także czy ma elektroniczne wypisywanie recept, oraz czy obecnie można się do niej zapisać. Tak to wygląda mniej więcej:Jestem zachwycona!!! Mój kuzyn, który mieszkał tu prawie 5 lat, nie znał tej strony i szukał na chybił-trafił&#8230; Także ja wklejam link dla potomnych potrzebujących: http://www.nhs.uk/Service-Search/GP/LocationSearch/4 W zasadzie to większość znanych mi miejscowych...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/lekarz-pierwszego-kontaktu-anglia/">Jak szukać lekarza pierwszego kontaktu/ GP w UK</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zaskoczyli mnie tym.</p>
<p>Jak w Polsce szuka się lekarza pierwszego kontaktu? Pytasz sąsiadów/szukasz w necie/spacerujesz po okolicy.</p>
<p>W UK służba zdrowia zrobiła coś cudownego, mianowicie wyszukiwarkę lekarzy pierwszego kontaktu/przychodni (i nie tylko) online na stronie NHS. Trzeba wpisać swój kod pocztowy i dostaje się piękną listę placówek. Wraz z: ocenami użytkowników, informacją w jakich językach innych niż angielski mówią lekarze, informację czy można się zapisać online, ile % pacjentów stanowią Ci z cukrzycą/chorobami nerek. Co więcej &#8211; w wynikach głównych od razu widać, która przychodnia ma najlepsze oceny, a także czy ma elektroniczne wypisywanie recept, oraz czy obecnie można się do niej zapisać. Tak to wygląda mniej więcej:<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.49.03-pm.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-747" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.49.03-pm.png" alt="Screen Shot 2015-02-07 at 10.49.03 PM" width="1200" height="734" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.49.03-pm.png 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.49.03-pm-300x184.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.49.03-pm-1024x626.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.49.03-pm-400x245.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Jestem zachwycona!!! Mój kuzyn, który mieszkał tu prawie 5 lat, nie znał tej strony i szukał na chybił-trafił&#8230; Także ja wklejam link dla potomnych potrzebujących: <a href="http://www.nhs.uk/Service-Search/GP/LocationSearch/4">http://www.nhs.uk/Service-Search/GP/LocationSearch/4</a></p>
<p>W zasadzie to większość znanych mi miejscowych nie zna tej strony i zwykle tuż po tym jak im ją pokazuję, zaraz po sprawdzeniu swojej przychodni rankingu, klną na wszystko, że wcześniej nie znaleźli tej porównywarki. Dlatego polecam podać dalej to info, jest wielkie prawdopodobieństwo, że się przyda.</p>
<p>Na początku uparłam się, żeby znaleźć polskiego lekarza i udało mi się to, bo po kliknięciu w nazwę przychodni, widać trochę więcej informacji o miejscu, między innymi listę lekarzy:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.53.59-pm.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-748" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.53.59-pm.png" alt="Screen Shot 2015-02-07 at 10.53.59 PM" width="1200" height="778" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.53.59-pm.png 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.53.59-pm-300x195.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.53.59-pm-1024x664.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/screen-shot-2015-02-07-at-10.53.59-pm-400x259.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a></p>
<p>Ostatecznie rozmowa telefoniczna wyleczyła mnie z sentymentów &#8211; polska pielęgniarka była dla mnie okrutnie niemiła i ewidentnie nie chciało jej się ze mną rozmawiać. Dzięki temu trafiłam do cudownej przychodni, w której poczułam się zaopiekowana. Moja lekarka razem ze mną szukała tłumaczeń w słowniku internetowym&#8230; powiedziała mi zresztą, że tuż przede mną miała pacjentkę z Japonii, która mówiła po angielsku w bardzo ograniczonym zakresie, więc używała translatora do mówienia do niej :D Co za czasy!</p>
<p>W drodze do przychodni chwilę błądziłam, i stanęłam na sekundę na poboczu zastanawiając się w którą stronę mam iść&#8230; wtedy podszedł do mnie miły pan z pytaniem czy potrzebuję pomocy? Innego dnia chwilę zamyśliłam się na pasach i za chwilę podeszła do mnie pani z pytaniem czy potrzebuję pomocy przy przejściu przez pasy&#8230;</p>
<p>Nie twierdzę, że w Polsce nie jest to możliwe, aczkolwiek&#8230; tutaj jest to powszechne.</p>
<p>Lubię Anglię.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-14" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-14" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p><span style="color: #808080;">Cover photograph by <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/ahdchild/" target="_blank">Ahd Photography</a></span></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/lekarz-pierwszego-kontaktu-anglia/">Jak szukać lekarza pierwszego kontaktu/ GP w UK</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/02/lekarz-pierwszego-kontaktu-anglia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spędziłam weekend w bajce, polecam ;-) Kornwalia!</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/02/cotswolds/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/02/cotswolds/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 16:13:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[cotswolds]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=722</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyobraź sobie miasteczka, w których wszystkie budynki zbudowane są ze złotej, piaskowej cegły. Wszystkie elementy idealnie do siebie pasują, żywopłoty i krzewy są przycięte pod linijkę, a każdy element krajobrazu wydaje się być doskonale przemyślany i pasujący do całości. Ogrody wyglądają jak z bajki, a podczas spaceru masz wrażenie stąpania w baśni. Witaj w Cotswolds! Cotswolds to część Anglii, do której moża się dostać w 2 godziny samochodem z Londynu. Absolutnie niesamowite miejsce, gdzie mieliśmy przyjemność spędzić ostatni weekend. Przy okazji po raz kolejny dostałam dobitną lekcję dlaczego Anglia nie jest w top#5 destynacji wakacyjnych, pomimo że ma wszystkie warunki ku temu. Jest tu bardzo drogo, niezależnie od tego czy podróżujecie w szczycie sezonu, czy totalnie nie &#8211; jak my w styczniu. Wynajęcie pokoju/hotelu w Cotswolds poniżej £50, wydawało się niemożliwe dopóki nie zajrzeliśmy na Airbnb&#8230; ale tam też różowo...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/cotswolds/">Spędziłam weekend w bajce, polecam ;-) Kornwalia!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wyobraź sobie miasteczka, w których wszystkie budynki zbudowane są ze złotej, piaskowej cegły. Wszystkie elementy idealnie do siebie pasują, żywopłoty i krzewy są przycięte pod linijkę, a każdy element krajobrazu wydaje się być doskonale przemyślany i pasujący do całości. Ogrody wyglądają jak z bajki, a podczas spaceru masz wrażenie stąpania w baśni.</p>
<p>Witaj w Cotswolds!</p>
<p>Cotswolds to część Anglii, do której moża się dostać w 2 godziny samochodem z Londynu. Absolutnie niesamowite miejsce, gdzie mieliśmy przyjemność spędzić ostatni weekend.</p>
<p>Przy okazji po raz kolejny dostałam dobitną lekcję dlaczego Anglia nie jest w top#5 destynacji wakacyjnych, pomimo że ma wszystkie warunki ku temu. Jest tu bardzo drogo, niezależnie od tego czy podróżujecie w szczycie sezonu, czy totalnie nie &#8211; jak my w styczniu. Wynajęcie pokoju/hotelu w Cotswolds poniżej £50, wydawało się niemożliwe dopóki nie zajrzeliśmy na Airbnb&#8230; ale tam też różowo nie było, jeden pokój w miarę normalnej cenie £25/doba. Trafiliśmy do przemiłej emerytowanej nauczycielki, która dorzuciła jeszcze w cenie śniadanie ;-)</p>
<p>Bardzo, bardzo polecam korzystanie z Airbnb szczególnie w Anglii, bo można zaoszczędzić kupę pieniędzy. <a href="https://www.airbnb.co.uk/c/mtatarynowicz?s=8" target="_blank" rel="noopener">Tutaj jest link do rejestracji na airbnb</a>, jak się z niego zarejstrujesz to Ty i ja dostaniemy po £17 (prawie 94 PLN) do spożytkowania na noclegi, moim zdaniem to jest tak zwana sytuacja win-win ;-)</p>
<p>Jedną z większych niespodzianek był śnieg w sobotę :D musisz wiedzieć, że w Anglii południowej śnieg pada rzadko, także mieliśmy nie/szczęście&#8230; jazda na zimowych oponach jest zabroniona, więc mieliśmy w perspektywie dzień w tańczącym na lodzie samochodzie ;-)</p>
<p>Dodatkowo prawie cały czas niebo było zasnute chmurami, więc nie udało mi się zrobić zbyt wielu ładnych zdjęć, dlatego posiłkuję się zdjęciami z flickra.</p>
<p>Najpiękniejsze miasta sportretowane na poniższych zdjęciach: Burton-on-the-water, Broadway, Stow-on-the-Wold, Chipping Norton. Trochę ich jest ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/3765356792_bbb3d5d630_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-729" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/3765356792_bbb3d5d630_b.jpg" alt="3765356792_bbb3d5d630_b" width="1024" height="767" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/3765356792_bbb3d5d630_b.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/3765356792_bbb3d5d630_b-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/3765356792_bbb3d5d630_b-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/4578883327_7b58260f03_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-726" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/4578883327_7b58260f03_b.jpg" alt="4578883327_7b58260f03_b" width="1024" height="1004" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/4578883327_7b58260f03_b.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/4578883327_7b58260f03_b-300x294.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/4578883327_7b58260f03_b-400x392.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2215899825_1e8991ac13_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-728" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2215899825_1e8991ac13_b.jpg" alt="2215899825_1e8991ac13_b" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2215899825_1e8991ac13_b.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2215899825_1e8991ac13_b-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2215899825_1e8991ac13_b-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2194316895_b6b145f8c4_b1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-727" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2194316895_b6b145f8c4_b1.jpg" alt="2194316895_b6b145f8c4_b" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2194316895_b6b145f8c4_b1.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2194316895_b6b145f8c4_b1-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/2194316895_b6b145f8c4_b1-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Photographs by <a href="https://www.flickr.com/photos/ugardener/" target="_blank" rel="noopener">JR P</a></p>
<p>Tak w ogóle to od kiedy Foursquare się zepsuł, szukałam aplikacji, które mogłyby go zastąpić w podróży. I tak zaczęłam używać <a href="http://www.yelp.co.uk" target="_blank" rel="noopener">Yelpa</a> i <a href="http://www.tripadvisor.co.uk/" target="_blank" rel="noopener">Tripadvisora</a>, który sam w sobie jest mega rozbudowaną aplikacją w której nigdy nie mogłam nic znaleźć, ale od kiedy używam jej tylko w sytuacji wyszukiwania atrakcji i jedzenia w okolicy w której się obecnie znajduję, sprawdza się świetnie. Yelp jest super bo ma bardzo rozbudowane recenzje restauracji/barów/pubów/kawiarni, ale ma też opcję szukania po mapie, co jest super przydatne jak się szuka jedzenia w drodze ;-) Bardzo polecam obie!</p>
<p>Poniżej zdjęcie w kawiarnii <a href="http://www.yelp.co.uk/biz/campden-coffee-co-chipping-campden" target="_blank" rel="noopener">Campden Coffee w Chipping Campden</a>. Dodałam to miejsce do aplikacji Yelp, bo jest to jedna z fajniejszych kawiarni w jakich byłam :-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated2222.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-730" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated2222.jpg" alt="FotorCreated2222" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated2222.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated2222-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/02/fotorcreated2222-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Wydaje mi się, że mówię tak prawie za każdym razem jak wracam z wakacji, ale do Cotswolds naprawdę musimy wrócić kiedy będzie bardziej sprzyjająca pogoda spacerom i eksplorowaniu natury bez strachu o odmrożenie palców u nóg ;-)<br />
{Bo oczywiście nie mamy butów zimowych, po co jak śnieg nie pada?}</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-15" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-15" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/02/cotswolds/">Spędziłam weekend w bajce, polecam ;-) Kornwalia!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/02/cotswolds/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W wizytą u Anglika na niedzielny obiad</title>
		<link>https://marta.ninja/2015/01/sunday-roast/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2015/01/sunday-roast/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2015 11:33:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[sunday roast]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=707</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sunday roast to podobnie jak rosół w Polsce, instytucja. Jak mi Ben wyjaśnił &#8211; nie chodzi tylko o jedzenie, ale też o wspólny proces przygotowywania posiłku, warzyw, potem wspólną, długą biesiadę, następnie wieczór przy kieliszku wina (albo dwóch) i ulubionym programie w telewizji. Byłam bardzo podekscytowana faktem, że wezmę udział w przygotowaniu sunday roast, bo chciałam zobaczyć od kuchni cały proces przygotowania mięsa i gravy (czyli sosu). Musisz wiedzieć, że Anglicy mają pierdolca na punkcie gravy [wymawiane grejwi], i naprawdę mówię to z czułością, bo wkładają w proces przygotowania tego sosu całe serce :-) i nie ma sunday roastu bez gravy, którym polewa się wszystko bez opamiętania ;-) Na sunday roast zwykle składa się: duży kawałek pieczonego mięsa (u nas była wołowina), pieczone lub tłuczone ziemniaki, yorkshire pudding, warzywa, a to wszystko podane pod grubym płaszczem gravy. Zanim przejdę do...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/01/sunday-roast/">W wizytą u Anglika na niedzielny obiad</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Sunday roast to podobnie jak rosół w Polsce, instytucja.</p>
<p>Jak mi Ben wyjaśnił &#8211; nie chodzi tylko o jedzenie, ale też o wspólny proces przygotowywania posiłku, warzyw, potem wspólną, długą biesiadę, następnie wieczór przy kieliszku wina (albo dwóch) i ulubionym programie w telewizji.</p>
<p>Byłam bardzo podekscytowana faktem, że wezmę udział w przygotowaniu sunday roast, bo chciałam zobaczyć od kuchni cały proces przygotowania mięsa i gravy (czyli sosu). Musisz wiedzieć, że Anglicy mają pierdolca na punkcie gravy [wymawiane <em>grejwi</em>], i naprawdę mówię to z czułością, bo wkładają w proces przygotowania tego sosu całe serce :-) i nie ma sunday roastu bez gravy, którym polewa się wszystko bez opamiętania ;-)</p>
<p>Na sunday roast zwykle składa się: duży kawałek pieczonego mięsa (u nas była wołowina), pieczone lub tłuczone ziemniaki, yorkshire pudding, warzywa, a to wszystko podane pod grubym płaszczem gravy.</p>
<p>Zanim przejdę do fotorelacji, napiszę, że nie ma zdjęć gravy, bo wygląda naprawdę niefajnie ;-) chociaż smakuje pysznie. Gravy to wszystkie soki z mięsa, z cebulą na której piekł się kawałek wołowiny, z wodą z warzyw i szklanką czerwonego wina. Co ciekawe &#8211; Ben wyjął mięso z piekarnika, odłożył na drewnianą deskę aby odpoczęło i oddało jeszcze więcej soków i po 20 minutach dolał je do przygotowywanego gravy. Trzeba dodać, że mięso ma być krwiste, w żadnym wypadku nie dobrze wypieczone, ani rozpływające się w ustach.</p>
<p>No to może przejdę do fotorelacji :-)</p>
<p>Ben poprosił nas, żebyśmy przynieśli warzywa. Musiałam się upewnić czy chodzi mu o ugotowane czy surowe ;-) Miały być surowe, więc kupiliśmy paczkę groszku, paczkę gotowych warzyw śródziemnomorskich, które okazały się wpadką bo za bardzo niby nie pasują, paczkę miksu warzyw zielonych + marchewka i małe ziemniaczki. Do tego oczywiście ptasie mleczko i 2 piwka z browaru Amber, które nie załapały się do zdjęcia. Normalnie powinniśmy jeszcze przynieść butelkę wina, ale ja nie piłam w niedzielę, a Krzysiek w ogóle nie przepada za winem, więc zdecydowaliśmy się na piwo.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3460.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-714" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3460.jpg" alt="IMG_3460" width="1200" height="900" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3460.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3460-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3460-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3460-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a>Moi drodzy poniżej sfotografowałam stuffing (w tłumaczeniu niby nadzienie, ale tu nie pasuje, więc zostaję przy angielskiej nazwie). Ben powiedział, że zwykle piecze się to do kurczaka, a często nadziewa się tym kurczaka. Nasz stuffing to mieszanka suszonej cebuli i szałwii. Hmmm&#8230; fanką tego to ja na pewno nie jestem ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/stuffing.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-713" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/stuffing.jpg" alt="STUFFING" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/stuffing.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/stuffing-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/stuffing-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Po lewej mamy paczkę Yorkshire pudding, co tak naprawdę jest gestym ciastem naleśnikowym na maśle. A przynajmniej tak twierdzą źródła w internecie. Po prawej mamy przyprawę do gravy &#8211; złotego graala obiadu ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/fotorcreated.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-709" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/fotorcreated.jpg" alt="FotorCreated" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/fotorcreated.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/fotorcreated-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/fotorcreated-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Poniżej upieczony Yorkshire pudding. Naprawdę nie wiem do czego to porównać z polskich smaków. Generalnie cudownie się go je z gravy, podobno tradycyjnie była to przystawka przed sunday roastem, dla zabicia głodu, ale teraz jest to nieodłączna część obiadu. Są regiony w Anglii, gdzie Yorkshire pudding jest wielkości talerza i to w nim podaje się cały obiad. Poniżej jeszcze zdjęcie piekarnika, jak widzisz nie ma na nim temperatury, tylko stopnie nagrzania od 1 do 9. Typowy piekarnik gazowy, kiedyś też taki miałam w Polsce ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/piekarnik.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-712" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/piekarnik.jpg" alt="PIEKARNIK" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/piekarnik.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/piekarnik-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/piekarnik-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>A oto nasze mięsko w czasie pieczenia.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3469.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-710" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3469.jpg" alt="IMG_3469" width="900" height="1200" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3469.jpg 900w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3469-225x300.jpg 225w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3469-768x1024.jpg 768w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2015/01/img_3469-400x533.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px" /></a></p>
<p>Tytułowe zdjęcie to już kompozycja na talerzu, tuż przed tym jak zalaliśmy go morzem gravy ;-)</p>
<p>Na koniec dodam, że w Anglii  w niedzielę w prawie każdym pubie można zjeść tradycyjny sunday roast i bardzo polecam wybranie się tam w okolicy godziny 15.00 &#8211; 16.00, to jest  w godzinach szczytu ;-)</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-16" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-16" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2015/01/sunday-roast/">W wizytą u Anglika na niedzielny obiad</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2015/01/sunday-roast/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kanion Matka, czyli jak nie zwiedzać Macedonii</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Dec 2014 20:50:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[kanion matka]]></category>
		<category><![CDATA[macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[skopje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=674</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kanion Matka był dla mnie najważniejszym punktem naszej krótkiej podróży do Macedonii. Niestety prawda jest taka, że prawie wszystko zrobiliśmy źle w planowaniu wypadu do tego miejsca. Przed wyjazdem przeszukałam internet i nigdzie nie znalazłam informacji o tym ile czasu trzeba poświęcić na to cudne miejsce i jak zaplanować tam czas. Także zacznę od najważniejszego. Naprawdę warto zaplanować sobie cały dzień na zobaczenie Kanionu Matka! My przyjechaliśmy do Skopje tylko na weekend i myślałam, że to bez sensu &#8222;tracić&#8221; cały dzień na jedno miejsce. Jakże się myliłam! &#62;&#62; Jedziesz do Macedonii? Zobacz co napisałam o Skopje, mieście kontrastów i absurdów&#60;&#60; Jak już tam dotrzesz po 40 minutach w miejskim autobusie, z kierowcą który udaje że nie pali papierosa i nie wydmuchuje dymu przez okno, z pewnością będziesz się zatrzymywać jak ja na zdjęciu powyżej i z rozdziawioną buzią oglądać cuda...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/">Kanion Matka, czyli jak nie zwiedzać Macedonii</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kanion Matka był dla mnie najważniejszym punktem naszej krótkiej podróży do Macedonii. Niestety prawda jest taka, że prawie wszystko zrobiliśmy źle w planowaniu wypadu do tego miejsca. Przed wyjazdem przeszukałam internet i nigdzie nie znalazłam informacji o tym ile czasu trzeba poświęcić na to cudne miejsce i jak zaplanować tam czas. Także zacznę od najważniejszego.</p>
<h2>Naprawdę warto zaplanować sobie cały dzień na zobaczenie Kanionu Matka!</h2>
<p>My przyjechaliśmy do Skopje tylko na weekend i myślałam, że to bez sensu &#8222;tracić&#8221; cały dzień na jedno miejsce. Jakże się myliłam!</p>
<blockquote>
<p style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/2014/11/skopje/" target="_blank" rel="noopener">&gt;&gt; Jedziesz do Macedonii? Zobacz co napisałam o Skopje, mieście kontrastów i absurdów&lt;&lt;</a></p>
</blockquote>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_1446351.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_1446351.jpg" alt="IMG_20141115_144635(1)" width="1200" height="890" /></a>Jak już tam dotrzesz po 40 minutach w miejskim autobusie, z kierowcą który udaje że nie pali papierosa i nie wydmuchuje dymu przez okno, z pewnością będziesz się zatrzymywać jak ja na zdjęciu powyżej i z rozdziawioną buzią oglądać cuda macedońskiej przyrody. Jak już wspomniałam, pojechaliśmy za późno, w związku z tym dotarliśmy do Kanionu Matka mniej więcej 2 godziny przed zachodem słońca. Słońce zniknęło za górami.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_145015.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_145015.jpg" alt="IMG_20141115_145015" width="1200" height="890" /></a></p>
<p>Po 10 mnutach spaceru doszliśmy do miejsca,w którym można popłynąć na godzinną wyprawę łódką (około 400 denarów, 30 zł) i przy okazji obejrzeć solną jaskinię. Można też wypożyczyć kajak, ale na to było już za późno.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_1455221.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_1455221.jpg" alt="IMG_20141115_145522(1)" width="1200" height="890" /></a></p>
<p>Po prawej stronie na powyższym zdjęciu widać wypożyczalnię. Trzeba dodać, że właściciele na wieść, że jesteśmy Polakami bardzo się ucieszyli, a po chwili okazało się, że nasz przewodnik mówi po polsku. Opowiadał więc w dwóch językach :-)</p>
<p>Tuż obok wypożyczalni znajduje się też hotel i restauracja. Bardzo było mi smutno, że nawet nie dane nam było wypić piwka z widokiem na góry, bo jak wróciliśmy z wyprawy było już ciemno.</p>
<p>Na łódce zajęłam strategiczne miejsce ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_150827-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_150827-2.jpg" alt="IMG_20141115_150827 2" width="1200" height="799" /></a>Poprosiłam moją ukochaną drugą połowę, żeby mi zrobiła zdjęcie jak z titanica, ale niestety mój chłopak nie zauważył, że na wszystkich zdjęciach była głowa naszego współpasażera&#8230; więc musiałam ją wyciąć. Efekt każdy widzi ;-)</p>
<p>Jaskinia, którą się zwiedza w ramach wycieczki była super i naprawdę nie rozumiem, jak ktoś może pisać, że nie warta obejrzenia (kilka takich opinii przeczytałam).  W kanionie znajduje się więcej jaskiń, a nasz przewodnik mówił nam, że jedna z nich ma około 180 metrów głębokości. Łał!</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_3097.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_3097.jpg" alt="IMG_3097" width="900" height="1200" /></a><br />
Po wyjściu z jaskini, stojąc na tarasie widokowym pojęłam nasz największy błąd.</p>
<h2>Tuż nad wodą, przez całą długość kanionu ciągnie się kamienna ścieżka o szerokości 50-70 centymentrów, bez żadnych zabezpieczeń ani barierek. Spacer z gwarantowanym dreszczykiem emocji!</h2>
<p>Bardzo żałuję, że wcześniej w internecie nie przeczytałam o takiej możliwości zwiedzenia kanionu. Moim zadniem to absolutnie wyjątkowe. Na zdjęciu poniżej widać tą ścieżynkę.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_3100.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_3100.jpg" alt="IMG_3100" width="1200" height="900" /></a>Płynąc łódką dostrzegliśmy też, że nad wodą znajduje się kilka lepiej lub gorzej zachowanych domków. Wyglądają trochę jak pustelnie, ale oczami wyobraźni już nas widziałam jak się tam zaszywamy na kilka dni. Serio, wpisuję to na listę jako marzenie do zrelizowania, bo Kanion Matka to miejsce magiczne i zagadkowe, z zachwycającą i wciąż jeszcze dziką przyrodą.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_151202.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_20141115_151202.jpg" alt="IMG_20141115_151202" width="1200" height="890" /></a>Na koniec tylko dodam, że Kanion Matka to jedne z piękniejszych miejsc jakie odwiedziłam w życiu i bardzo, bardzo żałuję, że spędziliśmy tam tak niewiele czasu.</p>
<p>Obiecaliśmy sobie, że wrócimy do Macedonii na road trip, bo to idealny kraj na takie zwiedzanie i wtedy też na pewno wrócimy tutaj, jak i odwiedzimy Orchid, do którego nie mieliśmy czasu pojechać.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_3089.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/img_3089.jpg" alt="IMG_3089" width="1200" height="900" /></a></p>
<p>Wskazówki praktyczne na temat dojazdu ze Skopje: my jechaliśmy miejskim, czerwonym autobusem z głównego dworca autobusowego. Dojazd autobusem podmiejskim nr 60. Odjazdy o 7:00, 8:45, 10:30, 12:10, 13:50, 15:30; 17:10 18:45, 20:15 powroty z Matki 9:40, 11:20, 13:00, 14:40, 16:20, 18:00, 19:30, 21:00. Należy kupić bilet na linię podmiejską (biletot za prigradska zona) za 35 denarów. Strona internetowa z rozkładami: <a href="http://www.jsp.com.mk/VozenRed.aspx">http://www.jsp.com.mk/VozenRed.aspx</a>.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-17" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-17" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/">Kanion Matka, czyli jak nie zwiedzać Macedonii</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cudze chwalicie, swego nie znacie! O internecie w Londynie</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/12/internet-w-londynie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/12/internet-w-londynie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2014 11:28:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[internet w londynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=664</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakby Cię ktoś zapytał o oszacowanie na którym miejscu wśród stolic europejskich znajduje się Londyn pod względem szybkości internetu, to niech zgadnę, na pewno dasz mu miejsce w pierwszej dziesiątce? Może top 3? Londyn zajmuje 26 miejsce wśród miast Europy, biorąc pod uwagę średnią prędkość internetu. 26 miejsce na 33. Polska 24. Przed Anglią jest Kijów, Ukraina (20), Sofia, Bułgaria (17) czy Bukareszt, Rumunia (1). Tak, dobrze widzisz &#8211; Rumunia zajmuje pierwsze miejsce ze średnią prędkością 81.18 Mbps. Nie powinno to dziwić aż tak boardzo biorąc pod uwagę, że jest to zaplecze informatyczne Europy. Więcej o tym przeczytasz w tym artykule The Telegraph. Kiedy przeprowadziliśmy się do Lodynu, w naszym pierwszym mieszkaniu mieliśmy łącze 2Mbps, co dla mojego chłopaka było szokiem kulturowym ;-) Teraz mamy około 12Mbps, nadal mało, ale już się przyzwyczailiśmy ;-) Ech, ten internet w Londynie! Według...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/internet-w-londynie/">Cudze chwalicie, swego nie znacie! O internecie w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakby Cię ktoś zapytał o oszacowanie na którym miejscu wśród stolic europejskich znajduje się Londyn pod względem szybkości internetu, to niech zgadnę, na pewno dasz mu miejsce w pierwszej dziesiątce?</p>
<p>Może top 3?</p>
<p>Londyn zajmuje 26 miejsce wśród miast Europy, biorąc pod uwagę średnią prędkość internetu. 26 miejsce na 33.</p>
<p>Polska 24.</p>
<p>Przed Anglią jest Kijów, Ukraina (20), Sofia, Bułgaria (17) czy Bukareszt, Rumunia (1). Tak, dobrze widzisz &#8211; Rumunia zajmuje pierwsze miejsce ze średnią prędkością 81.18 Mbps. Nie powinno to dziwić aż tak boardzo biorąc pod uwagę, że jest to zaplecze informatyczne Europy. Więcej o tym przeczytasz <em><a href="http://www.telegraph.co.uk/technology/broadband/11281964/Poor-broadband-hindering-Londons-digital-economy.html" target="_blank">w tym artykule The Telegraph</a></em>.</p>
<p>Kiedy przeprowadziliśmy się do Lodynu, w naszym pierwszym mieszkaniu mieliśmy łącze 2Mbps, co dla mojego chłopaka było szokiem kulturowym ;-) Teraz mamy około 12Mbps, nadal mało, ale już się przyzwyczailiśmy ;-) Ech, ten internet w Londynie!</p>
<p><em><a href="http://www.theregister.co.uk/2014/12/09/blighty_broadband_2mbps_be_ok_but_we_need_10mbps_and_then_1gbps/" target="_blank">Według ostatnich badań</a></em> 97% gospodarstw domowych w Anglii ma internet o prędkości do 2Mbps.</p>
<p>Mniej więcej 3 miesiące temu przeprowadziliśmy się z firmą do nowego biura. Odnowiony budynek, wszystko jeszcze pachnie farbą, marzenie. Był jednak jeden problem, a mianowicie budynek nie miał doprowadzonego internetu. Mnie osobiście w ogóle to nie zmartwiło, bo pamiętałam jak w Polsce w takiej sytuacji traktuje się klienta biznesowego, internet jest założony w ciągu kilku dni roboczych, co najwyżej kilkunastu. Jak ja się zdziwiłam! Od trzech miesięcy nie mamy internetu, a British Telecom zwodzi nas od wielu tygodni, że już zaraz się to zmieni. To jest nie do pomyślenia, żeby firma, która opiera się na dostępie do internetu, miała taki problem. Dodam jeszcze, że wszyscy u mnie w firmie przyjmują to ze stoickim spokojem.</p>
<p>Mówi się, że słaby internet ma wpływ na spowolniony rozwój sektoru internetowego i na pewno jest w tym wiele racji.</p>
<p>Ale to jeszcze nic! Największym szokiem dla mnie było to jak słaby zasięg tutaj mają telefony komórkowe. Na przykład w godzinach lunchu bardzo często nie da się zadzwonić, bo linia jest przeciążona. Kiedy wychodzisz na koncert, albo na zakupy na Oxford Street musisz się liczyć z tym, że przy wchodzeniu do sklepów albo w dużym tłumie będziesz poza zasięgiem, a wrzucenie zdjęcia na facebooka zajmie całe wieki. Za dużo ludzi na jeden przekaźnik &#8211; ze stoickim spokojem wyjaśnił mi kolega Brytyjczyk.</p>
<p>W poprzedniej pracy miałam komórkę w sieci Vodafone &#8211; prawie nigdy nie miałam zasięgu w budynkach, we własnym mieszkaniu musiałam wisieć przy oknie, żeby odebrać telefon ;-)</p>
<p>Anglicy oczywiście bardzo to wszystko przeżywają, no bo jak to może być, że są w ogonie Europy jeśli chodzi o internet? Lepiej ich o to nie zagadywać, bo możemy być świadkami rzeczy niezwykle rzadkiej &#8211; kiedy Anglik zapomina o dobrych manierach i uśmiechu i zaczyna kląć na rząd i wszystkich świętych ;-)</p>
<p><em><span style="color: #999999;">Tytułowe zdjęcie <a style="color: #999999;" href="https://www.flickr.com/photos/dullhunk/3235024488" target="_blank">Duncan Hull</a></span></em></p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-18" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-18" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/internet-w-londynie/">Cudze chwalicie, swego nie znacie! O internecie w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/12/internet-w-londynie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mikołaje i rudolfy na ulicach w Londynie, czyli mini przewodnik po przedświątecznych zwyczajach</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/12/swiateczne-zwyczaje-anglikow/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/12/swiateczne-zwyczaje-anglikow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Dec 2014 15:18:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Christmas Jumper Day]]></category>
		<category><![CDATA[Zwyczaje świąteczne Anglików]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=653</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przedświąteczny Londyn jest piękny! Ale nie chcę opowiadać o tym co oczywiste &#8211; przystrojonych ulicach, pięknych wystawach sklepowych czy świątecznych zwyczajach. Moją uwagę zwraca to, jak Londyńczycy celebrują czas przed świętami i jak wprowadzają się w świąteczny nastrój poprzez paradowanie w strojach mikołaja czy też śnieżynki po ulicach. Uwielbiam Londyńczyków za swobodę i luz w czasie przedświątecznym. Żadnego spięcia, czysta radość :D Zacznę od tego co rok temu najbardziej mnie zaskoczyło, a mianowicie co roku w Anglii obchodzi się Christmas Jumper Day, czyli dzień świątecznego swetra. Bardzo fajna inicjatywa łącząca zabawę z pożytecznym. Zwykle tego dnia w szkołach i miejscach pracy zbiera się pieniądze do puszki, które potem są przekazywane do fundacji &#8222;Save the children&#8221;, która zresztą jest pomysłodawcą tej akcji.  Zwykle wygląda to mniej więcej tak: Photo by Bromford Tydzień temu na ulicy koło domu spotkaliśmy Mikołaja. Mikołaj miał...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/swiateczne-zwyczaje-anglikow/">Mikołaje i rudolfy na ulicach w Londynie, czyli mini przewodnik po przedświątecznych zwyczajach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przedświąteczny Londyn jest piękny! Ale nie chcę opowiadać o tym co oczywiste &#8211; przystrojonych ulicach, pięknych wystawach sklepowych czy świątecznych zwyczajach. Moją uwagę zwraca to, jak Londyńczycy celebrują czas przed świętami i jak wprowadzają się w świąteczny nastrój poprzez paradowanie w strojach mikołaja czy też śnieżynki po ulicach.</p>
<h3>Uwielbiam Londyńczyków za swobodę i luz w czasie przedświątecznym. Żadnego spięcia, czysta radość :D</h3>
<p>Zacznę od tego co rok temu najbardziej mnie zaskoczyło, a mianowicie co roku w Anglii obchodzi się Christmas Jumper Day, czyli dzień świątecznego swetra. Bardzo fajna inicjatywa łącząca zabawę z pożytecznym. Zwykle tego dnia w szkołach i miejscach pracy zbiera się pieniądze do puszki, które potem są przekazywane do fundacji &#8222;Save the children&#8221;, która zresztą jest pomysłodawcą tej akcji.  Zwykle wygląda to mniej więcej tak:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/11449584303_8d51e61799_k.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-657" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/11449584303_8d51e61799_k.jpg" alt="11449584303_8d51e61799_k" width="1200" height="800" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/11449584303_8d51e61799_k.jpg 1200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/11449584303_8d51e61799_k-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/11449584303_8d51e61799_k-1024x682.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/11449584303_8d51e61799_k-400x266.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></a><em><span style="color: #808080;">Photo by <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/bromfordgroup/11449584303" target="_blank" rel="noopener">Bromford</a></span></em></p>
<p>Tydzień temu na ulicy koło domu spotkaliśmy Mikołaja. Mikołaj miał prawdziwą, białą brodę! Zaczepiał dzieci, robił sobie wspólne zdjęcia&#8230; dzieci miały oczy jak spodki na jego widok :-)</p>
<p>Ulice są zalane mikołajami, reniferami i pomocnicami mikołaja ;-) Osoby obu płci i w każdym wieku zakładają na głowę lampki, śpiewają kolędy&#8230; nie da rady nie dać się ponieść świątecznemu klimatowi.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/2081416421_9c51bfd3f2_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-655" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/2081416421_9c51bfd3f2_b.jpg" alt="2081416421_9c51bfd3f2_b" width="1024" height="683" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/2081416421_9c51bfd3f2_b.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/2081416421_9c51bfd3f2_b-300x200.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/2081416421_9c51bfd3f2_b-400x266.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><span style="color: #808080;"><em>Photo by <a style="color: #808080;" href="https://www.flickr.com/photos/deano/2081416421/in/photostream/" target="_blank" rel="noopener">Dean Ayres</a></em></span></p>
<p>W tym roku firmową imprezę świąteczną zorganizowaliśmy w kasynie. Do samego końca nie byłam przekonana do tego pomysłu, mimo że należę do komitetu organizującego i głosowałam za. Okazało się, że był to totalny strzał w 10! Świetne jedzenie, nauka gry w &#8222;Craps&#8221; i mini budżecik do wydania w ruletkę sprawiły, że wszyscy bawiliśmy się świetnie.</p>
<div>
<div>Przed imprezą poszliśmy do pubu na piwo, i o ile się zorientowałam tak się tutaj zwyczajowo robi. Spójrzmy prawdzie w oczy &#8211; każdy powód jest dobry, żeby iść od pubu. Jak już kiedyś wspominałam &#8211; Anglicy piją dużo, nawet jak na polskie standardy ;-) Ale, o dziwo, mało osób piło do upadłego, chociaż w zeszłym roku w czasie christmas party nagraliśmy filmik jak 4 dyrektorów różnych departamentów tańczy z półnagą panią na scenie… i oglądaliśmy go wszyscy, razem z owymi 4 osobnikami następnego dnia w pracy i zwijaliśmy się ze śmiechu. Trzeba mieć dystans do siebie, co? ;-)</div>
<div></div>
<div>Co mi się tu jeszcze podoba &#8211; w każdej grupie towarzyskiej wychodzi się na piwo przedświąteczne. Rok temu w pracy mieliśmy dwa wyjścia – jedno całofirmowe, drugie piętrowe. Dostałam też zaproszenie na christmas party ze szkoły językowej do której chodziłam. W zeszłym roku po zaledwie 2 miesiącach pobytu w Londynie i miałam 4 spotkania przedświąteczne :-)</div>
<div></div>
<div>No i jak tu czuć się samotnym? ;-)</div>
<div></div>
<div><span style="color: #808080;"><em>Tytułowe zdjęcie pochodzi ze sklepu<a style="color: #808080;" href="http://www.funkychristmasjumpers.com/mens-funky-christmas-jumpers" target="_blank" rel="noopener"> Funky Christmas Jumpers.</a></em></span></div>
<div><script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-19" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-19" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin --></div>
</div>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/swiateczne-zwyczaje-anglikow/">Mikołaje i rudolfy na ulicach w Londynie, czyli mini przewodnik po przedświątecznych zwyczajach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/12/swiateczne-zwyczaje-anglikow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przedświąteczny, książkowy poradnik zakupowy dla łakomych świata</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/12/ksiazki-prezenty/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/12/ksiazki-prezenty/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2014 12:00:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=632</guid>

					<description><![CDATA[<p>W tym roku przeczytałam około 50 książek i wiele, o ile nie większość z nich, była naprawdę dobra i godna polecenia. Przez ostatnie lata czytam głównie reportaże i dzienniki. Lubię autorów, którzy w czasie podróży szukają emocji i spotkania z inną kulturą, bardziej niż muzeum czy życia nocnego. Poniżej znajdziesz 6 książek, które będą świetnym prezentem pod choinkę dla ludzi łakomych świata, albo po prostu dobrej lektury. 1. Jutro przypłynie królowa, Maciej Wasilewski Autor zabiera nas na wyspę Pitcairn, położoną na środku Oceanu Spokojnego. Sprawdź na mapie gdzie to jest, to zdasz sobie sprawdę jak bardzo mieszkańcy wyspy są odcięci od świata. Przez wiele lat bardzo zacięcie bronili swojej prywatności i nie wpuszczali obcych. Pewnien Anglik, a potem Francuz, autorzy książek podróżniczych, zostali deportowani zanim zdążyli zejść z pokładu statku, inna reporterka usłyszała: &#8222;Powiesimy cię, jeśli źle o nas napiszesz&#8221;....</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/ksiazki-prezenty/">Przedświąteczny, książkowy poradnik zakupowy dla łakomych świata</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W tym roku przeczytałam około 50 książek i wiele, o ile nie większość z nich, była naprawdę dobra i godna polecenia. Przez ostatnie lata czytam głównie reportaże i dzienniki. Lubię autorów, którzy w czasie podróży szukają emocji i spotkania z inną kulturą, bardziej niż muzeum czy życia nocnego.</p>
<p>Poniżej znajdziesz 6 książek, które będą świetnym prezentem pod choinkę dla ludzi łakomych świata, albo po prostu dobrej lektury.</p>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/jutroprzyplyniekrolowa.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-648 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/jutroprzyplyniekrolowa-185x300.jpg" alt="JutroPrzyplynieKrolowa" width="185" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/jutroprzyplyniekrolowa-185x300.jpg 185w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/jutroprzyplyniekrolowa.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 185px) 100vw, 185px" /></a>1. Jutro przypłynie królowa, Maciej Wasilewski</h2>
<p>Autor zabiera nas na wyspę Pitcairn, położoną na środku Oceanu Spokojnego. Sprawdź na mapie gdzie to jest, to zdasz sobie sprawdę jak bardzo mieszkańcy wyspy są odcięci od świata. Przez wiele lat bardzo zacięcie bronili swojej prywatności i nie wpuszczali obcych. Pewnien Anglik, a potem Francuz, autorzy książek podróżniczych, zostali deportowani zanim zdążyli zejść z pokładu statku, inna reporterka usłyszała: &#8222;Powiesimy cię, jeśli źle o nas napiszesz&#8221;. Co się takiego działo na niecałych 4 kliometrach kwadratowych wyspy? Przedsmak znajdziesz w <a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100958,13838749,_Jutro_przyplynie_krolowa____mroczna_wersja_romantycznej.html" target="_blank">wywiadzie w Wysokich Obcasach z autorem</a>. Jak dla mnie ta książka jest głównie o demonach, które siedzą w człowieku. O nieposkromionym złu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/biala-goraczka_6283592.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-634 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/biala-goraczka_6283592-185x300.jpg" alt="biala goraczka_6283592" width="185" height="300" /></a>2. Biała gorączka, Jacek Hugo-Bader</h2>
<p>Dość powiedzieć, że przeczytałam tę książkę dwa razy, a zdażyło mi się to chyba pierwszy raz w życiu. Jestem fanką twórczości Jacka Hugo-Badera i czytałam wszystkie jego książki, ale &#8222;Biała gorączka&#8221; jest moją ulubioną. Autor zabiera nas w podróż przez Syberię, zapoznaje z trudnościami i absurdami życia w bardzo ciężkich warunkach klimatycznych. Spotykamy miejscowych, idziemy z nimi na wódkę, podwozimy ich stopem, bierzmy udział w codziennym życiu, w którym za duży udział ma wódka i śmierć. Dla mnie osobiście jest to książka w dużym stopniu o przegrywaniu, dlatego że niestety wiele ludów Syberii powoli się samo-eskterminuje za pomocą wódki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszlosci-b-iext8320039.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-635 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszlosci-b-iext8320039-192x300.jpg" alt="czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszlosci-b-iext8320039" width="192" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszlosci-b-iext8320039-192x300.jpg 192w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszlosci-b-iext8320039.jpg 256w" sizes="auto, (max-width: 192px) 100vw, 192px" /></a>3. Czarnobylska modlitwa, Kronika Przyszłości, Swietłana Aleksijewicz</h2>
<p>Kiedy wybuchła elektrownia w Czarnobylu byłam jeszcze berbeciem, więc nic nie pamiętam z tego czasu. Czarnobyl obrósł mitem i opowieściami nie z tej ziemi, tak myślałam kiedy zabierałam się za lekturę tej książki. Chciałam się zmierzyć z prawdą&#8230; teraz po przeczytaniu wiem, że większość z tego co słyszałam to wcale nie były mity, a prawda jest o wiele, wiele gorsza od najgorszych wyobrażeń. Świadomość tego co się tam wydarzyło, jak do tego doszło i co rząd z tym zrobił jest cholernie przygnębiająca, odziera z poczucia bezpieczeństwa i zaufania do świata w którym żyjemy. Wiele razy w czasie czytania miałam ochotę krzyczeć <em>Co wy do cholery robicie?!?</em> Polecam dla tych, którzy chcą znać prawdę i jest to dla nich ważniejsze niż kilka nieprzespanych nocy.</p>
<p>Tak w ogóle to polecam wszystkie książki tej autorki, są niesamowite.</p>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/56076-ameksyka-ed-vulliamy-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-636 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/56076-ameksyka-ed-vulliamy-1-192x300.jpg" alt="56076-ameksyka-ed-vulliamy-1" width="192" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/56076-ameksyka-ed-vulliamy-1-192x300.jpg 192w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/56076-ameksyka-ed-vulliamy-1.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 192px) 100vw, 192px" /></a>4. Ameksyka, Ed Vulliamy</h2>
<p>Nie była to łatwa książka do czytania. Świat, który opisuje autor jest bardzo daleki od naszej rzeczywistości i kultury, tym bardziej dla mnie interesujący. Autor zabiera nas na przejście graniczne amerykańsko-meksykańskie, gdzie rządzą miejscowe gangi i ani rząd Amerykański, ani Meksykański nie umie (albo nie chce) nad tym zapanować. W grę wchodzą olbrzymie pieniądze i narkotyki, co jest zarazem przyczyną i skutkiem tego bezprawia. Ta książka to portret ludzi i ulicy w czasie wojny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/cygan-to-cygan-b-iext8649713.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-637 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/cygan-to-cygan-b-iext8649713-192x300.jpg" alt="cygan-to-cygan-b-iext8649713" width="192" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/cygan-to-cygan-b-iext8649713-192x300.jpg 192w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/cygan-to-cygan-b-iext8649713.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 192px) 100vw, 192px" /></a>5. Cygan to cygan, Lidia Ostałowska</h2>
<p>W zasadzie to, tak jak i przy poprzednich książkach &#8211; z czystym sercem polecam wszystkie książku tej autorki. Uwielbiam czytać autorami. Lidia portretuje Romów, czy też po prostu Cyganów jak ich przecież nazywamy na codzień. W Polsce żyje całkiem spora grupa Cyganów, ale kto z nas zna ich bliżej? Co więcej o nich wiemy poza sterotypami, że kradną i żyją w brudzie? Autorka odkrywa dla nas ich świat, ich kulturę, a opowiada przy tym wiele niesamowitych historii, którą połamią w nas wiele przekonań. Świetna!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/379823-prowadzacy-umarlych-opowiesci-prawdziwe-chiny-z-perspektywy-nizin-spolecznych.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-638 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/379823-prowadzacy-umarlych-opowiesci-prawdziwe-chiny-z-perspektywy-nizin-spolecznych-200x300.jpg" alt="379823-prowadzacy-umarlych-opowiesci-prawdziwe-chiny-z-perspektywy-nizin-spolecznych" width="200" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/379823-prowadzacy-umarlych-opowiesci-prawdziwe-chiny-z-perspektywy-nizin-spolecznych-200x300.jpg 200w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/12/379823-prowadzacy-umarlych-opowiesci-prawdziwe-chiny-z-perspektywy-nizin-spolecznych.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" /></a>6. Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych, Liao Yiwu</h2>
<p>Zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale to jest najweselsza książka ze wszystkich tu wymienionych. Pomimo tego, że opowiada o trudnym życiu, to jest napisana ze sporą dawką poczucia humoru, pewnie głównie dlatego, że opisani Chińczycy są pogodzeni ze swoim życiem i zamiast złości i rozgoryczenia, prezentują pogodę ducha i spokój. To wszystko nie zmienia oczywiście faktu, że oczy będą Ci się szeroko otwierały w czasie czytania. Autor opisuje niezwykłe zawody, tak jak tytułowy &#8211; prowadzenie umarłych, ale także kierownik szaletu publicznego,  trędowaty czy handlarz ludźmi. Ludzie wykonujący te zawody często żyją na marginesie życia społecznego i w ubóstwie, a jednak tak jak pisałam wcześniej nie tracą pogody ducha. Niesamowita lekcja życia, polecam!</p>
<p>Na koniec dodam, że dzięki temu, że napisałam dla Was ten artykuł, po raz pierwszy zobaczyłam wszystkie okładki książek, bo ja je czytałam na czarno-białym Kindlu. Jestem bardzo wdzięczna za taką możliwośc, bardzo ułatwia mi to moje emigranckie życie :-) Zauważyłam również, że mogę być żywą reklamą Wydawnictwa Czarne, bo chyba wszystkie polecane książki są przez nie wydane ;-)</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-20" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-20" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/12/ksiazki-prezenty/">Przedświąteczny, książkowy poradnik zakupowy dla łakomych świata</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/12/ksiazki-prezenty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Darmowe atrakcje w Londynie</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/11/darmowe-atrakcje-w-londynie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/11/darmowe-atrakcje-w-londynie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Nov 2014 14:50:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Billingsgate Market]]></category>
		<category><![CDATA[Borough Market]]></category>
		<category><![CDATA[British Museum]]></category>
		<category><![CDATA[Camden Market]]></category>
		<category><![CDATA[Camden Town]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<category><![CDATA[National Gallery]]></category>
		<category><![CDATA[National History Museum]]></category>
		<category><![CDATA[National Portrait Gallery]]></category>
		<category><![CDATA[South Bank Centre]]></category>
		<category><![CDATA[Tate]]></category>
		<category><![CDATA[Tate Modern]]></category>
		<category><![CDATA[Timeout]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=599</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Londynie jest mnóstwo fantastycznych, darmowych atrakcji. Lista ta może być szczególnie przydatna w deszczowe dni, takie jak wczoraj, kiedy lało od rana do 19.00, a znajoma przyjechała tylko na weekend, więc musiałam szybko zrewidować plany i dzięki temu odwiedziłam kilka muzeów. Co robić w Londynie kiedy pada albo kieszeń pusta? Zacznę może od tego, że polecam ściągnąć aplikację citymapper, która naprawdę bardzo ułatwia życie i zaprowadzi Cię wszędzie za rączkę. Bardzo przydatna, używam jej na codzień. Pisałam o citymapperze tutaj. Borough Market czyli najsłynniejszy market w Londynie. Czynny od czwartku do soboty. Uwielbiam spacerować alejami i wąchać zapachy, które przenoszą mnie wspomnieniami na ulice Bangkoku. Na lunch polecam chorizo roll &#8211; bułkę z chorizo albo francuskie tartuflette (również pycha). Jest też świetne stoisko z najróżniejszymi piwami z całej Anglii. Pracują tam prawdziwi pasjonaci, którzy mają do opowiedzenia historię na...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/darmowe-atrakcje-w-londynie/">Darmowe atrakcje w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Londynie jest mnóstwo fantastycznych, darmowych atrakcji. Lista ta może być szczególnie przydatna w deszczowe dni, takie jak wczoraj, kiedy lało od rana do 19.00, a znajoma przyjechała tylko na weekend, więc musiałam szybko zrewidować plany i dzięki temu odwiedziłam kilka muzeów.</p>
<h1>Co robić w Londynie kiedy pada albo kieszeń pusta?</h1>
<p>Zacznę może od tego, że polecam ściągnąć aplikację citymapper, która naprawdę bardzo ułatwia życie i zaprowadzi Cię wszędzie za rączkę. Bardzo przydatna, używam jej na codzień. <a title="Jak łatwo się poruszać po Londynie?" href="http://marta.ninja/2014/08/citymapper/" target="_blank" rel="noopener">Pisałam o citymapperze tutaj</a>.</p>
<h1><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignright wp-image-603 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291-300x300.jpg" alt="IMG_1291" width="300" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291-300x300.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291-150x150.jpg 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291-400x400.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291-177x177.jpg 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291-380x380.jpg 380w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_1291.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></h1>
<h1>Borough Market</h1>
<p>czyli <a href="http://boroughmarket.org.uk/" target="_blank" rel="noopener">najsłynniejszy market w Londynie</a>. Czynny od czwartku do soboty. Uwielbiam spacerować alejami i wąchać zapachy, które przenoszą mnie wspomnieniami na ulice Bangkoku. Na lunch polecam <a href="https://www.google.co.uk/webhp?sourceid=chrome-instant&amp;ion=1&amp;espv=2&amp;ie=UTF-8#q=chorizo%20roll%20borough%20market">chorizo roll </a>&#8211; bułkę z chorizo albo francuskie tartuflette (również pycha). Jest też <a href="http://boroughmarket.org.uk/utobeer-2" target="_blank" rel="noopener">świetne stoisko z najróżniejszymi piwami</a> z całej Anglii. Pracują tam prawdziwi pasjonaci, którzy mają do opowiedzenia historię na temat prawie każdej butelki. Jest też, uwaga, <a href="http://www.winepantry.co.uk/home.php" target="_blank" rel="noopener">sklep z winami</a> i mocniejszymi trunkami made in England. Naprawdę warto :-) Jeśli jesteście w okolicy i macie ochotę na piwko w pubie, polecam <a href="http://www.yelp.co.uk/biz/george-inn-london" target="_blank" rel="noopener">The George Inn</a>, gdzie niegdyś można było można było spotkać Shaekespear’a i Dickensa :-)</p>
<h1><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-602 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411-300x300.jpg" alt="IMG_0841" width="300" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411-300x300.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411-150x150.jpg 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411-400x400.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411-177x177.jpg 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411-380x380.jpg 380w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_08411.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Camden Town</h1>
<p>Jako że mieszkałam niedaleko, często zaczynałam dzień śniadaniem w Camden. Camden to nie tylko dzielnica, w której przechadzając się po ulicy można spotkać wszelkie typy ludzi niezwykłych, wyróżniających się ubiorem, fryzurą czy też pomysłem na biznes ;-) To także <a href="http://www.camdenlockmarket.com/" target="_blank" rel="noopener">mnóstwo straganów z jedzeniem</a> z całego świata oraz w zasadzie wszystkim czego dusza zapragnie. Polecam lody molekularne w lodziarni<a href="http://www.timeout.com/london/restaurants/chin-chin-laboratorists" target="_blank" rel="noopener"> Chin Chin Labs</a> &#8211; produkcja wygląda zjawiskowo. Myślę też, że Camden jest fajne na czas lunchu/obiadu bo nie dość, że różnorodne jedzenie jest tam pod ręką, to jeszcze można je <a href="https://www.google.co.uk/search?q=camden+canals&amp;espv=2&amp;biw=1704&amp;bih=958&amp;tbm=isch&amp;tbo=u&amp;source=univ&amp;sa=X&amp;ei=hxxzVJTvIonUasyVgdgP&amp;ved=0CEgQsAQ" target="_blank" rel="noopener">zjeść nad kanałem jak prawdziwy londyńczyk</a>, a zaraz potem się po nim przespacerować. Patrz zdjęcie po lewej;-)</p>
<h1>Billingsgate Market</h1>
<p>Przyznaję, że jeszcze tam nie byłam, głównie dlatego że jest czynny w godzinach od 4 do 9.30 rano :D we wtorki i soboty&#8230; ale moi znajomi z pracy umawiają się na sobotę rano i jeżdżą tam na zakupy, nie tylko dlatego, że jest to podobno największy tego typu market w tej części świata i można tam dostać świeżą rybę z każdego zakątka globu, ale także, a może głównie dlatego, że jest TANIO, bardzo tanio, wielokrotnie taniej niż w sklepach. Umówiłam się już z koleżanką, że pojedziemy w którąś sobotę, ale nie trzymajcie mnie za słowo proszę ;-) Bo niestety, podobno o 8 już nie ma tam czego szukać, więc trzeba być około 5 &#8211; 6 najpóźniej.</p>
<h1>South Bank Centre</h1>
<p>Moje ukochane miejsce w Londynie. Uwielbiam jechać w te okolice w okolicy lunchu i zjeść najlepszego burgera z kaczki na świecie za £5 na stoisku <a href="https://www.facebook.com/pages/The-Frenchie/353278571409357" target="_blank" rel="noopener">Frenchie</a> na <a href="http://www.realfoodfestival.co.uk/market/" target="_blank" rel="noopener">Real Food Market,</a> który przylega do budynku South Bank Centre. Następnie obejrzeć bieżącą wystawę, na przykład w listopadzie zwykle jest World Press Photo, albo posłuchać koncertu jazzowego, albo pisać bloga na tarasie na piętrze :-) gdzie są stoliki i krzesła.  Naprawdę warto sprawdzić, <a href="http://www.southbankcentre.co.uk/whatson" target="_blank" rel="noopener">co w South Bank dzieje się</a> w miesiącu, w którym przyjeżdżasz do Londynu.</p>
<h1>Parki w Londynie</h1>
<p>Napisałam już na ten temat notkę <a title="Top 5 parków w Londynie" href="http://marta.ninja/2014/11/parki-londynskie/" target="_blank" rel="noopener">(tutaj możesz przeczytać</a>), więc dodam tylko że bardzo polecam wieczór w którymkolwiek parku na wzgórzu. Niezapomniane widoki i doświadczenie. Kiedy mieszkałam w Londynie pierwszy raz dziesięć lat temu, kolega mnie tam zabrał na wino na wzgórze Parliament Hill. Jest to moje najlepsze wspomnienie z tego czasu:-)</p>
<h1><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-604 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197-300x300.jpg" alt="IMG_3197" width="300" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197-300x300.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197-150x150.jpg 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197-400x400.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197-177x177.jpg 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197-380x380.jpg 380w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_3197.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>British Museum</h1>
<p>Otwarte codziennie do 17.30, a w piątki do 20.30. To jest jedno z najwspanialszych muzeów w jakich byłam w życiu. Mają naprawdę ogromne, imponujące zbiory podzielone na państwa albo kontynenty (wspaniała wystawa o Afryce!), co bardzo mi się podoba. Sam budynek muzeum też jest niesamowity! (Patrz zdjęcie po lewej) Polecam też kafejkę gdzie można zjeść obiad lub wypić kawę w przerwie, ceny są przyzwoite, a dzieci jedzą za darmo :-) Jest też mnóstwo atrakcji dla dzieci, w zasadzie całe piętro dla nich.  Ja zamierzam tam wrócić w najbliższy weekend na darmowe oprowadzanie, po części europejskiej i Egipcie. Prawie codziennie odbywają się tam darmowe eventy i oprowadzania, polecam <a href="http://www.britishmuseum.org/whats_on/events_calendar.aspx" target="_blank" rel="noopener">sprawdzić na stronie British Museum</a>.</p>
<h1>Natural History Museum</h1>
<p>Jako dziecko byłam w Londynie dwa razy i to właśnie wizytę w tym muzeum zapamiętałam najlepiej. W przedsionku znajduje się ogromny szkielet dinozaura, który nawet dzisiaj robi na mnie wrażenie. <a href="http://www.nhm.ac.uk/visit-us/index.html" target="_blank" rel="noopener">Natural History Muzeum</a> ma około 70 milionów eksponatów&#8230; i 5 milionów odwiedzających rocznie. Czynne codziennie do 17.30, a w ostatni piątek miesiąca do 22.30. Możesz się spodziewać całkiem długiej kolejki, ale ona całkiem szybko idzie. Bardzo, bardzo polecam!</p>
<h1>National Gallery i National Portrait Gallery</h1>
<p>Nie spędziłam tam zbyt wiele czasu, ale wiem że jest to mój must have na najbliższe weekendy zimowe. Idealny czas, żeby spędzić sobotę lub niedzielę w galerii :-) Recenzje <a href="http://visitlondon.tripadvisor.com/Attraction_Review-g186338-d188862-Reviews-National_Gallery-London_England.html" target="_blank" rel="noopener">National Gallery na tripadvisor</a> są powalające. Galeria jest ogromna, także trzeba sobie zarezerwować trochę czasu. Z pewnością wezmę udział w darmowym oprowadzaniu, <a href="http://www.nationalgallery.org.uk/whats-on/tours/" target="_blank" rel="noopener">tutaj znajdziesz informacje</a> kiedy się one odbywają. Obie galerie są czynne codziennie do 18.00, a w piątki do  21.00. Dodam jeszcze, że ze schodów National Gallery rozpościera się wspaniały widok na Trafalgar Square z Big Benem w tle. Pretty amazing ;-)</p>
<h1><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignright wp-image-605 size-medium" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277-300x300.jpg" alt="IMG_0277" width="300" height="300" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277-300x300.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277-150x150.jpg 150w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277-400x400.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277-177x177.jpg 177w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277-380x380.jpg 380w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_0277.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Tate</h1>
<p>Tate Modern to największe muzeum sztuki nowoczesnej na świecie. Czego możesz się spodziewać? Najwyżej klasy sztuki światowej w niesamowitym otoczeniu, które samo w sobie jest atrakcją, bo muzeum mieści się w przebudowanej elektrowni położonej nad Tamizą. Otwarta w godzinach 10.00 &#8211; 18.00 od niedzieli do czwartku, i w godzinach 10.00 &#8211; 22.00 w piątek i sobotę. Mają bardzo fajny sklepik z pamiątkami ;-) Aha, koniecznie odpocznij w kafejce ze spektakularnym widokiem na Londyn (patrz zdjęcie po prawej)</p>
<h1> Sky Garden</h1>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rhubarb-at-sky-garden-web-sized79-e1425383316290.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-808" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rhubarb-at-sky-garden-web-sized79-e1425383316290.jpg" alt="Rhubarb-at-Sky-Garden-Web-Sized79" width="1000" height="667" /></a></p>
<p>Ogród w chmurach :-) Niedawno otwarty i całkowicie darmowy! Byłam tam pod koniec marca i oglądałam zachód słońca, było po prostu niesamowicie! (Polecam sprawdzić wcześniej, przed bookowaniem biletów, o której słońce zachodzi). Zresztą sami zobaczcie aktualne zdjęcia na <a href="https://twitter.com/SG_SkyGarden" target="_blank" rel="noopener">twitterze Sky Garden, </a>są niesamowite! Oglądanie Londynu z tej perspektywy, skąpanego w świetle zachodzącego słońca jest czymś, czego nigdy nie zapomnę!<br />
<a href="https://skygardentickets.com/SkyGardenPublic_UI/events/Default.aspx" target="_blank" rel="noopener">Tutaj możesz się zapisać na darmową wizytę w Sky Garden i też sprawić sobie niezapomniane przeżycia ;-)</a></p>
<h1>Timeout</h1>
<p>Na koniec dodam, że bardzo polecam śledzić stronę <a href="http://www.timeout.com/london" target="_blank" rel="noopener">timeout london</a>, dlatego że co tydzień wydają mini przewodnik co można robić za darmo w kolejnym tygodniu w Londynie. To jest dosłownie kopalnia wiedzy! Po prostu wrzuć w google: Timeout things to do this weekend/week/Friday czy cokolwiek Ci pasuje i znajdziesz mnóstwo pomysłów, włącznie z bieżącymi festiwalami i najróżniejszymi wydarzeniami dla dzieci.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-21" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-21" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/darmowe-atrakcje-w-londynie/">Darmowe atrakcje w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/11/darmowe-atrakcje-w-londynie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skopje, miasto kontrastów i absurdów</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/11/skopje/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/11/skopje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2014 17:45:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[citybreak]]></category>
		<category><![CDATA[macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[skopje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=586</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwsze co mnie uderzyło po wyjściu z samolotu w Macedonii, to zapach powietrza. Górski, świeży. A potem było już tylko gorzej&#8230; W sobotę rano, kiedy poszliśmy na spacer, nie mogłam opanować rozczarowania. Jestem rozpuszczoną turystką, chciałam oglądać zabytki i piękne landszafty, a miałam przed oczami szare blokowiska i wielkie kontrasty. W centrum miasta sąsiadują ze sobą prowizorycznie sklecone domy z blachy falistej i nowe bloki ze szklanymi balkonami. Ściana w ścianę. I kiedy tak szliśmy, a ja nie mogłam sobie poradzić ze swoim rozczarowaniem, to nagle poczułam zapach. Jakże znajomy zapach liści! Jeszcze kiedy mieszkałam w Polsce uwielbiałam jesienią brodzić butami w liściach. Wiesz o co mi chodzi:D? Niestety w Londynie nie ma takiej możliwości. Wtedy trochę oprzytomniałam i zrozumiałam, że to tego miasta trzeba podejść z otwartym sercem i zrozumieniem. Tak jak do Warszawy ;-) &#62;&#62;Jedziesz do Skopje? Zajrzyj...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/skopje/">Skopje, miasto kontrastów i absurdów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze co mnie uderzyło po wyjściu z samolotu w Macedonii, to zapach powietrza. Górski, świeży.</p>
<p>A potem było już tylko gorzej&#8230;</p>
<p>W sobotę rano, kiedy poszliśmy na spacer, nie mogłam opanować rozczarowania. Jestem rozpuszczoną turystką, chciałam oglądać zabytki i piękne landszafty, a miałam przed oczami szare blokowiska i wielkie kontrasty. W centrum miasta sąsiadują ze sobą prowizorycznie sklecone domy z blachy falistej i nowe bloki ze szklanymi balkonami. Ściana w ścianę.</p>
<p>I kiedy tak szliśmy, a ja nie mogłam sobie poradzić ze swoim rozczarowaniem, to nagle poczułam zapach. Jakże znajomy zapach liści! Jeszcze kiedy mieszkałam w Polsce uwielbiałam jesienią brodzić butami w liściach. Wiesz o co mi chodzi:D? Niestety w Londynie nie ma takiej możliwości.<br />
Wtedy trochę oprzytomniałam i zrozumiałam, że to tego miasta trzeba podejść z otwartym sercem i zrozumieniem. Tak jak do Warszawy ;-)</p>
<blockquote>
<p style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/" target="_blank" rel="noopener">&gt;&gt;Jedziesz do Skopje? Zajrzyj też do artykułu o Kanionie Matka&lt;&lt;</a></p>
</blockquote>
<h1>Skopje trzeba pokochać za ułomność, za niedoskonałość i za hart ducha. Za to, że jest brzydkie i szczyci się tą brzydotą.</h1>
<p>Dla przykładu poniżej na zdjęciu dworzec główny międzynarodowy w Skopje. Wygląda okropnie, ale trzeba zaznaczyć, że czuliśmy się tam zupełnie bezpiecznie. Nie widzieliśmy też ani jednego bezdomnego.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dworzec-skopje.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-592 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dworzec-skopje.jpg" alt="Dworzec Skopje" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dworzec-skopje.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dworzec-skopje-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dworzec-skopje-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>A to jest centrum miasta. Nie mogliśmy pojąć o co chodzi z tymi statkami na rzece, bo to jest tylko jeden z wielu.</p>
<h1>Właściwie można powiedzieć, że duża część miasta tak wygląda &#8211; w trakcie przebudowy, ogrodzone, w połowie rekonstrukcji.</h1>
<p>Niezbyt ładne, ale starają się ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141115_115759.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-589 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141115_115759-1024x759.jpg" alt="IMG_20141115_115759" width="1024" height="759" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141115_115759-1024x759.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141115_115759-300x222.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141115_115759-400x296.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141115_115759.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Skopje to miasto pominków, które mam wrażenie są rozstawione co 5 metrów (serio!) i ogromnych budynków, które zostały niedawno, z rozmachem zbudowane.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_125741.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-588 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_125741-1024x759.jpg" alt="IMG_20141116_125741" width="1024" height="759" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_125741-1024x759.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_125741-300x222.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_125741-400x296.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_125741.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-590 alignnone" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated.jpg" alt="FotorCreated" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
Jeśli masz sentyment do Polski lat 90. to pokochasz Skopje od pierwszego wejrzenia.</p>
<h1>Wszystko tam jest jeszcze dzikie, niezdobyte, niezszargane ujednoliconą Unią Europejską.</h1>
<p>Ludzie są niesamowicie mili i ciągle uśmiechnięci. Co bardzo niezwykłe, wszyscy mówią po angielsku &#8211; kierowcy autobusów, sprzedawcy na targowisku czy kelnerzy.<br />
Generalnie jest tanio, taniej niż w Polsce. Dwie kawy na mieście kosztują kilka złotych. Obiad dla dwóch osób w restauracji &#8211; kilkanaście. Bilet na autobus miejski też grosze.<br />
Kierowca autobusu miejskiego palił papierosy w trakcie prowadzenia pojazdu. W ogóle bardzo dużo ludzi pali w Macedonii, widać to na każdym kroku.</p>
<p>Skopje jest podzielone rzeką na dwie części &#8211; muzłumańską i prawosławną. Bardzo polecam Ci spacer po muzłumańskiej części. W rejonie bazaru, kilka uliczek uchowało się przed trzęsieniem ziemi. Są piękne :-)</p>
<p>Widok z dziedzińca kościoła prawosławnego, meczet w tle.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_111126.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-587" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_111126-1024x759.jpg" alt="IMG_20141116_111126" width="1024" height="759" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_111126-1024x759.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_111126-300x222.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_111126-400x296.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/img_20141116_111126.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Tuż koło bazaru jest kilka malutkich restauracyjek, gdzie można zjeść świeżutki burek na śniadanie, popić ajranem, dołożyć do tego dwie herbaty i dwie kawy i zapłacić 20 złotych. My wzięliśmy burek z serem i mięsem, PYCHA. Musisz to zjeść!</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-591" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated2.jpg" alt="FotorCreated2" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated2.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated2-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/fotorcreated2-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
Nie starczyło nam czasu na to, aby pojechać (autobusem miejskim) na górę na której znajduje się Krzyż Millenium, który góruje nad miastem, a stamtąd kolejką wysokogórską na wierzchołek góry. Wystarczy wsiąść w autobus miejski na dworcu i po 20 minutach będziesz w innym świecie.</p>
<p>No właśnie. Jesteśmy w 100% przekonani, że Macedonia to świetny kraj na road trip. Kiedy szykowałam się na ten weekend i szukałam inspiracji w internecie nigdzie nie znalazłam czegoś co odkryliśmy sami i co byłoby super jednodniową wycieczką. Bo wystarczy wyjechać 2 kilometry za miasto, <a href="http://marta.ninja/2014/12/kanion-matka/">i zaczyna się magia</a>&#8230;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/skopje/">Skopje, miasto kontrastów i absurdów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/11/skopje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W pogoni za fokami, czyli road trip po wschodnim wybrzeżu Anglii</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/11/foki-wchodnie-wybrzeze-anglia/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/11/foki-wchodnie-wybrzeze-anglia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2014 19:26:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Cambridge]]></category>
		<category><![CDATA[Cromer]]></category>
		<category><![CDATA[Foki]]></category>
		<category><![CDATA[Norwich]]></category>
		<category><![CDATA[road trip]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=560</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie wiem jak Ty, ale ja zwykle podróżuję w małym, żeby nie rzec maleńkim gronie &#8211; ja + mój chłopak. Zawsze zazdrościłam grupom przyjaciół podróżujących razem i miałam nadzieję, że może kiedyś znajdziemy ludzi, którzy zniosą nas dłużej niż przez jeden wieczór ;-) Tak oto w tej historii pojawiają się Dominika i Bartek! To był już nasz drugi wyjazd razem i muszę przyznać, że było super :-D Dzięki Kochani! Oby więcej takich okazji! Niniejszy artykuł to wpis gościnny Dominiki z bloga Jedno Oko Na, bo muszę przyznać, że jak przeczytałam jak opisała nasz mini weekendowy road trip, stwierdziłam, że nie mam kompletnie nic do dodania i zapytałam, czy byłaby uprzejma mi go udostępnić. Na szczęście się zgodziła! Dzięki Dominika :-) W pogoni za fokami Jak się okazuje, aby obejrzeć foki, wcale nie trzeba lecieć na Islandię! Można wykorzystać super atrakcyjne...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/foki-wchodnie-wybrzeze-anglia/">W pogoni za fokami, czyli road trip po wschodnim wybrzeżu Anglii</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem jak Ty, ale ja zwykle podróżuję w małym, żeby nie rzec maleńkim gronie &#8211; ja + mój chłopak. Zawsze zazdrościłam grupom przyjaciół podróżujących razem i miałam nadzieję, że może kiedyś znajdziemy ludzi, którzy zniosą nas dłużej niż przez jeden wieczór ;-) Tak oto w tej historii pojawiają się Dominika i Bartek! To był już nasz drugi wyjazd razem i muszę przyznać, że było super :-D Dzięki Kochani! Oby więcej takich okazji!</p>
<p>Niniejszy artykuł to wpis gościnny Dominiki z bloga<span style="text-decoration: underline;"><em><a href="http://jedno-oko-na.blogspot.co.uk/2014/11/w-pogoni-za-fokami-czyli-zwiedzamy.html" target="_blank" rel="noopener"> Jedno Oko Na</a></em></span>, bo muszę przyznać, że jak przeczytałam jak opisała nasz mini weekendowy road trip, stwierdziłam, że nie mam kompletnie nic do dodania i zapytałam, czy byłaby uprzejma mi go udostępnić. Na szczęście się zgodziła! Dzięki Dominika :-)</p>
<h1>W pogoni za fokami</h1>
<p>Jak się okazuje, aby obejrzeć foki, wcale nie trzeba lecieć na Islandię! Można wykorzystać super atrakcyjne ceny tanich lotów do Londynu i pooglądać te piękne zwierzęta wylegujące się na wybrzeżu angielskim :) W informacjach znalezionych w internecie podaje się, że najlepiej oglądać je od kwietnia od września, ale my udaliśmy się do na wschodnie wybrzeże Anglii w okolicy 11 listopada i zaświadczamy, że wtedy też można jak najbardziej.</p>
<p>Oto nasza trasa:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/mapa_foki.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/mapa_foki.jpg" alt="mapa_foki" width="912" height="888" /></a></p>
<p>Londyn-Lavenham-Norwich-Cromer-Hunstanton Cliffs-Cambridge-Londyn.</p>
<h1>Krzywe ściany i XV-wieczny kościół, czyli prześliczne Lavenham</h1>
<p>Wjeżdżając do Lavenham, jednej z najlepiej zachowanych średniowiecznych wiosek w Anglii, masz wrażenie, że czas stanął tam w miejscu już dawno temu. Budynki są uroczo krzywe, z drewnianymi nadgryzionymi przez korniki belkami w pobielonych ścianach oraz małymi szybkami, załamującymi światło w oknach.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0870kadr1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0870kadr1-1024x682.jpg" alt="DSC_0870kadr" width="1024" height="682" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0874kadr1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0874kadr1-1024x737.jpg" alt="DSC_0874kadr" width="1024" height="737" /></a></p>
<p>Po zwiedzaniu XV-wiecznego Kościoła Świętego Piotra i Pawła , warto zajrzeć na mały klimatyczny cmentarzyk tuż za kościołem.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0881kadr.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0881kadr-1024x682.jpg" alt="DSC_0881kadr" width="1024" height="682" /></a></p>
<h1>Norwich &#8211; kadry jak z World of Warcraft</h1>
<p>Na to piękne, w XI wieku drugie co do wielkości angielskie miasto po Londynie, warto przeznaczyć więcej czasu. My niestety byliśmy tam dosłownie niecałe 2 godziny, także ruszyliśmy od razu do normańskiej katedry. Wstęp jest bezpłatny, choć mile widziane dobrowolne wsparcie. Do katedry dobudowany jest nowoczesny refektarz, ale architektonicznie tworzy to piękną całość. Widok na wewnętrzny dziedziniec jest jak kadr z World of Warcraft, wierni fani tej gry na pewno rozglądaliby się nerwowo, czy z pomiędzy krużganków nie wyłania się wróg :)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0885.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0885-1024x682.jpg" alt="DSC_0885" width="1024" height="682" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0886.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0886-1024x682.jpg" alt="DSC_0886" width="1024" height="682" /></a></p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0884kadr.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0884kadr-1024x587.jpg" alt="DSC_0884kadr" width="1024" height="587" /></a></p>
<h1>Cromer &#8211; morska bryza i zatopione miasto</h1>
<p>Noc spędziliśmy w Cromer w wynajętym na Airbnb mieszkaniu, swoją drogą serdecznie pozdrawiamy naszego gospodarza i polecamy miejscówkę: <a href="https://www.airbnb.co.uk/rooms/4403177?checkin=08-11-2014&amp;checkout=09-11-2014&amp;guests=4&amp;s=C7C6">KLIK</a> Ciekawostką jest, że u wybrzeża Cromer leży zatopiona miejscowość Shipden, która została zabrana przez morze w XIV wieku, a odkryta ponownie w 1888 roku, kiedy to parowiec Victoria uderzył w zatopioną kościelną wieżę. Mieszkańcy Cromer opowiadają, że w zimne burzowe noce, słychać czasem dziwny głęboki dźwięk przebijający się przez fale, zupełnie jakby dzwon kościelnej wieży wzywający wiernych na modlitwę&#8230;</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0890kadr.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0890kadr-1024x739.jpg" alt="DSC_0890kadr" width="1024" height="739" /></a></p>
<h1>Foki, foki, foki!</h1>
<p>Nareszcie to, po co tu przyjechaliśmy! Zarezerwowaliśmy godzinny rejs łodzią w Beans Seal Trips (10 funtów/osobę) i była to bardzo dobra decyzja. Są miejsca, gdzie foki leżą sobie na plaży i można się teoretycznie do nich dostać na piechotę, ale nie byliśmy dokładnie pewni gdzie te miejsca są, oraz czy na nasz widok nie wskoczą w popłochu do wody. Zwiedzanie z łodzi to gwarancja zobaczenia ich naprawdę z bliska, bez ryzyka, że nasz widok zakłóci ich spokojne plażowanie :) Poniżej punkt zborny, przed załadowaniem nas do łodzi.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0887.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0887-1024x682.jpg" alt="DSC_0887" width="1024" height="682" /></a></p>
<p>A oto te niesamowite stworzenia, bardzo zresztą wesołe, przyjacielskie i ciekawskie!</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0918kadr.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0918kadr-1024x737.jpg" alt="DSC_0918kadr" width="1024" height="737" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0925kadr.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0925kadr-1024x738.jpg" alt="DSC_0925kadr" width="1024" height="738" /></a></p>
<h1>Dwukolorowe klify w Hunstanton i plażing po angielsku</h1>
<p>Zanim opuścisz wschodnie wybrzeże, zatrzymaj się na spacer przy klifach w Hunstanton, które zajmują zaszczytne 7 miejsce wśród geocudów w Wielkiej Brytanii. Ranking i inne ciekawostki geologiczne znajdziecie na stronie <a href="http://apps.esriuk.com/app/GreatGeosites/3/wmt/view/5e0d44970b3a4b4dafb7da0404b2d8ed/index.html">esriuk.com</a><br />
Niektóre zahartowane angielskie babcie brodziły w wodzie po kostki, my tchórzliwie pozostaliśmy w kaloszach :) Na plaży znaleźliśmy mnóstwo pięknych muszli dla dzieci, a widoki zapierały dech w piersiach!</p>
<h1><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0941.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0941-1024x682.jpg" alt="DSC_0941" width="1024" height="682" /></a><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/20141109_124802.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/20141109_124802-1024x576.jpg" alt="20141109_124802" width="1024" height="576" /></a></h1>
<h1>Uniwersytecka perełka, czyli Cambridge</h1>
<p>To miasto trzeba zobaczyć! Wyobrażam sobie, że zdobywanie wiedzy w takim miejscu przychodzi łatwiej&#8230;</p>
<p>Studenci biegnący na uroczystości w togach przywiedli nam na myśl Hogwarts :) Zdjęcia nie opiszą klimatu tego pięknego miasta, którego korzenie sięgają czasów jeszcze sprzed (!) Imperium Rzymskiego.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0956.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0956-1024x682.jpg" alt="DSC_0956" width="1024" height="682" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0960kadr.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/dsc_0960kadr-682x1024.jpg" alt="DSC_0960kadr" width="682" height="1024" /></a></p>
<p>Czas wracać do Londynu, gdzie czekała na nas jakże radosna informacja :) Pozdrawiamy!</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/20141110_124924.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/20141110_124924-576x1024.jpg" alt="20141110_124924" width="576" height="1024" /></a></p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-22" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-22" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/foki-wchodnie-wybrzeze-anglia/">W pogoni za fokami, czyli road trip po wschodnim wybrzeżu Anglii</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/11/foki-wchodnie-wybrzeze-anglia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Top 5 parków w Londynie</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/11/parki-londynskie/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/11/parki-londynskie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Nov 2014 20:50:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Hampstead Heath]]></category>
		<category><![CDATA[hyde park]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Primrose Hill]]></category>
		<category><![CDATA[regent's park]]></category>
		<category><![CDATA[Richmond Park]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=540</guid>

					<description><![CDATA[<p>Musiałam w końcu napisać ten artykuł, bo uważam że londyńskie parki należą do najpiękniejszych na świecie. Chciałam napisać, że latem, ale zaraz zdałam sobie sprawę, że właściwie od wiosny do późnej jesieni znajdziesz tam ludzi relaksujących się na trawie, grających w planszówki, jedzących lunch czy po prostu leżących na trawie z nosem w książce. Londyńczycy korzystają z każdego ciepłego dnia! Kiedy w Polsce stoliki sezonowe już kurzą się w piwnicy, w Londynie trwa pełnia sezonu. Nieważne, że wieje, kropi czy trzeba siedzieć w kurtce &#8211; w parku i na zewnątrz lokali spotkasz rzesze ludzi z twarzami wystawionymi do słońca. Uwielbiam to i zaadoptowałam do swojego stylu życia. Polecam i Tobie! Top 5 parków w Londynie: 1. Hyde Park Photograph by Del Adams Hyde Park to legenda, której wiem, że nie muszę przedstawiać. Duży zielony teren, jeziorko Serpentine i… tłum ludzi,...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/parki-londynskie/">Top 5 parków w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Musiałam w końcu napisać ten artykuł, bo uważam że londyńskie parki należą do najpiękniejszych na świecie. Chciałam napisać, że latem, ale zaraz zdałam sobie sprawę, że właściwie od wiosny do późnej jesieni znajdziesz tam ludzi relaksujących się na trawie, grających w planszówki, jedzących lunch czy po prostu leżących na trawie z nosem w książce. Londyńczycy korzystają z każdego ciepłego dnia! Kiedy w Polsce stoliki sezonowe już kurzą się w piwnicy, w Londynie trwa pełnia sezonu. Nieważne, że wieje, kropi czy trzeba siedzieć w kurtce &#8211; w parku i na zewnątrz lokali spotkasz rzesze ludzi z twarzami wystawionymi do słońca. Uwielbiam to i zaadoptowałam do swojego stylu życia. Polecam i Tobie!</p>
<h1>Top 5 parków w Londynie:</h1>
<h2>1. Hyde Park</h2>
<address style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hyde-park.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-542" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hyde-park-1024x769.jpg" alt="hyde park" width="1024" height="769" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hyde-park-1024x769.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hyde-park-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hyde-park-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hyde-park.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><span style="color: #999999;">Photograph by <a style="color: #999999;" href="https://www.flickr.com/photos/rumpleproofskin/116404056" target="_blank" rel="noopener">Del Adams</a></span></address>
<p>Hyde Park to legenda, której wiem, że nie muszę przedstawiać. Duży zielony teren, jeziorko Serpentine i… tłum ludzi, szczególnie latem. Mnóstwo ludzi urządza tam rodzinne pikniki i urodzinowe przyjęcia dla dzieci. Kolejki do toalet są baaardzo długie, a po piwko w barze jeszcze dłuższe ;) Warto natomiast wspomnieć o <a href="http://www.hydeparkwinterwonderland.com/" target="_blank" rel="noopener">Winter Wonderland</a> &#8211; tak zwany must have londyńczyków przed świętami, czyli ogromne wesołe miasteczko z niemieckimi kiełbaskami i milionem malutkich stoisk z prezentami na święta z całego świata.</p>
<address style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/winter-wonderland.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-543" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/winter-wonderland-1024x768.jpg" alt="Winter Wonderland 2012 - 26" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/winter-wonderland-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/winter-wonderland-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/winter-wonderland-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/winter-wonderland-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><span style="color: #999999;">Photograph by <a href="https://www.flickr.com/photos/garryknight/8371029874" target="_blank" rel="noopener">Gary Knight</a></span></address>
<h2>2. Primrose Hill Park</h2>
<p>Mało kto spoza Londynu słyszał o tym miejscu, a szkoda! Słowa są zbędne, po prostu spójrz na ten widok:</p>
<address style="text-align: center;"><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/primrose-hill.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-544" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/primrose-hill-1024x704.jpg" alt="primrose hill" width="1024" height="704" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/primrose-hill-1024x704.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/primrose-hill-300x206.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/primrose-hill-400x275.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/primrose-hill.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><span style="color: #999999;">Photograph by <a href="https://www.flickr.com/photos/duncanh1/8717638653" target="_blank" rel="noopener">Duncan</a></span></address>
<p>Kiedy stoisz na wzgórzu, wszystko wydaje się znacznie bliżej niż widać na zdjęciu. Bardzo gorąco namawiam na lunch/winko w tym miejscu. Primrose Hill jest położone w centralnym Londynie, tuż nad Regent’s Park, także spodziewaj się małego tłumu na szczycie, szczególnie latem w słoneczne dni ;-) Moim zdaniem to jednak zupełnie nie przeszkadza cieszyć się cudownym widokiem. Och, to prawdopodobnie będzie ten moment kiedy będziesz kochać Londyn &lt;3</p>
<h2>3. Richmond Park</h2>
<p>&#8230;jest położony bardziej z boku, ale uwierz mi na słowo, że warto się tam wybrać. Już nawet pomijam ogromne tereny zielone, lasy oraz fakt, że jest to jedno z nielicznych miejsc w Londynie, gdzie w ogóle nie słychać zgiełku miasta. Tam można spotkać ‘udomowione’ sarny, jelenie i inne dzikie zwierzęta. Koleżanka, która mnie tam zabrała (dziękuję Emilia!) powiedziała mi, że latają tam też kolorowe papugi. Nie widziałam, ale wierzę na słowo ;-) Do dzikich zwierząt można podejść bardzo bardzo blisko. O tak:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-545" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp1-1024x768.jpg" alt="RP1" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp1-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp1-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp1-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-546" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp2-1024x768.jpg" alt="RP2" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp2-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp2-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp2-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp2.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Polecam pojechać koleją (ja wsiadłam na Waterloo) i wysiąść na stacji Richmond. Stamtąd droga do parku wiedzie przez urocze miasteczko, które ma niesamowity klimat. Sugeruję też zahaczyć o Richmond Hill i wypić piwko na ławce z zapierającym dech w piersi widokiem. Poza tym &#8211; jak dla mnie Richmond to idealne miejsce na jednodniowy wypad.</p>
<h2>4. Hampstead Heath</h2>
<p>&#8230;to był park położony najbliżej mojego pierwszego domu w Londynie. Z całą pewnością mogę też polecić wałęsanie się nie tylko w parku, ale też po dzielnicy Hampstead, bo ma unikatowy angielski klimat. Latem w parku można się wykąpać w jeziorze :-) co ciekawe są trzy jeziora: dla kobiet, dla mężczyzn i mieszane. Milti-kulti jak cały Londyn. Tam też można podziwiać panoramę Londynu, jednak dystans jest większy niż w Primrose Hill. Kilka migawek:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-547" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-1024x768.jpg" alt="HH" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-c1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-548" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-c1.jpg" alt="HH c1" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-c1.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-c1-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/hh-c1-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<h2>5. Regent’s Park</h2>
<p>Tutaj zdarza mi się zachodzić po pracy, w drodze do domu. Położony w sercu Londynu Regent’s Park to miejsce niezwykłe, bo jest tam zoo, uniwersytet, korty tenisowe, wypożyczalnia rowerów… a zupełnie nie masz takiego wrażenia leżąc tam na trawie. Można wypożyczyć rower wody lub łódkę i zrelaksować się na wodzie.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-549" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp-1.jpg" alt="RP 1" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp-1.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp-1-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/11/rp-1-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-23" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-23" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/11/parki-londynskie/">Top 5 parków w Londynie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/11/parki-londynskie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chyba jestem uzależniony&#8230; Gdzie szukać pomocy?</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/10/alkoholizm-pomoc/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/10/alkoholizm-pomoc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Oct 2014 14:03:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[czy mam problem z alkoholem]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=463</guid>

					<description><![CDATA[<p>Okazało się, że mój tekst o 8 niepokojących oznakach, które pomogą Ci odpowiedzieć na pytanie, czy masz problem z alkoholem, okazał się cichym zwycięzcą w Google Analytics i najważniejszym tekstem, jaki napisałam. To co pisaliście do mnie w wiadomościach i mailach mocno wspiera tę tezę. Przeczytaj: Czy masz problem z alkoholem? 8 niepokojących oznak Postanowiłam napisać część drugą, która ma na celu pomóc Ci się zastanowić, co w przypadku kiedy stwierdzasz, że może masz problem. Gdzie się udać? Kogo prosić o pomoc? Zacznę od gratulacji. Jeśli rzeczywiście masz wystarczająco dużo siły wewnętrznej, aby się zmierzyć z myślą, że możesz mieć początki lub nałóg alkoholowy (albo jakikolwiek inny), to na pewno masz wystarczająco siły, aby walczyć o siebie. Ja w to wierzę, a moja wiara jest dodatkowo poparta doświadczeniem. Musisz zrozumieć jak bardzo jest to wyjątkowe! Słyszałeś kiedyś o mechanizmach obronnych?...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/alkoholizm-pomoc/">Chyba jestem uzależniony&#8230; Gdzie szukać pomocy?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Okazało się, że mój tekst o 8 niepokojących oznakach, które pomogą Ci odpowiedzieć na pytanie, czy masz problem z alkoholem, okazał się cichym zwycięzcą w Google Analytics i najważniejszym tekstem, jaki napisałam. To co pisaliście do mnie w wiadomościach i mailach mocno wspiera tę tezę.</p>
<blockquote>
<h3><span style="text-decoration: underline;"><a title="Czy masz problem z alkoholem? 8 niepokojących oznak" href="http://marta.ninja/2014/10/czy-masz-problem-z-alkoholem/" target="_blank" rel="noopener">Przeczytaj: Czy masz problem z alkoholem? 8 niepokojących oznak</a></span></h3>
</blockquote>
<p>Postanowiłam napisać część drugą, która ma na celu pomóc Ci się zastanowić, co w przypadku kiedy stwierdzasz, że może masz problem. Gdzie się udać? Kogo prosić o pomoc?</p>
<p>Zacznę od gratulacji. Jeśli rzeczywiście masz wystarczająco dużo siły wewnętrznej, aby się zmierzyć z myślą, że możesz mieć początki lub nałóg alkoholowy (albo jakikolwiek inny), to na pewno masz wystarczająco siły, aby walczyć o siebie. Ja w to wierzę, a moja wiara jest dodatkowo poparta doświadczeniem.</p>
<p>Musisz zrozumieć jak bardzo jest to wyjątkowe! Słyszałeś kiedyś o mechanizmach obronnych? To takie nasze uwewnętrznione mechanizmy, które mają za zadanie chronić, ale często też przeszkadzają. Nie pozwalają dopuścić do siebie myśli, że jesteś nałogowcem, bo to zbyt trudne do przyjęcia, ciężko się z tym zmierzyć.</p>
<h2>Uświadomienie sobie, że jesteś alkoholikiem/ palaczem/ narkomanem powoduje ogromny, niewyobrażalny lęk. Twoje życie zmieni się o 180 stopni.</h2>
<p>Nie odtrąbiaj jednak sukcesu, bo najczęściej jest tak, że nawet jeśli teraz masz świadomość, że potrzebujesz pomocy, z pewnością czekają Cię okresy wzlotów i upadków, kiedy to będziesz toczyć wewnętrzne walki i dysputy sam ze sobą. Będziesz się próbował przekonać, że to nie jest nałóg. Że wcale nie musisz pić/ćpać/palić. Będzie Ci się wydawało, że spychanie i nie myślenie o tym będzie najepszym wyjściem i z pewnością rzeczywiście przyniesie Ci to spokój. Na krótką chwilę.<br />
Charakterystyczna dla palaczy w tym stadium jest próba ograniczenia palenia, i palenie np. tylko wieczorami, albo w weekendy. “No przecież nie palę cały czas”. Ale to tylko stadium przejściowe, zaraz wrócisz do punktu wyjścia w którym znowu zrozumiesz, że kieruje Tobą nałóg. Znam sporo osób, które funkcjonują w tym kołowrotku od wielu lat.</p>
<h2>Trzeba mieć nie lada odwagę, żeby przerwać ten zaklęty krąg: uświadamiania sobie nałogu &#8211; zrozumienie i próba samopomocy &#8211; samoograniczanie picia/palenia &#8211; powrót do nałogu &#8211; i ponowne uświadomienie sobie problemu z nałogiem.</h2>
<p>Mechanizmy obronne są bardzo silne i musisz mieć tego świadomość, dlatego zrezygnuj na jakiś czas z wychodzenia ze znajomymi do pubu, klubu czy na grilla. To są tak zwane “wyzwalacze”, które powodują, że bardzo, bardzo ciężko Ci będzie się oprzeć pokusie. Może i raz Ci się uda, ale wystawianie się na taki stres jest bez sensu i niestety w końcu Cię złamie.</p>
<h2>Gdzie szukać wsparcia?</h2>
<h2>1. Grupy wsparcia dla anonimowych: alkoholików, hazardzistów, erotomanów, narkomanów</h2>
<p>Czujesz palący wstyd? Cóż, oznacza to, że jesteś tylko człowiekiem jak każdy z nas. Uwierz mi na słowo, że każda jedna osoba, która idzie pierwszy raz na spotkanie AA potwornie się wstydzi i czuje ogromny lęk przed nieznanym.<br />
Słyszałam historię pewnej Wrocławianki, która bardzo się wstydziła iść na AA w swoim mieście, więc jeździła do Poznania. Następnie wałęsała się w autobusach, potem odwiedziła kilka spotkań AA i wracała do domu. I tak co weekend.<br />
Wiem też, że na początku bardzo wiele osób chodzi codziennie. Czy sądzisz, że ktokolwiek chodziłyby codziennie na spotkania, które są torturą?<br />
Na tych spotkaniach spotkasz ludzi, którzy mają podobne problemy do Twoich, spotkasz się z pełnym, 100% zrozumieniem, dostaniesz ogromne wsparcie i uwierz mi, poczujesz się właściwą osobą we właściwym miejscu.<br />
Nie twierdzę, że każda grupa AA jest tak wspaniała, dlatego polecam Ci sprawdzenie wszystkiego w internecie. Są np. grupy dedykowane kobietom albo osobom młodym.<br />
Wszystko jest w internecie, nie bój się wpisać: grupy AA w mieście X</p>
<p>Aha, grupy AA są wszędzie, nawet w małych miastach. Reszta niestety skupia się głównie w większych ośrodkach miejskich.</p>
<h2>2.Poradnia leczenia uzależnień</h2>
<p>Wpisz w wyszukiwarkę:<br />
&#8211; Poradnia leczenia uzależnień<br />
&#8211; poradnia profilaktyki uzależnień<br />
&#8211; poradnia terapii uzależnień<br />
… a znajdziesz listę miejsc, gdzie uzyskasz DARMOWĄ pomoc. Możesz się zapisać na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty, do grupy wsparcia. Zadzwoń i się dowiedz jakie opcje są dostępne w Twoim mieście.<br />
Bardzo często jedno idzie w parze z drugim, czyli uczęszcza się jednocześnie na spotkania AA i terapię.</p>
<p>Oczywiście są jeszcze inne możliwości np. płatne, takie jak prywatna terapia na przykład. Można też zgłosić się na odwyk do szpitala. Nie musisz tego robić, aczkolwiek jeśli chcesz &#8211; możesz. Też za darmo.</p>
<p>Ja osobiście zawsze gorąco namawiam na AA. Zaprowadziłam tam kilka osób za rękę, dla dodania otuchy, i widziałam jak szczęśliwi wychodzili z pierwszego spotkania.</p>
<h2>Spróbuj przełamać wstyd i strach, potem będzie już tylko lepiej.</h2>
<p>Ok, to by było za tyle, z grubsza.</p>
<p>Myślę jeszcze, żeby napisać artykuł dla osób, które koegzystują z osobą uzależnioną &#8211; rodzicem, partnerem. Zastanawiam się, czy jest taka potrzeba&#8230;</p>
<hr />
<p>Dopisek w roku 2019:  Jeśli po przeczytaniu artykułu masz pytania, albo chciałbyś skorzystać z mojej profesjonalnej pomocy, zapraszam <a href="https://wielogorska.pl/">do siebie na stronę</a>. Ten artykuł napisałam w 2014 roku, od 2016 roku stale pracuję z osobami uzależnionymi.</p>
<hr />
<p><em>Photograph by <a href="https://www.flickr.com/photos/57469740@N02/15137512577/" target="_blank" rel="noopener">Felipe Uribe </a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/alkoholizm-pomoc/">Chyba jestem uzależniony&#8230; Gdzie szukać pomocy?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/10/alkoholizm-pomoc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jesienne refleksje</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/10/jesienne-refleksje/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/10/jesienne-refleksje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Oct 2014 08:23:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[deszczowy londyn]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=448</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niedawno w mojej firmie wprowadzono pilotażowy program wymiany pracowników pomiędzy siedzibą w Kalifornii i biurem w Londynie. Tak oto Carlee znalazła się w naszym biurze w zeszły poniedziałek. Wyobraź to sobie &#8211; dziewczyna ze słonecznej Kalifornii przyjeżdża do Londynu w środku jesieni i deszczowego sezonu. Nie jest może super zimno, ale pada codziennie. Wszyscy martwiliśmy się o jej samopoczucie i zazdrościliśmy tego, że mieszka w tak cudownym pod względem pogody miejscu. Ale wiesz co? Dzisiaj, kiedy po raz kolejny chmury kompletnie zakryły niebo i powiedziałam Carlee: O boże znowu pada, ona odwróciła się do mnie z najbardziej promiennym uśmiechem na twarzy i powiedziała, że to wspaniale, bo ona się właśnie wybiera po kawę i będzie mogła doświadczyć trochę deszczu. Tu trzeba dodać, że w Londynie deszcz nie leje, lecz kropi. Tutaj raczej nie ma ulew w takim polskim tego słowa znaczeniu....</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/jesienne-refleksje/">Jesienne refleksje</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno w mojej firmie wprowadzono pilotażowy program wymiany pracowników pomiędzy siedzibą w Kalifornii i biurem w Londynie.<br />
Tak oto Carlee znalazła się w naszym biurze w zeszły poniedziałek.</p>
<p>Wyobraź to sobie &#8211; dziewczyna ze słonecznej Kalifornii przyjeżdża do Londynu w środku jesieni i deszczowego sezonu. Nie jest może super zimno, ale pada codziennie. Wszyscy martwiliśmy się o jej samopoczucie i zazdrościliśmy tego, że mieszka w tak cudownym pod względem pogody miejscu.<br />
Ale wiesz co?<br />
Dzisiaj, kiedy po raz kolejny chmury kompletnie zakryły niebo i powiedziałam Carlee: <em>O boże znowu pada</em>, ona odwróciła się do mnie z najbardziej promiennym uśmiechem na twarzy i powiedziała, że to wspaniale, bo ona się właśnie wybiera po kawę i będzie mogła doświadczyć trochę deszczu.</p>
<p>Tu trzeba dodać, że w Londynie deszcz nie leje, lecz kropi. Tutaj raczej nie ma ulew w takim polskim tego słowa znaczeniu.</p>
<p>Poszłyśmy więc po kawę do pobliskiej włoskiej kafejki. Padało, wiało a ona z radością rozgarniała butami liście.</p>
<h3>Jak łatwo zapomnieć, że zmiana punktu widzenia wpływa na optykę</h3>
<p>Myślę, że właśnie dlatego tak kocham podróżować. Kiedy jestem daleko od swoich codziennych problemów, rachunków, pracy to bardzo łatwo łapię fokus na to co jest dla mnie ważne w życiu. Wszystkie najważniejsze decyzje podejmowałam po uprzednim przemyśleniu sprawy w czasie wyjazdu.</p>
<p>Czas na kolejną wycieczkę.</p>
<p><em>Photo by Carlee :)</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/jesienne-refleksje/">Jesienne refleksje</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/10/jesienne-refleksje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy masz problem z alkoholem? 8 niepokojących oznak</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/10/czy-masz-problem-z-alkoholem/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/10/czy-masz-problem-z-alkoholem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Oct 2014 21:34:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[czy mam problem z alkoholem]]></category>
		<category><![CDATA[jak rozpoznać początki nałogu]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=401</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od wielu lat zajmuję się tematem alkoholizmu. Na studiach robiłam cały moduł, czy też specjalizację z tego zagadnienia, ale oprócz tego od lat zgłębiam istotę problemu. Umiem się też postawić i zrozumieć osoby w każdej pozycji w trójkącie: alkoholika, partnera alkoholika i dziecka alkoholika. Do rzeczy. Jako że znajomi i rodzina wiedzą, że się na tym znam, to często mnie zagadują, że się zastanawiają czy nie piją za dużo, szczególnie kiedy są po alkoholu. Niby się śmieją, niby ich to wcale nie dotyczy i tylko się interesują, ale bardzo często w ich oczach widzę strach. W Polsce świadomość tego problemu jest całkiem duża (w porównaniu do UK, ale o tym zaraz). Jesteśmy miejscem na psychologicznej mapie świata, gdzie alkoholizm, leczenie, skutki rozłożono na czynniki pierwsze. Każdy może też skorzystać z darmowej pomocy &#8211; leczenie szpitalne, AA, grupy wsparcia Al-Anon dla...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/czy-masz-problem-z-alkoholem/">Czy masz problem z alkoholem? 8 niepokojących oznak</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od wielu lat zajmuję się tematem alkoholizmu. Na studiach robiłam cały moduł, czy też specjalizację z tego zagadnienia, ale oprócz tego od lat zgłębiam istotę problemu. Umiem się też postawić i zrozumieć osoby w każdej pozycji w trójkącie: alkoholika, partnera alkoholika i dziecka alkoholika.<br />
Do rzeczy.</p>
<p>Jako że znajomi i rodzina wiedzą, że się na tym znam, to często mnie zagadują, że się zastanawiają czy nie piją za dużo, szczególnie kiedy są po alkoholu. Niby się śmieją, niby ich to wcale nie dotyczy i tylko się interesują, ale bardzo często w ich oczach widzę strach. W Polsce świadomość tego problemu jest całkiem duża (w porównaniu do UK, ale o tym zaraz). Jesteśmy miejscem na psychologicznej mapie świata, gdzie alkoholizm, leczenie, skutki rozłożono na czynniki pierwsze. Każdy może też skorzystać z darmowej pomocy &#8211; leczenie szpitalne, AA, grupy wsparcia Al-Anon dla żon/partnerek, DDA czyli grupy dla dzieci alkoholików.<br />
Nie oznacza to oczywiście, że nie jest to temat tabu, ale mam wrażenie że ogólna wiedza o temacie jest większa.</p>
<blockquote>
<h3><a title="Chyba jestem uzależniony… Gdzie szukać pomocy?" href="http://marta.ninja/2014/10/alkoholizm-pomoc/" target="_blank" rel="noopener">Więcej na ten temat w moim artykule: Czyba jestem uzależniony. Gdzie szukać pomocy?</a></h3>
</blockquote>
<p>W UK jest inaczej. Pierwsze co mnie bardzo zdziwiło, to fakt, że tutaj nikt się nie przyznaje, że ma kaca. Kiedy następnego dnia w pracy spotykałam ludzi, których dzień wcześniej widziałam, co tu dużo mówić, pijanych to mówili że:<br />
&#8211; nie mają kaca, boli ich tylko głowa,<br />
&#8211; nie wypili za dużo, źle się czują bo jedli późno,<br />
&#8211; po prostu się nie wyspali i są zmęczeni.<br />
Nie mogłam uwierzyć, potem myślałam że to tylko tak w moim środowisku pracowym, ale teraz już wiem, że to powszechne zachowanie.<br />
Nie przyznają się, że mają kaca, ale równocześnie nie mają problemu, żeby powiedzieć że pili aż się porzygali. Nie mieli też problemu, aby przyznać że jak codziennie przed snem nie wypiją kilku browarów, to nie zasną.</p>
<p>Ciężko mi to obserwować, bo ja widzę co się dzieje i boję się o ich przyszłość. Oni już przeszli tą niewidzialną granicę, raczej już są po stronie problemu.</p>
<h2>Jak sprawdzić, czy Ty lub ktoś Tobie bliski ma problem z alkoholem?</h2>
<h2>1.Najważniejsze pytanie na jakie musisz sobie odpowiedzieć brzmi: czy alkoholi Ci w życiu w czymś przeszkadza?</h2>
<p>Zdarzyło się nie pójść do pracy bo kac był za duży?<br />
Nie dopełnić obowiązków czy obietnic?<br />
Często nie możesz prowadzić samochodu, bo ciągle jesteś po piwku albo na kacu?<br />
Obiecujesz sobie, że w weekend odwiedzisz babcię/rodziców/znajomych ale nie możesz się wybrać bo ciągle imprezujesz/piwkujesz?</p>
<h2>2. Jeżeli zdarzyło Ci się cos tak poważnego jak odebranie prawa jazdy/ograniczenie władzy rodzicielskiej/strata pracy z powodu alkoholu to sugeruje się głęboko zastanowić nad tym, czy przypadkiem nie tracisz kontroli nad swoim życiem.</h2>
<h2>3. Już się zastanawiałeś/łaś nad tym czy przypadkiem za dużo nie pijesz.</h2>
<p>To jest punkt sporny, bo na przykład możesz się zastanawiać bo masz w otoczeniu osobę nadużywającą alkohol, albo masz taką historię w rodzinie, wtedy naturalne jest, że temat jest Ci bliższy. Ten punkt jest ważny i o nim piszę, bo zazwyczaj na tym etapie ludzie chcą sięgnąć po więcej informacji, albo szukają porady… wtedy też często trafiały do mnie.<br />
Ten punkt jest ważny tylko przy kombinacji z innymi.</p>
<h2>4. Ktoś Ci zwrócił na to uwagę, że być może za dużo imprezujesz/piwkujesz/pijesz.</h2>
<p>Tego nie można lekceważyć. To właśnie najczęściej bliscy zauważają pierwsi.<br />
Już jedziesz na pomarańczowym.</p>
<p>Zielone zgasło.</p>
<h2>5. Zdarza Ci się nie pamietać co robiłeś/łaś po alkoholu.</h2>
<p>Albo wstydzić się tego co znowu nawyprawiałeś/ łaś.<br />
Możesz też uważać, że bez alkoholu nie masz “gadki”, albo jesteś zbyt nieśmiały/a i alkohol dodaje Ci odwagi.</p>
<h2>6. Musisz pić coraz więcej, żeby się upić.</h2>
<p>To jest charakterystyczne, nie tylko u osób uzależnionych od alkoholu, ale także od narkotyków czy nawet pornografii. Dawka musi być coraz większa, być może przerzuciłeś/ łaś się na wódkę/whiskey/gin bo piwem się już “tak łatwo” nie upijesz.</p>
<h2>7. Obiecałeś/ łaś sobie (lub komuś), że się nie upijesz na imprezie/w weekend czy na weselu ale nie udało Ci się dotrzymać obietnicy.</h2>
<p>Być może już nie pierwszy raz&#8230;<br />
Oczywiście masz świetną wymówkę &#8211; bo przecież tak namawiali. Bo jak to nie wypić przy takiej okazji. Oj daj spokój, miałem/miałam odpuścić taką imprezę? Przecież Xxxx ma wesele/parapetówkę raz jeden jedyny raz. Byłem/ byłam przy okazji w sklepie po chleb, była promocja to kupiłem/ łam piwko, daj spokój.<br />
Następnym razem sobie odpuszczę.<br />
A wymówki za każdym razem robią się coraz bardziej wyrafinowane.</p>
<h2>8. Masz objawy odstawienia alkoholu.</h2>
<p>Na przykład po suto zakrapianym weekendzie. Albo wakacjach.</p>
<p>Jeśli masz objawy odstawienia alkoholu: czujesz się trochę jakby przeziębiony/na, poddenerwowany/na, nie możesz zebrać myśli. Czasami też występują nudności i wymioty. Proszę Cię, zgłoś się do specjalisty.</p>
<h2>Jeśli możesz odhaczyć trzy z powyższych punktów to co najmniej zastanów się nad tematem alkoholu w Twoim życiu.</h2>
<p>Najlepiej zrób sobie miesiąc, dwa przerwy.<br />
Niewyobrażalne?<br />
To oznacza, że potrzebujesz co najmniej pół roku przerwy.<br />
Nie do pomyślenia?<br />
Zgłoś się do specjalisty.</p>
<h2>No dobra, a ile to jest za dużo?</h2>
<p>No na pewno za dużo to jest codziennie. Nie ma znaczenia w jakiej ilości, jeżeli codziennie pijesz alkohol, nawet lampkę wina, zrób sobie solidny rachunek sumienia.<br />
Co weekend &#8211; też za często, w szczególności jeśli czekasz na te weekendowe piwko/ winko z utęsknieniem. Odliczasz dni do kolejnej imprezy. Jeżeli w weekend wypada Ci coś i nie możesz wypić, jesteś zły/ zła. A co najmniej niezadowolony/a.</p>
<h2>Okej, jesteś zaniepokojony/na? Nie masz z kim pogadać?</h2>
<p>Nie chcę Cię z tym zostawić.<br />
Napisz do mnie na maila hytysz [m a łpa] marta.ninja, na pewno Ci odpiszę, możemy też umówić się na rozmowę na skype. Pomogę ogarnąć chaos w głowie, zastanowić się “czy to już” i ewentualnie znaleźć dobrego specjalistę.</p>
<hr />
<p>Dopisek w roku 2019:  Jeśli po przeczytaniu artykułu masz pytania, albo chciałbyś skorzystać z mojej profesjonalnej pomocy, zapraszam <a href="https://wielogorska.pl/">do siebie na stronę</a>. Ten artykuł napisałam w 2014 roku, od 2016 roku stale pracuję z osobami uzależnionymi.</p>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/czy-masz-problem-z-alkoholem/">Czy masz problem z alkoholem? 8 niepokojących oznak</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/10/czy-masz-problem-z-alkoholem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jestem Polką i jestem z tego dumna!</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/10/dumna-polka/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/10/dumna-polka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2014 17:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy]]></category>
		<category><![CDATA[Poland]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[polskość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=389</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od kiedy wyemigrowałam zrobiłam się bardziej wrażliwa na słowa kluczowe związane z polskością. Czuję też sympatię do wszystkiego co polskie. Kiedy widzę polskie jedzenie, to naprawdę nie ma wielkiego znaczenia czy w Polsce jadłam wafelki Familijne, bo bez zastanowienia wrzucam je do koszyka. Kiedy spotykam Polaków, zawsze staram się ich pozdrowić, pogadać, no wiesz &#8211; pokazać że mamy wspólne pochodzenie. Kilka dni temu rzucił mi się w oczy wywiad z Czesławem Mozilem, o znamiennym tytule “Polacy często uważają się za lepszych niż przybysze z innych krajów i są rasistami”. Najpierw się wściekłam i stwierdziłam, że nie będę czytać tego jak sądziłam beznadziejnego artykułu. Następnego dnia, w nawiązaniu do tego wywiadu chłopak mi zwrócił uwagę, że może jednak Czesław ma trochę racji i przypomniał o kilku sytuacjach. W końcu wywiad przeczytałam. Jest genialny, tylko tytuł ma beznadziejnie tendencyjny. Kolejnego dnia na...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/dumna-polka/">Jestem Polką i jestem z tego dumna!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kiedy wyemigrowałam zrobiłam się bardziej wrażliwa na słowa kluczowe związane z polskością. Czuję też sympatię do wszystkiego co polskie. Kiedy widzę polskie jedzenie, to naprawdę nie ma wielkiego znaczenia czy w Polsce jadłam wafelki Familijne, bo bez zastanowienia wrzucam je do koszyka. Kiedy spotykam Polaków, zawsze staram się ich pozdrowić, pogadać, no wiesz &#8211; pokazać że mamy wspólne pochodzenie.</p>
<p>Kilka dni temu rzucił mi się w oczy <a href="http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138585,16738731,Czeslaw_Mozil_mocno_o_polskich_emigrantach__Polacy.html" target="_blank" rel="noopener">wywiad z Czesławem Mozilem</a>, o znamiennym tytule “Polacy często uważają się za lepszych niż przybysze z innych krajów i są rasistami”. Najpierw się wściekłam i stwierdziłam, że nie będę czytać tego jak sądziłam beznadziejnego artykułu.<br />
Następnego dnia, w nawiązaniu do tego wywiadu chłopak mi zwrócił uwagę, że może jednak Czesław ma trochę racji i przypomniał o kilku sytuacjach. W końcu wywiad przeczytałam. Jest genialny, tylko tytuł ma beznadziejnie tendencyjny.<br />
Kolejnego dnia na twitterze jedna z bardziej znanych blogerek emigrantek, napisała że największą przyjemność jej sprawia, kiedy Anglicy nie mogą zgadnąć kim jest po akcencie. To niewinne stwierdzenie&#8230;</p>
<h2>&#8230;było jak wyciągnięcie zawleczki</h2>
<p>Dlaczego my Polacy jesteśmy tak cholernie zakompleksieni? Dlaczego wstydzimy się naszego pochodzenia? Komu i co chcemy ciągle udowadniać?</p>
<p>Przyznam, że kiedy pierwszy raz mieszkałam w Londynie kilka lat temu i nikt nie mógł zgadnąć skąd pochodzę, bo nie mam typowego polskiego lica, byłam bardzo zadowolona.<br />
Kiedy się przeprowadzaliśmy i ciągle słyszałam “Tylko uważaj na Polaków”, “Unikaj polskich dzielnic” itd to nie widziałam jeszcze w tym nic złego.<br />
Kiedy słyszałam jak Polacy z niejaką wyższością wypowiadali się, że niepotrzebnie Anglia otworzyła granice dla Rumunii i Bułgarii, nie obchodziło mnie to jakoś szczególnie.</p>
<h2>Rasizm, zakompleksienie, klapki na oczach &#8211; nazwij to jak chcesz</h2>
<p>Jakiś czas temu poszłam na spotkanie dla coachów. Było tam bardzo międzynarodowe towarzystwo, w tym dwóch Polaków, profesjonalnych coachów. W pewnym momencie sytuacja zrobiła się bardzo dziwna &#8211; staliśmy tylko we trójkę, ja mówiłam po polsku, ale oni powiedzieli, że wolą raczej po angielsku. Dostałam po wizytówce (imiona i nazwiska mieli zangielszczone), dali do zrozumienia, że nie chcą być identyfikowani z Polską, i odeszli.</p>
<p>Miałam ogromne szczęście spotkać w pracy Bena, który nauczył mnie być dumną ze swojego pochodzenia. Pamiętam to jak dziś, kiedy siedzieliśmy na lunchu i powiedziałam mu, że muszę znaleźć jakiegoś dobrego nauczyciela, który pomoże mi się pozbyć mojego beznadziejnego akcentu. Ben, który jest Brytyjczykiem z krwi i kości, powiedział mi, że tego nie rozumie. On uważa, że to super że ludzie mają różne akcenty i on na przykład ma akcent z New Castle, który przecież też brzmi obco w Londynie. Powiedział też, że zna dużo Polaków, przyjaźni się z kilkoma i nie rozumie, dlaczego tak bardzo chcemy wymazać swój kraj z życia.<br />
Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Długo we mnie pracował ten temat i stwierdziłam, że on ma rację. Do cholery.</p>
<p>Umówmy się, po kilku latach mieszkania w Anglii, USA czy Niemczech nie staniesz się Anglikiem, Amerykaniniem czy Niemcem.</p>
<h2>To kim jesteś?</h2>
<p>Jako psycholog obawiam się, że tu wcale nie chodzi o Polskę. Obstawiam, że Ci ludzie po prostu nie akceptują siebie, źle się ze sobą czują i szukają na to remedium. Próbują uciec od siebie i od swoich problemów.</p>
<p>Niestety mam bardzo złą wiadomość. Nie da się uciec.<br />
Trzeba to przyjąć. W języku angielskim jest na to cudowne określenie &#8211; embrace, które oddaje to w pełni.</p>
<p>Kiedy nauczysz się akceptować swoje porażki i potknięcia, zrozumiesz, że to samo może się przytrafić innym.</p>
<p>Nikt i nic nie jest doskonałe, żaden kraj i żadna nacja.</p>
<p>Wypieranie się korzeni tylko spycha Cię w samotność.</p>
<h2>Jestem Polką i jestem z tego dumna. A Ty?</h2>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-24" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-24" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p><em>Photograph by <a href="https://www.etsy.com/uk/listing/128711674/wall-art-printpoland-map-polska-wall?ref=shop_home_active_1" target="_blank" rel="noopener">MyHomeDeco</a></em></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/dumna-polka/">Jestem Polką i jestem z tego dumna!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/10/dumna-polka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zmiany i rytuały</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/10/zmiany-rytualy/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/10/zmiany-rytualy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Oct 2014 16:21:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[rytuały]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=378</guid>

					<description><![CDATA[<p>W piątek będę się przeprowadzała 20 raz w życiu. 30 rok życia, dwudziesta przeprowadzka. Nie będę się za długo rozwodzić na tym jak bardzo lubię zmieniać miejsca pobytu, poznawać nowe okolice, znajdować kolejne ulubione kawiarnie czy ryneczki. Przejdę od razu do zmian Tyle teraz się mówi o tym, że zmiany są dobre, że nie można się ich bać, że zawsze wychodzą na dobre. To wszystko prawda, sama sobie to powtarzam w krytycznych momentach i mówię to wszystkim przyjaciółkom, które próbują się wydostać z toksycznego związku i rzuciły faceta. Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek żałowała podjęcia decyzji o zmianie w życiu, za to pamiętam kilka przypadków, kiedy ze strachu czy ze ślamazarności czegoś nie zrobiłam, i to mnie uwiera do dzisiaj. Myślę, że to o czym zapominamy, to przemyśleć co pomoże nam przejść przez te zmiany, bo choćby nie wiem jak...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/zmiany-rytualy/">Zmiany i rytuały</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W piątek będę się przeprowadzała 20 raz w życiu. 30 rok życia, dwudziesta przeprowadzka.</p>
<p>Nie będę się za długo rozwodzić na tym jak bardzo lubię zmieniać miejsca pobytu, poznawać nowe okolice, znajdować kolejne ulubione kawiarnie czy ryneczki.</p>
<h2>Przejdę od razu do zmian</h2>
<p>Tyle teraz się mówi o tym, że zmiany są dobre, że nie można się ich bać, że zawsze wychodzą na dobre. To wszystko prawda, sama sobie to powtarzam w krytycznych momentach i mówię to wszystkim przyjaciółkom, które próbują się wydostać z toksycznego związku i rzuciły faceta. Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek żałowała podjęcia decyzji o zmianie w życiu, za to pamiętam kilka przypadków, kiedy ze strachu czy ze ślamazarności czegoś nie zrobiłam, i to mnie uwiera do dzisiaj.</p>
<h2>Myślę, że to o czym zapominamy, to przemyśleć co pomoże nam przejść przez te zmiany, bo choćby nie wiem jak zmiany były cudowne, to zawsze niosą ze sobą stres</h2>
<p>Kiedy jeszcze mieszkałam w Warszawie, hodowałam storczyki. Podlewałam, przesadzałam i podziwiałam jak kwitną. Kupowałam nowe odżywki, doniczki i cieszyłam się nimi codziennie. Kiedy mieliśmy się przeprowadzać do Londynu, było dla mnie oczywiste, że muszę je zabrać. Każdy kto hodował kiedyś te kwiaty zrozumie, że są bardzo delikatne, więc nie było mowy żeby je spakować w bagaż, czy nawet czymś owinąć. Wiozłam je w nogach w samochodzie przez ponad 1500 kilometrów. Było BARDZO ciasno, ale musiałam zabrać ze sobą tę cząstkę domu.</p>
<p>A wyglądało to tak:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/10/2013-10-06-13.16.45.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-386" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/10/2013-10-06-13.16.45-1024x768.jpg" alt="2013-10-06 13.16.45" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/10/2013-10-06-13.16.45-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/10/2013-10-06-13.16.45-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/10/2013-10-06-13.16.45-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/10/2013-10-06-13.16.45.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Wzięłam też ulubione kubki do kawy. Oczywistość.</p>
<p>Aczkolwiek nie polecam wzięcia storczyka pod pachę i pójścia na rozmowę kwalifikacyjną, nawet jeśli jego bliskość jest dla Ciebie niezwykle relaksująca ;)</p>
<h2>Polecam za to skupienie się na rytuałach</h2>
<p>Pewnie wiesz, że dla dzieci rytuały są niezwykle ważne? To one pomagają zasnąć oraz ogólnie dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. No cóż, w tej kwestii nie zmieniamy się w życiu aż tak bardzo, po prostu rośnie nam tolerancja.</p>
<p>Powszechnie znanym rytuałem jest kawa. Kiedy musiałam ją odstawić, miałam ogromne trudności z wstawaniem.</p>
<p>Mi rytuały bardzo pomagają w adaptacji w nowym środowisku, i to nieważne czy to się tyczy przeprowadzki czy zmiany pracy. Rano piję kawę z miodem, jem owsiankę, ubieram czarną sukienkę i wygodne buty, wysiadam przystanek wcześniej i robię sobie spacer. Ludzi zwykle zaczynam poznawać od miejsc do których chcieliby się wybrać, miejsc które polecają i które następnym razem by ominęli. Dużo się uśmiecham i staram aktywnie uczestniczyć w życiu pracowym.</p>
<p>Działa w 100% przypadków w moim życiu.</p>
<h2>Rytuały są ważne i trzeba je pielęgnować, także po to aby potem w momencie, kiedy ich potrzebujemy &#8211; po prostu włączyć skrypt.</h2>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-25" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-25" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p><em>Photograph by <a href="https://www.flickr.com/photos/57469740@N02/15137512577/" target="_blank" rel="noopener">Felipe Uribe </a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/10/zmiany-rytualy/">Zmiany i rytuały</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/10/zmiany-rytualy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie reagujesz? Jesteś współwinna</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/09/przemoc-nie-reagujesz-jestes-wspolwinna/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/09/przemoc-nie-reagujesz-jestes-wspolwinna/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Sep 2014 15:40:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=357</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedyś pojechałam na wakacje do ciepłego kraju z ludźmi, którzy byli znajomymi znajomych. Pierwszego wieczoru wybraliśmy się na kolację i jako że się prawie nie znaliśmy, zaczęliśmy rozmowę od standardowych tematów &#8211; skąd pochodzimy i gdzie mieszkamy. Kasia (imię niezmienione) zaczęła opowiadać, że mieszkają w bloku na obrzeżach Warszawy, w mieszkaniu z oknami od studni; narzekała, że przez to dźwięki z całego bloku bardzo się niosą. Chciałabym pamiętać jej dokładne słowa, ale to było jakieś 6 lat temu, w każdym razie powiedziała, że mają kiepskich sąsiadów, bo się ciągle tłuką, “no dosłownie słyszymy jak on rzuca w nią różnymi przedmiotami, wyobrażasz sobie?”, no i że z tego powodu mają często zepsuty wieczór, bo muszą zamykać okna. Zapytałam ją, czy dzwonią na policję. Prawie mnie opluła jedzeniem, tak była oburzona pytaniem &#8211; “No coś ty, to nie nasza sprawa, nie będziemy...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/przemoc-nie-reagujesz-jestes-wspolwinna/">Nie reagujesz? Jesteś współwinna</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś pojechałam na wakacje do ciepłego kraju z ludźmi, którzy byli znajomymi znajomych. Pierwszego wieczoru wybraliśmy się na kolację i jako że się prawie nie znaliśmy, zaczęliśmy rozmowę od standardowych tematów &#8211; skąd pochodzimy i gdzie mieszkamy. Kasia (imię niezmienione) zaczęła opowiadać, że mieszkają w bloku na obrzeżach Warszawy, w mieszkaniu z oknami od studni; narzekała, że przez to dźwięki z całego bloku bardzo się niosą. Chciałabym pamiętać jej dokładne słowa, ale to było jakieś 6 lat temu, w każdym razie powiedziała, że mają kiepskich sąsiadów, bo się ciągle tłuką, “no dosłownie słyszymy jak on rzuca w nią różnymi przedmiotami, wyobrażasz sobie?”, no i że z tego powodu mają często zepsuty wieczór, bo muszą zamykać okna.</p>
<p>Zapytałam ją, czy dzwonią na policję. Prawie mnie opluła jedzeniem, tak była oburzona pytaniem &#8211; “No coś ty, to nie nasza sprawa, nie będziemy się wtrącać”.</p>
<p>Do dzisiaj na samo wspomnienie tej sytuacji podnosi mi się ciśnienie.</p>
<p>Powiedziałam Kasi głośno i dobitnie co o tym myślę, na co Kasia się obraziła i wyszła. Mąż za nią pobiegł. (niestety nie pamiętam imienia, a chętnie bym się podzieliła).<br />
I w takiej właśnie atmosferze zaczęły się moje 2 tygodniowe wakacje w Egipcie.</p>
<p>Brzydzę się hipokryzją droga Kasiu, Ty się w niej taplasz.</p>
<h2>Wzruszasz się losem piesków ze schroniska, a nie dzwonisz na policję kiedy słyszysz przemoc domową za ścianą?</h2>
<p>Nie myślisz o dzieciach, które są w tym mieszkaniu? Brak reakcji to przyzwolenie, a to czyni cię współwinną.</p>
<p>Nie przemawiają do mnie też argumenty, że sąsiedzi nie słyszeli jak on ją napieprzał. Wiesz o co mi chodzi? Zawsze po jakimś małżeńskim morderstwie, w telewizji przepytują sąsiadów, którzy przez uchylone drzwi zmartwionym głosem mówią, że “nie, ależ nie, nic nie było słychać, przecież inaczej coś by się zrobiło”. Jako psycholog umiem znaleźć wytłumaczenie tego zachowania, ale jako człowiek nie mogę się z tym pogodzić.</p>
<p>Nie ma we mnie zgody na akceptację tego zjawiska.</p>
<h2>Nie chcę żeby kolejne pokolenia rosły w przekonaniu, że przemoc jest ok dopóki cię osobiście nie dotyczy</h2>
<p>Kasia swoim brakiem reakcji uczy dzieci tego tyrana zza ściany, że muszą liczyć na siebie, że świat ma ich w dupie.<br />
Taką samą lekcję przekazuje swoim dzieciom &#8211; wystarczy się odwrócić, i po sprawie.</p>
<p>Louis Alarcon Arias, który jest współzałożycielem Niebieskiej Linii, był moim wykładowcą na studiach i to on wpłynął na moją radykalną postawę w tej sprawie. Jego opowieści z pracy były wstrząsające, ale najbardziej zapamiętałam kiedy mówił o tym, jak sam pierwszy raz zetknął się z przemocą w swoim bloku. Notabene też mieszkał w mieszkaniu z oknem na studnię, i pewnego dnia usłyszał że sąsiad na górze spuszcza lanie dziecku. Wyjrzał przez okno, krzyknął “nie wolno bić dzieci” (a głos miał donośny, bo duży z niego chłop) i to podziałało jak magiczna różdżka, nastała cisza. Sprawca przemocy dostał informację, że nie ma zgody na jego postępowanie.</p>
<p>Napisałam ten tekst w reakcji <a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,98083,16707996,Przemoc_jest_obok_nas__Ludzie_ja_widza__ludzie_ja.html?utm_source=facebook.com&amp;utm_medium=SM&amp;utm_campaign=FB_wysokieobcasy" target="_blank" rel="noopener">na ten artykuł</a> w Wysokich Obcasach, wczoraj na gorąco przed snem spisywałam myśli w evernote, i chyba tylko ten wentyl spowodował, że dałam radę zasnąć. Bardzo mnie porusza ten temat. Przeczytałam też komentarze pod linkiem <a href="https://www.facebook.com/wysokieobcasy?fref=ts" target="_blank" rel="noopener">na ich fanpage</a>, i one mnie przekonują, że jednak większość społeczeństwa jest po dobrej stronie mocy. Serce rośnie &lt;3</p>
<h2>Warto się zastanowić nad swoją postawą wobec przemocy, żeby potem w sytuacji alarmowej bez wahania sięgnąć po telefon.</h2>
<p>Ja nie mam żadnych wątpliwości.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-26" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-26" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/przemoc-nie-reagujesz-jestes-wspolwinna/">Nie reagujesz? Jesteś współwinna</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/09/przemoc-nie-reagujesz-jestes-wspolwinna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sardynia &#8211; zdjęcia część II + 2 miejsca które musisz zobaczyć</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-polecane-miejsca/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-polecane-miejsca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Sep 2014 19:22:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy - Sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[Zwiedzanie Sardynii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=316</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jest to ostatnia część mojej relacji z Sardynii. Napisałam Ci o dwóch miejscach, które zrobiły na mnie niesamowite wrażenie i które bez Cienia wątpliwości możesz zaliczyć jako konieczne do zobaczenia. Zacznę może od wyspy La Maddalena W każdym przewodniku znajdziesz jej opis &#8211; różowe piaski, przepiękne plaże i ogólnie raj na ziemi. To jest wyspa która znajduje się na północy Sardynii i trzeba na nią przepłynąć promem. Co ciekawe, na południu wypowiadają się o niej z lekką pogardą, jako że to jest mega zatłoczone turystycznie miejsce. No cóż, trochę racji mają, a trochę nie, bo kiedy my tam byliśmy, to było już poza sezonem (początek września) i na plażach oprócz nas nie było więcej niż 7-10 osób. Tego raczej strasznym tłumem nazwać nie można chyba, co? My jak zwykle poszliśmy na żywioł i na promie dopiero zauważyliśmy, że z La...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/sardynia-polecane-miejsca/">Sardynia &#8211; zdjęcia część II + 2 miejsca które musisz zobaczyć</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jest to ostatnia część mojej relacji z Sardynii. Napisałam Ci o dwóch miejscach, które zrobiły na mnie niesamowite wrażenie i które bez Cienia wątpliwości możesz zaliczyć jako konieczne do zobaczenia.</p>
<h2>Zacznę może od wyspy La Maddalena</h2>
<p>W każdym przewodniku znajdziesz jej opis &#8211; różowe piaski, przepiękne plaże i ogólnie raj na ziemi. To jest wyspa która znajduje się na północy Sardynii i trzeba na nią przepłynąć promem. Co ciekawe, na południu wypowiadają się o niej z lekką pogardą, jako że to jest mega zatłoczone turystycznie miejsce.</p>
<p>No cóż, trochę racji mają, a trochę nie, bo kiedy my tam byliśmy, to było już poza sezonem (początek września) i na plażach oprócz nas nie było więcej niż 7-10 osób. Tego raczej strasznym tłumem nazwać nie można chyba, co?</p>
<p>My jak zwykle poszliśmy na żywioł i na promie dopiero zauważyliśmy, że z La Maddaleny można przejechać mostami na dwie inne wyspy. Nie mogłam przepuścić takiej okazji, bo to mogło oznaczać puste plaże. A co za tym idzie kąpiele nago.</p>
<p>Puste plaże znaleźliśmy na samym południu wyspy Caprera. Patrz czerwona strzałka na mapie!</p>
<p>Poza tym &#8211; szczerze polecam objechanie całej wyspy wzdłuż i wszerz, sama jazda nie zajmie więcej niż 2-3 godziny. W tym celu wybierz prom przewoźnika który kursuje całą dobę, żeby mieć dużo czasu na wszystko i się nie spinać.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/la-maddalena.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-323" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/la-maddalena.png" alt="la maddalena" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/la-maddalena.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/la-maddalena-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/la-maddalena-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Btw &#8211; na mapie widzisz gwiazdki &#8211; oznaczyłam nimi miejsca ze spektakularnym widokiem.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2552.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-319" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2552-1024x768.jpg" alt="IMG_2552" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2552-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2552-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2552-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2552.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>To zdjęcie zrobione z powrotnego promu. Było pięknie.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916195945.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-324" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916195945.png" alt="Fotor0916195945" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916195945.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916195945-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916195945-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Miasteczko La Maddalena. Bardzo urocze, typowo włoskie :)</p>
<h2>Niesamowite góry</h2>
<p>Trasa którą przejechaliśmy jest polecana przez przewodnik Lonely Planet jako ikoniczna. I serio, nie wiem co więcej dodać, bo jest tak piękna, że praktycznie cały czas jechaliśmy z opadniętymi szczękami. Droga wiedzie przez wysokie góry, jest bardzo kręta, czasami można się przestraszyć ;)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916200638.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-325" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916200638.png" alt="Fotor0916200638" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916200638.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916200638-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/fotor0916200638-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2744.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-321" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2744-1024x768.jpg" alt="IMG_2744" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2744-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2744-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2744-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2744.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a> <a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2767.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-322" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2767-1024x768.jpg" alt="IMG_2767" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2767-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2767-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2767-400x300.jpg 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2767.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Google się myli, bo to trasa na conajmniej 2,5 godziny.</p>
<p>Ciekawostka &#8211; wracaliśmy nocą tymi krętymi ścieżkami i czułam się jakbym jechała w czarną, nieskończoną pustkę. Troszkę się bałam.</p>
<script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-27" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-27" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin -->
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/sardynia-polecane-miejsca/">Sardynia &#8211; zdjęcia część II + 2 miejsca które musisz zobaczyć</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-polecane-miejsca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cenne wskazówki przed wyjazdem na Sardynię i do Włoch</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-wakacje/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-wakacje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2014 11:52:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy - Sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia roadtip]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia zwiedzanie samochodem]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mamy ogromne szczęście znać Sardynkę i kilku Włochów, którzy dali nam kilka cennych wskazówek przed wyjazdem, przede wszystkim jakie wino pić i gdzie szukać rajskich plaż. To właśnie oni nas zainspirowali do tego, żeby odwiedzić Sardynię! W podziękowaniu przywieźliśmy kilka win i umówiliśmy się na włoską kolację (którą na szczęście ona ugotuje), aby przedyskutować cudowności Sardynii  ;-) Niestety, wstyd przyznać, ale to były wakacje do których się nie przygotowaliśmy i zaliczyliśmy mnóstwo wpadek, a wiele z nich kosztowało nas konkretne pieniądze. Hitem był początek. Lot był opóźniony o około 6 godzin od pierwotnego zaplanowanego startu, co oznaczało, że mieliśmy wylądować na Sardynii o 4 rano. O części spóźnienia wiedzieliśmy wcześniej, bo dostaliśmy maila od przewoźnika. Zupełnie jednak nie przyszło nam do głowy sprawdzić do której jest otwarta wypożyczalnia samochodów na lotnisku w Olbii, co sprawiło, że oczywiście w środku nocy...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/sardynia-wakacje/">Cenne wskazówki przed wyjazdem na Sardynię i do Włoch</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy ogromne szczęście znać Sardynkę i kilku Włochów, którzy dali nam kilka cennych wskazówek przed wyjazdem, przede wszystkim jakie wino pić i gdzie szukać rajskich plaż. To właśnie oni nas zainspirowali do tego, żeby odwiedzić Sardynię! W podziękowaniu przywieźliśmy kilka win i umówiliśmy się na włoską kolację (którą na szczęście ona ugotuje), aby przedyskutować cudowności Sardynii  ;-)</p>
<p>Niestety, wstyd przyznać, ale to były wakacje do których się nie przygotowaliśmy i zaliczyliśmy mnóstwo wpadek, a wiele z nich kosztowało nas konkretne pieniądze.</p>
<p>Hitem był początek. Lot był opóźniony o około 6 godzin od pierwotnego zaplanowanego startu, co oznaczało, że mieliśmy wylądować na Sardynii o 4 rano. O części spóźnienia wiedzieliśmy wcześniej, bo dostaliśmy maila od przewoźnika. Zupełnie jednak nie przyszło nam do głowy sprawdzić do której jest otwarta wypożyczalnia samochodów na lotnisku w Olbii, co sprawiło, że oczywiście w środku nocy zostaliśmy bez samochodu, 40 km od miejsca noclegu. Jakbyśmy pierwszy raz w życiu wypożyczali samochód! Naprawdę nie wiem czym było spowodowane to zaćmienie. Także posłuchaj rady cioci Ninja:</p>
<h2>Sprawdź w jakich godzinach jest otwarta wypożyczalnia samochodów</h2>
<p>Kolejne wpadki nie były aż tak spektakularne.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/plaze-kamieniste-sardynia.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-292" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/plaze-kamieniste-sardynia.png" alt="plaze kamieniste Sardynia" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/plaze-kamieniste-sardynia.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/plaze-kamieniste-sardynia-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/plaze-kamieniste-sardynia-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Pierwszego dnia pojechaliśmy na pobliską plażę. Kamienistą, dodam. Miejsce było trochę zatłoczone, więc chcieliśmy poszukać zacisznego zakątka. Szliśmy boso, pamiętając z Chorwacji z zeszłego roku, że kamienie były gładkie jak pupcia niemowlaka. Niestety jak się pewnie już domyślasz, te na Sardynii nie były, i tak oto pierwszego dnia zrobiłam sobie ranę na podbiciu stopy, która nie zagoiła mi się aż do końca pobytu. No cóż, zdarłam sobie kawałek skóry, do żywego mięsa, więc nie jest specjalnie zaskakujące, że  stopa się nie zagoiła, skoro bez przerwy moczyłam ją w słonej wodzie. Bolało codziennie i do tego kulałam na plaży, bo musiałam chodzić na palcach.</p>
<h2>Weź buty do kąpieli</h2>
<p>Sporo plaż na Sardynii jest kamienistych, także na pewno Ci się przydadzą.</p>
<h2>Sprawdź jaki depozyt musisz wpłacić w wypożyczalni samochodów</h2>
<p>My nie sprawdziliśmy, bo naprawdę często korzystamy z usług wypożyczalni i depozyt nigdy nie przekraczał 500 euro. Oj jak się zdziwiliśmy! Okazało się, że depozyt za Fiata 500 w Europcar to 900 euro. Nasze karty kredytowe nie ogarniają takich kwot, bo chronimy się przed niekontrolowanymi zakupami ;-) Także wyjście było jedno &#8211; trzeba było dokupić pełne ubezpieczenie, 20 euro dziennie, aby obniżyć depozyt do 300 euro.</p>
<h2>Bardzo polecam Ci wykupienie pełnego ubezpieczenia samochodu (dotyczy tylko Włoch)</h2>
<p>Potem bardzo się cieszyliśmy, że je mamy, bo Włosi… eh… jakby to delikatnie ująć? Mają gdzieś samochody i generalnie o nie nie dbają. Nigdy w życiu nie widziałam tylu poobijanych samochodów, co na Sardynii. Bardzo się cieszę, że nie musieliśmy się martwić o naszego fiacika.</p>
<h2>Następnym razem poleciałabym na południe Sardynii do Cagliari, a nie do Olbii</h2>
<p>Północ jest o wiele bardziej zatłoczona, to taki trochę Kołobrzeg czy też deptak w Sopocie. Knajpy i plaże pełne turystów. Na południu jest bardziej swojsko, bez problemu trafiliśmy do restauracji, w których byliśmy jedynymi nie-miejscowymi. Z kelnerami dogadywaliśmy się na migi, a żegnani byliśmy uściskami i całusami. Szybko przyjęli nas do rodziny :D</p>
<p>Co do godzin otwarcia lokali, to pamiętaj, że</p>
<h2>obowiązuje sjesta!</h2>
<p>Do końca nie wiadomo w jakich godzinach, ale mniej więcej zaczyna się o 13.00 (choć powinna o 14.00), a kończy o 17.00 (choć powinna o 16.00). Jeśli chcesz zjeść wczesny obiad, zrób to koło godziny 12.00. Na kolację Włosi zbierają się koło godziny 20.00 &#8211; 21.00, a w jednym miejscu siedzieliśmy sami do prawie 22.00, po czym restauracja zaczęła się wypełniać.</p>
<h2>Sardyńskie jedzenie i wino, które musisz spróbować</h2>
<p>Kilka rad od serca, a także od Sardynki:</p>
<p>&#8211; jedz jak najwięcej owoców morza. O jeżu, Włosi naprawę wiedzą jak je przyrządzać! Zwykłe spaghetti z małżami smakuje jak kawałek nieba.<br />
&#8211; spróbuj kombinacji: ser Fuso (w sklepie znajdziesz go w lodówce, zwykle sprzedawany w słoiczkach) + sardyński chleb, który wygląda jak okrągły, cienki wafel. Niebo w gębie!<br />
&#8211; tuńczyk czerwony (red tuna) &#8211; wspaniała, przepyszna ryba, a jeszcze Włosi ją tak przyprawiają, że ślinka mi cieknie na samo wspomnienie. Jest to przysmak południowej Sardynii.<br />
&#8211; czerwonego tuńczyka je się tylko z czerwonym winem z rodzaju Cannonau di Sardegna , które zresztą też jest specjalnością południowej Sardynii.<br />
&#8211; nie wiem jaką kawę pijesz na co dzień, ja zwykle flat white albo latte. Jednak na Sardynii piłam i Tobie też gorąco polecam picie kawy we włoskim stylu, czyli espresso. Nie wiem jak to możliwe &#8211; ale z odrobiną cukru jest po prostu przepyszna. Poza tym klimat sprzyja, aby nie wlewać w siebie dużych kubków gorącej cieczy ;)<br />
&#8211; typowe włoskie śniadanie &#8211; croissant + espresso. Jeśli jesteś w knajpie, w której nie mają rano croissantów, idź do innej, prawdziwie włoskiej.<br />
&#8211; wino jest tanie i pyszne. Moje ulubione to białe wino Aliante, które jest bardzo delikatnie gazowane.<br />
&#8211; kolejnym miejscowym przysmakiem jest Mirto; powiedziałabym, że to odpowiednik polskiej wiśniówki, zamawia się kieliszeczek tego specjału po kolacji. Mi osobiście nie smakowało, ale Krzyśkowi bardzo.<br />
&#8211; nie zauważyłam tego wcześniej w innych krajach &#8211; ale na Sardynii zwykle (w 99%) to co najlepsze i specjalność restauracji jest umieszczone na pierwszej pozycji w menu. Tak zamawialiśmy przystawki i zwykle była to kombinacja wszystkich owoców morza. Pycha!</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/sardynia-wino-i-oliwa.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-290" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/sardynia-wino-i-oliwa.png" alt="Sardynia wino i oliwa" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/sardynia-wino-i-oliwa.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/sardynia-wino-i-oliwa-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/sardynia-wino-i-oliwa-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Poza tym&#8230;</p>
<h2>Nie jedź na Sardynię w sierpniu (do Włoch też nie)</h2>
<p>… bo to czas wakacji i wolnego we Włoszech. Jest to najbardziej turystyczny miesiąc w roku, hotele, knajpy i plaże są wypełnione po brzegi. Wrzesień za to jest świetną porą! Bardzo polecam! Codziennie mieliśmy 30 stopni i pełne słońce, a temperatura wody wynosiła 25 stopni. Od gospodarza jednego z naszych airbnb dowiedzieliśmy się, że północ i południe wyspy różnią się pod względem pogody. Na południu odczuwalne są silne wpływy z Afryki, więc jest o wiele cieplejsze w porównaniu do północy, i nigdy nie ma śniegu. Minimum 20 stopni ciepła jest tam od marca do października, w styczniu około 10-15 na plusie.</p>
<h2>Polecam prywatne kwatery, nie hotele</h2>
<p>Nie są wcale tańsze, ale jeśli dobrze trafisz to czekają Cię pogawędki z miejscowymi, cenne wskazówki i ciasto na powitanie. Do <a href="http://www.tripadvisor.co.uk/Restaurant_Review-g644262-d4736323-Reviews-L_ancora-Portoscuso_Province_of_Carbonia_Iglesias_Sardinia.html">najlepszej knajpy</a> trafiliśmy dzięki rekomendacji Maxa. Niech mnie gęś kopnie, jeśli nie wrócę tam na przystawkę i spaghetti z owocami morza. Zaliczam to miejsce do moich top 3 najlepszych restauracji w jakich byłam w życiu. Na pierwszej pozycji.</p>
<p>Najlepsze b&amp;b w jakim byliśmy to <a href="http://www.bbleginestreportoscuso.com/eng/home" target="_blank" rel="noopener">Le Ginestre </a>w Portoscuso,prowadzi je wspomniany Max. Akurat to zabukowaliśmy przez booking.com. Widok z naszego okna:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2721.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-294" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2721-1024x768.jpg" alt="IMG_2721" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2721-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2721-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2721-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2721-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><em>Dużo więcej zdjęć z Sardynii znajdziesz na <a href="http://instagram.com/marta.ninja" target="_blank" rel="noopener">moim instagramie</a> (nick: marta.ninja)</em></p>
<p>Tydzień to za mało, żeby ogarnąć całą wyspę, ale myślę, że na zwiedzenie południa czy północy to wystarczający czas. My chcielibyśmy tam jak najszybciej wrócić, na przykład na 4 dni, polecieć do Cagliari, wypożyczyć samochód, wybrać się na połowy tuńczyka, jeszcze raz przejechać cudną trasę, o której <a title="Sardynia poza turystycznym szlakiem. Zdjęcia część I" href="http://marta.ninja/2014/09/sardynia-roadtrip/" target="_blank" rel="noopener">pisałam wcześniej</a>, no i jeść, jeść, JEŚĆ!!!</p>
<p>Na koniec zdjęcia, po lewej początek pobytu, po prawej ostatni dzień. Tak wygląda smutna Ninja.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/smutna-ninja.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-297" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/smutna-ninja.png" alt="smutna ninja" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/smutna-ninja.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/smutna-ninja-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/smutna-ninja-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<h3><script>(function() {
	window.mc4wp = window.mc4wp || {
		listeners: [],
		forms: {
			on: function(evt, cb) {
				window.mc4wp.listeners.push(
					{
						event   : evt,
						callback: cb
					}
				);
			}
		}
	}
})();
</script><!-- Mailchimp for WordPress v4.9.4 - https://wordpress.org/plugins/mailchimp-for-wp/ --><form id="mc4wp-form-28" class="mc4wp-form mc4wp-form-1383 mc4wp-form-theme mc4wp-form-theme-light" method="post" data-id="1383" data-name="Default sign-up form" ><div class="mc4wp-form-fields"><style type="text/css">
.email-name {
	border: none;
	padding: 0;
	margin-bottom: 5px;
}
.mc4wp-form {
    background-color: #FFFFE6;
    padding: 15px 15px 5px;
    border: none;
}
.nl-intro {
    margin: 5px 0 20px;
    font-weight: bold;
    line-height: 1.3;
}
.nl-email {
    padding-right: 5px !important;
    width: 50%
}
.nl-name {
    width: 50%;
    padding-right: 5px !important;
}
.nl-email,.nl-name {
    float: left;
}
.nl-name input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/10/name-e1414795623365.png) 5px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}
.nl-email input {
	background: #fff url(/wp-content/uploads/2014/11/email.png) 6px no-repeat !important;
	padding-left: 35px !important;
}

.signup-button {
    text-align: center;
}
.signup-button input {
    border-color: #999 !important;
    padding: 7px 35px !important;
    font-weight: bold !important;
}
.signup-button input[type="submit"]:hover,.signup-button input[type="submit"]:active,.signup-button input[type="submit"]:focus {
background: #fff !important;
color: #00a8da !important;
}
.mc4wp-alert {
	font-size: 0.9em;
}
</style>
<fieldset class="email-name">
<p class="nl-intro">
Zapisz się na newsletter i dołącz do grona ludzi, którzy pomagają mi planować Podróż, oraz z którymi co miesiąc dzielę się swoimi znaleziskami i marzeniami
</p>
<p class="nl-name">
<input type="text" name="FNAME" placeholder="Tutaj wpisz swoje imię" required="required">
</p>
<p class="nl-email">
<input type="email" id="mc4wp_email" name="EMAIL" placeholder="A tutaj wpisz swój adres e-mail" required />
</p>
<p class="signup-button">
<input type="submit" value="Zapisz się!" />
</p>
</fieldset>
</div><label style="display: none !important;">Leave this field empty if you're human: <input type="text" name="_mc4wp_honeypot" value="" tabindex="-1" autocomplete="off" /></label><input type="hidden" name="_mc4wp_timestamp" value="1747349083" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_id" value="1383" /><input type="hidden" name="_mc4wp_form_element_id" value="mc4wp-form-28" /><div class="mc4wp-response"></div></form><!-- / Mailchimp for WordPress Plugin --></h3>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/sardynia-wakacje/">Cenne wskazówki przed wyjazdem na Sardynię i do Włoch</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-wakacje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sardynia poza turystycznym szlakiem. Zdjęcia część I</title>
		<link>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-roadtrip/</link>
					<comments>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-roadtrip/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[marta.ninja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Sep 2014 22:01:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy - Sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[roadtrip]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia roadtip]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[sardynia zwiedzanie samochodem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://marta.ninja/?p=244</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pomimo tego, że pewnie wcale nie powinnam wrzucać tych zdjęć, tylko zrobić podsumowujący wpis ze zdjęciami z całej Sardynii, to jednak nie mogę się powstrzymać, żeby się z Tobą tym nie podzielić! Dzisiaj zrobiliśmy 5 godzin trasy, i około 3 godziny z niej prowadziło przez tak cudowne tereny, że nie spocznę dopóki tego nie zapiszę. Jak zwykle szukaliśmy plaży. Mam przewodnik lonely planet, ale nie korzystamy z jego rekomendacji, bo to zawsze oznacza tłumy na piasku. Po prostu patrzymy na mapę i wybieramy najbardziej oddalony punkt od głównej drogi, zawsze działa ;-) Dzięki temu tym razem znaleźliśmy tą cudowną piaszczystą plażę! Jeszcze nigdy w życiu nie kąpałam się w morzu, gdzie zejście jest piaszczyste, ale zaraz po wejściu spacerujesz po wielkich głazach. Niesamowite! Zejście nie było może najłatwiejsze, ale często to co trudne to zdobycia smakuje najlepiej! Trasa jak już...</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/sardynia-roadtrip/">Sardynia poza turystycznym szlakiem. Zdjęcia część I</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pomimo tego, że pewnie wcale nie powinnam wrzucać tych zdjęć, tylko zrobić podsumowujący wpis ze zdjęciami z całej Sardynii, to jednak nie mogę się powstrzymać, żeby się z Tobą tym nie podzielić! Dzisiaj zrobiliśmy 5 godzin trasy, i około 3 godziny z niej prowadziło przez tak cudowne tereny, że nie spocznę dopóki tego nie zapiszę.</p>
<p>Jak zwykle szukaliśmy plaży. Mam przewodnik lonely planet, ale nie korzystamy z jego rekomendacji, bo to zawsze oznacza tłumy na piasku. Po prostu patrzymy na mapę i wybieramy najbardziej oddalony punkt od głównej drogi, zawsze działa ;-) Dzięki temu tym razem znaleźliśmy tą cudowną piaszczystą plażę! Jeszcze nigdy w życiu nie kąpałam się w morzu, gdzie zejście jest piaszczyste, ale zaraz po wejściu spacerujesz po wielkich głazach. Niesamowite! Zejście nie było może najłatwiejsze, ale często to co trudne to zdobycia smakuje najlepiej!</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/1sard.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-245" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/1sard.png" alt="1sard" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/1sard.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/1sard-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/1sard-400x300.png 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Trasa jak już wspomniałam była bardzo malownicza, bo wiodła przez góry.  Za każdym pagórkiem czekała na nas niespodzianka! Przez około połowę czasu był asfalt, a potem już piasek. Na google maps nie widać było absolutnie żadnej różnicy, co mnie bardzo zdziwiło.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2611.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-247" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2611-1024x768.jpg" alt="IMG_2611" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2611-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2611-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2611-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2611-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>A już najbardziej mnie zdziwiło, kiedy się okazało że nie ma mostu&#8230; I musieliśmy przejechać rzekę. Rozumiem, że kiedy jest pora deszczowa to ta droga jest nieprzejezdna&#8230; Dodam jeszcze, że ludzie zawracali i nie chcieli tędy przejeżdżać. Ale nas nic nie cofnie ;-)</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2601.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-253" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2601-1024x768.jpg" alt="IMG_2601" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2601-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2601-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2601-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2601-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Potem jeszcze raz musieliśmy przekroczyć strumień ;-) Następnie natknęliśmy się na opuszczone miasto Naraculi. Zupełnie puste i ogrodzone. Zrobiło na nas nieasmowite wrażenie. &lt;teraz doczytałam, że to jest pozostałość po kopalnii z XIX wieku, która splajtowała&gt;. Przez wiele kilometrów ciągnie się bardzo stary rurociąg przy drodze, w którym nadal coś płynie.</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/2ssard.png"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-246" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/2ssard-1024x768.png" alt="2Ssard" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/2ssard-1024x768.png 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/2ssard-300x225.png 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/2ssard-400x300.png 400w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/2ssard.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>Potem bardzo długo jechaliśmy malowniczą drogą pod górę i ukazała nam się brama do tego oto miasta, Pitzinurri:</p>
<p><a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2659.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-250" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2659-1024x768.jpg" alt="IMG_2659" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2659-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2659-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2659-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2659-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>A następnie widok. Właśnie w tej chwili kombinujemy, żeby odwołać kolejne airbnb, aby móc tutaj wrócić chociaż na jedną noc. Jeśli nie uda się tym razem, to bezwarunkowo muszę tu wrócić. MUSZĘ. Mam tylko telefon, więc zdjęcia są takie sobie, ale mam nadzieję że oddają chociaż cząstkę tego miejsca.<a href="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2661.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-251" src="http://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2661-1024x768.jpg" alt="IMG_2661" width="1024" height="768" srcset="https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2661-1024x768.jpg 1024w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2661-300x225.jpg 300w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2661-2048x1536.jpg 2048w, https://marta.ninja/wp-content/uploads/2014/09/img_2661-400x300.jpg 400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja/2014/09/sardynia-roadtrip/">Sardynia poza turystycznym szlakiem. Zdjęcia część I</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://marta.ninja">marta.ninja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://marta.ninja/2014/09/sardynia-roadtrip/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
